piątek, 21 grudnia 2012

Koniec świata to Sąd ostateczny

Nie należy bać sie końca świata, na który nie mamy wpływu, ale bójmy się sądu nad naszymi uczynkami, które pochodzą z naszej wolnej woli. Ponad to przypominamy, że tradycyjna nauka katolicka naucza, że koniec świata musi być poprzedzony panowaniem Antychrysta i czasem wielkiego ucisku. Będzie to czas upadku prawdziwj wiary, fałszywych "chrystusów", wojen i masowego nawrócenia Żydów, a ta godzina, która przyjdzie "jak złodziej" jest tylko Bogu znana. Choć tak jak po wypuszczającej liście figi poznajemy, że idzie wiosna, tak z podanych powyżej znaków poznamy, że zbliża się koniec świata, Sąd ostateczny i tryumf Boskiego Baranka.

Red.

24. niedziela po Świątkach, Sąd ostateczny, 25.11.2012


„A gdy Syn człowieczy przyjdzie w chwale swojej i wszyscy Aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na tronie majestatu swego” (Mt 25, 31).

Drodzy Wierni!
Są prawdy niezmiernie ważne dla każdego z nas, o których jednak wielu ludzi bardzo niechętnie słucha – szczególnie w czasach dzisiejszych – i dlatego mówi się o nich rzadko i z pewną obawą. A przecież musimy o nich mówić. Jedną z tych prawd objawił nam Boski nasz Mistrz Jezus Chrystus, kiedy zapowiedział swoje przyjście na Sąd ostateczny. Nie jest to żaden wymysł, lecz prawda, wygłoszona najdobitniej i najuroczyściej przez samego Boga. Ale już sam zdrowy rozum i poczucie sprawiedliwości, wrodzone naszej duszy, mówi nam, że każdemu uczynkowi naszemu należy się słuszna zapłata, że los dobrych i złych nie może być jednakowy. Tu w życiu ziemskim widzimy tak często ludzi najlepszych, żyjących w nędzy, w pogardzie, w ucisku, doznających prześladowania i krzywdy, kiedy tymczasem ich krzywdziciele i wrogowie wszelkiej cnoty, nawet okrutni gnębiciele narodów żyją w rozkoszach, opływają we wszelkie dostatki i drwią sobie z wszelkich upomnień i przestróg. Dlatego powtarzają nieraz z goryczą nieszczęśliwi: „Nie masz na świecie sprawiedliwości!” – Tak, nie byłoby jej naprawdę, gdyby wszystko kończyło się z chwilą śmierci, gdyby nie czekała nas w drugim życiu należna nagroda lub kara!

Wiemy o tym sądzie od samego Boga, że zaraz po zgonie staniemy przed Jego stolicą, aby zdać liczbę ze wszystkich swoich uczynków i zaniedbań, a nawet ze wszystkich słów i myśli. Ale oprócz tego sądu szczegółowego odbędzie się drugi, powszechny, na którym muszą się zjawić wszystkie pokolenia ludzkości, a który tak żywo i przejmująco opisany jest w Ewangeliach.

1. Nikt nie wie, kiedy zajaśnieje ten dzień, w którym niebo pomści wszystkie zbrodnie ziemi, w którym wyjdzie na jaw wszystko, co było ukryte przed oczyma ludzkimi, co działo się w największej tajemnicy. Jakiż lęk i jakie zawstydzenie ogarnie wtenczas tych, co dopuszczali się ciężkich występków i wmawiali w siebie, że nikt ich nie widzi, nikt ich nie ukarze! „Bo oto dzień przyjdzie pałający jako piec, mówi prorok Malachiasz, a będą wszyscy pyszni i wszyscy czyniący niezboźność słomą, i zapali je dzień, który przyjdzie” (Ma 4, 1). Cała ziemia będzie zalana ogniem, i wszystko, co jest na niej, obróci się w popiół: „Niebiosa, mówi Apostoł, z wielkim szumem przeminą, a żywioły od gorąca rozpuszczą się, a ziemia i dzieła, które na niej są, popalone będą” (2 Pt 3, 10). „Słońce się zaćmi, księżyc też nie da blasku swego, a gwiazdy z nieba spadać będą i mocy niebios zostaną wstrząśnięte” (Mt 24, 29). Ludzie przerażeni będą biegali jakby w obłędzie, będą szukali kryjówek, ale na próżno, – nigdzie nie znajdą schronienia przed potęgami przyrody, wszystko niszczącej na rozkaz Boży w dniu ostatecznej zagłady. A potem zagrzmi głos trąby, wołając: „Wstańcie, umarli, i przyjdźcie na sąd!” I zadrży ziemia i morze, i czyściec, i piekło, i oddadzą swoich umarłych. „Powstańcie, umarli!” Otwórzcie się wy groby, wy pomniki, wy trumny zamknięte, wy pyszne budowle i stare piramidy i oddajcie życiu powierzone wam zastawy! Gdziekolwiek są kości obnażone z ciała, albo już zamienione w popiół, odzywa się przeraźliwe echo tych słów: „Powstańcie, umarli!” Wyobraźmy sobie to powszechne zmartwychpowstanie, wyobraźmy sobie jak kamienie grobowe nagle wylecą w powietrze, jak kości zaczną się poruszać i spajać, i okrywać się ciałem, i podnosić z grobów, a całą ziemię zapełnią wracający do życia umarli.

2. Ale jakaż to różnica będzie między tymi ciałami! Jedne będą jaśniały przedziwną pięknością niebiańską, – drugie będą budziły obrzydzenie. I znowu zagrzmi trąba, i wezwie wszystkie dusze na sąd, i każda z nich połączy się na nowo ze swoim ciałem. Dusze zbawionych uczynią to z radością, bo wszakże ciała ich były drogimi towarzyszami ich trudów, i otrzymają nagrodę za swoje prace i umartwienia, ale dusza potępiona ujrzy ze zgrozą i największym wstrętem swego dawnego towarzysza i zawoła z wściekłością: „Jak to, ja mam połączyć się z tym ciałem? Mam połączyć się znowu z tymi oczyma, co spoglądały tak swobodnie na rzeczy, o jakich nie powinnam była wcale myśleć? – Mam znów wziąć te ręce, które pozwalały sobie na dotykania występne, które nie chciały otwierać się dla ubogich i spełniać dobrych uczynków? – Mam ożywić na nowo ten język, który prowadził tak niegodziwe rozmowy, pozwalał sobie na takie obelgi i oszczerstwa przeciwko bliźnim, z tym językiem mam stanąć przed stolicą Bożą?

3. A kiedy już wszystkie dusze wejdą z powrotem w swe ciała, wtedy zacznie się sąd powszechny. Wszyscy musimy z odsłonionym obliczem stanąć przed trybunałem Chrystusa – bez żadnych obrońców i pomocników! Wtedy ukaże się „Syn człowieczy” na tronie z obłoków, „w chwale swojej i wszyscy Aniołowie z Nim”. Z jednej strony będzie jaśniał krzyż święty w blasku promiennym. Z drugiej ujrzymy Bogarodzicę, Królową niebios, ale już wtedy nie będzie Ona Matką miłosierdzia i Ucieczką grzeszników. Aniołowie oddzielą na rozkaz Sędziego dobrych od złych, „jako pasterz odłącza owce od kozłów”, i dobrzy staną po Jego prawicy, a źli po lewicy. Jakież to wstrząsające będą rozgrywały się sceny przy tym rozłączeniu! Oto ten był wielkim panem i uchodził za bardzo czcigodnego, a teraz stanąć musi w szeregach przestępców. Po prawicy stanie ów dobry ojciec, a po lewicy jego złośliwy syn; po prawicy owa pobożna matka, po lewicy jej córka. Mężowie będą rozłączeni od żon i na zawsze, – rozłączeni tak daleko od siebie, jak grzech oddalony jest od świętości, jak zły duch od Boga, piekło od nieba. Odrzuceni będą, jak czytamy w Objawieniu św. Jana, „czarownicy, i niewstydliwi, i mężobójcy, i bałwochwalcy, i każdy, który miłuje i który czyni kłamstwo” (Ap 22, 15).

4. Jakże bolesne będzie zawstydzenie grzeszników, gdy wszystkie ich uczynki będą odsłonione przed całym światem! Wszechmoc Boża sprawi, że te niezliczone rzesze, zebrane na dolinie Jozafata, ujrzą od razu jakby w olbrzymim zwierciadle wszystko, co każdy z nich kiedykolwiek zrobił, czym obraził Boga, wszystkie myśli, mowy, uczynki i zaniedbania, które dotychczas znane były tylko samemu Bogu. Gdyby nie było innych kar za grzech, już sama ta obawa strasznego zawstydzenia w obliczu całego świata powinna by nas powstrzymywać od znieważania naszego Stwórcy! Nic wtedy nie pomogą nam żadne wymówki, – na próżno będziemy się starali uniewinnić przed Sędzią wszystkowiedzącym, na próżno będziemy mówili: „O Panie, ja nie wiedziałem, co robię; byłem nierozumny, nie pouczono mnie, że trzeba było postępować inaczej!” – „Kłamco! – odpowie ci Sędzia – Jakże wielu pouczało cię, upominało i dawało ci dobry przykład! Ile zbawiennych natchnień użyczałem ja sam twojemu sercu! Ile razy słyszałeś w szkole i w kościele, jak masz żyć, jak czuwać nad sobą, jak się modlić o łaskę Bożą i czego unikać!” – „Ach, Panie”, powiemy, ja byłem słaby, ja nie mogłem”... „Nieszczęśniku! Spojrzyj tu na twoich krewnych, twoich przyjaciół i znajomych, – oni byli jeszcze słabsi od ciebie, a patrz, jak są czyści, jak umieli wystrzegać się złego.” – Więc chyba jeszcze zaczniemy prosić o miłosierdzie? – Ale na to możemy usłyszeć tylko jedną odpowiedź: „Minął czas miłosierdzia! Przez całe swoje życie szydziłeś z moich Sakramentów i moich sług, znieważałeś moje kościoły, nie miałeś litości nad twoim bliźnim, nadużywałeś tylu moich dobrodziejstw, zdrowia, bogactwa, życia i wszystkich innych, i ze wszystkiego korzystałeś tylko ca to, żeby mnie obrażać, a teraz prosisz o miłosierdzie? – Minął czas łaski, czas pokuty i miłosierdzia!”

5. A wreszcie nastąpi ogłoszenie wyroku, który napełni serca wiernych sług Bożych i pokutników niewysłowioną radością, a dusze potępionych rozpaczą! Z pogodnym obliczem zwróci się Sędzia wszechmocny do wybranych, wzywając ich słowami: „Pójdźcie, błogosławieni Ojca mego!” Przyciśnie ich do siebie i powie do nich: „Drogie moje dusze! Wyście mnie dużo kosztowały, ale teraz raduję się z wami, że was zdobyłem swoim krwawym trudem! Wy strzegliście mojego prawa, cenili moją łaskę, wyrzekali się dla mnie owych rozkoszy i zabaw, bronili mojej czci w domu i w sądach i w stosunkach ze światem, a kiedyście zbłądzili, obmywaliście duszę łzami pokuty! Pójdźcie, błogosławieni Ojca mego, posiądźcie królestwo, przygotowane dla was od założenia świata!” Niczym wówczas nie wydadzą się tym szczęśliwym wszystkie cierpienia i trudy, które ponosili w służbie Chrystusowej, i błogosławić będą to wszystko, co uczynili dla zbawienia swej duszy!

6. Ale jak okropna będzie boleść potępionych! Jeżeli Święci, jak Hieronim, Bernard, Jan Złotousty drżeli na wspomnienie Sądu ostatecznego – to czyż my, którzyśmy tyle razy ciężko obrazili Boga, możemy czuć się całkiem bezpiecznymi i pewnymi zbawienia? Czyż my nie powinniśmy przypominać sobie codziennie, a zwłaszcza w chwilach pokusy, przepowiedni Chrystusowej, że w owym dniu grozy i gniewu Pańskiego odepchnie On od siebie nieprzyjaciół swoich i powie do nich: „Precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, który przygotowano dla Szatana i aniołów jego! Albowiem łaknąłem, a nie daliście mi jeść; czułem pragnienie, a nie daliście mi pić; byłem gościem, a nie przyjęliście mnie; nagim, a nie odzialiście mnie; chorym i więźniem, a nie odwiedziliście mnie”. Wówczas oni spytają: „Panie, kiedyż to widzieliśmy Cię łaknącym lub spragnionym, lub gościem, lub w więzieniu, a nie usłużyliśmy Ci?” Wtedy On im odpowie tymi słowy: „Zaprawdę, powiadam wam, czegokolwiek nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, aniście mnie nie uczynili.” I pójdą ci na mękę wieczną, a sprawiedliwi do żywota wiecznego.

Tak zapowiedział nam Ten, który mógł rzec o sobie: „Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą!” (Mt 24, 35). Miejmy litość nad sobą samymi i korzystajmy z tego czasu – może już bardzo krótkiego, – który nam jeszcze jest użyczony do poprawy życia! Prośmy ze skruchą o miłosierdzie, módlmy się słowami św. Augustyna: „Tu pal, o mój Boże, tu siecz, bylebyś tylko nie kazał mi cierpieć przez całą wieczność!” Amen.

Na podstawie: Ks. A. Pechnik, Kazania i nauki, 1923, s. 497.

za: http://gdynia.piusx.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=789%3A24-niedziela-po-witkach-sd-ostateczny-25112012&catid=28%3Akazania-rok-2012&Itemid=14&lang=pl



wtorek, 18 grudnia 2012

Aborcyjne masakry trwają bez końca, również w Polsce

Publikujemy artykuł Mariusza Dzierżawskiego, Prezesa Fundacji Pro - prawo do życia.


Masakra w Polsce. 669 ofiar. Mediów to nie interesuje.

Kilka dni przed masakrą w Newtown Rada Ministrów podała, że w Polsce w roku 2011 zabito 669 dzieci. Media od kilku dni podają informację o tragedii w Newtown na pierwszych miejscach. Przypomnijmy, że zginęło tam 26 osób, z tego 20 dzieci w wieku od 6 do 7 lat. Z informacji Rady Ministrów dowiedzieliśmy się, że w minionym roku zabito w państwowych szpitalach w Polsce 669 dzieci. Dla mediów nie była to informacja ważna.
Zastanówmy się dlaczego. Czy dlatego, że te dzieci były znacznie mniejsze (dziecko w wieku 24 tygodni od poczęcia waży ok. 1 kg)? A może dlatego, że dzieci polskie uśmiercane są po cichu, przy pomocy narzędzi chirurgicznych? Czy różnica wynika z tego, że dzieci w Polsce zabijane są przez lekarzy, a w Newtown mordował szaleniec? Polskie dzieci były zabijane za zgodą rodziców, a amerykańskie wbrew ich woli. Czy zabijanie dzieci przez lekarzy to mniejszy skandal, niż zabijanie przez szaleńców? Czy zabijanie za zgodą rodziców jest lepsze niż zabijanie wbrew ich woli? Czy zabijanie dzieci niepełnosprawnych jest lepsze od zabijania dzieci zdrowych?
W 1979 roku Matka Teresa z Kalkuty, odbierając Pokojową Nagrodę Nobla powiedziała: „Największym zagrożeniem dla pokoju jest aborcja. Jeśli matka może zabić swoje dziecko, cóż powstrzyma ciebie i mnie, żebyśmy nie pozabijali się nawzajem?" . Niestety, te słowa nie poruszyły wielkich tego świata. To, co dzieje się obecnie jest wypełnieniem proroctwa świętej z Kalkuty.

Źródło: stopaborcji.pl
Biuro Prasowe
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy



czwartek, 13 grudnia 2012

Ostatni żołnierze cristeros!

http://www.youtube.com/watch?v=qrFK9nzgAB8

Cześć ich pamieci!

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Rekolekcje adwentowe w Gdyni "u PiusaX" 14-16 XII


Temat: Dziecięctwo duchowe według św. Teresy od Dzieciątka Jezus
rekolekcje wygłosi x. Konstantyn Najmowicz (ex karmelita)

14 grudnia (piątek)
17.00 możliwość przystąpienia do spowiedzi
17.30 wykład
18.00 Msza św.
18.40 wykład
15 grudnia (sobota)
17.00 możliwość przystąpienia do spowiedzi
17.30 wykład
18.00 Msza św.
18.40 wykład
16 grudnia, III Niedziela Adwentu
09.30 możliwość przystąpienia do spowiedzi
10.00 Msza św.
11.00 wykład

za: http://gdynia.piusx.org.pl/

Najpierw obudujemy ołtarze, później cały Kościoł

W Białymstoku już to zrobiono. Na razie w jednym diecezjalnym kościele, w którym zainstalował się ks.Grzegorza Śniadocha z Instytutu Dobrego Pasterza. Foto relacja poniżej:
http://www.nowyruchliturgiczny.pl/2012/12/renowacja-otarza-powrot-do-przeszosci.html

piątek, 7 grudnia 2012

CHRISTEROS z polskimi napisami

Zapowiadana od dawna premiera meksykańskiego filmu "Christeros" z powodu tajemniczej zmowy dystrybutorów kinowych nie odbyła się i nie widać na dzień dzisiejszy zmiany tego statu rzeczy. Po prostu nie ma zgody na pokazywanie prześladowań chrześcijan. Na szczęście, na razie, jest wolność internetu.
Poniżej link:
http://st.dwn.so/v/DS50444A0E  trzeba nacisnąć najpierw czerwone, a później zielone kółko.

Poza prawdziwymi, pięknymi i niewątpliwie wzruszającymi scenami filmu, pragniemy zauważyć dwa poważne błędy. Nastąpiło przeakcentowanie celu wojny religijnej z pragnienia zwycięstwa Społecznego Panowania Chrystusa Króla, na "wolność wyznania", do której każy człowiek ma przyrodzone prawo. Po drugie, zgodnie z prawdą historyczną katolickie powstanie kończy się rzezią po złożeniu broni przez powstańców, po wymuszonym przez  papieża Piusa XI (skłonnego do kompromisów z rządami) "pokojem" z masońskim rządem Meksyku prezydenta Callesa.

Ponad to polecamy
http://www.youtube.com/watch?v=ze9ztEzaVbo

Red.





Godzina Łaski dla całego świata, 8 grudnia, godz. 12-13

Matka Boża, objawiając się pielęgniarce Pierinie Gilli. we Włoszech, w Montichiari,
w święto Niepokalanego Poczęcia, 8 grudnia 1947 r. powiedziała:

"Życzę sobie, aby mnie czczono jako Maryję Róże Mistyczną, Matkę Kościoła".
"Życzę sobie, aby każdego roku w dniu 8 grudnia, w południe miała miejsce Godzina Łaski dla całego świata".

(...) Godzina Łaski dla świata Jest taka jedna godzina w roku, gdy Niebo pochyla się tak nisko nad ziemią, że Bóg jest na wyciągnięcie ręki.  I Jego odwieczne skarby miłości. Jest taka jedna godzina w roku, gdy wszystko jest możliwe. Obietnica z nią  wiązana jest naprawdę wielka! Oto Matka Najświętsza ogłasza, że przez sześćdziesiąt minut w roku Niebo staje nad nami otworem, że każdy, kto w tym czasie zamknie trzymany nad głową parasol niewiary, otrzyma od Boga to, co mu najbardziej potrzebne. (...)
To ścieżka naszej świętości.
A w duszy zamieszka pragnienie, by biec tą drogą. Bo nie ma większego szczęścia, jak iść w stronę szczęścia, które jest pełne, doskonałe, bez końca, które, zanurza w sobie wszystkich bliskich i kochanych (nie ma w nim przecież miejsca na egoizm). Będą też tacy, którzy w Godzinę Łaski nie poproszą o nic dla siebie. Będą modlić się za dziecko, które zgubiło drogę, za żonę,  która ciężko choruje. Może znajdą się tacy, którzy będą się nawet modlili za swoich wrogów. Jest jeszcze ostatnia grupka - modlących się o nawrócenie grzeszników, o ocalenie dusz idących do piekła. To ludzie najcenniejsi" (...)

Wincenty Łaszewski
"Nasz Dziennik", piątek, 7 grudnia 2007, nr 286 (2999)









piątek, 30 listopada 2012

"nautralność" (wrogość) wobec chrześcijan

Podczas wizyty 11 i 12 listopada 2012 r.w jednej ze szkół w Szwajcarii w Genewie, którą odwiedziła w ramach projektu Comenius grupa uczniów z Zespołu Szkół Urszulańskich w Rybniku, prowadząca polską młodzież nauczycielka języka angielskiego i dyrektorka s. Zuzanna Filipczak, urszulanka, dowiedziała się, że nie może pokazywać sie szkole w stroju zakonnym ani wypowiadać na temat swojej religijności. Były "rozmowy wyjaśnijące" (starszym czytelnikom kojrzay się to z rozmowami na komisariatach komunistycznej Milicji Obywatelskiej") z dyretorem szwajcarskiej szkoły. Siostra usłyszała: „U nas jest takie prawo, że nie wolno manifestować swojej wiary” .
Równie pouczające był przebieg samych warsztatów szkolnych. "W czasie warsztatów jedna z polskich dziewczyn powiedziała: <>. Próbowała wykazać, że wyznawane w tej szkole wartości wpływają na panującą tam atmosferę. Na to pani [Szwajcarka] zaczęła machać rękami, sygnalizując, żeby nie rozwijać tego tematu, po czym dziewczynie odebrano głos. Gdy nieco później uczniowie z Polski zgłosili zastrzeżenia przy temacie adopcji dzieci przez pary homoseksualne, wybuchła burza. Tym razem oburzenie było powszechne.”.
Kiedy jednak przyjechała do tej samej szkoły młodzież z Angill, która w całości była, łacznie z nauczycielką muzumańska, z chustami na głowie, nie była żadnego poblemu z "manifestacją swojej religijności".
Nie od dziś wiemy, "toleranacja", "neutralność" nie dla chrześcijan, tych się po protu zwalcza.

za:
Franciszek Kucharczak "Polska zakonnica zdyskryminowana w Szwajcarii", 29.11.2012
http://gosc.pl/doc/1375198.Polska-zakonnica-zdyskryminowana-w-Szwajcarii



środa, 28 listopada 2012

Encyklika "Quas primas" o Chrystusie Królu



Tekst encykliki o Chrystusie Królu "Quas primas" czytany przez Halinę Łabonarską.
http://vimeo.com/54134126#

Adwent - radosny czas oczekiwania na każde dziecko

Zapraszamy do włączenia się we wspólną modlitwę, którą będziemy zanosić przez cały czas trwania Adwentu. Pragniemy modlić się zarówno za dzieci, które mają się narodzić, za już narodzone jak i za ich rodziców. Będziemy prosić również o przemianę serc wszystkich ludzi, dla których życie jest wartością podważalną.
Przez 23 dni Adwentu spotkamy się z 23. dziećmi cierpiącymi na różnorodne, wrodzone niepełnosprawności i choroby. Spróbujemy przyjrzeć się jak żyją, z jakimi trudnościami się zmagają i co to oznacza dla nich i dla ich rodziców. Każdego dnia przybliżać będziemy historię dziecka z niepełnosprawnością lub schorzeniem. Jednocześnie modlić się będziemy za te wszystkie dzieci, które są doświadczone takim stanem oraz za te, które z podobnymi problemami przyjdą na świat.
Patronat honorowy akcji adwentowej objął Ks. Biskup Kazimierz Gurda

Co oznacza włączenie się w akcję adwentową?
Włączenie się w akcję adwentową zakłada codzienne zapoznanie się z rozważaniem dotyczącym niepełnosprawności bądź choroby dziecka oraz odmówienie stałej modlitwy. Całość powinna zająć ok. 10 minut dziennie.

Przez ile dni trwa modlitwa?
Modlitwa trwa przez cały Adwent, w tym roku są to 23 dni, od 2 do 24 grudnia włącznie.

Gdzie i której godzinie będzie odmawiana?
Miejsce i czas modlitwy zależy od własnego wyboru. Proponujemy odmawianie modlitwy w obecności Najświętszego Sakramentu.

Kto może się włączyć?
W modlitwę może włączyć się każdy. Zachęcamy do podejmowania modlitwy także przez dzieci, całe rodziny, Wspólnoty oraz Parafie.

Spotkaliśmy się z ogromną życzliwością i wsparciem w czasie tegorocznej, ogólnopolskiej akcji wielkopostnej „40 Dni Dla Życia”. Mamy nadzieję, że i akcja adwentowa spotka się z przychylnością i zaangażowaniem wielu serc, dlatego też prosimy o rozpowszechnianie i zachęcanie do wzięcia udziału w tej modlitwie.
Zachęcamy do zgłaszania swojego uczestnictwa w modlitwie na stronie: www.duchowaadopcjadziecka.wordpress.com. Jeśli znasz osoby, które mogłyby zaangażować się w modlitwę, a nie mają dostępu do Internetu, pomóż im i zgłoś te osoby!

Posiadamy też swoją stronę na portalu społecznościowym Facebook: http://www.facebook.com/pages/Duchowa-Adopcja-Dziecka-Pocz%C4%99tego/138155636288047

Ks. Karol Starczewski (duchowaadopcjadziecka.wordpress.com)



Toplista Tradycji Katolickiej
Powered By Blogger