sobota, 10 listopada 2007
niedziela, 4 listopada 2007
WYKŁADY J.E. Ks. Bpa FELLAY

Dostępne są już na stronie Bractwa świętego Piusa X wykłady Jego Ekscelencji Biskupa Bernarda Fellay, Przełożonego Generalnego Bractwa Kapłańskiego świętego Piusa X.
Format MP 3.
http://www.piusx.org.pl/pobieranie/
wtorek, 30 października 2007
Bractwo świętego Jozafata
| GALERIA NA STRONIE BRACTWA W POLSCE... | |
| Ordinations pour la Fraternité Saint Josaphat (źródło: DICI) Święcenia w Bractwie świętego Jozafata w Warszawie | |
Ordination de 7 prêtres pour la Fraternité St Josaphat le 16 octobre 2007 à Varsovie Le 16 octobre, dans la chapelle du prieuré de Varsovie, Mgr Fellay, supérieur général de la Fraternité Saint-Pie X a ordonné sept prêtres ukrainiens pour la Fraternité Saint-Josaphat. Ces prêtres ukrainiens catholiques se sont constitués en Fraternité et demeurent fidèles à leur foi en dépit des persécutions de la hiérarchie catholique en Ukraine et des persécutions plus violentes qui les atteignent comme l’incendie d’une de leurs églises. Święcenia 7 księży dla Bractwa świętego Jozafata, 16 października 2007, Warszawa: 16 października w kościele Bractwa swietego Piusa X w Warszawie, Jego Ekscelencja Ksiądz Biskup Bernard Fellay, Przełożony Generalny, wyświęcił siedmiu ukraińskich kapłanów dla Bractwa świętego Jozafata. Ci katoliccy księża ukraińscy utworzyli Bractwo, pozostając wiernymi wierze, mimo prześladowań ze strony katolickiej hierarchii i gorszych prześladowań, które na nich spadają, jak podpalenie jednego z ich kościołów. Zobacz naszą galerię... | |
| > visiter notre galerie | |
piątek, 26 października 2007
środa, 24 października 2007
Zaproszenie na Mszę Świętą

Każdy z nas szuka szczęścia, a przyjaciel pragnie dla przyjaciela tego, co najlepsze... podaruj więc swoim przyjaciołom największy skarb, zapoznaj ich z Boskim Przyjacielem, Tym, który zawsze pozostaje wierny i jest najlepszym z możliwych przyjaciół. W tym smutnym i hałaśliwym świecie wieczna lampka pali się również dla Ciebie, chociaż może nawet o tym nie myślisz. Przyjdź zaczerpnąć ciszy. A może zostaniesz na dłużej? Msza Trydencka nie jest wcale tak skomplikowana, wystarczy być, patrzeć, słuchać. Reszta dokona się sama, przez słowa modlitwy, którą in persona Christi wymawia kapłan.
Przyjdź na Mszę Świętą Wszechczasów
do źródeł Łask
Tam, gdzie płynie Chrystusowa Krew
tam, gdzie Niebo łączy się z ziemią w uwielbieniu
tam gdzie Chrystus, Boski, Najwyższy Kapłan, składa czystą ofiarę Przebłagania za grzechy
Uwielbienia, Dziękczynienia
Gdzie prosi za nami
Gdzie Niepokalane Serce Maryi, Pośredniczki Wszystkich Łask, modli się za nas
Przyjdź na
MISTYCZNE ODNOWIENIE KALWARII
Przyjdź na Mszę, której należne prawa potwierdził Papież Benedykt XVI w Motu Proprio Summorum Pontificum
NOWE ZAWSZE WIERNI, NOWOŚCI TE DEUM
Pojawił się nowy numer czasopisma "Zawsze Wierni". Zwracamy uwagę na wartościowe artykuły dostępne na internecie oraz na dodatek maryjny "Miles Immaculatae". Ten ostatni będzie się ukazywał we wszystkie maryjne miesiące, to jest w grudniu, maju, sierpniu i październiku właśnie.
«Zawsze wierni» nr 10/2007 (101)
«100. rocznica encykliki Pascendi Dominici gregis»
- ks. Karol Stehlin FSSPX: Obudź się!
- TEMAT NUMERU Mateusz D’Amico: Modernizm w encyklice Pascendi
- TEMAT NUMERU Ryszard Mozgol: Korzenie modernistycznych błędów
- TEMAT NUMERU Adam Wielomski: Herezja Alfreda Loisy’ego
- Fakty, analizy, komentarze Dokument o historycznym znaczeniu
- Fakty, analizy, komentarze Wiadomości
- Życie duchowe Kilka słów o Różańcu świętym
- Życie duchowe bp Józef Sebastian Pelczar: Jak współdziałać z łaską
- Kartka z kalendarza Październik
- List z Bajerza ks. Edward Wesołek FSSPX: „Nagich przyodziać”
Nowości w TE DEUM: naszą uwagę zwraca kilka cennych pozycji. Przede wszystkim dwie maryjne książki księdza Karola Stehlina, które winno się czytać jako całość, chociaż mówią o dwóch aspektach tej samej tajemnicy, jaką jest wielkość Najświętszej Dziewicy, Bożej Matki, Niepokalanie Poczętej.
"Fascynująca, choć niełatwa w odbiorze książka wprowadza czytelnika w tajemnicę Maryi, stopniowo odkrywaną przez wielkich świętych Kościoła. Podążając śladami doskonałych przewodników, jak św. Bernard, św. Ludwik Maria Grignion de Montfort, a wreszcie męczennik Oświęcimia, „Szaleniec Niepokalanej”, o. Maksymilian Maria Kolbe, uświadamiamy sobie coraz jaśniej, że im więcej wiemy o Najświętszej Dziewicy, tym bardziej winniśmy uznać, że nie znamy Jej wcale."
- cena: 19.90 zł
- wyd. Te Deum - książki, 2007
- ss. 224, format A5, miękka oprawa
- ISBN 978-83-89345-59-2

- Niepokalana, nasz ideał
- cena: 19.90 zł
- wyd. Te Deum - książki, 2007
- ss. 200, format A5, miękka oprawa
- ISBN 978-83-89345-62-2
"Niniejsza książka ma na celu ukazanie wielkiego znaczenia ruchu Rycerstwa Niepokalanej szczególnie w naszych czasach. Aby tego dokonać, musimy pozwolić, by Założyciel Niepokalanowa osobiście do nas przemówił. Z zaskakującą prostotą budzi on w każdej duszy, która pozwala się prowadzić jego nauczaniu, skłonność ku wielkiemu ideałowi, jaki uosabia Niepokalana. Ukazuje Jej znaczenie w życiu pojedynczych osób, w życiu społecznym, w życiu Kościoła i całego świata. Odkrywamy, że jest on niezmordowanym obrońcą katolickiej Tradycji, a śmiertelnym wrogiem liberalizmu i modernizmu, tych plag dzisiejszego świata i Kościoła. Jego dzieło jest zapowiedzią wszystkich tych ruchów, które w wieku wieszczącym wszem i wobec tryumf nieprzyjaciół Boga, pozostają niezmiennie wierne naszemu Panu i Jego Świętej Matce, a w ten sposób skutecznie zabiegają o dobro dusz. (fragment Wstępu)"
Wszelkie środki, wszelkie najnowsze wynalazki winny służyć sprawie uświęcenia dusz przez Niepokalaną.
św. Maksymilian Maria Kolbe
CYTATY ZE ŚWIĘTEGO
"RÓŻANIEC NALEŻAŁ DO ULUBIONYCH MODLITW ŚW. MAKSYMILIANA. TOWARZYSZYŁ MU NA WSZYSTKICH ETAPACH ŻYCIA, ZWŁASZCZA W PRZECIWNOŚCIACH, JAK SAM NIE OMIESZKAŁ WYZNAĆ: "TRUDNOŚCI PIĘTRZYŁY SIĘ NIE DO PRZEZWYCIĘŻENIA. DUŻOM WTEDY ODMÓWIŁ RÓŻAŃCÓW"
Modlitwa jest najważniejszą naszą czynnością.
Modlitwa to zapoznany, a jednak najpotężniejszy środek do przywrócenia pokoju w duszach, do dania im szczęścia, zbliżenia ich do miłości Bożej. Modlitwa odradza świat. Modlitwa jest warunkiem nieodzownym odrodzenia i życia każdej duszy.
Módlmy się i my, módlmy się dobrze, módlmy się wiele i ustnie i myślnie, a doświadczymy na sobie, jak Niepokalana coraz bardziej opanowywać będzie duszę naszą, jak coraz bardziej pod każdym względem będziemy się stawali Jej, jak znikać będą winy i słabnąć wady, jak łagodnie i potężnie zbliżać się będziemy coraz bardziej do Boga.
Miłosna modlitwa zlewa światło do umysłu i daje hart woli.
Modlitwa jest najbardziej potrzebna, by kruszyć mury serc.
Trzeba się dużo modlić. Nie potrzeba dużo słów, bo na to nie zawsze mamy czas. Każdą pracę skrapiać modlitwą.
Otóż modlitwa, modlitwa gorąca i serdeczna do Matki Bożej, chociażby tym króciutkim westchnieniem "Maryja", a Ona zrozumie, o co nam chodzi, Ona da siły...
Pan Bóg nie mierzy modlitwy na metry i jej wartość wcale nie zależy od ilości odmawianych różańców czy koronek. Istotę modlitwy stanowi wzniesienie myśli i duszy do Boga.
Napoleon powiedział: by wygrać wojnę, potrzeba trzech rzeczy: pieniędzy, pieniędzy, pieniędzy. By zdobyć niebo, świętość potrzeba też trzech rzeczy - modlitwy, modlitwy, modlitwy. Od jakości modlitwy zależy wszystko.
Modlitwą wszystko (prawdziwie pożyteczne) na pewno otrzymasz. Ale natrętnie, stale módl się; z coraz większą żarliwością. A Pan Bóg przez cię będzie cuda wykonywał.
Katolik Tradycji numer 10
W NUMERZE:
MSZA TRYDENCKA. POWRÓT PRZEGRANEJ CYWILIZACJI
MOTU PROPRIO - artykuł i kilka refleksji Przełożonego Generalnego FSSPX z okazji jego wizyty kanonicznej w Polsce.
Święty Papież Pius X
O literaturze ascetycznej słów kilka
KRZYŻ - modlitwa świętego Tomasza
Katolik Tradycji numer 10 - plik word, (google documents)
okładka do zapisania
Katolik Tradycji numer 10 - tekst pdf- KTnr10.pdf, okładka KTnr10okladka2.pdf
Więcej plików poprzednich numerów w Archiwum
poniedziałek, 15 października 2007
Zaproszenie na Mszę...
MOTU PROPRIO WEDŁUG JEGO EKSCELENCJI BISKUPA BERNARDA FELLAY
STRESZCZENIE KONFERENCJI PODCZAS WIZYTY KANONICZNEJ (C.D.N)
Czy Motu Proprio coś zmienia? Należy podkreślić, że z jednej strony zmienia bardzo wiele, a z drugiej, praktycznej strony, niestety nie. Obiektywna ocena wymaga dystansu, jaki należy zachować, aby nie popaść w żadną skrajność. Chodzi o sprawę dla Kościoła niezmiernie istotną, chodzi o Mszę świętą.
Należy pamiętać, że już w 2001 roku na pytanie, czy kiedykolwiek zabroniono Mszy Trydenckiej, oficjalne dokumenty kościelne brzmiały, że nie. Odpowiedź kardynałów nie mogła być inna, podkreślali nawet, że zasadniczo Papież zgadza się, że ta Msza nigdy nie była i nie mogła zostać zakazana. Tego zdania byli też kardynałowie Kurii Rzymskiej. Tym niemniej tłumaczono, że istnieją sekretariaty i podsekretariaty w Rzymie, i że dla ich przewodniczących jest rzeczą nie do pomyślenia, aby każdy ksiądz bez przeszkód odprawiał tę Mszę... Myśleliśmy, czyż nie, że to Papież jest głową Rzymu... a jednak!
Po Motu Proprio, w którym znajduje się to niezwykle ważne zdanie, że MSZA TRYDENCKA NIGDY NIE ZOSTAŁA ZNIESIONA, a tym samym ZAWSZE POZOSTAŁA WAŻNYM RYTEM KOŚCIOŁA POWSZECHNEGO, sytuacja jest podobna. Niezwykle istotny dokument o mocy prawnej jest ignorowany, a Biskupi z całego praktycznie świata starają się sprowadzić wszystko do sytuacji sprzed Motu Proprio, ograniczając Motu Proprio do... indultu. Co nie było zamysłem Papieża. I chociaż bliski współpracujący z Ojcem Świętym nad Motu Proprio Kardynał powiedział publicznie, że bojkotujący Motu Proprio pracują dla szatana, Biskupi niewiele się tym przejmują, mamy sygnały, że wciąż odmawiają księżom odprawiania Mszy na przykład w kościołach. Sytuacja wspólnot Ecclesia Dei nie jest lepsza, a nawet wprost przeciwnie. Francuski episkopat marzy o tym, by się pozbyć środowisk dawnego indultu.
Prawda, że Msza Trydencka nie została nigdy zniesiona, stanowi ogromną trudność, ponieważ Motu Proprio wprowadza DWA równorzędne, równoprawne ryty w Kościele Powszechnym, czego nigdy przedtem nie było. Określenie "ryt zwyczajny" i "forma nadzwyczajna" zostały wymyślone na tę okazję i tak na prawdę niczego nie znaczą! Nikt nie może mieć wątpliwości, że te dwie Msze to NIE JEST TEN SAM RYT. Widać to na pierwszy rzut oka. Tym niemniej, jeśli Mszę Trydencką słusznie uznano za oficjalny ryt Kościoła Powszechnego, to Kościół ma obowiązek to wprowadzić w praktykę, używać tego rytu. Dlatego samo Motu Proprio NIE ZAWIERA PRAKTYCZNIE ŻADNYCH WARUNKÓW. Co uważamy osobiście za wielki cud.
Należy pamiętać, że towarzyszący list nie ma już mocy prawa, ale to on jest uznawany za najważniejszy przez Konferencje Biskupów. Smutne.
Tym niemniej pocieszające jest rosnące zainteresowanie Mszą wśród młodych księży. I to jest nadzieja Kościoła, że oni, wracając do Mszy, odkryją też doktrynę, która odpowiada tej liturgii. Często tacy księża mówią, porównując te dwie Msze: TO DWA RÓŻNE ŚWIATY. Oby ten katolicki wygrał.
Motu Proprio jest jak ziarno drzewa rzucone na pustynię. Aby urosło, nie tylko trzeba czasu, ale i ochrony przed sępami i innymi dzikimi zwierzętami, które tylko czekają, aby zniszczyć wschodzącą roślinkę.
niedziela, 14 października 2007
Placeat Tibi

Ze strony: http://placeattibi.salon24.pl/index.html
Za zgodą autora i poprawkami przez autora zatwierdzonymi.
Motu Proprio
Tagi:Po ogłoszeniu dokumentu Jego Świątobliwości Papieża Benedykta XVI media rozpisywały się na temat Mszy Trydenckiej. Głównie po to, aby stwierdzić, że ten ryt jest odprawiany "tyłem do ludu" i "po łacinie". Na co większość zapewne, co zrozumiałe, reaguje zdziwieniem. Po co katolikom dwa ryty, jeden zwyczajny, drugi nadzwyczajny, w dodatku ten nadzwyczajny mający te same prawa, co zwyczajny, ale niezrozumiały, dawny i tym podobne. Potem sprawa przycichła, a episkopat wydał zalecenie, ograniczające Motu Proprio w praktyce do sytuacji sprzed tego dokumentu, czyli do indultu, co oczywiście wypacza intencje Ojca Świętego.
Przedziwne, że Papież wyznaje, że nigdy nie cierpiał tyle, co po ogłoszeniu tego dokumentu. Niektóre episkopaty wyrażały głośno swoje niezadowolenie, rzecz jasna nie mogąc nie przyjąć tego dokumentu. Co więc stanowi istotę problemu?
Musimy wiedzieć, że Novus Ordo Missae, Mszał Pawła VI, używany dzisiaj wszędzie, i Msza Trydencka stanowią wyraz dwóch odrębnych spojrzeń na Kościół, na Ofiarę Mszy, na kapłaństwo, a nawet krótko mówiąc na Wiarę. Nowy porządek prowadzi do ekumenizmu, kieruje Kościół ku nowej teologii, nowemu postrzeganiu Kościoła przede wszystkim jako wspólnoty osławionego przez nowe katechizmy ludu Bożego. Natomiast Msza Trydencka skupia się cała na Bożej Obecności, na Krzyżu, na Tajemnicy, jaką jest Kościół, "Mistyczne Ciało Chrystusa", jak mówi jedna z papieskich encyklik. Cały kształt Mszy Trydenckiej jest wyrazem wiary w to, że poza tym jedynym mistycznym Ciałem Chrystusa nie ma zbawienia, że poza Krwią Chrystusową nie ma odkupienia, i że Kościół zwraca się do ołtarza tak samo, jak Chrystus, Jego Głowa, zwraca się do Ojca. Cały Kanon dawnej Mszy wyraża wiarę w tą wyłączność Kościoła do rozdawania Łask płynących z Krzyża, we Wcielenie, Odkupienie wielu, ale nie wszystkich, przez Ofiarę ponawianą na Mszy, w Pośrednictwo Najświętszej Dziewicy, Świętych i Aniołów, w obcowanie Świętych oraz jedność z duszami w czyśćcu. Kanon podkreśla przebłagalny charakter Mszy, ofiarowanej za grzechy, i wielkość kapłaństwa.
Nowa Msza od tej teologii się oddala, przez znaczące skrócenie Ofiarowania, a szczególnie Kanonu, z którego usunięto całe duże i istotne fragmenty mówiące o Trójcy Świętej, o Kościele Triumfującym w Niebie, a zwłaszcza te części, w których nieustannie powtarza się słowo ofiara, hostia, gdzie w imię Chrystusa kapłan błaga Ojca Przedwiecznego o przyjęcie Ofiary. Cały ciąg pięknych modlitw po Przeistoczeniu został wyrzucony, tak, jakby po chwili przyjścia Chrystusa na ołtarz nie należało Go ofiarować, i wkrótce ma miejsce Komunia, dawniej poprzedzona modlitwami, bardzo pięknymi, wyrażającymi adorację. Rola kapłana została również umniejszona.
W nowym rycie świadomie unikano wszystkiego, co mogłoby zranić protestantów, czy prawosławnych, chociaż to ci pierwsi mieli wielki wpływ na powstanie katolickiej reformy. Oni zasiedli w komisji liturgicznej, inspirując zmiany. Zmiany idące w ich duchu, duchu nie katolickim, lecz protestanckim właśnie. Każdy daje to, co sam posiada. Pretensje należy mieć więc do katolików, że na to pozwolili, zamiast próbować bronić Prawdy, która jest przecież niezmienna.
Dzisiejszy powrót do Mszy Trydenckiej, której nie zakazano nigdy, o czym Papieski Dokument przypomina, jest więc po prostu sprawiedliwym uznaniem, że nie można bez żadnego powodu zabronić świętego i w stu procentach katolickiego rytu. Trudność powstaje z tej prostej przyczyny, że mimo największych nawet wysiłków nikt nie przekona rozsądnie myślących osób, że te dwa ryty są takie same, tylko inaczej wyrażone - te dwa spojrzenia są w tej samej opozycji, w jakiej stoją dwa twierdzenia: "Msza Święta jest przede wszystkim Ofiarą", co jest czystą katolicką prawdą, oraz twierdzenie "Msza jest przede wszystkim zgromadzeniem", co jest protestanckim i zresztą potępionym twierdzeniem.
Reakcja biskupów w różnych miejscach świata pokazuje, jakim twierdzeniom są przychylni. i jakie mają pojęcia o Wierze. Propagując fałszywy, wypaczony ekumenizm, teorie powszechnego zbawienia, subiektywizm w kwestiach wiary, wolność sumienia jako nadrzędne prawo, które stawiają (jako zasadę, nie jako tymczasową konieczność) ponad Obiektywnym Prawem Bożym, pokazują, że istnieje sprzeczność między ich poglądami a Magisterium Kościoła. Magisterium, którego nikt nie wymyśla, a które po prostu jest nam dane do przyjęcia, jak wiara w to, że Chrystus jest Bogiem. Istnieje też sprzeciw ich sumień wobec Mszy, która burzy ich spokój, wyrażając dokładnie te prawdy, w które wielu wątpi czy uważa za możliwe do poddania w dyskusję.
Ojciec Święty przypomniał niedawno, że dogmaty nie podlegają ewolucji i należy wierzyć we wszystko, w co Kościół wierzył zawsze. Że jedynym Kościołem jest Kościół Katolicki. Z tym również sie nie zgadzano. Rzecz nie do pojęcia.
Problem Mszy to nie tylko problem estetyki, ale Wiary i dogmatów, które ona wyraża. A Wiara i dogmaty to nie tylko problem dyskusji, ale kwestia zbawienia. Wiedzą o tym ci, którzy starają się zatuszować te fakty.
Jak bardzo Ojcu Świętemu potrzebna jest modlitwa świadczy fakt, że na 35 Konferencji Episkopatu, zapytanych, czy należy wprowadzić poprawkę, zabraniającą podczas Mszy wygłaszania przy Konsekracji formuły "za wszystkich będzie wylana", tylko 3 odpowiedziały zgodą, co oznacza, że 32 opowiedziały się za heretyckim pojęciem Mszy! Mimo tego Ojciec Święty poprawkę wprowadził, na co znów kilka Konferencji odpowiedziało prośbą... o nie wprowadzanie tego w ich kraju! Niewiarygodne. A jednak to się dzieje i dzieje się na prawdę.
Warto więc spojrzeć dalej, poza problem łaciny i kierunku odprawiania Mszy. Warto się zastanowić, w co wierzymy, bo jesteśmy przecież katolikami.
sobota, 29 września 2007
Świętego Michała Archanioła - próba Aniołów.
Świętego Michała Archanioła
Próba Aniołów.
Boskie doskonałości wymagają, by rozumne i obdarzone wolną wolą stworzenie zostało poddane próbie, nim zostanie mu udzielone cieszenie się wiecznym szczęściem...
Aniołowie jako pierwsi zostali poddani próbie. Chociaż nie wiemy dokładnie, na czym ona polegała, wiemy przecież, że natura próby odpowiadała naturze bytu anielskiego.
Aniołowie to stworzenia wyłącznie duchowe; ich czyny nie są, jak nasze, odmierzane w czasie. Ponadto, czyny te posiadają moc, znaczenie i głębokość, jakiej nie jest w stanie osiągnąć żaden czyn ludzki...
W nas niezwykła ruchliwość wyobraźni przedstawia nam do wyboru liczne dobra szczegółowe, których różnorodność opóźnia działanie naszej inteligencji i woli. Idziemy od jednego dobra ku innemu; wracamy w konsekwencji do rzeczy, które postanowiliśmy odrzucić.
Z Aniołami jest inaczej: w nich jest przecież całkowicie duchowa natura, a w niej nie ma miejsca na wahanie; w każdym z Aniołów akty inteligencji i woli nabierają charakteru pełni, nieodwołalności, stałości, które nadają im nieporównywalną siłę.
Żadne ludzkie istnienie, nawet bardzo długie, nie osiągnie przez całość swych poczynań mocy, wielkości, intensywności jedynego czynu, przez który Aniołowie musieli ustalić swój wybór w czasie próby.
Oto dlaczego wierność dobrych Aniołów była tak miłą Bogu; oto dlaczego również grzech i rewolta zbuntowanych duchów jest tak ciężka, czego nie umiemy zmierzyć i do czego my nie jesteśmy zdolni; głębia poznania, która pozwoliła działać im w pełni światła przeniknęła ten jedyny grzech takim złem, że Boska Sprawiedliwość musiała ukarać go przez natychmiastowy wyrok wiecznego potępienia.
Chrystus i Jego Tajemnice, Dom Columba Marmion.




