czwartek, 9 sierpnia 2012
Archiwum filmowe liturgii i zwyczajów papieskich
Podajemy za portalem Nowy Ruch Liturgiczny:
Redakcji portali Caeremoniale Romanum udało się uzyskać zgodę włoskiego Istituto Luce Cinecittà na opracowanie i opublikowanie niezwykle cennych nagrań, prezentujących fragmenty liturgii oraz zwyczajów Dworu Papieskiego.
51 udostępnionych nagrań pochodzi z lat 1928-1964 i obejmuje szeroki zakres tematyczny, m.in.: intronizacje papieskie, kanonizacje, błogosławieństwa pontyfikalne, audiencje i inne obchody. Ułożone w porządku chronologicznym są do obejrzenia na oficjalnym kanale wideo portalu.
Zgromadzenie w jednym miejscu tylu wartościowych materiałów źródłowych zostało odnotowane także przez zagraniczne portale poświęcone tematyce liturgicznej.
http://www.caeremonialeromanum.com/2012/08/archiwum-luce-lista-udostepnionych.html
czwartek, 2 sierpnia 2012
Dominikanie w Gdyni
Asperges
Asperges
Ewangelia
Kazanie o pierwszym polskim "Ojcu Kaznodzieju", św. Jacku
O. Maria Dominik O.P. wraz z Bratem Jackiem Marią O.P.
Kadzenie
Podniesienie Krwi Pańskiej
Ecce Agnus Dei...
niedziela, 29 lipca 2012
Wizyta Braci Dominikanów w Przeoracie w Gdyni
W niedzielę 22.07.201 kościół pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Gdyni nawiedziło dwóch “białych kaznodziei” z Zakonu św. Dominika. Zakon ten, utworzony przez św. Dominika w obronie Prawdy Katolickiej i z miłości do zagubionych dzieci Kościoła, lśni przede wszystkim miłością do dusz i pragnieniem ich ratowania. Oto streszczenie konferencji wygłoszonej przez O. Marię Dominika O.P. (zdjęcia niebawem)
PRAWDA
Święty Dominik dał się poznać przez swoją wielką miłość do nadprzyrodzonej i objawionej PRAWDY. Choroba, którą zauważał wśród swoich współczesnych, było jej porzucenie, a również herezja. Dziś świat cierpi na podobną przypadłość, na opuszczenie Boga i apostazję, jak nauczał św. Pius X w swojej pierwszej encyklice z 1903 roku "Supremi Apostolatus", cytując słowa chrześcijańskiej doktryny Benedykta XIV, mówiąc o wiecznych karach, jakie niestety czekają na wielu z powodu nieznajomości koniecznych do zbawienia prawd. Nauczanie doktryny chrześcijańskiej jawi się więc pierwszym obowiązkiem, na który zwraca uwagę św. Pius X. I za tą myślą poszedł, wcześniej niż święty Papież, św. Dominik. W jego czasach trwała wlasnie Reconquista, walka prowadzona przez 8 wieków po to, by odeprzeć napór Islamu. Święty miał duszę wojownika, jak każdy Hiszpan, wyssał to zresztą z mlekiem swej świętej i pobożnej matki, Joanny z Aza. Jego walka nie miała być jednak nie walką na miecze, a na słowa.
HEREZJA I WALKA
Herezja w tym czasie groziła wielu duszom, mogąc je wtrącić do wiecznego piekła. Katarzy, spadkobiercy Manichejczyków, uczyli, iż światem rządzą dwie zasady - dobra zasada – pochodząca od ducha i zła – od ciała. A skoro materię uważali za złą, ciało za złe, nie uznawali także Wcielenia – według nich Bóg nie mógłby zrodzić się w ciele, źródle zepsucia. Odrzucali również Sakramenty, gdyż ich materia jest dotykalna, jest owocem ziemi, nie ducha. Odrzucali małżeństwo, jako źródło narodzin i "więżenia" w ciele kolejnych dusz.
Rozprzestrzenianiu się tych błędów sprzyjały coraz liczniejsze wymiany handlowe, powodujące iż coraz więcej ludzi wymieniało się poglądami. Kler katolicki niestety żył w bogactwach, często zaniedbując swoje obowiązki, jak dawanie dobrego przykładu czy chociażby naukę doktryny. Katarzy szli przez krainy katolickie ubodzy i to przyciągało prosty lud, a nawet inteligencję, zrażoną wypaczeniami wśród dzieci prawdziwego Kościoła.
NIE TAK SZYBKA ODNOWA
Kościół był w poważnym niebezpieczeństwie – brakowało kaznodziejów i świętych zarazem. Potrzeba była nagląca i to właśnie Zakon Dominikański, razem z ubogimi Braćmi Mniejszymi św. Franciszka, miał stać się jednym z filarów odnowy.
Ale plany Boga nie spełniają ludzkich pragnień natychmiast. Na ratunek trzeba często poczekać. Pan Jezus spędził 30 lat swojego życia w zupełnie ukrytym, skromnym życiu... tak i święty Dominik zaczął od bycia mnichem. Przez 18 lat żył po prostu w milczeniu swojego klasztoru, dzieląc życie między modlitwę, pracę i studia, którym poświęcił 15 lat. Odpoczywał często jedynie podczas Świętego Oficjum. W wieku 25 lat został kapłanem. Powierzono mu nauczanie Pisma Świętego i zasłynął z czystej doktryny, ale także i ze świętości. Troska o zbawienie dusz przenikała go całego, do tego stopnia, ze bezsenne noce spędzał w kościele, modląc się i biczując aż do krwi. Jego milość do bliźnich była nadprzyrodzona - kochał bliźnich po to, aby oddać ich Bogu, to było jego największe pragnienie. Był człowiekiem łagodnym w obejściu, ale i żarliwym jeśli chodzi o Prawdę.
ISTOTA PRAWDZIWEJ RELIGII
W istocie, ludzie są na tej ziemi po to, by chwalić, czcić i slużyć Bogu. A prawdziwa Religia to ta, w której można się zbawić. Jest więc dowodem miłości i jej owocem niesienie Prawdy - aby wszyscy mogli się zbawić. Słowa Zbawiciela są jasne - kto uwierzy, ten się zbawi, kto nie uwierzy, nie dostąpi zbawienia. Święty Paweł naucza, że nie ma innego imienia, dzięki któremu moglibyśmy się zbawić, oprócz Imienia Jezus. Chrystus jest jedynym Zbawicielem. Wielkim brakiem miłości bliźniego wykazuje się ten, kto popiera fałszywe religie. Co nie znaczy, że należy nawracać siłą. Ta wiara, która jest potrzebna do zbawienia, nie jest jest uczuciem niejasnej i niezdefiniowalnej ufności, lecz pełnym miłości przylgnięciem do zewnętrznego Objawienia, poddaniem się naszej inteligencji Prawdzie Objawionej. Nie jest to naturalne. Prawdy objawione przekraczają możliwości naszego rozumu. Jest to łaska nadprzyrodzona, pozwalająca na przeniknięcie do świata Boga, pełnego piękna i majestatu.
Dla tych, którzy nie mają wiary, katolicy wydają się nawet osobami opóźnionymi w rozwoju, zacofanymi. Ale to świat żyje w ciemnościach, odrzucając światło Wiary. Świat wybiera obfitość dóbr, rozkosze cielesne, a przede wszystkim pychę... Katolicy powinni wybrać radosne ubóstwo, prostą skromność, oraz promienną pokorę. Świat biegnie ku przepaści - to wiara sprawia, że żyjemy w świetle. Dzisiejszy człowiek nie chce w to wierzyć, gdyż jest pyszny i zadowolony z siebie. Nie chce zmieniać swojego życia pod wpływem nauczania, chce mieć własną, wygodną "religię", chociaż Wiara nie opiera się na kaprysach, tylko na Prawdzie.
RATUNEK
Święty Dominik daje nam przykład, jak z tej pułapki uciec samemu i jak ratować dusze. W życiu zakonnym opierał się na czterech fundamentach, jakimi były życie modlitwy i ofiary, życie wspólnotowe oraz odmawianie Oficjum i studium. My również, jak on, kochajmy modlitwę, szczególnie Różaniec, tak chętnie przez niego odmaiwiany podczas gloszenia misji, przekazany mu w obecnej formie przez samą Matkę Bożą. Żyjmy w naszych środowiskach z życzliwoscią i uczciwością, oprzyjmy się na niezniszczalnej skale doktryny Papieży, zglebiając szczególnie wydane przez Te Deum encykliki o błędach współczesnego świata, jak chociażby “Pascendi”.
Dzisiejsze czasy to czasy wielkich świętych maryjnych, jak choćby św. Maksymiliana Marii Kolbego. On nas uczy, jak się w nich zachowywać. To również czasy, choć trudne, zwycięstwa Niepokalanej.
poniedziałek, 23 lipca 2012
Oświadczenie kapituły generalnej Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X
Oświadczenie kapituły generalnej Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X
Opublikowano 20 lipca 2012, autor: Jakub Pytel
Jak 14 lipca br. ogłoszono w komunikacie prasowym Domu Generalnego Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X, członkowie kapituły generalnej wysłali do Rzymu wspólne oświadczenie. Dziś podano je do publicznej wiadomości
W wywiadzie opublikowanym 16 lipca w portalu DICI bp Bernard Fellay stwierdził, że praca nad tym dokumentem „stanowiła okazję, by uściślić naszą «mapę drogową», kładąc nacisk na zachowanie naszej tożsamości, jedynego skutecznego środka, by pomóc Kościołowi odnowić chrześcijański świat (…). Uporczywe przemilczanie zagadnień doktrynalnych — mówił przełożony generalny FSSPX — nie jest dobrą odpowiedzią na tę «milczącą apostazję», którą już w 2003 r. potępił papież Jan Paweł II”.
Na zakończenie kapituły generalnej Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X, zebrani przy grobie jego czcigodnego założyciela, abp. Marcelego Lefebvre’a, i w jedności z przełożonym generalnym FSSPX, my, uczestnicy kapituły — biskupi, przełożeni i najstarsi członkowie Bractwa — wznosimy do nieba nasze szczere dziękczynienie za cudowną opiekę, którą Bóg od 42 lat roztacza nad naszym dziełem. Wykonujemy je w Kościele pogrążonym w kryzysie i w świecie, który z każdym dniem odchodzi coraz dalej od Boga i Jego prawa.
Chcemy wyrazić wdzięczność wszystkim członkom naszego Bractwa — księżom, braciom, siostrom, tercjarzom, bliskim nam wspólnotom zakonnym, a także naszym drogim wiernym — za ich stałe zaangażowanie i żarliwą modlitwę w intencji tej kapituły, cechującej się szczerą wymianą poglądów i bardzo owocną współpracą. Każda wspaniałomyślnie przyjęta ofiara i każde cierpienie przyczyniły się do przezwyciężenia trudności, na które Bractwo napotykało w ostatnim czasie. Odzyskaliśmy poczucie głębokiej jedności, gdy idzie o naszą zasadniczą misję zachowywania i obrony wiary katolickiej, formowania świętych kapłanów i dążenia do odnowy chrześcijańskiego świata. Określiliśmy i przyjęliśmy warunki konieczne do ewentualnej normalizacji kanonicznej. Zdecydowaliśmy, że w takim przypadku decydujący głos będzie miała kapituła Bractwa zwołana w trybie nadzwyczajnym.
Nie wolno nam nigdy zapomnieć, że uświęcenie dusz zawsze zaczyna się w nas samych. Jest ono owocem wiary, która ożywia i działa za sprawą dzieł miłosierdzia, zgodnie ze słowami świętego Pawła: „Nie możemy bowiem nic przeciwko prawdzie, ale za prawdę” (2 Kor 13, 8), i „jak i Chrystus umiłował Kościół i wydał samego siebie za niego (…) żeby był święty i niepokalany” (Ef 5, 25–27).
Kapituła uważa, że najważniejszym obowiązkiem Bractwa w jego służbie, którą chce świadczyć Kościołowi, pozostaje nadal, z Bożą pomocą, głoszenie wiary katolickiej w całej jej czystości i integralności i z determinacją równą sile nieustannych ataków, którym jest ona dziś poddawana.
Z tego powodu wydaje się właściwe, byśmy potwierdzili naszą wiarę w Kościół rzymskokatolicki, jedyny Kościół założony przez Chrystusa Pana, poza którym nie ma zbawienia ani możliwości znalezienia środków do niego prowadzących; naszą wiarę w jego monarchiczny ustrój, ustanowiony przez Chrystusa, dzięki któremu najwyższa władza rządzenia nad całym Kościołem powszechnym należy wyłącznie do papieża, wikariusza Chrystusa na ziemi; naszą wiarę w powszechne panowanie Jezusa Chrystusa, Stwórcy zarówno porządku naturalnego, jak i nadprzyrodzonego, któremu każdy człowiek i każda społeczność musi być poddana.
Bractwo wciąż pozostaje wierne orzeczeniom i nauczaniu niezmiennego Magisterium Kościoła w odniesieniu do wszystkich nowinek II Soboru Watykańskiego, które pozostają naznaczone błędami, a także w odniesieniu do wynikłych z nich reform. Uznajemy, że naszym niezawodnym przewodnikiem pozostaje to nieprzerwane Magisterium, które swą nauczycielską władzą przekazuje depozyt wiary objawionej, czyniąc to w doskonałej harmonii z prawdą, którą cały Kościół wyznawał zawsze i wszędzie.
Bractwo uznaje za swego przewodnika również niezmienną Tradycję Kościoła, która aż do końca czasów przekazuje i będzie przekazywała nauki niezbędne dla zachowania wiary i zbawienia dusz, czekając dnia, kiedy stanie się możliwa otwarta i poważna debata umożliwiająca powrót władz kościelnych do Tradycji.
Chcemy zjednoczyć się z chrześcijanami prześladowanymi w różnych krajach świata, którzy teraz cierpią za wiarę katolicką, niektórzy z nich nawet aż po męczeńską śmierć. Ich krew, przelana w łączności z Ofiarą składaną na naszych ołtarzach, jest gwarancją prawdziwej odnowy Kościoła in capite et membris (łac. ‘w głowie i członkach’), według dawnej maksymy mówiącej, iż sanguis martyrum semen christianorum (łac. ‘krew męczenników jest zasiewem chrześcijan’).
„Zwracamy wreszcie nasze oczy ku Najświętszej Maryi Pannie, która również strzeże przywilejów swego Boskiego Syna, Jego chwały, Jego Królestwa na ziemi i w niebie. Jak często interweniowała Ona w obronie świata chrześcijańskiego — nawet zbrojnie — przed wrogami Królestwa Naszego Pana! Błagamy Ją dziś, by z wnętrza Kościoła wypędziła wrogów, którzy usiłując go zniszczyć, są groźniejsi od wrogów zewnętrznych. Niech raczy Ona zachować w nienaruszonej wierze, w miłości do Kościoła i przywiązaniu do Następcy Piotra wszystkich członków Bractwa Świętego Piusa X oraz wszystkich kapłanów i wiernych, którzy z nim współpracują, by móc uchronić nas zarówno przed schizmą, jak i herezją.
Niech św. Michał Archanioł natchnie nas swą gorliwością dla chwały Bożej, a swą siłą do walki przeciwko diabłu.
Niech św. Pius X darzy nas swą mądrością, swą nauką i swą świętością, abyśmy potrafili odróżnić prawdę od fałszu i dobro od zła w tych czasach zamętu i kłamstwa” (abp M. Lefebvre, Albano, 19 października 1983 r.).
Ecône, 14 lipca AD 2012 (źródło: dici.org, 20 lipca 2012)
http://news.fsspx.pl/?p=1538
Opublikowano 20 lipca 2012, autor: Jakub Pytel
Jak 14 lipca br. ogłoszono w komunikacie prasowym Domu Generalnego Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X, członkowie kapituły generalnej wysłali do Rzymu wspólne oświadczenie. Dziś podano je do publicznej wiadomości
W wywiadzie opublikowanym 16 lipca w portalu DICI bp Bernard Fellay stwierdził, że praca nad tym dokumentem „stanowiła okazję, by uściślić naszą «mapę drogową», kładąc nacisk na zachowanie naszej tożsamości, jedynego skutecznego środka, by pomóc Kościołowi odnowić chrześcijański świat (…). Uporczywe przemilczanie zagadnień doktrynalnych — mówił przełożony generalny FSSPX — nie jest dobrą odpowiedzią na tę «milczącą apostazję», którą już w 2003 r. potępił papież Jan Paweł II”.
Na zakończenie kapituły generalnej Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X, zebrani przy grobie jego czcigodnego założyciela, abp. Marcelego Lefebvre’a, i w jedności z przełożonym generalnym FSSPX, my, uczestnicy kapituły — biskupi, przełożeni i najstarsi członkowie Bractwa — wznosimy do nieba nasze szczere dziękczynienie za cudowną opiekę, którą Bóg od 42 lat roztacza nad naszym dziełem. Wykonujemy je w Kościele pogrążonym w kryzysie i w świecie, który z każdym dniem odchodzi coraz dalej od Boga i Jego prawa.
Chcemy wyrazić wdzięczność wszystkim członkom naszego Bractwa — księżom, braciom, siostrom, tercjarzom, bliskim nam wspólnotom zakonnym, a także naszym drogim wiernym — za ich stałe zaangażowanie i żarliwą modlitwę w intencji tej kapituły, cechującej się szczerą wymianą poglądów i bardzo owocną współpracą. Każda wspaniałomyślnie przyjęta ofiara i każde cierpienie przyczyniły się do przezwyciężenia trudności, na które Bractwo napotykało w ostatnim czasie. Odzyskaliśmy poczucie głębokiej jedności, gdy idzie o naszą zasadniczą misję zachowywania i obrony wiary katolickiej, formowania świętych kapłanów i dążenia do odnowy chrześcijańskiego świata. Określiliśmy i przyjęliśmy warunki konieczne do ewentualnej normalizacji kanonicznej. Zdecydowaliśmy, że w takim przypadku decydujący głos będzie miała kapituła Bractwa zwołana w trybie nadzwyczajnym.
Nie wolno nam nigdy zapomnieć, że uświęcenie dusz zawsze zaczyna się w nas samych. Jest ono owocem wiary, która ożywia i działa za sprawą dzieł miłosierdzia, zgodnie ze słowami świętego Pawła: „Nie możemy bowiem nic przeciwko prawdzie, ale za prawdę” (2 Kor 13, 8), i „jak i Chrystus umiłował Kościół i wydał samego siebie za niego (…) żeby był święty i niepokalany” (Ef 5, 25–27).
Kapituła uważa, że najważniejszym obowiązkiem Bractwa w jego służbie, którą chce świadczyć Kościołowi, pozostaje nadal, z Bożą pomocą, głoszenie wiary katolickiej w całej jej czystości i integralności i z determinacją równą sile nieustannych ataków, którym jest ona dziś poddawana.
Z tego powodu wydaje się właściwe, byśmy potwierdzili naszą wiarę w Kościół rzymskokatolicki, jedyny Kościół założony przez Chrystusa Pana, poza którym nie ma zbawienia ani możliwości znalezienia środków do niego prowadzących; naszą wiarę w jego monarchiczny ustrój, ustanowiony przez Chrystusa, dzięki któremu najwyższa władza rządzenia nad całym Kościołem powszechnym należy wyłącznie do papieża, wikariusza Chrystusa na ziemi; naszą wiarę w powszechne panowanie Jezusa Chrystusa, Stwórcy zarówno porządku naturalnego, jak i nadprzyrodzonego, któremu każdy człowiek i każda społeczność musi być poddana.
Bractwo wciąż pozostaje wierne orzeczeniom i nauczaniu niezmiennego Magisterium Kościoła w odniesieniu do wszystkich nowinek II Soboru Watykańskiego, które pozostają naznaczone błędami, a także w odniesieniu do wynikłych z nich reform. Uznajemy, że naszym niezawodnym przewodnikiem pozostaje to nieprzerwane Magisterium, które swą nauczycielską władzą przekazuje depozyt wiary objawionej, czyniąc to w doskonałej harmonii z prawdą, którą cały Kościół wyznawał zawsze i wszędzie.
Bractwo uznaje za swego przewodnika również niezmienną Tradycję Kościoła, która aż do końca czasów przekazuje i będzie przekazywała nauki niezbędne dla zachowania wiary i zbawienia dusz, czekając dnia, kiedy stanie się możliwa otwarta i poważna debata umożliwiająca powrót władz kościelnych do Tradycji.
Chcemy zjednoczyć się z chrześcijanami prześladowanymi w różnych krajach świata, którzy teraz cierpią za wiarę katolicką, niektórzy z nich nawet aż po męczeńską śmierć. Ich krew, przelana w łączności z Ofiarą składaną na naszych ołtarzach, jest gwarancją prawdziwej odnowy Kościoła in capite et membris (łac. ‘w głowie i członkach’), według dawnej maksymy mówiącej, iż sanguis martyrum semen christianorum (łac. ‘krew męczenników jest zasiewem chrześcijan’).
„Zwracamy wreszcie nasze oczy ku Najświętszej Maryi Pannie, która również strzeże przywilejów swego Boskiego Syna, Jego chwały, Jego Królestwa na ziemi i w niebie. Jak często interweniowała Ona w obronie świata chrześcijańskiego — nawet zbrojnie — przed wrogami Królestwa Naszego Pana! Błagamy Ją dziś, by z wnętrza Kościoła wypędziła wrogów, którzy usiłując go zniszczyć, są groźniejsi od wrogów zewnętrznych. Niech raczy Ona zachować w nienaruszonej wierze, w miłości do Kościoła i przywiązaniu do Następcy Piotra wszystkich członków Bractwa Świętego Piusa X oraz wszystkich kapłanów i wiernych, którzy z nim współpracują, by móc uchronić nas zarówno przed schizmą, jak i herezją.
Niech św. Michał Archanioł natchnie nas swą gorliwością dla chwały Bożej, a swą siłą do walki przeciwko diabłu.
Niech św. Pius X darzy nas swą mądrością, swą nauką i swą świętością, abyśmy potrafili odróżnić prawdę od fałszu i dobro od zła w tych czasach zamętu i kłamstwa” (abp M. Lefebvre, Albano, 19 października 1983 r.).
Ecône, 14 lipca AD 2012 (źródło: dici.org, 20 lipca 2012)
http://news.fsspx.pl/?p=1538
Dyrektor warszawskiego szpitala nie wie czym jest aborcja i grozi sądem obrońcom życia
Warszawski Szpital Kliniczny noszący imię Dzieciątka Jezus przyznał się w marcu br. do dokonywania aborcji na niepełnosprawnych dzieciach. Dyrektor Szpitala grozi sądem obrońcom życia, którzy protestują przeciwko temu procederowi.
Na początku listopada 2011 roku ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego Szpitala Bielańskiego Romuald Dębski przyznał, iż na jego oddziale dokonuje się aborcji niepełnosprawnych dzieci. Przez kilka kolejnych miesięcy pod Szpitalem gromadzili się członkowie i sympatycy Fundacji Pro – prawo do życia, aby wyrazić swój sprzeciw wobec tych okropnych praktyk. Na początku marca 2012 r. Fundacja wystosowała list do Dyrekcji warszawskiego Szpitala Klinicznego im. Dzieciątka Jezus, w którym zapytano o to, czy dokonuje się w nim aborcji ze względu na podejrzenie choroby u nienarodzonego dziecka. Po prawie miesiącu zwłoki, szpital odpowiedział twierdząco. Obrońcy życia przenieśli więc protest przed mury szpitala im. Dzieciątka Jezus przy Placu Starynkiewicza. Od kwietnia, podczas cotygodniowych pikiet, pokazują pacjentom i pracownikom szpitala prawdę na temat aborcji – dzięki dużemu plakatowi, który przedstawia zwłoki zmasakrowanego w wyniku „usunięcia ciąży” dziecka, nikt nie przechodzi obojetny wobec horroru dokonywanego w tej placówce.
Aktywność członków Fundacji Pro – prawo do życia budzi niepokój Dyrekcji szpitala. Napisał do nas prof. Janusz Wyzgał, dyrektor Szpitala Klinicznego Dzieciątka Jezus w Warszawie. Nie podobają mu się nasze pikiety i to co piszemy na naszej stronie www.stopaborcji.pl. Twierdzi, że zdanie " W klinice przy Starynkiewicza zabija się chore dzieci" jest "nieprawdziwe i nierzetelne". Domaga się przeprosin w Gazecie Wyborczej i grozi nam sądem – mówi Mariusz Dzierżawski, członek Rady Fundacji Pro. Dyrektor Wyzgał jest oburzony hasłem, które obrońcy życia umieścili na bannerze, z którym przychodzą pod jego szpital: „w szpitalu przy Starynkiewicza zabija się i uczy zabijać chore dzieci”. Co ciekawe ten sam profesor w liście do Fundacji z 26 marca 2012 przyznał, że w jego szpitalu dokonuje się aborcji eugenicznych. Dodał, że jest to zgodne z prawem. Trudno pojąć o co Profesorowi chodzi. Przyznaje, że w jego szpitalu dokonuje się aborcji, ale stwierdzenie „zabija się chore dzieci” jest dla niego nieprawdziwe. Przed aborcją dziecko było żywe, po aborcji jest martwe. Czym jest w takim razie aborcja? A może chodzi o to, że to nie dziecko tylko płód? Ciekawe kiedy dla profesora Wyzgała płód staje się dzieckiem. Przypomnijmy, że dzieci podejrzane o chorobę zabija się w Polsce do 24 tygodnia ciąży. Zdarza się, że udaje się utrzymać przy życiu 22-tygodniowe wcześniaki. Te, które się urodziły to dzieci, a te zabite to płody? – pyta Dzierżawski. Profesor Wyzgał zagroził przeciwnikom aborcji sądem, nie odpowiadając na wystosowaną przez Fundację w kwietniu propozycję spotkania.
Zarzuty dyrektora Szpitala im. Dzieciątka Jezus nie mają umocowania w polskim prawie. Art. 2 ust. Ustawy o Rzeczniku Praw Dziecka z dnia 6 stycznia 2000r. (Dz.U. 2000, nr 6, poz. 69) stanowi: "W rozumieniu niniejszej ustawy dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności”. Również Konwencja o Prawach Dziecka z 20 listopada 1989r. (Dz.U. 1991, nr 120, poz. 526) przywołuje w preambule utrwalone normy i nomenklaturę prawną, wskazując „mając na uwadze, że - jak wskazano w Deklaracji Praw Dziecka - dziecko, z uwagi na swoją niedojrzałość fizyczną oraz umysłową, wymaga szczególnej opieki i troski, w tym właściwej ochrony prawnej, zarówno przed, jak i po urodzeniu".
Fundacja Pro – prawo do życia nigdy nie kwestionowała również faktu, iż w Szpitalu im. Dzieciątka Jezus dzieci zabijane są zgodnie z przepisami jak również nie podnosiła jakiegokolwiek innego zarzutu względem legalności działań Szpitala. Nie zmienia to jednak faktu, że zabijanie niepełnosprawnych dzieci budzi stanowczy sprzeciw. Profesor Wyzgał podkreśla, że wszystko co się robi w jego szpitalu jest zgodne z prawem. Może wydaje mu się, że zabójstwo zgodne z prawem przestaje być zabójstwem? Kiedyś wyobrażałem sobie, że tytuł profesorski jest gwarancją pewnego poziomu, również moralnego, ale przede wszystkim intelektualnego. Chyba czas rozstać się ze złudzeniami – mówi Mariusz Dzierżawski.
Fundacja Pro – prawo do życia
http://www.stopaborcji.pl/
kontakt@stopaborcji.pl
tel. 608 594 158
Jesteśmy organizacją pozarządową walczącą o prawo do życia dla każdego nienarodzonego dziecka. Zorganizowaliśmy kilkaset wystaw Wybierz Życie, które pokazują prawdę na temat aborcji. Zebraliśmy ponad 600 tysięcy podpisów pod obywatelskim projektem ustawy całkowicie zakazującej zabijania dzieci nienarodzonych w Polsce. Od 2011 roku regularnie organizujemy w całym kraju pikiety przeciwko zabijaniu w polskich szpitalach dzieci z Zespołem Downa. Dzięki naszym kampaniom już 86% Polaków (wg. badań CBOS) opowiada się za pełną ochroną życia.
środa, 18 lipca 2012
Bp Bernard Fellay, przełożony generalny FSSPX dla dici.org
DICI: Wasza Ekscelencjo, w jaki sposób przebiegła kapituła generalna? Jaki był klimat tego spotkania?
J.E. bp Bernard Fellay: Atmosfera była raczej gorąca, ponieważ lipiec jest w Valais [kantonie, w którym mieści się seminarium św. Piusa X] szczególnie gorącym miesiącem. Mimo bardzo napiętego harmonogramu członkowie kapituły mogli jednak swobodnie wymieniać myśli, jak przystało na spotkanie o roboczym charakterze.
Bp Bernard Fellay, przełożony generalny FSSPX
Czy członkom kapituły udało się omówić kwestię stosunków z Rzymem? Czy były jakieś zagadnienia, których dyskutowanie było zabronione? Czy ucichły spory dające się zauważyć w szeregach Bractwa w ostatnich miesiącach?
To całkiem sporo pytań! Jeśli chodzi o Rzym, to debatowaliśmy nad samą istotą zagadnienia i wszyscy delegaci mieli dostęp do pełnej dokumentacji. Niczego z rozmysłem nie pominęliśmy i nie było żadnych tematów tabu. Moim obowiązkiem było przedstawienie całej dokumentacji, która powstała w wyniku wymiany korespondencji z Watykanem, co wcześniej – w przykrym klimacie ostatnich miesięcy – nastręczało pewnych trudności. Pozwoliło nam to na prowadzenie bardzo szczerych rozmów, dzięki którym udało się rozwiać wątpliwości, wyjaśnić wszelkie nieporozumienia i w rezultacie zyskać pokój i jedność serc, z czego oczywiście należy się cieszyć.
Jak według Waszej Ekscelencji po tej kapitule będą wyglądały dalsze relacje z Rzymem?
Wszelkie dwuznaczności pomiędzy nami zostały wyjaśnione. Wkrótce przekażemy do Rzymu stanowisko kapituły. Jej spotkanie stanowiło okazję, by uściślić naszą „mapę drogową”, kładąc nacisk na zachowanie naszej tożsamości, jedynego skutecznego środka, by pomóc Kościołowi odnowić chrześcijański świat. Jak niedawno powiedziałem: „Jeśli chcemy sprawić, aby skarb Tradycji wydawał owoce ku pożytkowi dusz, musimy mówić i działać”. Nie możemy milczeć wobec szerzącej się utraty wiary, zdumiewającego spadku liczby powołań, a także spadku praktyk religijnych. Nie możemy milczeć w konfrontacji z „cichą apostazją” i jej przyczynami. Uporczywe przemilczanie zagadnień doktrynalnych nie jest dobrą odpowiedzią na tę „milczącą apostazję”, którą już w 2003 r. potępił papież Jan Paweł II. Nasza postawa inspiruje się nie tylko doktrynalną stałością arcybiskupa Lefebvre’a, ale również jego pasterską miłością. Kościół zawsze uważał, że najlepsze świadectwo prawdy można odnaleźć w jedności pierwszych chrześcijan zbudowanej na fundamencie ich modlitwy i miłości. Mieli „jedno serce i jedną duszę”, jak czytamy w Dziejach Apostolskich (Dz 4, 32). Taki wspólny ideał jest również naszym hasłem – Cor Unum to tytuł wewnętrznego biuletynu Bractwa. Dlatego zdecydowanie odcinamy się od tych wszystkich, którzy starali się wykorzystać sytuację i wbić klin niezgody między członków FSSPX. Taki duch nie pochodzi od Boga.
A jaka jest opinia Waszej Ekscelencji na temat mianowania abp. Müllera na urząd prefekta Kongregacji Nauki Wiary?
Dla nikogo nie jest tajemnicą, że były ordynariusz diecezji ratyzbońskiej – gdzie w Zaitzkofen mieści się nasze seminarium duchowne – nie darzy nas życzliwością. Po odważnych działaniach, jakie w 2009 roku podjął wobec nas Ojciec Święty Benedykt XVI, bp Müller odmówił współpracy i traktował nas jak trędowatych! Był on jedynym [hierarchą], który stwierdził, że nasze seminarium powinno być zamknięte i że nasi studenci powinni udać się do seminariów tych diecezji, z których pochodzą, dodając bez ogródek, iż „czterech biskupów Bractwa powinno złożyć rezygnacje!” (por. wywiad dla Zeit Online, 8 maja 2009). Dla nas ważniejsze i bardziej niepokojące jest jednak to, że bp Müller przewodzi Kongregacji Nauki Wiary, która musi bronić wiary, wypełniając właściwą sobie misję zwalczania błędów doktrynalnych i herezji. [Tymczasem] liczne pisma bp. Müllera traktujące o przeistoczeniu chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa, o dogmacie o dziewictwie Najświętszej Maryi Panny, o potrzebie nawrócenia niekatolików do Kościoła katolickiego są… co najmniej wątpliwe! Nie ma wątpliwości, że teksty te w przeszłości mogłyby być przedmiotem interwencji Świętego Oficjum, które dziś nosi właśnie nazwę Kongregacji Nauki Wiary i którym kieruje bp Müller.
Jak Wasza Ekscelencja postrzega przyszłość FSSPX? Czy w swej walce o Tradycję Kościoła Bractwo wciąż będzie tak bezkompromisowe?
Dziś bardziej niż kiedykolwiek musimy trzymać się linii działania wytyczonej przez naszego czcigodnego Założyciela. To nie jest łatwe, ale absolutnie niezbędne Kościołowi i skarbowi jego Tradycji. Jesteśmy katolikami, uznajemy papieża i biskupów, ale przede wszystkim musimy zachować nienaruszoną wiarę, źródło łaski Bożej. Dlatego musimy unikać wszystkiego, co może zagrażać wierze, wcale nie próbując zająć miejsca katolickiego, apostolskiego i rzymskiego Kościoła. Jesteśmy jak najdalej od pomysłu, by ustanowić równoległy Kościół wykonujący równoległe magisterium! Zostało to znakomicie wyjaśnione przez arcybiskupa Lefebvre’a ponad trzydzieści lat temu: nie chciał przekazać niczego innego, niż to, co sam otrzymał od Kościoła dwóch tysiącleci. To jest to, czego chcemy również my, którzy podążamy za jego przykładem, dzięki czemu możemy skutecznie pomagać „odnowić wszystko w Chrystusie”. Nie jesteśmy tymi, którzy zerwą z Rzymem, wiecznym Rzymem, mistrzynią mądrości i prawdy. Mimo to, byłoby nierealistyczne nie dostrzec, że od czasów II Soboru Watykańskiego i następujących po nim reform w Kościele oddziałują modernistyczne i liberalne wpływy. Jednym słowem, zachowujemy wiarę w prymat Biskupa Rzymu w Kościele założonym na Piotrze, ale odrzucamy wszystko to, co przyczynia się do „samozniszczenia Kościoła” – procesu, który od 1968 r. dostrzegał sam papież Paweł VI. Niech Najświętsza Maryja Panna, Matka Kościoła, przyspieszy dzień jego autentycznej odnowy!
(źródło: dici.org, 16 lipca 2012).
J.E. bp Bernard Fellay: Atmosfera była raczej gorąca, ponieważ lipiec jest w Valais [kantonie, w którym mieści się seminarium św. Piusa X] szczególnie gorącym miesiącem. Mimo bardzo napiętego harmonogramu członkowie kapituły mogli jednak swobodnie wymieniać myśli, jak przystało na spotkanie o roboczym charakterze.
Bp Bernard Fellay, przełożony generalny FSSPX
Czy członkom kapituły udało się omówić kwestię stosunków z Rzymem? Czy były jakieś zagadnienia, których dyskutowanie było zabronione? Czy ucichły spory dające się zauważyć w szeregach Bractwa w ostatnich miesiącach?
To całkiem sporo pytań! Jeśli chodzi o Rzym, to debatowaliśmy nad samą istotą zagadnienia i wszyscy delegaci mieli dostęp do pełnej dokumentacji. Niczego z rozmysłem nie pominęliśmy i nie było żadnych tematów tabu. Moim obowiązkiem było przedstawienie całej dokumentacji, która powstała w wyniku wymiany korespondencji z Watykanem, co wcześniej – w przykrym klimacie ostatnich miesięcy – nastręczało pewnych trudności. Pozwoliło nam to na prowadzenie bardzo szczerych rozmów, dzięki którym udało się rozwiać wątpliwości, wyjaśnić wszelkie nieporozumienia i w rezultacie zyskać pokój i jedność serc, z czego oczywiście należy się cieszyć.
Jak według Waszej Ekscelencji po tej kapitule będą wyglądały dalsze relacje z Rzymem?
Wszelkie dwuznaczności pomiędzy nami zostały wyjaśnione. Wkrótce przekażemy do Rzymu stanowisko kapituły. Jej spotkanie stanowiło okazję, by uściślić naszą „mapę drogową”, kładąc nacisk na zachowanie naszej tożsamości, jedynego skutecznego środka, by pomóc Kościołowi odnowić chrześcijański świat. Jak niedawno powiedziałem: „Jeśli chcemy sprawić, aby skarb Tradycji wydawał owoce ku pożytkowi dusz, musimy mówić i działać”. Nie możemy milczeć wobec szerzącej się utraty wiary, zdumiewającego spadku liczby powołań, a także spadku praktyk religijnych. Nie możemy milczeć w konfrontacji z „cichą apostazją” i jej przyczynami. Uporczywe przemilczanie zagadnień doktrynalnych nie jest dobrą odpowiedzią na tę „milczącą apostazję”, którą już w 2003 r. potępił papież Jan Paweł II. Nasza postawa inspiruje się nie tylko doktrynalną stałością arcybiskupa Lefebvre’a, ale również jego pasterską miłością. Kościół zawsze uważał, że najlepsze świadectwo prawdy można odnaleźć w jedności pierwszych chrześcijan zbudowanej na fundamencie ich modlitwy i miłości. Mieli „jedno serce i jedną duszę”, jak czytamy w Dziejach Apostolskich (Dz 4, 32). Taki wspólny ideał jest również naszym hasłem – Cor Unum to tytuł wewnętrznego biuletynu Bractwa. Dlatego zdecydowanie odcinamy się od tych wszystkich, którzy starali się wykorzystać sytuację i wbić klin niezgody między członków FSSPX. Taki duch nie pochodzi od Boga.
A jaka jest opinia Waszej Ekscelencji na temat mianowania abp. Müllera na urząd prefekta Kongregacji Nauki Wiary?
Dla nikogo nie jest tajemnicą, że były ordynariusz diecezji ratyzbońskiej – gdzie w Zaitzkofen mieści się nasze seminarium duchowne – nie darzy nas życzliwością. Po odważnych działaniach, jakie w 2009 roku podjął wobec nas Ojciec Święty Benedykt XVI, bp Müller odmówił współpracy i traktował nas jak trędowatych! Był on jedynym [hierarchą], który stwierdził, że nasze seminarium powinno być zamknięte i że nasi studenci powinni udać się do seminariów tych diecezji, z których pochodzą, dodając bez ogródek, iż „czterech biskupów Bractwa powinno złożyć rezygnacje!” (por. wywiad dla Zeit Online, 8 maja 2009). Dla nas ważniejsze i bardziej niepokojące jest jednak to, że bp Müller przewodzi Kongregacji Nauki Wiary, która musi bronić wiary, wypełniając właściwą sobie misję zwalczania błędów doktrynalnych i herezji. [Tymczasem] liczne pisma bp. Müllera traktujące o przeistoczeniu chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa, o dogmacie o dziewictwie Najświętszej Maryi Panny, o potrzebie nawrócenia niekatolików do Kościoła katolickiego są… co najmniej wątpliwe! Nie ma wątpliwości, że teksty te w przeszłości mogłyby być przedmiotem interwencji Świętego Oficjum, które dziś nosi właśnie nazwę Kongregacji Nauki Wiary i którym kieruje bp Müller.
Jak Wasza Ekscelencja postrzega przyszłość FSSPX? Czy w swej walce o Tradycję Kościoła Bractwo wciąż będzie tak bezkompromisowe?
Dziś bardziej niż kiedykolwiek musimy trzymać się linii działania wytyczonej przez naszego czcigodnego Założyciela. To nie jest łatwe, ale absolutnie niezbędne Kościołowi i skarbowi jego Tradycji. Jesteśmy katolikami, uznajemy papieża i biskupów, ale przede wszystkim musimy zachować nienaruszoną wiarę, źródło łaski Bożej. Dlatego musimy unikać wszystkiego, co może zagrażać wierze, wcale nie próbując zająć miejsca katolickiego, apostolskiego i rzymskiego Kościoła. Jesteśmy jak najdalej od pomysłu, by ustanowić równoległy Kościół wykonujący równoległe magisterium! Zostało to znakomicie wyjaśnione przez arcybiskupa Lefebvre’a ponad trzydzieści lat temu: nie chciał przekazać niczego innego, niż to, co sam otrzymał od Kościoła dwóch tysiącleci. To jest to, czego chcemy również my, którzy podążamy za jego przykładem, dzięki czemu możemy skutecznie pomagać „odnowić wszystko w Chrystusie”. Nie jesteśmy tymi, którzy zerwą z Rzymem, wiecznym Rzymem, mistrzynią mądrości i prawdy. Mimo to, byłoby nierealistyczne nie dostrzec, że od czasów II Soboru Watykańskiego i następujących po nim reform w Kościele oddziałują modernistyczne i liberalne wpływy. Jednym słowem, zachowujemy wiarę w prymat Biskupa Rzymu w Kościele założonym na Piotrze, ale odrzucamy wszystko to, co przyczynia się do „samozniszczenia Kościoła” – procesu, który od 1968 r. dostrzegał sam papież Paweł VI. Niech Najświętsza Maryja Panna, Matka Kościoła, przyspieszy dzień jego autentycznej odnowy!
(źródło: dici.org, 16 lipca 2012).
wtorek, 17 lipca 2012
Liberalny katolik gorszy od dżumy
Kobiety do Melindy Gates [formalnie katoliczka] : Niech Pani posłucha....
W setną rocznicę pierwszej konferencji eugenicznej w Londynie 11 lipca 2012 r. Melinda Gates, żona Billa Gatesa (architekta Microsoftu), zdeklarowana przeciwniczka aborcji, rozpoczęła swoją kampanię światowej kontroli urodzeń przy udziale... największych providerów aborcji na świecie: International Planned Parenthood Federation i Marie Stopes International! W oczach Melindy Gates i jej podobnych, dystrybucja antykoncepcji ma rozwiązać różne problemy kobiet. Nie wszystkie kobiety kupują tę argumentację. Według nich, środki antykoncepcyjne nie pomagają im osiągnąć tego, na czym im naprawdę zależy. Zamiast hormonalnych zastrzyków czy pigułek, które mają nie dopuścić do powstania nowego życia, domagają się sprawiedliwości, lepszej opieki zdrowotnej, lepszych szkół i dróg oraz budowania kultury szacunku dla kobiet. W dwuminutowym video zwracają się do Melindy Gates właśnie z takim apelem, pytając ją zarazem, czy wie, że środki antykoncepcyjne zawierają substancje uznane przez Światową Organizacją Zdrowia za rakotwórcze i umieszczone na liście razem z tytoniem i azbestem (tutaj lista tych substancji: http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_IARC_Group_1_carcinogens)
Oto link to filmiku: http://factsformelindagates.com/
Serdecznie pozdrawiam,
Natalia Dueholm
www.planetaludzi.salon24.pl
http://www.prawdaoaborcji.wordpress.com/
http://www.za-zyciem.pl/
http://www.edukacjadomowa.piasta.pl/
W setną rocznicę pierwszej konferencji eugenicznej w Londynie 11 lipca 2012 r. Melinda Gates, żona Billa Gatesa (architekta Microsoftu), zdeklarowana przeciwniczka aborcji, rozpoczęła swoją kampanię światowej kontroli urodzeń przy udziale... największych providerów aborcji na świecie: International Planned Parenthood Federation i Marie Stopes International! W oczach Melindy Gates i jej podobnych, dystrybucja antykoncepcji ma rozwiązać różne problemy kobiet. Nie wszystkie kobiety kupują tę argumentację. Według nich, środki antykoncepcyjne nie pomagają im osiągnąć tego, na czym im naprawdę zależy. Zamiast hormonalnych zastrzyków czy pigułek, które mają nie dopuścić do powstania nowego życia, domagają się sprawiedliwości, lepszej opieki zdrowotnej, lepszych szkół i dróg oraz budowania kultury szacunku dla kobiet. W dwuminutowym video zwracają się do Melindy Gates właśnie z takim apelem, pytając ją zarazem, czy wie, że środki antykoncepcyjne zawierają substancje uznane przez Światową Organizacją Zdrowia za rakotwórcze i umieszczone na liście razem z tytoniem i azbestem (tutaj lista tych substancji: http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_IARC_Group_1_carcinogens)
Oto link to filmiku: http://factsformelindagates.com/
Serdecznie pozdrawiam,
Natalia Dueholm
www.planetaludzi.salon24.pl
http://www.prawdaoaborcji.wordpress.com/
http://www.za-zyciem.pl/
http://www.edukacjadomowa.piasta.pl/
czwartek, 12 lipca 2012
MEDIALNY PRODUKT „MADONNA” ZNÓW ATAKUJE
Udaje Maryję, wiesza się na krzyżu, promuje homoseksualizm, szydzi z wartości.
Podstarzała piosenkarka, nazywająca się „Madonną” znów chce uraczyć nas perwersją i skandalami, do tego występując z playbacku.
„Madonna” chce wystąpić na warszawskim Stadionie Narodowym 1 sierpnia, w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Trzy lata temu próbowała nam zepsuć święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.
Zaprotestuj! Nie pozwól „Madonnie” wystąpić na naszym Stadionie Narodowym!
Trzy lata temu zaprotestowało 25 000 Polaków, dziś niech nas będzie 100 000!
Wejdź na stronę www.protestuj.pl i wyślij swój protest!
W sprawach wymagających kontaktu prosimy pisać na adres: krucjata@krucjata.org.pl
Podstarzała piosenkarka, nazywająca się „Madonną” znów chce uraczyć nas perwersją i skandalami, do tego występując z playbacku.
„Madonna” chce wystąpić na warszawskim Stadionie Narodowym 1 sierpnia, w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Trzy lata temu próbowała nam zepsuć święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.
Zaprotestuj! Nie pozwól „Madonnie” wystąpić na naszym Stadionie Narodowym!
Trzy lata temu zaprotestowało 25 000 Polaków, dziś niech nas będzie 100 000!
Wejdź na stronę www.protestuj.pl i wyślij swój protest!
W sprawach wymagających kontaktu prosimy pisać na adres: krucjata@krucjata.org.pl
wtorek, 3 lipca 2012
Dom Generalny FSSPX: Zwołano Kapitułę Generalną Bractwa Św. Piusa X
Na dni od 9 do 14 lipca br. do Ecône została zwołana doroczna Kapituła Generalna Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X. Obrady będą się toczyć w Międzynarodowym Seminarium Duchownym Św. Piusa X i zostaną poprzedzone rekolekcjami dla delegatów.
Duchowieństwo i wierni związani z FSSPX są proszeni o przyłączenie się do nowenny do Ducha Świętego, która rozpocznie się 30 czerwca we wspomnienie św. Pawła Apostoła, a potrwa do 8 lipca. Podczas nowenny będzie odmawiana sekwencja Veni Sancte Spiritus z dodaniem inwokacji „Niepokalane Serce Maryi, módl się za nami” (3 razy) i „św. Piusie X, módl się za nami” (źródło: sspx.org, 22 czerwca 2012).
Duchowieństwo i wierni związani z FSSPX są proszeni o przyłączenie się do nowenny do Ducha Świętego, która rozpocznie się 30 czerwca we wspomnienie św. Pawła Apostoła, a potrwa do 8 lipca. Podczas nowenny będzie odmawiana sekwencja Veni Sancte Spiritus z dodaniem inwokacji „Niepokalane Serce Maryi, módl się za nami” (3 razy) i „św. Piusie X, módl się za nami” (źródło: sspx.org, 22 czerwca 2012).
Subskrybuj:
Posty (Atom)
