sobota, 25 stycznia 2014

czwartek, 23 stycznia 2014

Kardynał Jorge Bergoglio, promuje tango na Novus Ordo Missae, 2008 r.

Progressivism in the Church

donateBooksCDsHOMEupdatessearchcontact

Church Revolution in Pictures

Photo of the Week

Archbishop Bergoglio in a tango Mass 1

Cardinal Bergoglio promotes a tango Mass

To commemorate the 80th anniversary of the Catholic presence in the neighborhood of Coghlan in Buenos Aires, its Archbishop, Cardinal Jorge Bergoglio, promoted a tango Mass. It took place in Santa Maria de Los Angeles Parish run by the Capuchin Friars in the year 2008.

Dancers Angel Zavaleta and Graciela Scuri were invited to perform the tango before the altar. As seen on this page, the latter was wearing a particularly provocative blouse exposing one shoulder and a considerable part of her back. Also very sensual was the embrace of the dancers: the woman's cheek touches the man's face with her left arm fully enlacing his neck. The man's arm encircles her bringing her torso close to his.

Card. Bergoglio presided over this performance from a place of honor in the church, shown above by the arrow. Below last three rows, you see some shots of Bergoglio at the same Mass during his sermon and giving Communion.

Two videos are available of this event: one with longer footage (30 minutes), another shorter one (6 minutes) displaying the final part of the Mass and tango performance.

Another abomination taking place in a sanctuary promoted by Bergoglio, who always furthers "all the seductions of the iniquity." (2 Thes 2:10)
Archbishop Bergoglio promotes Tango Mass 2Archbishop Bergoglio in a tango Mass 3

Photos from the videos
http://www.traditioninaction.org/RevolutionPhotos/A557-Tango.htm
Posted January 19, 2014

środa, 22 stycznia 2014

Powstała eremicka tradycyjna wspólnota kontemplacyjna w Polsce

eremitki
Wspólnota Świętego Brunona z Kolonii. Chrystus był człowiekiem samotnym. Błogosławieni, którzy podążają Jego śladami. (Reguła dla eremitek) 
Jako eremitki Wspólnoty Świętego Brunona z Kolonii, żyjąc charyzmatem św. Brunona, kapłana i eremity, założyciela Zakonu Kartuzów i duchem tradycyjnej liturgii Kościoła, modlimy się do naszego Pana w samotności, w klauzurze, w ciszy Pustelni. W tych pełnych hałasu i niepokoju czasach, w duchu zawierzenia Matce Bożej, podejmując dziedzictwo Matek i Ojców Pustyni, chcemy trwając na modlitwie wypraszać łaski dla świata.


Św. Bruno gromadząc wokół siebie eremitów, zarówno w pustelni Sèche-Fontaine, jak i Wielkiej Kartuzji, naśladował ich przykład życia, w którym wspólnota monastyczna łączy ideały pustelnicze i cenobityczne. Zgodnie z naszymi Statutami: „Charyzmatem eremitek św. Brunona z Kolonii jest podążanie ku Panu duchowymi śladami św. Brunona oraz innych świętych samotników i anachoretów. To charyzmat, który łączy kontemplację Boga wyrażającą się w Brunonowym westchnieniu-dewizie O Bonitas! (O Dobroci!) i jego wezwanie do opuszczenia świata oraz podjęcia walki duchowej”. Duchowość eremitek św. Brunona to posługa Kościołowi poprzez życie modlitwy i pokuty. Święty Bruno z Kolonii Jego życie była bardzo zmienne. Tak zmienne, że chyba każdy może w nim odnaleźć kogoś świetnie rozumiejącego jego problemy. Przez większość życia był kapłanem diecezjalnym i wykładowcą teologii w Reims. W pewnym momencie stracił jednak wszystko, co posiadał – stanowisko, majątek. Musiał uciekać by ratować swoje życie. Będą już dojrzałym 60-letnim człowiekiem zdecydował się zostać pustelnikiem. Początkowo realizował to żyjąc w ławrze w pobliżu opactwa Molesme, a następnie w pustelni dzisiaj zwanej Wielką Kartuzją. Po kilku latach życia eremickiego – posłuszny wezwaniu papieża Urbana II, udał się do Rzymu, gdzie przez kilka kolejnych lat wspierał go, jako doradca. Na koniec wreszcie założył kolejny klasztor w Kalabrii, gdzie żył aż do śmierci. Pierwszą sprawą dla niego było zawsze poddanie woli Bożej i to ona kształtowała jego drogę. To idealny Patron, dla każdego, kto czuje się zagubiony, kto zastanawia się jak doskonalej służyć Bogu, kto szuka swojej drogi. Forma i podstawowe zasady naszego życia Wspólnota Świętego Brunona z Kolonii, jest żeńską wspólnotą kontemplacyjną na prawach diecezjalnych Archidiecezji Częstochowskiej. Nasza Pustelnia mieści się we wsi Kocierzowy (niedaleko Radomska, woj. łódzkie). Mimo iż nasz klasztor jest w remoncie-przebudowie zachowujemy zasady obowiązujące wszystkie wspólnoty klauzurowe. Nasze oddalenie od świata, i oddzielenie od ludzi tworzy klimat umożliwiający całkowite skupienie na realizacji samotniczego, kontemplacyjnego powołania. Patronką naszej Pustelni jest Matka Boża Jasnogórska. Idąc za tradycją naszego duchowego Ojca, Jej oddajemy się w niewolę miłości, Ją chcemy naśladować w naszym, ukrytym kontemplacyjnym życiu. Szczególne miejsce zajmuje również indywidualna adoracja Najświętszego Sakramentu, bo to Pan Jezus jest Sercem Wspólnoty, przed Jego obliczem trwamy w dziękczynieniu za wszelkie łaski, za dar Jego miłości, pamiętamy też o intencjach powierzonych nam przez innych. Rytm naszego dnia (i nocy) odmierza tradycyjne Divinum Officium (modlimy się brewiarzem Jana XIII). Wspólnota jest wspólnotą habitową. Nosimy białą szatę dzieci św. Brunona, tradycyjne welony z białymi zawojami, a na liturgię dodatkowo białe płaszcze symbolizujące nasze duchowe, pielgrzymie życie. Utrzymujemy się wyłącznie z pracy rąk własnych oraz dzięki ofiarności naszych Dobroczyńców. Wymagania dla kandydatek: panny lub wdowy minimalny wiek 21 lat brak przeszkód oraz zobowiązań uniemożliwiających złożenie ślubów Formacja:Aspirat (Okres wstępny) – Ma służyć rozpoznaniu indywidualnego powołania danej osoby i przygotowaniu do włączenia do Wspólnoty.Postulat (3-12 miesięcy) – Okres ten służy wprowadzeniu postulantki w specyfikę życia i duchowość pustelnic Wspólnoty Świętego Brunona z Kolonii. Nowicjat (1-2 lat) – Czas wzrastania w duchowości eremickiej i przygotowania do złożenia ślubów. Okres ślubów czasowych (3-5 lat) – Od tego momentu trwa przygotowanie do podjęcia ostatecznej decyzji o oddaniu życia Bogu na zawsze. Kontakt: Wspólnota Świętego Brunona z Kolonii Pustelnia Matki Bożej Jasnogórskiej Kocierzowy 3 97-545 Gomunice e-mail: kontakt@eremitki.pl Intencje modlitewne prosimy nadsyłać na adres: intencje@eremitki.pl

http://www.wieden1683.pl/news/powstala-eremicka-tradycyjna-wspolnota-kontemplacyjna-w-polsce/

sobota, 18 stycznia 2014

piątek, 17 stycznia 2014

Kościół pełen ładu,harmonii i piękna




Portret Klemensa XIV na koniu. Papież przedstawiony jest na nim w stroju krótkim (odpowiednim dla czasu wolnego), oczywiście w białym kolorze, co dotyczy także rękawiczek, ale z tradycyjnymi czerwonymi elementami: butami i trójrożnym kapeluszem. Czerwone jest również okrycie i rząd wierzchowca. Na surdut nałożony jest złoty krzyż pektoralny na łańcuchu. 
Wszystko w należytym porządku, ładzie i estetyce.

http://ikomutoprzeszkadzalo.pl/pinacotheca-pomponica/klemens-xiv/

czwartek, 16 stycznia 2014

Kyrie eleison z Korsyki - z XVII wiecznych manuskryptów

Prace nad rekonstrukcją chorału gregoriańskiego rozpoczęto w XIX w. pod hasłem powrotu do źródeł, zainicjowane przez ojca Prospera Guérangera i jego następców w opactwie benedyktyńskim w Solesmes (słynna szkoła solesmeńska). Podjęto badania paleograficzne najstarszych rękopisów muzycznych i odtworzono ich pierwotną wersję. Punktem zwrotnym było opublikowanie swojej pracy przez kanonika Gontier z Le Mans oraz rezultatów badań solesmeńczyków – o. P. Jausionsa i o. J. Pothiera. Prace te zyskały poparcie papieża Leona XIII i papieża Piusa X, który encykliką Tra le Sollecitudini z 22 listopada 1903 roku zlecił im nową redakcję ksiąg liturgicznych (tzw. Editio Vaticana). Pius XI ogłosił konstytucję Divini cultus, dotyczącą pielęgnowania chorału gregoriańskiego, a Pius XII wydał 2 encykliki potwierdzające dawne przepisy http://pl.wikipedia.org/wiki/Chora%C5%82_gregoria%C5%84ski
Później w "posoborowym" Kościele chorał gregoriańki upadł wraz z wprowadzeniem Novus Ordo Missae.

Na płaszczyźnie teoretycznej z czasem pojawił się pogląd, że śpiew z Solesmes jest pewnym ujednoliconym , "uśrednionym" śpiewem w wielkiej różnorodności chrześcijańskich chórów z katedr i klasztorów. 


Ogromną rolę w odtworzeniu tej różnorodności odegrał i odgrywa  Marcel Pérès (ur. 15 lipca 1956 w Oran, Algieria). Ten francuski muzykolog, kompozytor, reżyser i dyrektor chóru, wokalista. Założyciel grupy muzycznej Ensemble Organum. Jest autorytetem w teorii i wykonaniu chorału gregoriańskiego.(...) Pérès urodził się w algierskiej rodzinie z hiszpańskimi korzeniami. Wychowywał się w Nicei we Francji, gdzie był organistą w katedrze anglikańskiej. W konserwatorium uczył się kompozycji i gry na organach. Naukę muzyki kościelnej kontynuował w Royal School of Church Music i w angielskich katedrach. Pracował w Kanadzie w Studio de Musique ancienne de Montréal oraz National Film Board of Canada. W 1979 roku powrócił do Francji, gdzie studiował muzykę średniowieczną pod kierunkiem Michela Huglo w École pratique des hautes études w Paryżu. W 1982 roku założył Ensemble Organum, grupę specjalizującą się w śpiewie gregoriańskim i para-gregoriańskim. Grupa została oparta na dorobku muzycznym trzech średniowiecznych klasztorów: w Sénanque, Royaumont i Moissac. W 1984 roku Pérès został dyrektorem instytutu zajmującego się muzyką średniowieczną: Atelier pour la Recherche sur l’Interprétation des Musiques Médiévales (ARIMM), w 1994 r. przekształconego w Centre Européen pour la Recherche sur l'Interprétation des Musiques Médiévales (CERIMM).

W 2001 roku przeniósł Ensemble Organum do Moissac, gdzie założył CIRMA – Centre itinérant de recherche sur les musiques anciennes (dosł. wędrowne centrum badań nad muzyką dawną). W 1990 roku otrzymał nagrodę Leonardo da Vinci przyznawaną przez włoski rząd, a od 1996 roku jest Kawalerem Orderu Sztuki i Literatury.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Marcel_P%C3%A9r%C3%A8s

Poniżej   Introit i takie Kyrie z XVII wiecznych manuskryptów franciszkańskich z Korsyki.



Ensemble Organum (M. Pérès) - Kyrie eleison (Chant corse, d'après manuscrits fransiscains XVII-XVIIIème s.)

środa, 15 stycznia 2014

Msza święta "po staremu" wyrzucona z bazyliki Matki Bożej Większej (Basilica Papale di Santa Maria Maggiore)

wtorek, 7 stycznia 2014


Jak informuje blog Chiesa e post concilio, w minioną sobotę [04.01.2014], pierwszą sobotę miesiąca, po raz  pierwszy od 14 lat w bazylice Matki Bożej Większej, w kaplicy Cesich, nie odprawiono Mszy świętej "po staremu". Zakaz kontynuowania tych celebracji wydał dobry znajomy papieża Franciszka, archiprezbiter bazyliki, Santos kard. Abril y Castelló.

Jak mawia pewien kabareciarz, problemów nie można rozwiązywać po prostu zabraniając tego czy tamtego. Potrzebny jest dialog i konfrontacja. 

Obudźcie się! Wstawać! Wraca nowe!

wtorek, 14 stycznia 2014

Powstanie dystrykt FSSPX Europy Środkowej i Wschodniej

Opublikowano , autor: admin

Ks. Łukasz Weber FSSPX
Ks. Łukasz Weber FSSPX
15 sierpnia br. istniejący dotąd Dom Autonomiczny FSSPX Europy Środkowej i Wschodniej (obejmujący Polskę oraz kraje Europy Wschodniej: Białoruś, Estonię, Litwę, Łotwę, Rosję i Ukrainę) zostanie podniesiony do rangi dystryktu, a jego przełożonym zostanie ks. Łukasz Weber ze Szwajcarii. Dotychczasowy przełożony Domu Autonomicznego, ks. Karol Stehlin, zastąpi ks. Daniela Couture’a jako nowy przełożony dystryktu Azji.
Ks. Weber otrzymał święcenia kapłańskie z rąk abp. Marcelego Lefebvre’a w 1985 r.; w 1995 r. założył szkołę Bractwa w Mels, a od 1999 r. był dyrektorem gimnazjum w Diestedde w Westfalii. W 2006 r. został mianowany przeorem największego szwajcarskiego przeoratu w Oberriet. Od 2010 r. jest przeorem w Rickenbach w Szwajcarii oraz ekonomem tamtejszego dystryktu. Ks. Weber pomagał też w budowie nowego centrum katolickiej Tradycji i przeoratu Bractwa w Rydze.
Ks. Łukasz Weber zna kilka języków; od niedawna intensywnie uczy się języka polskiego.
15 sierpnia, święto Wniebowzięcia N.M.Panny, to data, kiedy tradycyjnie w Bractwie są dokonywane przenosiny kapłanów na nowe stanowiska. Ks. Karol Stehlin — po niespotykanie jak na standardy FSSPX długiej oraz bardzo owocnej posłudze jako przełożony w Polsce — zostaje wysłany na placówkę jeszcze trudniejszą.
Newsletter dystryktu azjatyckiego  http://www.sspxasia.com/Newsletters/ obejmujący Filipiny, Hong-Kong, Indie, Indonezja, Koreę, Japonię, Malezję, Singapur, Sirilanka (podajemy miejsca odprawiania Mszy św.)

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Szkoła Bractwa św. Piusa X w Józefowie

"Siejemy,   a   ktoś   zbierze   owoce"

    W Józefowie pod Warszawą funkcjonuje od 2009 roku niepublicz-na szkoła (kształcenie gim­nazjalne i licealne) pod patronatem Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X. - W czasach kryzysu Kościoła katolickiego i negowania podstaw cywilizacji europejskiej szkoły oparte na nieprze-mijających wartościach chrześcijańskich stanowią fundament odnowy - przekonuje Ryszard Mozgol, dyrektor gimnazjum i liceum im. św. Toma-sza z Akwinu.
    Szkoły pod patronatem Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X (tzw. lefeb-rystów) obrały za swój głów­ny cel chrześcijańskie wychowanie młodzieży. Stosuje się w nich dyscy­plinę oraz nie łączy chłopców i dziew­cząt w jednej klasie. - Zdarza się, że ludzie pytają o to, jak radzimy sobie, aby w młodzieży nie zrodziła się po­stawa, że są w innej, może lepszej niż powszechna szkole. Najczęściej jednak pytają ci, którzy nie są zain­teresowani naszą placówką. Rodzice, którzy planują posłanie dziecka do naszej szkoły, zadają inne pyta-nie - o to, na ile jesteśmy w stanie ich dzieci uratować od pewnego negatyw-nego wpływu, który aktualnie dają świat i media. Ale nie jest naszym celem tworzenie getta. To byłaby wręcz de­strukcyjna postawa. Naszym celem jest, aby ktoś po pewnym uformowa­niu, po wyjściu ze szkoły był w stanie funkcjonować w społeczeństwie ta­kim, jakie jest dzisiaj. Siejemy, a kto inny będzie zbierał owoce - tłumaczy Ryszard Mozgol.

Wielkość ducha
   Wychowankowie uczestniczą we wspólnej Mszy św., często przystę­pują do sakramentów, poznają cere­monie Kościoła i muzykę sakralną. Według twórców programu naucza­nia, liturgia zdolna jest wykształcić, „z właściwą sobie delikatnością, cno­ty najważniejsze dla chrześcijańskiej duszy”. Uczniowie uczestniczą w Mszy trydenckiej, uczeni są katechi­zmu przedsoborowego. Jak twierdzą przedstawiciele szkoły, rodziców, któ­rzy szukają tego typu placówki, nie trzeba szczególnie przekonywać do tego typu praktyk religijnych. - Są pewne wymogi, z których nie zrezy­gnujemy. Szkoła nie jest otwarta na ekumenizm czy inne nowinki religij­ne. Staramy się formo-wać pozytywnie, aby uczniowie mieli świadomość religijną - opisuje dyrek-tor.

Filozofia i dyscyplina
W hierarchii nauk najważniejsza jest filozofia, następnie nauki huma­nistyczne i historia. W wychowaniu stawia się na dyscyplinę, chociaż sto­suje się ją elastycznie. Uczniowie uczą się muzyki i śpiewu, które mają uszlachet-niać i łagodzić wrażliwość. Pra­ce ręczne rozwijają u uczniów zmysł prakty-czny i ducha służby bliźnim. Ćwiczenia fizyczne i sport dostarcza­ją sposób-ności do spalenia nadmiaru energii i uczą życia w harmonii z ko­legami.
   W trakcie zajęć edukacyjnych w szkole lub w czasie odbywania za­jęć poza terenem placówki (wyjście do teatru, reprezentowanie szkoły w trakcie konkursów itp.) uczniowie zo­bowiązani są do noszenia określonego mundur-ka. Śmiecenie gdziekolwiek (w budynku - np. w szafce, na po­dwórku, ale i poza szkołą) jest wyty­kane jako przejaw niechlujności, ale również arogancji i braku szacunku dla pracy innych osób.

Praca nad sobą
- Wychowanek szkoły katolickiej powinien unikać wszystkiego, co w trakcie zajęć edukacyjnych może roz­praszać, uniemożliwiać skupienie lub oddalać od zasadniczego celu nauki. Stąd zakaz korzystania z telefonów komórkowych, gier i przenośnych od­twarzaczy muzyki. Złamanie zakazu skutkuje zatrzymaniem przedmiotu w depozycie do czasu odebrania przez ro-dziców ucznia - tłumaczy Ryszard Mozgol.
  Każdy z wychowanków jest zobowią­zany do okazywania posłuszeń-stwa wobec przełożonych. W relacjach po­między uczniami wymaga się oka-zy­wania kultury i szacunku. Wzajemne odnoszenie się do siebie bez względu na poziom kształcenia ma być nace­chowane serdecznością i skromnością. 
  Za niestosowne uznaje się skarżenie na kolegów, obmawianie innych lub rzu­canie potwarzy.
  Prośbę o pomoc skierowaną przez innego ucznia wychowanek powi-nien traktować jako wyróżnienie swojej osoby. Udzielenie pomocy bliźniemu staje się okazją do dobrego uczynku, a także kształtowaniem postawy wza­jemnej odpowiedzialności za siebie.
  Nieprzygotowanie do zajęć przeja­wiające się brakiem pracy domowej, potrzebnych pomocy dydaktycznych (podręczników, stroju sportowego, itp.) czy niewykonaniem poleceń nauczy­ciela z poprzedniej lekcji (np. powtó-rzenie materiału lekcyjnego) jest wy­stępkiem wobec nauczyciela, kolegów i koleżanek oraz siebie. Traktuje się je jako marnowanie czasu nauczyciela przeznaczonego na przekazywanie no­wych wiadomości i odbieranie innym prawa do poszerzania wiedzy.
   Wstyd z powodu nieumiejętności samodzielnego poradzenia sobie ze skomplikowanym zadaniem lub trud­nym materiałem traktuje się jako wstyd fałszywy. Jeśli ktoś nie potrafi czegoś zrobić, powinien zapytać lepsze-go od siebie (nauczyciela lub ucznia) i popro­sić o pomoc.


Dziewczęta i chłopcy oddzielnie
Osoby odpowiedzialne za prowadze­nie szkoły podjęły wysiłek jej rozbudo­wy tak, aby powstały odrębne skrzydła dla chłopców i dziewcząt. Spotykają się na przerwach i w czasie wspólnych przedsięwzięć.

- Edukacja monopłciowa odpowiada nowoczesnemu stanowi wiedzy psy­chologicznej i socjologicznej na temat różnic pomiędzy kobietą a męż-czyzną. Stan dzisiejszych badań w dziedzinie socjobiologii, psychologii ewolucyjnej czy antropologii społecznej zadaje kłam egalitarnym podstawom myśle­nia, przyjmowanym przez dzisiejsze środowiska lewicowo-liberalne, femi­nistyczne i gejowskie. Dzisiejsza nasza wiedza wskazuje jednoznacznie, iż ko­edukacja - pedagogika jednolita - jest poważną szkodą dla młodego pokole­nia: deprawuje, wypacza, marnuje ta­lenty, niszczy różnorodność - informuje dyrektor placówki. Pracownicy szkoły powołują się na badania prowadzone w USA od 30 lat, które wskazują na po­głębianie się dysproporcji w poziomie nauki pomiędzy chłopcami a dziew­czętami, jeśli nauka jest prowadzona w zespołach koedukacyjnych. Badania wskazują na rosnący procent chłopców cierpiących na zaburzenia i dysfunkcje edukacyjne, stanowiące przeszkody w procesie zdobywania wiedzy, a po­głębiane przez koedukacyjne metody dydaktycznej pracy, ignorujące efekty badań „płci mózgu”. Odnotowuje się zjawisko rosnących problemów wy­chowawczych
w pracy z chłopcami w szkołach koedukacyjnych. Socjo­lodzy biją na alarm, że ulega zmianie tradycyjny model kobiecości, a młode dziewczyny nie mają zamiaru ani za­kładać rodzin, ani być matkami. - Nie było koedukacyjnej oświaty do czasów rewolucji francuskiej. W encyklice pa­pieża Piusa XI czytamy, że niedozwalanie na koedukację na pewnym etapie kształcenia jest jedną z cech szkoły ka­tolickiej - dodaje dyrektor.

Sztuki wyzwolone
W szkole przywraca się zasady kla­sycznego kształcenia opartego na średniowiecznej idei „sztuk wyzwolo­nych”. Pod pojęciem „gramatyki” kryje się nie tylko pełne opanowanie ojczy­stego języka, pozwalające na świa-do­me porozumiewanie się ze światem, ale znajomość literatury i umiejętność pisemnego wyrażania swoich myśli. „Logikę” traktuje się, jako musztrę intelektu, przy pomocy której uczeń zdolny jest do samodzielnego oddziele­nia prawdy od błędu. „Retoryka” staje się spoiwem łączącym dwie poprzednie dziedziny. Jest ona w równym stopniu sztuką wykorzystywania w dyskusji ar­gumentów, przekonywania do swoich racji i zrozumiałego, klarownego budo­wania wypowiedzi.
  Opanowanie „arytmetyki” to nie tylko nabycie umiejętności wykony­wania operacji matematycznych, ale pojmowanie i zrozumienie wszystkich mierzalnych obszarów życia człowie­ka. „Geometria” pozwala rozumieć zwią-zki, jakie zachodzą pomiędzy licz­bami, kształtami i figurami. „Muzyka” uczy słuchania i kształtuje skłonność do harmonii i poszukiwania piękna. Z kolei „astronomia” obejmuje wszyst­ko, co pojmujemy pod nazwą nauk przyrodni-czych. Tak w skrócie inter­pretuje się główne dziedziny w naucza­niu klasycz-nym.

A podstawa programowa?
- Jak zrealizować to w szkole podpo­rządkowanej państwowym prze-pisom? Nie jest to niemożliwe, choć wymaga sporo wysiłku i wielu lat pracy. W obec­nej sytuacji szkoła zobligowana jest do realizowania podstawy progra-mo­wej, która stanowi minimalny zakres wiadomości i umiejętności wyma-gany przez państwo. Realizacja części zasad ideowych odbywać się może
na progra­mowych zajęciach przewidzianych dla odpowiedniego typu szkół (np. odpo­wiedni dobór lektur z języka polskie­go, katolicka tematyka historii), reszta należy do starannie dobranego zesta­wu zajęć dodatkowych - informuje Ry­szard Mozgol. Należą do nich zajęcia z katechizmu katolickiego (przedsoborowego), zajęcia z języków klasycznych (łaciny i greki), filozofia, etyka katolic­ka czy zajęcia teatralne i retoryka.

W szkole płaci się czesne, wynoszące około tysiąca zł miesięcznie. Uczniowie pochodzą z całej Polski i kilku innych krajów europejskich (Węgry, Białoruś, Ukraina, Niemcy).
 Rafał Pazio

NCzas, 4-11 stycznia 2014, nr 1-2 (1233-1234)


link do szkoły: http://www.akwinata.edu.pl/
Toplista Tradycji Katolickiej
Powered By Blogger