sobota, 6 kwietnia 2019
piątek, 5 kwietnia 2019
Misterium Męki Pańskiej - Poznań 13 IV AD 2019

13 kwietnia 2019 r. o godz. 20.00 zapraszamy Państwa na Cytadelę Poznańską na Plac pod Dzwonem Pokoju, gdzie będziecie mogli odbyć wielkie duchowe i artystyczne przygotowanie do świąt Wielkiej Nocy.
Tradycyjnie, w sobotę poprzedzającą Niedzielę Palmową, odbędzie się Misterium Męki Pańskiej, największe plenerowe przedstawienie pasyjne w Europie.
Wystąp w Misterium w roli osoby z Tłumu Żydowskiego - zapisy tutaj.
Misterium poprzedzone zostanie Mszą św. w kościele św. Jana Bosko (Salezjanie) na Winogradach o godz. 18.00, skąd wspólnie z aktorami widzowie przeją na Cytadelę.Misterium Męki Pańskiej jest bezpłatne, a uczestniczyć w nim może każdy.
Serdecznie zapraszamy! Przyjdź, przyjedź i przeżyj wyjątkowy czas. Misterium trwa tylko 80 minut! Przybywają osoby i grupy zorganizowane z całej Polski.
Na Misterium jest wstęp wolny, ale po spektaklu aktorzy z pochodniami zbiorą dobrowolną składkę.
https://www.misterium.eu/?fbclid=IwAR1orvGTxpMuLVR3K7hAC4B1WvXpkHcIlmi2d6O2Phh1gYoejobkEUJnyeA
#wrealu24#koscioliwiara
czwartek, 4 kwietnia 2019
Nadchodzi czas misteriów Męki Pańskiej

Powoli do mediów przedostają się informacje o lokalnych przedstawieniach misterium Meki Pańskiej. Owe przedstawienia, są czystym średniowieczem w XXI wieku!
Poniżej zapowiedź z Niechobrzerzu.
Do Misterium Męki Pańskiej w Niechobrzu zostało już tylko dwa tygodnie!
My zaczynamy właśnie kolejną próbę (jedną z ostatnich), a dla was mamy plakat promujący tegoroczne wydarzenie!
projekt plakatu: Wojtek Hardyl
foto: Tadeusz Poźniak
źródło: https://www.facebook.com/MisteriumMekiPanskiejWNiechobrzu/
#wrealu24#koscioliwiara
środa, 3 kwietnia 2019
wtorek, 2 kwietnia 2019
Prof. Adam Wielomski komentuje zachownie Franciszka wobec Pierścienia Rybaka

Po sieci krąży smutny filmki kiedy Franciszek nie pozwala ucałować swego pierścienia podczas audiencji.
Tak, w sposób konserwatywny komentuje zdarzenie prof. Adam Wielomski:
Jeśli istnieje na świecie jakiekolwiek sakralne insygnium, to jest nim Pierścień Rybaka (anulus Piscatoris), nim bowiem potwierdza się autentyczność pontyfikalnych dokumentów, także tych nieomylnych. Pierścień Rybaka powiązany jest zatem z władzą kluczy (potestas clavium), która symbolizuje najwyższą moc na ziemi, jak uczy Grzegorz VII, “panowanie nad demonami”, czyli moc połączenia świata doczesnego i świata transcendentnego. Symbole cesarskie i królewskie to przy Pierścieniu Rybaka tylko zabawki, pozłacane dla ludzkiej hecy. Dlatego ten film wprawił mnie w przygnębienie i smutek.
za: https://www.facebook.com/adam.wielomski/
https://wrealu24.pl/prof-adam-wielomski-komentuje-zachownie-franciszka-wobec-pierscienia-rybaka/
poniedziałek, 1 kwietnia 2019
Publiczne różańce kwiecień AD 2019
BIAŁYSTOK, Rynek Kościuszki, 9 kwietnia (wtorek), godz. 19:00
BOCHNIA, pl. gen. Okulickiego, 26 kwietnia (piątek), godz. 15:00
BRZESKO, Rynek, 26 kwietnia (piątek), godz. 17:00
BYTOM, Rynek, 6 kwietnia (sobota), godz. 12:00
GDAŃSK, ul. Wały Jagiellońskie 1, przed budynkiem Rady Miasta, 13
kwietnia (sobota), godz 17:00
GLIWICE, Rynek, pod figurą Matki Bożej, 19 kwietnia (piątek), godz.
19:00
JELENIA GÓRA, przed Szpitalem Wojewódzkim, ul. Ogińskiego 6, 13 kwietnia
(sobota), godz. 18:30 (pokutny za grzech aborcji i za dusze
pomordowanych w Katyniu)
KĘDZIERZYN-KOŹLE, przed wejściem głównym do SPZOZ od ul. Roosevelta, 26
kwietnia (piątek), godz. 17:00 (w intencji zadośćuczynienia za grzech
aborcji)
KIELCE, ul. Prosta 30, przed wejściem głównym szpitala ŚCMiN, 13
kwietnia (sobota), godz. 16:00 (pokutny za grzech aborcji)
KRAKÓW, Rynek, obok kościoła św. Wojciecha, 12 kwietnia (piątek), godz.
17:00
LUBLIN, Plac Litewski, przed kościołem św. św. Apostołów Piotra i Pawła,
28 kwietnia (niedziela), godz. 16:00
ŁOMŻA, Stary Rynek, 6 kwietnia (sobota), godz. 17:00 (o odnowienie elit
duchowych i świeckich)
ŁÓDŹ, plac przed sklepem Central 2, róg ul. Piłsudskiego i
Piotrkowskiej, 13 kwietnia (sobota), godz. 17:00
NOWY SĄCZ, na Zamku Królewskim, 13 kwietnia (sobota), godz. 19:00
OLKUSZ, Rynek, 13 kwietnia (sobota), godz. 16:00
POZNAŃ, wejście do Szpitala Klinicznego im. K. Marcinkowskiego, 27
kwietnia (sobota), godz. 16:00 (zadośćuczynienie za grzech aborcji)
RZESZÓW, pod pomnikiem na rogu ul. Piłsudskiego i al. Cieplińskiego, 7
kwietnia (niedziela), 16:00
SANOK, Plac św. Michała pod pomnikiem św. Michała Archanioła, 13
kwietnia (sobota), godz. 16:00
TARNÓW, Rynek, 12 kwietnia (piątek), godz. 15:00
WADOWICE, Plac Jana Pawła II (Rynek), 12 kwietnia (piątek), godz. 17:00
WARSZAWA, Krakowskie Przedmieście 64, pod figurą Matki Bożej
Passawskiej, przy kaplicy Res Sacra Miser, 7 kwietnia (niedziela), godz.
19:00
WARSZAWA, pod Szpitalem im. Orłowskiego, 14 kwietnia (niedziela), godz.
19:00 (pokutny za grzech aborcji)
WARSZAWA, pod Szpitalem Bielańskim, 28 kwietnia (niedziela), godz. 19:00
(pokutny za grzech aborcji)
WIELICZKA, Plac Kościuszki (przy fontannie), 25 kwietnia (czwartek),
17:00
WROCŁAW, Rynek, pod pręgierzem, 13 kwietnia (sobota), godz. 16:00 (o
wielką Polskę katolicką)
WROCŁAW, pl. Solidarności 1/3/5, pod biurem PiS, 18 kwietnia (czwartek),
godz. 18:00 (zadośćuczynienie za grzech aborcji)
WROCŁAW, ul. Borowska 213, przed wejściem do Uniwersyteckiego Szpitala
Klinicznego, 27 kwietnia (sobota), godz. 10:00 (zadośćuczynienie za
grzech aborcji)
WROCŁAW, Rynek, pod pręgierzem, 27 kwietnia (sobota), godz. 16:00 (w
intencji prześladowanych chrześcijan i nawrócenie ich prześladowców)
WYSZKÓW, pod pomnikiem Chrystusa Króla, Rondo Daszyńskiego, 7 kwietnia
(niedziela), godz. 19:15
źródło: Instytut Piotra Skargi
niedziela, 31 marca 2019
CZWARTA NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU.
CZWARTA NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU.
Czwarta niedziela Postu nosi na sobie
znamię radości oraz nastroju pełnego ufności, który przebija z całej liturgii.
Przepisy zezwalają na używanie organów, ubranie ołtarza kwiatami i na różowy
kolor ornatu.
W średniowieczu nazywano tę niedzielę
«niedzielą róż», gdyż ofiarowywano sobie wzajemnie pierwsze róże wiosenne.
Papież do dziś dnia jeszcze święci złotą różę, którą następnie ofiarowuje
jakiejś znakomitej osobistości. Zbieramy się dziś w Bazylice Krzyża, zwanej
pospolicie «Jeruzalem», która była pierwotnie pałacem (tzw. Sesoriańskim),
gdzie mieszkała św. Helena, matka Konstantyna. Wiele więc tekstów mówi o tej
«Górnej Jerozolimie», do której z radością dążymy. Do każdej gromadki wiernych,
do każdej parafii zwraca się Kościół słowami Introitu: «Wesel się, Jeruzalem,
gromadźcie się, wy wszyscy, którzy je — czyli wasz Kościół i wiarę Katolicką —
miłujecie».
Niedziela ta przede wszystkim jest świętem
radości chrześcijańskiej, która płynie z nadmiaru łaski, udzielonej nam przez
Sakramenty Pokuty i Eucharystii (Kolekta). Chrzest i Pokuta rozwiązały nasze
grzechy i uczyniły z nas dzieci wolności. Tłumaczy to w sposób może nieco
zawiły św. Paweł w Lekcji. Aby ją zrozumieć, trzeba pamiętać, że wypadki z
życia rodzinnego Abrahama były rzeczowym proroctwem i mają przez to znaczenie
symboliczne.
Izmael, syn Agary, niewolnicy, jest
obrazem ducha niewolniczego, przykutego do litery prawa i do ciała. Izaak
natomiast jest przedstawicielem uczniów Chrystusa, którzy jako dzieci Boże,
winni służyć Bogu z miłości, a staną się przez to dziedzicami obietnic Bożych.
Źródłem dzisiejszej radości jest również
Eucharystia (Ewangelia), zwłaszcza ta komunia wielkanocna, która dla wielu
będzie dniem pogodzenia się z Bogiem i bliźnimi. Cud rozmnożenia chleba, który
Chrystus spełnił na tydzień przed Paschą żydowską, w drugim roku nauczania,
jest zapowiedzią innego Chleba, który karmi miliony danych na całym świecie.
http://msza.net/i/mszalik.html
sobota, 30 marca 2019
ks. Dawid Pagliarani FSSPX: „Im bardziej sytuacja wydaje się beznadziejna, ...”

W dniach 4–18 lutego ks. Dawid Pagliarani FSSPX po raz pierwszy od czasu wyboru na przełożonego generalnego w lipcu ub.r. odwiedził amerykański dystrykt Bractwa Św. Piusa X, m.in. biorąc udział w spotkaniu przeorów w Winona (byłej wieloletniej siedzibie seminarium, obecnie nowicjacie braci Bractwa w USA) i wizytując seminarium św. Tomasza z Akwinu w Dillwyn w Wirginii. Przy tej okazji ks. Pagliarani odpowiedział na 11 pytań czasopisma „The Angelus”.
Myślę, że dotyczy to nie tylko krajów anglojęzycznych. Podam przykład: kilka tygodni temu w Paryżu pewien kapłan spytał mnie, jak się nazywam. Jest dla mnie zawsze trochę krępujące mówić, że jestem przełożonym generalnym; obydwaj byliśmy więc trochę zażenowani.
Pełniłem posługę kapłańską we Włoszech, następnie na Dalekim Wschodzie – przez trzy lata w Singapurze – a ostatnio na półkuli południowej, w Argentynie, przez siedem lat, aż do lipca ub.r.
Jest Ksiądz czwartym przełożonym generalnym Bractwa Św. Piusa X. Jakie wyzwania i perspektywy stoją przed Tradycją w 2019 r.?
Sądzę, że naszym celem i obowiązkiem jest zachowanie skarbu, który posiadamy – naszej wiary, Mszy św. – i docenianie ich wartości. Jest ważne, aby ten skarb był dla nas żywym skarbem, jak żywa woda, o której Pan Jezus mówił Samarytance (Jan 4, 10). To bardzo ważne. Sądzę, że powinniśmy coraz bardziej doceniać ten skarb poprzez życie pełne gorliwości, gorliwości duchowej. Powinniśmy od czasu do czasu podsycać to życie, a okazją do tego może być obecny rok, w którym przygotowujemy się do jubileuszu Bractwa (w 2020 r. – przyp. tłum.); może to być świetna okazja do pobudzenia w naszym życiu duchowym głębokiego przywiązania do tego skarbu.
Wybór Księdza odbył się zaledwie pół roku temu. Czy od tego czasu dużo Ksiądz podróżuje?
Nie podróżuję za wiele, albowiem pragnieniem kapituły generalnej i przełożonych było, aby przełożony generalny był – na ile to możliwe – obecny w Domu Generalnym, aby zawsze móc być do dyspozycji dla różnych potrzeb Bractwa oraz dostępny dla kapłanów czy przełożonych, którzy chcą z nim porozmawiać. Moją powinnością jest wierność duchowi naszego założyciela, abp. Marcelego Lefebvre’a. Moim pierwszym obowiązkiem jest czynić co tylko w mojej mocy (nawet jeśli obecnie sytuacja jest zupełnie inna), aby zachować ducha i naukę, którą założyciel powierzył Bractwu.
Czy mógłby Ksiądz wskazać na jakieś symptomy rozwoju Bractwa, takie jak np. nowe przeoraty albo misje?
Obecnie jest wiele znaków świadczących o rozwoju, nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale wszędzie! Jest to z pewnością znak błogosławieństwa: Pan Bóg błogosławi nam w naszym apostolacie. W ostatnich latach coraz więcej katolików uświadamia sobie kryzys wstrząsający Kościołem i powoli zaczyna rozumieć jego przyczyny. To jest dla nas bardzo ciekawa sytuacja: powinniśmy się jej przyglądać, a także im pomagać – ale jednocześnie nie jesteśmy w stanie być wszędzie obecni, ponieważ musimy dbać o naszych kapłanów. Wprawdzie nadal mamy powołania, ale nasi kapłani potrzebują też czasu dla siebie, na życie wspólnotowe, które stanowi bardzo istotną część naszych statutów i obowiązków. A więc zrobimy co tylko możliwe, aby udać się tam, dokąd wzywa nas Opatrzność, ale jednocześnie nie możemy zapominać o priorytecie, jakim jest troska o naszych kapłanów.
Czy mógłby Ksiądz – jako były rektor seminarium – odnieść się do potrzeby seminariów i powołań, szczególnie we współczesnym świecie?
Nasze seminaria są sercem Bractwa; Bractwo jest zbudowane w oparciu o swoje seminaria, a także istnieje ze względu na nie. Kościół potrzebuje jednego: świętych kapłanów. Nie da się znaleźć lepszego sposobu służenia Kościołowi. Poprzez nasze seminaria współuczestniczymy w działaniu dla dobra Kościoła powszechnego. Było to wielką intuicją Soboru Trydenckiego oraz wielką intuicją abp. Lefebvre’a (zob. Podróż duchowa – przyp. tłum.). Im bardziej ten ideał kapłański jest dewaluowany, jest poniewierany, tym ważniejsza jest nasza wierność temu celowi, który jest także naszą misją.
Jakie są obecnie, zdaniem Księdza, główne wyzwania stojące przed tradycyjnymi rodzinami?
Największa troska rodziny katolickiej, tożsama z troską żywioną przez nas, kapłanów, to dusze dzieci. Świat czyni wszystko, co w jego mocy, aby je sprowadzić na manowce. A więc rodzice są zaniepokojeni, a także kapłani. Sądzę, że powinniśmy kształcić dzieci we współpracy z rodzicami, a rodzice powinni wychowywać je we współpracy z kapłanami, wpajać im cnoty, których nie nauczą się nigdzie indziej – wyrzeczenia, skromności, czystości, nadprzyrodzonej miłości.
Jednakże aby taka edukacja była skuteczna, dzieci muszą dostrzegać – w rodzinie, w domu, w szkole, w parafii – że ich wychowawcy żyją tym, co głoszą. Wychowanie działa jak osmoza, poprzez przenikanie. Jeśli rzeczywiście żywimy wielki ideał, aby wychować dzieci na świętych, wówczas z pomocą łaski Bożej uda się to. Będzie to jednak możliwe jedynie wtedy, gdy dzieci w swym domu dostrzegą w swych rodzinach ducha ofiary, który jest wonią krzyża.
Czy mógłby Ksiądz jakoś odnieść się do wieści odnośnie do Papieskiej Komisji Ecclesia Dei?
Cóż, sądzę, że na razie nie da się obszernie skomentować tej sytuacji; nie byłoby to roztropne. Myślę natomiast, że interesującą rzeczą w motu propriodotyczącym komisji Ecclesia Dei jest podkreślenie podstawowych trudności, które wciąż są obecne: główny problem jest natury doktrynalnej – i to prawda. Owa kwestia doktrynalna jest kwestią dotyczącą Bractwa Św. Piusa X. Pod tym względem, w tej perspektywie, rzeczy stają się jaśniejsze dla nas i dla nich, dla wszystkich. Jednakże sądzę, że nie jest naszym zadaniem przewidywanie przyszłości „wspólnot Ecclesia Dei”. Modlimy się za nie; jeśli możemy je wesprzeć, to jesteśmy do dyspozycji, sądzę jednak, że nie jest roztropne mówienie czegokolwiek ponadto. Jaka będzie przyszłość – zobaczymy, będziemy obserwować, a ostatnie słowo zostawimy jak zwykle Opatrzności Bożej.
Czasem wydaje się, że zarówno świat, jak i Kościół oszaleli. Czy mógłby Ksiądz przekazać parę słów nadziei i zachęty dla tradycyjnych katolików?
W naszych czasach największym niebezpieczeństwem dla naszych wiernych, a nawet dla kapłanów, jest popadnięcie w zniechęcenie. Tak więc sądzę, że nadszedł czas, żeby im przypomnieć, żeby nam przypomnieć, że im bardziej sytuacja wydaje się beznadziejna, tym bardziej przybliża się chwila zwycięstwa. Św. Pius X zwykł tak mówić, aby dodać otuchy ludziom. Obecna głębia ciemności uwydatni blask prawdy, gdy nadejdzie chwila tryumfu prawdy. Jest ważne, abyśmy zachowali nadprzyrodzony punkt widzenia: cokolwiek się obecnie dzieje, zostanie wykorzystane przez Boga, żeby wykazać jeszcze głębszy, większy, jaśniejszy nadprzyrodzony tryumf Jego Kościoła i prawdy.
Oprócz wsparcia modlitewnego i finansowego, jaki widzi Ksiądz najlepszy sposób dla świeckich we wspieraniu kapłanów w ich pracy?
Kościół jest wielką rodziną, a Bractwo, jako dzieło Kościoła, również jest wielką rodziną – a wewnątrz rodziny dzielimy się wszystkim. Najlepszym sposobem dla wiernego w dzieleniu się wszystkim z kapłanem jest dzielenie się moralnym wsparciem, współuczestniczenie w jego radościach i troskach, albowiem radości i troski kapłana są radościami i troskami Pana Jezusa. Ta bliskość jest najlepszym sposobem, aby wypełnić ten ideał jedności między wiernymi a kapłanami.
Jakie są Księdza pierwsze wrażenia z wizyty w amerykańskim dystrykcie Bractwa?
Stany Zjednoczone to jeden z tych krajów, gdzie po przyjeździe człowiek od razu czuje się jak w domu. Tym, co zrobiło na mnie największe wrażenie, jest liczba wiernych, ale jeszcze bardziej ich prostota i ofiarność. Tę samą prostotę i ofiarność odnajduję tutaj w Ameryce również u kapłanów. Sądzę, że ta postawa wiernych jest przejawem tego, czego uczą ich kapłani.
Spędził Ksiądz wiele lat pracy kapłańskiej w różnych krajach i misjach. Czy ma Ksiądz jakieś ulubione anegdoty ze swego apostolatu?
Tym, co ogólnie wywarło na mnie największe wrażenie w okresie mojego kapłaństwa, był pewien bardzo znamienny fakt. Pośród najróżniejszych krajów i kultur, w których przebywałem, w Azji, Ameryce Południowej czy Włoszech, na różnych stanowiskach – jako misjonarz, przełożony dystryktu czy rektor seminarium – mimo różnych sytuacji łaska Boża działała zawsze według tych samych powszechnych praw. Oczywiście, wiemy o tym, nie mówię tu nic nowego, ale osobiste doświadczenie tego faktu wywiera duże wrażenie. Jest to dowód na to, że Ewangelia, prawo Ewangelii, sakramenty, Kościół są dla wszystkich i że nie ma nic innego, co mogłoby jednoczyć ludzi, którzy tak bardzo różnią się między sobą. To jest naprawdę niesamowite – nie da się tego wytłumaczyć w oparciu o naturalne przesłanki. Tak, to jest owoc łaski Bożej.
Doświadczyłem także osobiście – szukając wyjścia z trudnej sytuacji, wręcz walcząc o znalezienie rozwiązania, które nie nadchodziło – że rozwiązanie znajdowało się, gdy przestawałem się martwić i zawierzałem wszystko woli Pana Boga. Nie zawsze jest łatwo uczynić coś takiego, ale doświadczyłem tego kilkakrotnie: w taki sposób działa krzyż i tak działa pełne zaufanie Bogu.
https://news.fsspx.pl/2019/03/11-pytan-do-ks-dawida-pagliaraniego-fsspx/
#wrealu24#koscioliwiara
piątek, 29 marca 2019
Abp. Marcel Lefebvre: Porady na Wielki Post

Przedstawiamy obszerne fragmenty kazania abp. Marcelego Lefebvre’a na 1. niedzielę Wielkiego Postu, wygłoszonego w Nicei 17 lutego 1991 r. Było to jedno z ostatnich publicznych wystąpień założyciela Bractwa Św. Piusa X, który zmarł parę tygodni później, 25 marca 1991 r.
Pozwólcie, że udzielę Wam kilku rad, abyście dobrze przeżyli ten Wielki Post, który jest niczym innym jak przygotowaniem do pięknego święta Wielkanocy, przygotowaniem do uczestnictwa w tajemnicy zmartwychwstania naszego Pana Jezusa Chrystusa. Wcześniej jednak musimy wziąć udział w tajemnicy Jego męki, odkupienia oraz Jego ofiary.
Jest prawdą, że Wielki Post to okres pokuty i dlatego powinniśmy czynić pewne wysiłki, odmawiając sobie naszych codziennych przyjemności – w jedzeniu, piciu i w innych rzeczach – albowiem dobrze jest od czasu do czasu odmówić ich sobie, aby jeszcze mocniej przywiązać się do dóbr niebieskich, a zapominając trochę o dobrach doczesnych wznieść się ku dobrom wiekuistym. Jednakże jeszcze bardziej od tych umartwień Pan Bóg pragnie, żebyśmy przestrzegali Jego przykazań. Bóg stworzył nas, żebyśmy pewnego dnia doń dołączyli. Droga, która prowadzi nas do Niego podczas tych kilku lat, które spędzamy tu na ziemi, jest wytyczona przez Jego prawo. Jego prawo to po prostu punkty orientacyjne, które Pan Jezus postawił wzdłuż naszej ziemskiej drogi tak, abyśmy dotarli do nieba, do niebiańskiej szczęśliwości.
Jakie są więc te przykazania Boże? Pan Jezus chciał je nam osobiście przypomnieć, a św. Paweł także nam je powtarza. Polegają one po prostu na miłowaniu Pana Boga i na miłowaniu bliźniego – wszystkie przykazania Boże do tego się sprowadzają. O ile miłujemy Pana Boga i miłujemy naszego bliźniego i okazujemy to w naszym codziennym życiu, w naszych działaniach każdego dnia, spokojnie zmierzamy do szczęścia nieba.
Jak w szczególny sposób okazać naszą miłość do dobrego Boga? Myślę, że najgłębszy, najbardziej istotny sposób wykazania naszej miłości do Pana Boga to modlitwa. (…)
„Modlitwa to wzniesienie duszy do Boga.” To proste, to niewiele, a przecież tak dużo! Wznieść nasze dusze do Boga. Sądzę, że gdybyśmy lepiej korzystali z tej definicji modlitwy «wzniesienia naszych dusz ku Bogu», bylibyśmy właśnie mniej przywiązani do dóbr tej ziemi, a bardziej związani z Bogiem i dobrami niebieskimi. Czyńmy zatem wysiłki podczas tego postu, abyśmy lepiej i więcej się modlili. A jakie są sposoby modlitwy? Jakie są jej rodzaje?
Otóż jest modlitwa ustna: np. ta, którą praktykujecie podczas Najświętszej Ofiary Mszy św. czy też w czasie wspólnych modlitw, jak np. różańca. Przez modlitwy ustne wyrażacie swoją miłość do Pana Boga. Są to więc modlitwy, które powinniśmy sobie bardzo cenić i praktykować, a w szczególności uczestnictwo we Mszy św. i modlitwę różańcową, modlitwę do Najświętszej Maryi Panny, przez którą łączymy się z Nią, oraz wszystkie praktyki modlitwy wokalnej, wszystkie nabożeństwa dozwolone przez Kościół, które pobożne dusze praktykowały za życia – te dusze, które poprzedziły nas na drodze do nieba, a teraz śpiewają chwałę Bożą w niebie, a w szczególności kanonizowani święci.
Inny rodzaj modlitwy to modlitwa myślna, którą nazywamy rozmyślaniem. Rozmyślanie polega na wzniesieniu ducha do Pana Boga i rozważaniu Jego wielkości, doskonałości i innych atrybutów, jednakże nie wypowiadając przy tym słów na głos. Jest to inna forma modlitwy. Ten, kto w ciągu dnia przychodzi skupić się przed Najświętszym Sakramentem, przed Panem Jezusem, i kto bez potrzeby wypowiadania słów wznosi swoją duszę do Pana Boga, będąc Mu poddanym, myśląc o Nim, obcując z Nim przez chwilę, a w ten sposób oddzielając się od zmartwień tego świata, codziennych zmagań, aby wznieść swą duszę do Pana Boga – ten odbywa rozmyślanie. (…) Modlitwę rozmyślania można praktykować w jakimś kościele czy w kaplicy, u siebie w domu, przed figurką Matki Bożej, przed krucyfiksem, przed domowym ołtarzykiem. Jak najbardziej więc możemy w duchu modlić się do Pana Jezusa czy łączyć się z Najświętszą Maryją Panną.
Jest jeszcze trzeci rodzaj modlitwy, który jest najistotniejszy, najważniejszy – modlitwa serca.
Czym jest modlitwa serca? Jest to taka modlitwa, która wewnętrznie wyraża naszą miłość do Pana Boga bez rozmyślania na jakiś konkretny temat, taki jak np. Boża doskonałość czy Boże dobrodziejstwa nam wyświadczane. Chodzi po prostu o miłowanie Boga, o wyrażenie naszej miłości do Pana Boga. Modlitwa ta jest trochę podobna do tego, co dziecko w ramionach matki może mieć w sercu wobec swej matki lub swego ojca. Jest szczęśliwe. Jest w ramionach swego ojca, swej matki. Nie myśli o niczym innym. Myśli jedynie o kochaniu swych rodziców. My także powinniśmy mieć podobną naturalną, głęboką, stałą miłość do Pana Boga. I ta modlitwa jest Panu Bogu najmilsza, albowiem poddaje nas pod Jego rozporządzenia. Poprzez nią cali oddajemy się Bogu. Ofiarujemy nasze ciało, naszą wolę, cały nasz czas i wszystko to, czym jesteśmy – Temu, który nas stworzył, który na nas czeka, aby udzielić nam tego niebieskiego szczęścia, które dla nas przygotował. Jest to też najlepszy sposób, żeby już nie grzeszyć, przynajmniej żeby nie grzeszyć ciężko. Ten, kto rzeczywiście miłuje Pana Boga, daje Mu w pewnym sensie swój byt i wszystko to, czym jest, w ciągu dnia i w każdej chwili. Ta modlitwa serca może trwać ciągle, bez przerwy. Podobnie jak dziecko kochające swych rodziców kocha je zawsze bez żadnej przerwy, my także powinniśmy w ten sposób miłować Pana Boga. A miłując Go w ten sposób, grzech nie będzie już w nas budził lęku, albowiem będziemy odczuwali, że nieposłuszeństwo Bogu oddala nas od Niego. Jeśli bowiem naprawdę Go miłujemy, to jak to byłoby możliwe, abyśmy miłowali Go całym sercem i jednocześnie nie podobali się Mu czy odmawiali Mu posłuszeństwa? Tkwiłaby w tym sprzeczność. Oto więc dlaczego modlitwa serca jest tak istotna.
Proszę Was bardzo, abyście podczas tego Wielkiego Postu oddali się w ręce Boże, zapomnieli trochę o rzeczach tego świata po to, abyście się związali z Panem Bogiem. Oto pierwsza rada, którą Wam daję odnośnie do przestrzegania Bożych praw, które nakazują nam Go miłować. Pierwsza tablica Mojżesza zawierała trzy przykazania odnoszące się do Pana Boga. Druga tablica wskazywała prawo miłowania bliźniego. W jaki sposób możemy okazać naszą miłość do bliźniego? Oczywiście poprzez przysługi, które mu oddajemy: w rodzinach, miejscach pracy, w naszym codziennym życiu – ale możemy sobie także zadać pytanie, w jaki sposób najczęściej uchybiamy miłości bliźniego.
W tym celu należy zwrócić się do św. Jakuba, który w napisanym przez siebie liście, wchodzącym w skład Pisma Świętego, mówi nam o tym małym członku, który dał nam Pan Bóg, a który nosi miano języka. I mówi nam: „Językiem śpiewamy chwałę Pana Boga, ale także poprzez język zapalamy ogień niegodziwości i ogień podziału”. To prawda.
Czyńmy więc wysiłki, aby praktykować miłość w słowach, a przez to miłość w myślach. Unikajmy pochopnych sądów, obmów, pomówień, w które tak łatwo popaść i które są tak kuszące podczas rozmów. Niestety, lubimy krytykować to albo tamto, dzielić zamiast jednoczyć, zamiast praktykować miłość. Starajmy się w celu okazania miłości bliźniego podczas tego Wielkiego Postu unikać obmów i pomówień, wszystkich tych grzechów języka.
Oto, moi Najmilsi Bracia, porady, które wydaje mi się słuszne udzielić Wam na początku tego okresu. (…)
Prośmy Matkę Bożą i św. Józefa, aby nam pomogli praktykować tę miłość, abyśmy, z Bożą łaską, z łaską otrzymywanych przez nas sakramentów, kierowali się stopniowo do celu, dla którego jesteśmy tu na ziemi: dostąpienia pewnego dnia uczestnictwa w szczęściu nieba wraz z tymi wszystkimi, których miłujemy i którzy już od nas odeszli.
https://news.fsspx.pl/2019/03/porady-na-wielki-post/
#wrealu24#koscioliwiara
czwartek, 28 marca 2019
Subskrybuj:
Posty (Atom)



