środa, 8 stycznia 2014

Ornat skrzypcowy na Targach SacroExpo w Kielcach!

Czy ksiądz podąża za modą. Ornat rzymski, feretrony, wina mszalne. A to wszystko na targach [ZDJĘCIA]

Kończące się dziś Targi SacroExpo to jak zwykle świetna okazja, aby przyjrzeć się kościelnej modzie. Pogoń za nią nieraz... sporo kosztuje. Elegancki ornat rzymski [błąd - skrzypcowy odmiana rzymska-  przyp. red.] można kupić za 56 tys. zł, węgierskie wino mszalne z 1963 r. - za 799 zł. Co jeszcze przykuło naszą uwagę podczas wędrówki po stoiskach targowych? 
21.06.2013 08:16
A A A Drukuj

Fot. Paweł Małecki / Agencja Gazeta

(,,,) Tyle kosztuje ten komplet stroju. Składa się na niego m.in. ornat główny, dwie dalmatyki, mitra, welon, kapa oraz stuła. - Na ornacie są metalowe frędzle, metalowe nici wykorzystano też zresztą do samego haftu - wyjaśnia Agnieszka Makarska z firmy Zygzak z nadmorskiej Redy. Ornat jest przewidziany dla kapłanów odprawiających tzw. msze trydenckie. - A więc klasycznie, tyłem do wiernych i po łacinie - podkreśla Makarska. Jak dodaje, taki strój musi być szczególnie atrakcyjnie zdobiony z tyłu. Sam komplet znalazł swojego nabywcę dwa lata temu w Chicago, wcześniej także w Londynie.
Popularnością cieszą się także inne, zwłaszcza te tańsze, ornaty rzymskie. - Wśród młodych księży wzrasta zainteresowanie mszami trydenckimi. W każdym dużym mieście są one odprawiane. Tym tłumaczę ten fenomen - zaznacza nasza rozmówczyni.(,,,)

wtorek, 7 stycznia 2014

Syria: miejscowość Malula (klasztor św. Tekli) żołnierz zbiera rozbity posąg Marii Panny

za:
za: https://www.facebook.com/Syrian.Truth?fref=ts

W czasie wojny domowej w Syrii Malula była atakowana przez radykalnych islamistów, którzy grabili i palii chrześcijańskie domy oraz kościoły, a także zabijali mieszkańców, którzy nie poddali konwersji na islam. Do poważnego ataku na miejscowość doszło we wrześniu 2013. Wówczas ekstremiści kontrolowali Malulę przez 11 dni. Dżihadyści ponownie zajęli Malulę na przełomie listopada i grudnia 2013 w trakcie kampanii w Górach Kalamun. Wówczas radykałowie mordowali chrześcijan oraz m. in. splądrowali zdobyły prawosławny klasztor św. Tekli z którego uprowadzono 12 zakonnic.
za: http://pl.wikipedia.org/wiki/Malula

1 stycznia 2014 r. rozpoczyna się Krucjata Różańcowa

Opublikowano , autor: Jakub Pytel

Logo-FSSPX11W ostatnim Liście do Przyjaciół i Dobroczyńców bp Bernard Fellay, przełożony generalny Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X, ogłosił kolejną Krucjatę różańcową – tym razem duchowieństwo, zakonnicy i zakonnice oraz wierni związani z FSSPX mają odmówić pięć milionów różańców jako wynagrodzenie za zniewagi wobec czci Najświętszej Maryi Panny i Jej Serca jako Dziewicy i Matki Bożej, prosząc o szczególną opiekę Niepokalanego Serca N.M.Panny nad Bractwem Kapłańskim Św. Piusa X i jego apostolatem, o uznanie praw Tradycji w Kościele i o tryumf N.M.Panny przez poświęcenie Rosji Jej Niepokalanemu Sercu. Ogłaszając krucjatę bp Fellay wezwał do podjęcia środków do własnego uświęcenia: modlitwy i ofiarowania się, jak tego zażądała Matka Boża podczas objawień w Fatimie, pilnego wypełniania obowiązków stanu i rozwijania w sobie ducha ofiary w zjednoczeniu z Ofiarą Mszy św.
Rozpoczynająca się krucjata będzie trwać od najbliższej środy, czyli dnia Oktawy Bożego Narodzenia, do święta Zesłania Ducha Świętego, które w nadchodzącym roku 2014 przypada w niedzielę 8 czerwca. Uczestnicy krucjaty są proszeni o pobranie broszury (w formacie PDF), wydrukowanie jej, systematyczne wypełnianie, a po zakończeniu krucjaty odesłanie informacji o liczbie odmówionych dziesiątek do przeoratu FSSPX w Warszawie ul. Garncarska 32, 04-886 Warszawa lub przez pocztę internetową info@piusx.org.pl

niedziela, 5 stycznia 2014

"Gloria Patri et Filio et Spiritu Sancto"

Arcybiskup Marcel Lefebvre o skłonie na "Gloria Patri"

Abp Marcel Lefebvre w czasie jednej ze swych konferencji duchowych wygłoszonej w dniu 2 grudnia 1975 roku w międzynarodowym seminarium duchownym Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X w Écône mówił:

„Gdy czynicie pokłon na słowa Gloria Patri et Filio et Spiritu Sancto wyrażacie waszą adorację. To jest być może jedna z najpiękniejszych modlitw po Pater Noster i Ave Maria. Doksologia ta jest podsumowaniem całej modlitwy. W psalmach wyśpiewujemy chwałę Boga, którego nie możemy zdefiniować, który jest nie do wypowiedzenia, zaś na końcu każdego z nich, poprzez Gloria Patri podsumowujemy, zbieramy nasze uczucia. To jest bardzo piękne i pokrzepiające. Tak więc liturgia dobrze sprawowana, z wszystkimi inklinacjami, z wszystkimi rewerencjami, pomaga nam w rozwijaniu naszych cnót religijnych. Nie czynimy tych gestów tylko po to, by dodać liturgii pewnego pięknego aspektu teatralnego, ale by żywić naszego ducha adoracji” (La sainteté sacerdotale, Clovis 2008, s. 220).

czwartek, 2 stycznia 2014

Święci patroni od chorób

Współczesny świat pyszni się swoją wiedzą i techniką medyczną. Wydaje się, że "samoubóstwiający się" człowiek może już wszystko. Nic bardziej mylnego. Jesteśmy "prochem i niczem".

Przypominamy więc świętych orędowników wstawiających się za nami u Boga Wszechmogącego.

bezpłodność - Idzi
choroby brzucha - Erazm
objawy dyzuryczne - Florencjusz
błonica - Balbina
epilepsja - Apostoł Piotr, Wit i Walenty
choroby gardła - Błażej
bóle głowy - Anastazji i Dionizy
kaszel - Kwirytyn
choroby oczne - Otylia i Łucja z Syrakuz
ospa - Marcin z Tours
porażenie mięśni - Wolfgang
choroby płuc - Mamert i Agata
choroby psychiczne - ponownie Walenty
nowotwory - Aldegunda
reumatyzm, febra, gorączka - Wawrzyniec i Serwacy
dermatozy, trąd - Antoni, Jerzy i Bartłomiej
bóle stawów - Burchard
tyfus - Genowefa
choroby uszu - Klara
wścieklizna - Hilary z Poitiers
choroby zakaźne - Rozalia z Palermo
ukąszenie węża - Magnus
malaria - Zygmunt
choroba wieńcowa - Teresa
cholera - Kasper del Bufalo
podagra - Maurycy
róża - Benedykt
rany wojenne  - Sebastian
i na koniec - patron dobrej śmierci - św. Józef
Orate pro nobis!

za: Gazeta Lekarska 11/2013, Jarosław Wanecki "Wszyscy święci chorób i lekarzy" s. 12-14

wtorek, 31 grudnia 2013

Pamiętajmy o odpuście zupełnym za odmówienie w dniu św. Sylwestra "Te Deum":

Te Deum laudámus: * te Dóminum confitémur.
Te aetérnum Patrem, * omnis terra venerátur.
Tibi omnes ángeli, * tibi caeli et univérsae potestátes:
tibi chérubim et séraphim * incessábili voce proclámant:
Sanctus, * Sanctus, * Sanctus * Dóminus Deus Sábaoth.
Pleni sunt caeli et terra * maiestátis glóriae tuae.
Te gloriósus * Apostolórum chorus,
te prophetárum * laudábilis númerus,
te mártyrum candidátus * laudat exércitus.
Te per orbem terrárum * sancta confitétur Ecclésia,
Patrem * imménsae maiestátis;
venerándum tuum verum * et únicum Fílium;
Sanctum quoque * Paráclitum Spíritum.
Tu rex glóriae, * Christe.
Tu Patris * sempitérnus es Fílius.
Tu, ad liberándum susceptúrus hóminem, * non horruísti Vírginis úterum.
Tu, devícto mortis acúleo, * aperuísti credéntibus regna caelórum.
Tu ad déxteram Dei sedes, * in glória Patris.
Iudex créderis * esse ventúrus.
Te ergo quaesumus, tuis fámulis súbveni, * quos pretióso sánguine redemísti.
Aetérna fac cum sanctis tuis * in glória numerári.
Salvum fac pópulum tuum, Dómine, * et bénedic hereditáti tuae.
Et rege eos, * et extólle illos usque in aetérnum.
Per síngulos dies * benedícimus te;
et laudámus nomen tuum in saeculum, * et in saeculum saeculi.
Dignáre, Dómine, die isto * sine peccáto nos custodíre.
Miserére nostri, Dómine, * miserére nostri.
Fiat misericórdia tua, Dómine, super nos, * quemádmodum sperávimus in te.
In te, Dómine, sperávi: * non confúndar in aetérnum.

Wszystkiego dobrego!

Pieśń katolików z Indonezji

niedziela, 29 grudnia 2013

Stałe godziny Mszy Wszechczasów w archidiecezji gdańskiej AD 2014

NIEDZIELA

Kościół pw. św. Antoniego Padewskiego
ul. Dworska 2 Gdańsk, o godz. 14:30


I PIĄTEK MIESIĄCA

Kościół pw. Matki Bożej Królowej Korony Polskiej
ul. Polanki 131 Gdańsk, o godz. 19.30


OSTATNI CZWARTEK MIESIĄCA 
ul. Kujawska 50/52 Sopot, o godz. 19.15 

Kościół pw. św. Antoniego Padewskiego
ul. Dworska 2
Gdańsk
tel. 58 522-16-79Najbliższa Msza św. 5.01.2014 r. o godz. 14:30
Kościół pw. św. Antoniego Padewskiego
ul. Dworska 2
Gdańsk
tel. 58 522-16-79Najbliż
Kościół pw. św. Antoniego Padewskiego
ul. Dworska 2
Gdańsk
tel. 58 522-16-79Najbliż

czwartek, 26 grudnia 2013

Nativity Arabic

Zostanę w Syrii mimo prześladowań

- Dajcie pokój Palestynie, a na Bliskim Wschodzie skończą się wszystkie konflikty – apeluje zwierzchnik Kościoła melchickiego Grzegorz III Laham.

Rz: Już prawie trzy lata trwa konflikt w Syrii. Jak w tej chwili wygląda sytuacja tamtejszych chrześcijan?
Grzegorz III Laham, patriarcha melchicki Antiochii: Jesteśmy małą wspólnotą w Syrii, ale wojna bardzo boleśnie nas doświadcza. Szacuje się, że w tej chwili z 2 mln chrześcijan różnych wyznań aż 450 tys. zostało zmuszonych do emigracji. Wśród ok. 120 tys. zabitych 10 proc. to chrześcijanie. Całkowicie wyludnione są co najmniej 24 wioski, które przed wojną zamieszkiwane były wyłącznie przez chrześcijan. Bojownicy profanują i burzą kościoły – zniszczono ich już ok. 60. Prócz tego zburzono także ponad 3 tys. szkół. Nie ma dnia, by w którymś z regionów nie dochodziło do porwań.
Kilka dni temu, gdy Wasza Świątobliwość był w Polsce, fundamentaliści islamscy z ugrupowania An-Nusra porwali ponad 2 tys. mieszkańców chrześcijańskiej wioski Kanaje w prowincji Idlid.
To była dla mnie bolesna wiadomość, o której powiadomili mnie katoliccy biskupi. Boję się, że ci bandyci będą zmuszali chrześcijan do przejścia na islam. Wielu może zginąć śmiercią męczeńską za wiarę w Chrystusa. W tym roku rebelianci zdobyli przecież inną wioskę w tamtym rejonie. Zginął miejscowy franciszkanin, a chrześcijańscy mieszkańcy zostali zmuszeni do ucieczki. Porwania dotyczą także księży. W kwietniu porwano dwóch prawosławnych biskupów, na początku grudnia z klasztoru w miejscowości Malula położonego ok. 60 km na północ od Damaszku uprowadzono także 12 sióstr zakonnych.
Wiadomo coś o ich losach?
Nie mamy z nimi żadnego kontaktu. Siostry dalej są w niewoli. Rebelianci mówią, że przenieśli je do bezpiecznego miejsca. Powiedzieli, że uwolnią je w zamian za przetrzymywane w więzieniach przez Baszara Asada kobiety, ale ja wolałbym, by oddali je bez żadnych warunków.
W Maluli we wrześniu zamordowano także trzech wiernych Kościoła melchickiego, którego ksiądz jest patriarchą. Wiem, że w czasie pobytu w Rzymie rozmawiał ksiądz z papieżem Franciszkiem na temat ewentualnego wyniesienia ich na ołtarze. Co na to papież?
Ojciec Święty był bardzo poruszony ich śmiercią. Ja nie mam wątpliwości, że Michael Taalab, Antun Taalab i Sarkis ez-Zachm ponieśli śmierć za wiarę w Chrystusa. Potwierdzają to świadkowie tego mordu. Najmłodszy z trójki, Sarkis, gdy zmuszano go do wyrzeczenia się Jezusa i przejście na islam, odpowiedział bandytom: „Jestem chrześcijaninem i jeśli chcecie mnie za to zabić, zabijcie". Przedstawiłem papieżowi wszystkie dokumenty w tej sprawie, w tym m.in. zeznania świadków. Mam nadzieję, że papież pozwoli na szybkie rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego. Wyniesienie na ołtarze tych trzech osób byłoby wielkim umocnieniem dla Kościoła na Bliskim Wschodzie.
Ksiądz nie boi się porwania?
Jezus nam powiedział: „nie bójcie się". Jan Paweł II i Benedykt XVI mówili: „nie bójcie się". Teraz to samo powtarza papież Franciszek. Mój lud mnie potrzebuje, potrzebuje nadziei i dlatego się nie boję. My, chrześcijanie, musimy być w Syrii i w ogóle na Bliskim Wschodzie budowniczymi jedności oraz pokoju. Ja nigdy nie wyjadę. Będę trwał mimo różnych szykan.
Ale pojawiają się zarzuty, że jest ksiądz bierny i spolegliwy wobec reżimu Asada. Mówił 
o tym niedawno jeden 
z francuskich biskupów Claude Dagens. Twierdził wręcz, że jest ksiądz „sojusznikiem politycznym 
i finansowym" reżimu.
To był jedyny taki głos i to na dodatek z zagranicy. Ani muzułmanie, ani chrześcijanie w Syrii czegoś takiego mi nie zarzucają. Napisałem do księdza biskupa list, w którym powiedziałem, że jego oskarżenie jest bezpodstawne i przynosi tylko szkodę Kościołowi melchickiemu. Kopię tego listu przesłałem także do Watykanu oraz wszystkich biskupów we Francji. Ale to minęło i nie ma potrzeby do tego wracać.
Chrześcijanie w Syrii stanowią jedynie 10 proc. ponad 23-milionowego społeczeństwa. Wokół was są sami muzułmanie. Dlaczego wasza obecność na Bliskim Wschodzie jest aż tak ważna?
Rzeczywiście nie jest nas dużo. We wszystkich krajach Bliskiego Wschodu mieszka ok. 400 mln ludzi. Chrześcijan jest tylko 15 mln. Jesteśmy w tym rejonie, w którym żył i działał Jezus, jego ostatnimi świadkami. Można powiedzieć, że jesteśmy żywymi śladami Jezusa – przecież we wspominanej już przez nas miejscowości Malula ludzie wciąż mówią po aramejsku, czyli w tym samym języku co Chrystus. Jeśli nas zabraknie, to zostaną tylko kamienie, po których chodził Jezus, będzie się mówiło o tym, że być może istniał. Dlatego potrzebna jest tam żywa obecność chrześcijan. Stąd też nasze wołanie do muzułmanów o jedność.
Przez wieki żyliście razem z muzułmanami we względnej zgodzie. Co się stało, że teraz jesteście prześladowani?
Sam często się nad tym zastanawiam. Na Bliskim Wschodzie chrześcijanie są obecni od 2 tys. lat. Od ponad 15 wieków obok nas jest islam. Wzajemnie się wspieraliśmy. Przecież pod okupacją turecką to właśnie chrześcijanie ocalili język arabski i stworzyli idee arabizmu. Dlatego ja wciąż powtarzam, że bez chrześcijaństwa świat arabski pozostanie wyłącznie muzułmański. Będzie to szok kulturowy, wojna i zostanie tam tylko islam. Wracając do prześladowań. Nie jesteśmy zwalczani przez naszych muzułmańskich sąsiadów Syryjczyków. Nasze niebezpieczeństwo pochodzi od chaosu. W tej chwili w Syrii walczy około 2 tys. ugrupowań rebeliantów, bandytów, kryminalistów. To w zdecydowanej większości są obcokrajowcy, którzy nie mają nic wspólnego z Syrią. Winni temu wszystkiemu są wszyscy ci, którzy dostarczają im broń. My nie chcemy stać ani po jednej, ani po drugiej stronie tego konfliktu. Domagamy się reform, ale nie za pomocą wojny. Chcemy po prostu wrócić do swoich domów.
Wspomniał ksiądz o tym, że 
z muzułmańskimi sąsiadami żyliście dotąd w zgodzie. To się zmieniło w czasie wojny?
Nie. Cały czas się wspieramy. Podam dwa przykłady. Jest mała miejscowość ok. 30 kilometrów od Damaszku zamieszkana głównie przez muzułmanów, którzy są w opozycji do rządu. Kiedy armia rządowa zajęła miasto, mieszkańcy uciekli. Starcy, kobiety i dzieci przyszli do chrześcijańskiej wsi Marra z prośbą po pomoc. Wszyscy znaleźli dach nad głową. Dla dzieci zorganizowano zajęcia. Ci ludzie do swoich domów wrócili dopiero po dwóch miesiącach. I tam na ulicach wywiesili transparenty z napisem: „Dziękujemy chrześcijanom". Inny przykład. Jednemu z generałów armii, który jest chrześcijaninem, popsuł się samochód. Pojechał do warsztatu prowadzonego przez muzułmanów. Tam jeden z sąsiadów tego zakładu walczący z reżimem chciał go zastrzelić, ale kiedy dowiedział się, że generał jest chrześcijaninem, odstąpił od tego.
Widzi ksiądz jakieś szanse na rozwiązanie tego konfliktu?
Na Bliskim Wschodzie w ciągu ostatnich 60 lat wybuchło co najmniej 20 konfliktów zbrojnych. Po każdym chrześcijanie musieli uciekać. Ale nie tylko my. To może się skończyć.
Rozwiązaniem kryzysu jest pokój dla Jordanii, Libanu i Syrii. Drugi klucz to rozwiązanie konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Wiem, co mówię, bo przez 26 lat byłem biskupem Jerozolimy. Miejcie odwagę, którą miał Jan Paweł II, by mury w Palestynie i Jordanii zburzyć. Gdzie jest Europa, gdzie jest świat? Dajcie pokój Palestynie i gwarantuję, że wszyscy moi chrześcijanie zostaną w domu, będą solą i będą zakwasem. Nie wysyłajcie broni i będziemy mieli pokój. Nie potrafię zrozumieć, dlaczego nie słuchacie naszego głosu o tym, że w sprawie konfliktu syryjskiego świat musi się zjednoczyć. Tylko jedność Europy i USA pomoże zmarginalizować bandytów. Potem potrzebne są rozmowy pokojowe z prawdziwą opozycją i rządem.
Będziecie w tym roku w jakiś szczególny sposób obchodzili święta Bożego Narodzenia?
Od trzech lat świętujemy wyłącznie w swoich świątyniach. Kiedyś wychodziliśmy na ulice. W Damaszku były wielobarwne parady skautów, w których brali udział również muzułmanie. Na ulicach było pełno świątecznych iluminacji. Teraz tego nie ma. Władze mówiły mi wprawdzie, że w tym roku podświetlą kilka drzew. W pierwszy dzień świąt – 25 grudnia – w południe na jednym z placów w Damaszku zgromadzą się chrześcijanie wszystkich wyznań ze swoimi biskupami. Chcemy specjalnym telemostem połączyć się z Watykanem i wspólnie z papieżem modlić się o pokój dla Syrii i całego Bliskiego Wschodu.
http://www.rp.pl/artykul/755490,1074854-Zostane-w-Syrii--mimo-przesladowan.html?p=1
Toplista Tradycji Katolickiej
Powered By Blogger