Wielu łask Bożej Dzieciny
pokoju serca
i miłości bliźniego
życzy naszym czytelnikom
Katolik Tradycji Przegląd Prasy
Giotto di Bondone 'Ucieczka do Egiptu"
wtorek, 24 grudnia 2013
piątek, 20 grudnia 2013
"Polacy, wtórni poganie"
Już dawno nasz portal pisał o "pełzającej apostazji" w Polsce.
Publicysta i filozof katolicki drTomasz P.Ternikowki dokonał tej smutnej syntezy w poniższym artykule.
Publicysta i filozof katolicki drTomasz P.Ternikowki dokonał tej smutnej syntezy w poniższym artykule.
Okazuje się, że dominują u nas postkatolicy. Ludzie, dla których wiara jest jedynie ważnym elementem tożsamości społecznej, narodowej
i kręgosłupem moralnym państwa (to częste zjawisko po prawej stronie sceny politycznej) albo tylko swoistym kulturowym sztafażem – twierdzi publicysta.
Wyniki badań TNS przeprowadzone dla „Gazety Wyborczej”, a dotyczące religijności Polaków, potwierdzają to, co księża i zaangażowani świeccy wiedzą od dawna: Polska nie jest już krajem w większości katolickim. Większość z nas stanowią bowiem niewierzący i niepraktykujący „wtórni poganie”, którzy wciąż jeszcze – z zupełnie nieracjonalnych, czysto kulturowych powodów – określają siebie mianem „katolików”.
Brak cukru w cukrze
Niestety, słowa te nie są przesadzone. Na 96 procent Polaków deklarujących się jako katolicy, tylko 81 procent uznaje istnienie Boga, a odpowiednio 48 i 47 procent wierzy w śmierć Chrystusa na Krzyżu i Jego Zmartwychwstanie. Są to ludzie ochrzczeni i posługujący się autoidentyfikacją katolika, lecz w istocie niewierzący. Nie tylko nie mają oni wiele wspólnego z katolicyzmem, ale nawet z bardzo szeroko pojętym chrześcijaństwem.
Śmierć i Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa są bowiem centralnymi wydarzeniami (a to znaczy o wiele więcej niż dogmatami) chrześcijaństwa. „Przypominam, bracia, Ewangelię, którą wam głosiłem (...) Przez nią również będziecie zbawieni, jeżeli ją zachowacie tak, jak wam rozkazałem... (…) Przekazałem wam na początku to, co przejąłem: że Chrystus umarł – zgodnie z Pismem – za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem” – wskazywał w I Liście do Koryntian św. Paweł. I dodawał: „jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara. (...) jeżeli Chrystus nie zmartwychwstał, daremna jest wasza wiara i aż dotąd pozostajecie w swoich grzechach” – dodawał Apostoł pogan.
Te słowa pokazują, że niemal połowa Polaków deklarujących się jako katolicy nie wie, w co wierzy. Jeszcze gorzej rzecz się ma z innymi prawdami wiary. W Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny (ciekawe swoją drogą byłoby sprawdzenie, czy respondenci rzeczywiście wiedzieli, że pyta się ich o to, czy Maryja nie została dotknięta skazą grzechu pierworodnego, a nie o to, czy Jezus został dziewiczo poczęty) wierzy 38 procent, w sąd po śmierci – 39 procent, w niebo – 38 procent, w piekło – 31 procent, w czyściec – 30 procent, a w istnienie diabła – 28 procent ankietowanych Polaków.
Te cyfry oznaczają, że dwie trzecie deklarujących się jako katolicy w istocie nimi nie jest, a jedynie zachowuje zestaw postkatolickich zwyczajów. Są oni zatem katolickimi ateistami (agnostykami albo neopoganami), tak jak Borys Jelcyn był ateistą prawosławnym.
Katolicy od święcenia jajek
Te dane nie powinny zresztą szczególnie zaskakiwać, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że od dawna ponad połowa Polaków nie praktykuje swojej religii. W 1989 roku na niedzielną mszę świętą przychodziło 46,7 procent wiernych, obecnie (dane z roku 2012) – 40 procent. Reszta w kościołach bywa, a często jest przekonana, że najważniejszym katolickim obrządkiem jest święcenie jajek w Wielką Sobotę, ewentualnie palemek w Niedzielę Palmową.
Dla niepraktykujących katolicyzm jest tylko zwyczajem, identyfikacją albo społecznym konformizmem, bo są miejsca w Polsce, gdzie praktykować, nawet bez wiary, wypada. Nie jest jednak realną wiarą. Ta zawsze musi prowadzić do praktyk. Bez nich wiara i zaangażowanie obumierają. To praktyki są potwierdzeniem realności spotkania i szczerości wiary.
Badania TNS są tego doskonałym potwierdzeniem. Wystarczy nałożyć na siebie oba wskaźniki, a zobaczymy, że odsetek osób praktykujących i tych mających jakiekolwiek pojęcie o wierze mniej więcej się pokrywają. Jeśli jeszcze weźmiemy pod uwagę, że owe 40 procent dominicantes (uczęszczających na niedzielną mszę świętą) jest średnią z całej Polski, którą zawyżają Podkarpacie i Podlasie (gdzie istnieje silny nacisk społeczny na praktyki), to okaże się, że owe 30–40 procent przyjmujących katolickie prawdy wiary to ci sami ludzie, którzy regularnie praktykują i którzy realnie są katolikami.
Reszta, choć jest ochrzczona, często także po bierzmowaniu (choć, jak wspominają księża sakrament ten coraz częściej jest nie tyle sakramentem dojrzałości chrześcijańskiej, ile rozstania z Kościołem) oraz zawarła sakramentalne związki małżeńskie to postkatolicy.
Ludzie może nie do końca zlaicyzowani, dla których jednak wiara jest jedynie ważnym elementem tożsamości społecznej, narodowej i kręgosłupem moralnym państwa (to częste zjawisko po prawej stronie sceny politycznej) albo tylko swoistym kulturowym sztafażem, który się zachowuje, żeby nie narazić się rodzinie, nie odstawiać od innych, a także po to, by dziecko mogło otrzymać prezenty na pierwszą komunię.
Obie formy katolickiej niewiary, choć mogą mieć różny poziom i różną specyfikę, w swej najgłębszejpostaci chrześcijaństwem – czyli realną wspólnotą z Jezusem – nie są.
Nieść Dobrą Nowinę
Nie znaczy to oczywiście, że ludzi tych należy pozostawić samym sobie, ale raczej, że polski Kościół powinien zacząć prowadzić działalność misyjną i ewangelizacyjną wśród nich. Nie może pozostawić milionów Polaków – zwłaszcza że są oni w zdecydowanej większości ochrzczeni, czyli włączeni do Kościoła – bez koniecznej strawy duchowej. I nie chodzi o to, by zachęcić ich do religijnych praktyk czy odbudować społeczną presję na ich przestrzeganie.
Chodzi o to, by z energią zabrać się do głoszenia Kerygmatu, czyli najbardziej podstawowych prawd wiary, które połączone są z życiem. Ale nie może być to ostatni krok, bowiem – mówiąc językiem bardziej teologicznym – dalej jest odkrycie Radości, jaką daje uzdrowienie, Dobra Nowina o bezwarunkowo kochającym nas Bogu i o tym, że objawił On nam prawdę o sobie w Jezusie Chrystusie, który umarł i zmartwychwstał dla nas i dla naszego zbawienia (a to oznacza także dostanie się do Nieba, które nie jest mitem, ale prawdziwą rzeczywistością). Każdy katolik ma obowiązek głoszenia słowem i życiem tych prawd, niezależnie od tego, czy jest osobą duchowną czy świecką.
„Chodzi o niesienie Ewangelii osobom, z którymi każdy ma do czynienia, zarówno najbliższym, jak i nieznanym. Jest to nieformalne przepowiadanie słowa, które może się urzeczywistniać podczas rozmowy, a także to, które podejmuje misjonarz odwiedzający jakiś dom. Być uczniem znaczy być zawsze gotowym, by nieść innym miłość Jezusa i dokonuje się to spontanicznie w jakimkolwiek miejscu, na ulicy, na placu, przy pracy, na drodze” – podkreślał papież Franciszek w adhortacji „Evangelii Gaudium”. I dodawał: „Każdy ochrzczony, niezależnie od swojej funkcji w Kościele i stopnia pouczenia w swojej wierze, jest aktywnym podmiotem ewangelizacji i byłoby rzeczą niestosowną myśleć o schemacie ewangelizacji realizowanym przez kwalifikowanych pracowników, podczas gdy reszta ludu wiernego byłaby tylko odbiorcą ich działań. Nowa ewangelizacja powinna zakładać nowy protagonizm każdego z ochrzczonych. To przekonanie przybiera formę apelu skierowanego do każdego chrześcijanina, by nikt nie wyrzekł się swojego udziału w ewangelizacji, ponieważ jeśli ktoś rzeczywiście doświadczył miłości Boga, który go zbawia, nie potrzebuje wiele czasu, by zacząć Go głosić, nie może oczekiwać, aby udzielono mu wiele lekcji lub długich instrukcji. Każdy chrześcijanin jest misjonarzem w takiej mierze, w jakiej spotkał się z miłością Boga w Chrystusie Jezusie”.
Jak anglikanie
Bez tego misyjnego zaangażowania, do którego wzywa – także polskich katolików – papież Franciszek, Kościół w Polsce łatwo może przekształcić się w lokalną wersję anglikanizmu. Kościół Anglii ma oczywiście ogromne znaczenie społeczne i niemałe polityczne, jego biskupi zasiadają w Izbie Lordów, a król formalnie musi być tego wyznania. Niemała część Brytyjczyków deklaruje też swoją przynależność do tej wspólnoty, choć już w żadną lub niemal żadną chrześcijańską prawdę nie wierzą, a sam Kościół nie jest w stanie nikogo porwać.
Jeśli nie zdecydujemy się na działanie, podobny los może spotkać także katolicyzm w Polsce. Kościół stanie się niewadzącą nikomu instytucją, która ma ogromne zasługi historyczne, którą się ceni i szanuje, w której nawet składa się przysięgi czy którą angażuje się na uroczystości państwowe, ale która nie zmienia życia poszczególnych ludzi i nie przybliża ich do Jezusa.
Tyle że taki Kościół umiera, staje się jak sól, która straciła smak i którą można wyrzucić na śmietnik. Jeszcze możemy tego uniknąć, lecz wymaga to wiary i zaangażowania od tych katolików, biskupów i kapłanów, którzy naprawdę wierzą w to, że Chrystus umarł i zmartwychwstał, i że te dwa wydarzenia przemieniły nasze życie.
Tomasz P.Terlikowski.
Autor jest filozofem, publicystą, redaktorem naczelnym portalu Fronda.pl i komentatorem Telewizji Republika.
wtorek, 17 grudnia 2013
Michael Jones w Warszawie. Całe spotkanie!
Wojna z rewolucją obyczajową w USA została przegrana. Obecnie polem bitwy stała się Polska. Wasz kraj może znów uratować świat, tak jak to uczynił w 1683 roku pod Wiedniem król Jan III Sobieski – podkreślił E. Michael Jones autor książki „Libido Dominandi. Seks jako narzędzie kontroli społecznej” podczas rozpoczynającego jego pobyt w Polsce spotkania w Warszawie.
za; http://www.pch24.pl/tv,michael-jones-w-warszawie--cale-spotkanie-,19856
poniedziałek, 16 grudnia 2013
Mary Wagner pisze z więzienia w Kandzie
2. grudnia 2013
Drogi Piotrze i przyjaciele z portalu "Katolik Tradycji
Przegląd Prasy" :)
Pozdrawiam
w tym świętym czasie Adwentu.
Bardzo dziękuję za pocztówkę, którą mi przesłaliście, z
uroczym widokiem Gdańska od strony wody. Słyszałam, że Gdańsk jest pięknym
polskim miastem.
Dziękuję
Wam zwłaszcza za waszą modlitwę i słowa otuchy. Jestem bardzo wzruszona
tak wielkim wsparciem ze strony moich polskich braci i sióstr w Chrystusie. Przepraszam,
że odpisanie na list zajęło mi tyle czasu. Zgubiłam gdzieś Waszą kopertę i
dopiero dziś rano ją odnalazłam, wraz z kilkoma innymi listami, które przyszły
w połowie października.
Napisaliście
prawdę: "Z każdym dniem przybliżamy się do Królestwa Niebieskiego." I
jesteśmy powołani do tego, by żyć prawdą zawartą w słowach Pana Jezusa
"Królestwo Boże jest w was". Niech nasz Król nas prowadzi!
Polska ma
dla mnie specjalne znaczenie z kilku powodów, zwłaszcza z powodu spotkania z ludźmi, którzy cierpieli pod rządami reżimu
komunistycznego, a mimo to zachowali wiarę. Spotkałam ich podczas wizyty w
waszym kraju w 1997 roku i to spotkanie bardzo zapadło mi w serce. Widziałam
także Auschwitz i celę, w której zmarł św. Maksymilian Kolbe, wielki święty,
który w swej miłości i w swym człowieczeństwie tak bardzo przypominał Chrystusa.
Teraz sprawy wyglądają inaczej, a życie wydaje się "prostsze"; [lecz]
musimy być czujni, czujnością panien mądrych, które oczekują nadejścia
Oblubieńca: czuwamy, podtrzymujemy płomień lampki oliwą miłości... To zawsze
wyzwanie, kiedy zaprzecza się prawdzie i kiedy fałsz prowadzi do takiej pogardy
dla Boga i dla człowieka. Nasz ukochany papież Jan Paweł II przygotował nas i
zostawił nam tak wiele pomocy na naszą drogę. Modlę się, by jego rychła
kanonizacja przyniosła obfitość łask dla waszego ukochanego kraju.
Niech Bóg
Was błogosławi, a nasza Błogosławiona Matka niech prowadzi was i darzy swą
wiernością i pokojem.
Łącząc się
w modlitwie,
Mary Wagner
"Szczęście nie jest brakiem cierpienia lecz obecnością
Chrystusa."
"Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam
zwyciężył świat.." J
16,33
"Zaiste, przyjdę niebawem" Ap
22,20
niedziela, 15 grudnia 2013
Sanktuaria Kresowe
Polecamy mapę sanktuariów maryjnych na dawnych Kresach Wschodnich Rzeczypospolitej
Klikając na mapę miejscowości możemy przeczytać całą historię tych świętych interwencji Matki Bożej
Wizerunek marki Boskiej Tarnopolskiej
http://rzecz-pospolita.com/sanktuaria/index.php3
Klikając na mapę miejscowości możemy przeczytać całą historię tych świętych interwencji Matki Bożej
Wizerunek marki Boskiej Tarnopolskiej
http://rzecz-pospolita.com/sanktuaria/index.php3
wtorek, 10 grudnia 2013
Skarby sztuki średniowiecznej w Polsce
Skarby w nowej aranżacji
Monika Kuc 09-12-2013, ostatnia aktualizacja 09-12-2013 19:19
Najcenniejszy zbiór sztuki średniowiecznej od środy można oglądać w Muzeum Narodowym w Warszawie - pisze Monika Kuc.
Nowe oblicze Galerii Sztuki Średniowiecznej MNW.
Źródło: Muzeum Narodowe w Warszawie
To kolejna przestrzeń ekspozycyjna – po Galerii Dawnego Malarstwa Europejskiego, Galerii Portretu Staropolskiego i Europejskiego, Galerii Sztuki XIX Wieku, Galerii Sztuki XX i XXI Wieku – która zostanie udostępniona zwiedzającym po rearanżacji Muzeum.
Prześlij e-mailem
Dodaj do:
http://www.rp.pl/galeria/9149,1,1071151.html#bigImage
piątek, 6 grudnia 2013
dr E. Michael Jones - autor książki "Libido Dominandi. Seks jako narzędzie społecznej kontroli” w Polsce
Witam serdecznie
Już w przyszłym tygodniu zagości w Polsce niezwykły gość z USA - dr E. Michael Jones - autor Książki Libido Dominandi. Seks jako narzędzie społecznej kontroli”.Michael Jones wystąpi w pięciu miastach Polski z cyklem wykładów: “Sex jako narzędzie kontroli politycznej”, które, jak mamy nadzieję, wniosą wiele do obecnie toczącej się dyskusji dotyczącej politycznie wprowadzanej przez różne czynniki zaostrzonej seksualizacji dzieci i dorosłych oraz ideologii gender. Autor dysponuje znacznym dorobkiem badawczym w dziedzinie historii, socjologii i politologii zjawisk towarzyszącym tym obcym kulturowo procesom. W Stanach Zjednoczonych po napisaniu książki Libido dominandi stał się jednym z autorytetów w tej dziedzinie. W Polsce może być znany m.in. dzięki dr Gabriele Kuby – powołuje się ona na jego pracę w pierwszym rozdziale swojej książki “Globalna rewolucja seksualna”, poświęconym historii rozwoju przewrotu obyczajowego na świecie.
Doktor Michael Jones wystąpi w Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu, Toruniu oraz Krakowie
Organizatorami spotkań z Michaelem Jonesem jest wydawnictwo Wektory – wydawca książki Libido dominandi, Kluby Polonii Christiana oraz Instytut Ks. Piotra Skargi. Warszawskie spotkanie odbędzie się przy udziale Radia Wnet i Radia Warszawa. Wykłady odbędą się pod patronatem inicjatywy Stop Seksualizacji Naszych Dzieci
Patronat medialny nad wydarzeniem objęły: Opcja na prawo, Do Rzeczy, miastowroclaw.pl, PCh24, PrawaWielkopolska.pl, Korporacja Akademicka Kujawia
Dr Michael Eugene Jones to katolicki pisarz, apologeta, profesor i były wykładowca Kolegium Najświętszej Marii Panny w Notre Dame, w stanie Indiana. Uzyskał doktorat na Temple University w Filadelfi. Jest komentatorem mediów i obecnym (od 1981 roku) wydawcą i redaktorem naczelnym magazynu Culture Wars (dawniej Fidelity Magazine)To również autor wydanej przez Wydawnictwo Wektory książki Libido Dominandi. Seks jako narzędzie kontroli społecznej Profesor Jonesto autorytet w sprawach rewolucji kulturowej na Zachodzie. Jest on w Polsce znany nie tylko dzięki naszym wydaniom, wymieniany jest np. przez dr Gabriele Kuby – powołuje się ona na niego w pierwszym rozdziale swojej książki Globalna rewolucja seksualna, poświęconym historii rozwoju przewrotu obyczajowego na świecie. Książka Libido dominandi to przełomowe dzieło w kwestiach badań nad negatywnymi mechanizmami towarzyszącymi rewolucji seksualnej. Wiele możemy się z niej dowiedzieć o historii jej procesów, umocowaniach ideologicznych i ich planowości.
PLAN SPOTKAŃ
Warszawa
10 grudzień godz. 19.00
Sala kurialna przy Katedrze
Warszawsko-Praskiej, ul. Floriańska 3,
--------------
Wrocław
11 grudzień, godz. 18.00
Aula Papieskiego Wydziału Teologicznego. Pl. Katedralny 1
--------------
Poznań
12 grudzień, godz. 19.00
Muzeum archidiecezjalne. Ul. Jana Lubrańskiego 1
---------------
Toruń
13 Grudzień, godz. 18.30
Uniwersytet Mikołaja Kopernika. Ul. Gagarina 37, Toruń
Wydział Teologiczny – specjalny temat: Stan wojenny. Czy zagraża nam nowy totalitaryzm
-------------------------------
Kraków
14 grudnia
Muzeum Historyczne Miasta Krakowa
Pałac Krzysztofory
Rynek Główny 35, 31-011 Kraków
Sala Fontany, I piętro
wystąpi dr Eugene Michael Jones oraz prof. Ryszard Legutko
Pozdrawiam
Wojciech Trojanowski
Wydawnictwo Wektory
---------------------------------------------
Firma Wektory Józef Białek
Bielany Wrocławskie, ul. Atramentowa 7
55-040 KOBIERZYCE
w.trojanowski@wydawnictwowektory.pl
info@wydawnictwowektory.pl
tel. 693 977 999
w w w. W y d a w n i c t w o W e k t o r y. p l
czwartek, 5 grudnia 2013
wtorek, 3 grudnia 2013
Argentyna, atak opętanej, homoseksualnej młodzieży na katedrę w San Juan.
http://www.wykop.pl/ramka/1759000/agresywna-teczowa-tluszcza-atakuje-modlacych-sie-katolikow/
Stało się to w dniu 24 listopada na drzwiach katedry w San Juan (Argentyna). Kilku młodych katoliów, którzy modlili się na różańcu, było atakowanych, znieważonych i nękanych przez aktywistów aborcyjnych, i homoseksualnych. Takie zachowanie odzwierciedla poziom nienawiści do Chrystus i Kościóła, i ma znamiona opętania. Na końcu ataku sodomici spalili kukłę papieża Franciszka.
Red.
czwartek, 28 listopada 2013
Bawaria: Srebrny jubileusz kapłaństwa ks. Anzelma Ettelta FSSPX
6 października br. w kościele pw. Matki Bożej Patronki Bawarii w Monachium ks. Anzelm Ettelt odprawił uroczystą Mszę św., podczas której składał Bogu dziękczynienie za łaski, które otrzymał w czasie 25 lat swej posługi kapłańskiej w Bractwie Św. Piusa X.
Urodzony w 1963 r. we Fryzyndze ks. Ettelt jest Bawarczykiem. Po święceniach posługiwał w Niemczech, potem przez kilka lat w Portugalii, a w sierpniu 1997 r. przełożeni skierowali go do pracy duszpasterskiej w Polsce. „Padre Anselmo” spędził tu 12 lat, powszechnie szanowany i lubiany za swoją serdeczność, otwartość i życzliwość dla wszystkich, z którymi się stykał – oraz podziwiany za liczne niecodzienne cechy i umiejętności (takie jak absolutny słuch muzyczny, wielki dar do języków czy programowanie komputerów), które wykorzystywał w apostolacie. W 2009 r. został przeniesiony do Hiszpanii, do domu pw. św. Józefa w El Álamo pod Madrytem, skąd podróżuje do kaplicy Bractwa w Fatimie, by posługiwać tamtejszym wiernym oraz pielgrzymom przybywającym do sanktuarium Matki Bożej.
Na zdjęciu ks. Anselm w otoczeniu famili i zaprzyjaźnionych księży.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





