wtorek, 24 stycznia 2012

Biskup Bernard Fellay: Wbrew temu, co pisze Tornielli…



Na stronie FSSPX ukazał się komentarz dotyczący odpowiedzi Bractwa na preambułę doktrynalną.

Warto się z tą informacją zapoznać. Droga do "zgody" z Rzymem wydaje się długa...

CZYTAJ NA STRONIE: http://news.fsspx.pl/?p=253

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Święty Rajmund - 23 stycznia

Grób świętego w katedrze w Barcelonie

Święty Rajmund z Pennafortu - Wyznawca

Święty Rajmund urodził się w 1175 w szlacheckiej rodzinie Pennafort, w Hiszpanii. Przez swoją doktrynę i cuda Chrystus okazał się Synem Bożym; to przez naukę i cuda świętego Rajmunda Kościół pokazuje nam dzisiaj w swoich Świętych boskie promienie życia Chrystusa. Opuściwszy wszystko po to, by wstąpić do zakonu świętego Dominika, których jest jedna z gwiazd, święty Rajmund napisał Sumę przypadków sumienia, bardzo cenny zbiór chrześcijańskiej moralności, który uczynił z niego « znaczącego sługę sakramentu pokuty ». Oracja wspomina cud, przez który, jak się mówi, święty Rajmund, rozciągnąwszy swój płaszcz na wodzie, w sześć godzin przebył 53 mil morskich oddzielających wyspę Majorkę od Barcelony. Zachęcił świętego Piotra Nolasqua by poświęcił swoją fortunę dziełu wykupu chrześcijan więzionych w krajach barbarzyńskich, i pomagał w utworzeniu Zakonu Miłosierdzia. Troszcząc się, by nie zaskoczyło go niespodziewane przyjście Pana, święty Rajmund spędził swoich 35 ostatnich lat życia szczególnie na przygotowanie do śmierci. Oddał świątobliwie swoją duszę Bogu w wieku 99 lat, w roku 1275.

środa, 18 stycznia 2012

Co z Rzymem i FSSPX? DICI odpowiada...

Wielu zastanawia się nad treścią korespondencji skierowanej na początku grudnia do Rzymu przez biskupa Bernarda Fellaya w odpowiedzi na Preambułę doktrynalną, która została mu przedłożona przez kardynała Williama Levadę 14 września ubiegłego roku. Możemy przekazać, iż jako załącznik tej odpowiedzi Przełożony Generalny Bractwa Świętego Piusa X wysłał do Rzymu dobrze uargumentowane studium księdza Jeana-Michela Gleize'a opublikowane w Courrier de Rome (nr 350 – grudzień 2011), którego DICI opublikowało (...) najistotniejsze fragmenty. [zobacz]

To studium, nazwane Rozstrzygająca kwestia, odpowiada na artykuł prałata Fernando Ocariza opublikowany w Osservatore Romano z 2 grudnia – obaj uczestniczyli bowiem w rozmowach doktrynalnych o Soborze Watykańskim II, które miały miejsce w Rzymie między październikiem 2009 a kwietniem 2011.

Zamiast spekulować o naturze odpowiedzi biskupa Fellaya, należy raczej przestudiować cały tekst księdza Gleize'a w Courrier de Rome, którego grudniowy numer został przekształcony w « Courrier à Rome » [List z Rzymu, którego grudniowy numer został przekształcony w "List do Rzymu"].

Ksiądz Alain Lorans


DICI : http://www.dici.org/actualites/le-courrier-a-rome/

Fragmenty studium ks. Gleize'a po polsku: http://news.fsspx.pl/

wtorek, 17 stycznia 2012

Ufność Najświętszej Maryi Pannie

(...) Tak samo i serce prawdziwie miłujące Maryę - woli być z Nią w smutku, aniżeli bez Niej w radości. I wie, że serce Maryi zawsze czuwa, ale najbliżej w godzinie smutku. Och! kielich tego życia często nad wyraz gorzki, ale jak słodkim się staje, jeśli powiemy sobie wspaniałomyślnie: Dla Ciebie Maryo!

Gdy przeciwności przygnębiają was, naśladujcie małą dziecinę która się rzuca w objęcia matki. Ramiona Maryi zawsze otwarte, ale rozszerzają się dla nieszczęśliwych...”

„Róża Duchowna”, 1908, można przeczytać całość na stronie: dominican digital library, ARMARIUM - należy kliknąć na link po prawej stronie: "Pokaż treść"

niedziela, 15 stycznia 2012

grota Matki Bożej przy kościele FSSPX w Gdyni

Powstała jako wotum anonimowej osoby, a była w planach księdza Edmunda już od dawna. Pięknie oświetlona i zawsze przyozdobiona kwiatami, przyciąga wiernych na króciutkie modlitwy. Bo komu, jak nie Jej, powierzyć nasze życie? Święci mówią nam nieustannie o wzywaniu Maryi, bądźmy ich naśladowcami w czasie tej burzy, jaka nadciągnęła nad Kościół. Nie zapominajmy o Krucjacie Różańcowej, która ciągle trwa! Do dzieła więc i... sursum corda!

A o pomoc nie zapominajmy również poprosić oblubieńca Bogarodzicy, świętego Józefa. Przecież nie na darmo jest patronem Kościoła Świętego. Józef, sprawiedliwy, w swej skromności pozostawał zawsze w cieniu, ale Pan Bóg powierzył mu swój skarb, samego Syna Bożego, i drugi największy skarb, Niepokalaną. A teraz powierza mu swój Kościół... ufajmy bardziej nadprzyrodzonej mocy modlitw i ofiar niż ludzkim zabiegom i nie dajmy się unieść ani zbytniemu optymizmowi, który widzi wiosnę Kościoła tam, gdzie panuje jeszcze zima, ani czarnowidztwu, które nie jest katolickie. In medio stat virtus... cnota lezy pośrodku. A gdzie? U stóp świętego Józefa...

sobota, 14 stycznia 2012

Święty Antoni i cud z mułem

Święty Antoni, który jest tak dobry dla tych, którzy go wzywają, potrafił się okazać żarliwym obrońcą wiary katolickiej, przez co zasłużył na miano młota na heretyków. Musiał się zmierzyć z heretykiem katarskim, który pustoszył w owym czasie sporą część Francji. Kiedy głosił kazania w Bourges, jeden z najzacieklejszych prozelitów albigeńskich spierał się z nim, szczególnie zaś negował rzeczywistą obecność Pana Jezusa w Eucharystii. "Nie wystarczy mi wierzyć, ja muszę zobaczyć!" mówił.

Przepełniony współczuciem na widok takiej zaciekłości, przyjmując wyzwanie, święty Antoni zaproponował co następuje: "Jeżeli twój muł uklęknie przed Eucharystią, czy uwierzysz w dogmat rzeczywistej obecności?" "Przyjmuję to wyzwanie", odpowiedział heretyk. "Zamknę mojego muła i nic mu nie dam do jedzenia przez trzy dni. Potem go tu przyprowadzę, i pokażę mu owies. Ty przyniesiesz hostię. Jeśli zgłodniałe zwierzę zostawi owies i uklęknie przed hostią, wówczas uwierzę".

Święty spędził trzy dni na poście i modlitwie. Chodziło o Bożą cześć. Ustalonego dnia, święty wstępuje na plac z Przenajświętszym Sakramentem, w głębokim skupieniu. Heretyk przyprowadza muła. Ten, ku zdziwieniu tłumu, zdecydowanie zbliża się ku świętej Hostii, klęka przed nią, i wstaje dopiero na rozkaz świętego Antoniego. "Wstydźcie się, niewierzący", woła ten ostatni, "kiedy zwierzę bezrozumne daje wam podobną lekcję!"

Wierny swojej obietnicy, heretyk się nawrócił, pociągając za swoim przykładem tych, którzy jeszcze się chwieli w wierze.

Święty Antoni, przyjdź z pomocą naszej wierze!

Za: Le Pain des Pauvres de Saint Antoine, nr 11, 6 stycznia 2011, Morgon, Kapucyni Tradycji

czwartek, 12 stycznia 2012

Serca Jezusa i Maryi

Kardynał Pierre de Bérulle (1575-1629), teolog, "Życie Jezusa" 497, 502

« Jego Matka te wszystkie rzeczy zachowywała wiernie w swoim sercu »

"Serce Dziewicy jest pierwszym ołtarzem, na którym Pan Jezus ofiarował swoje Serce, swoje Ciało, swego Ducha jako hostię wiecznej chwały, i na którym Chrystus składa swą pierwszą ofiarę i wieczną oblację z samego Siebie."

NASZ KOMENTARZ:

Często nasza pobożność oddziela Chrystusa od Maryi Panny. Nic bardziej błędnego. Przecież Ona była Świątynią Boga od pierwszej chwili swego istnienia, od Niepokalanego Poczęcia, zjednoczona z Trójcą tak, jak to tylko możliwe dla człowieka. A gdy nadeszła chwila Wcielenia, Bóg Syn zamieszkał w ciele w tej Świątyni i zaczął w niej swoje kapłańskie i królewskie dzieło. Dzieło Ofiary Ojcu dla naszego Zbawienia. Jakie musiały być Jego modlitwy w tym przeczystym mieszkaniu Jej łona? Jakie pragnienie, by kiedyś umrzeć na krzyżu dla naszego zbawienia? I Ona tego pragnęła. I tak bicie tych dwóch Serc już od Wcielenia jest wspaniałą harmonią, słodką muzyką na chwałę Najwyższego. Te dwa Serca biły i biją zawsze razem, w tym samym celu, dla tych samych wzniosłych planów Bożych. Dlatego idąc do Chrystusa, idziemy przez Maryję, a idąc do Maryi, idziemy do Chrystusa. Nie rozdzielajmy tego, co Bóg na wieki połączył.

piątek, 6 stycznia 2012

6 stycznia A. D. 2012

Ogłoszono spis powszechny - i to dlatego Zbawca narodził się w Betlejem

Pastuszkowie grali Jezuskowi

Trzej Królowie przybyli do Heroda pytać o Zbawiciela

Diabeł kusił złego władcę żądnego władzy, by zgładził Dzieciątko

Ale to śmierć była karą za grzechy Heroda

Trzej Królowie u Chrystusa Pana

Koniec przedstawienia

Jasełka w Gdyni

W dniu dzisiejszym po uroczystej Mszy Świętej i poświęceniu Przeoratu w dniu Trzech Króli, czyli Objawienia Pańskiego, odbyły się jasełka. Dzieci i młodzież, oraz kilku dorosłych aktorów, pięknie przygotowało przedstawienie o przyjściu na świat Syna Bożego i pokłonie trzech Mędrców ze Wschodu. Prowadzeni przez gwiazdę, dotarli najpierw do Heroda, który, bardzo przestraszony nadejściem Króla Wiecznego, postanowił podstępem dowiedzieć się, gdzie jest Dzieciątko. Jednak jego plan się nie powiódł. Tymczasem Trzej Królowie dotarli do Bożego Króla - Dzieciątka, znaleźli Go z Maryją, Jego Matką, i złożyli Mu w darze mirrę, kadzidło i złoto. Mirrę jako znak przyszłego cierpienia, kadzidło, które ofiaruje się Bogu, a złoto - znak władzy królewskiej.

Piękne przedstawienie zgromadziło całą sale wiernych.

środa, 4 stycznia 2012

niedziela, 1 stycznia 2012

Nabożeństwo do Dzieciątka Jezus - ks. Koller - fragmenty


"Im bardziej będziecie Mnie czcić, tym więcej was wysłucham"
Dzieciątko Jezus z Pragi

(...) ci, którzy wykazują się inteligencją, nie zatrzymają się po prostu na aspekcie małego dzieciątka, ale będą widzieć dalej, zagłębią się w przesłanie, jakie przekazać chce im Jezus przez Swoje Święte Dzieciństwo.

Pierwszą cnotą, której Jezus nas uczy, jest pokora: "Uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem". Trzeba, byśmy zmierzyli głębokość naszej nędzy, głębokość naszej bezradności. "Beze Mnie nic uczynić nie możecie" powiedział Nasz Pan do swoich uczniów. Potrzebujemy Boga, ponieważ jesteśmy w głębokiej nędzy. Więc pierwszą i wielką cnotą, którą musimy praktykować, jest dokładnie ta pokora.

Powinniśmy uznawać naszą zależność wobec Boga, wobec przykazań, naszego obowiązku stanu, naszej reguły. Lucyfer krzyczał: "Non serviam!" podczas gdy Pan Jezus mówi: "Przyszedłem po to, by służyć".

Inną cnotą, którą możemy zauważyć, jest zawierzenie; trzeba się nauczyć zawierzyć Opatrzności.

Święta Teresa od Dzieciątka Jezus nam wyjaśnia w trzech punktach: po pierwsze jest konieczne, byśmy przyjęli okoliczności życia takimi, jakie one są, a nie jak sobie wyobrażamy; następnie, zobaczmy się takimi, jakimi jesteśmy w tych okolicznościach, to znaczy małymi, zdolnymi do niewielu rzeczy, wrażliwymi, czasem może niezdolnymi, a wreszcie, zanurzmy się natychmiast w Sercu Boga i tam pozostańmy.

Gdyż bardzo często, kiedy się modlimy podczas jakiejś trudności, pozostajemy w Bogu podczas modlitwy, a potem wracamy do naszej trudności, przełykamy ją i nie jesteśmy w stanie jej strawić. Stąd ta konieczność by się rzucić w Serce Boga i w Nim pozostać.

Dochodzimy do trzeciej cnoty, która jest przedłużeniem zawierzenia, to znaczy do ufności. Całkowitej i niewzruszonej ufności w Bogu, ale ufności, która nie przeczy pewnemu działaniu. A miłość Boga rodzi takie zaufanie.

Dobry Bóg nie żąda od nas rzeczy niemożliwych. Jesteśmy zdolni do niewielkich rzeczy, ale czyńmy to niewiele jak najlepiej umiemy, wypełniajmy nasze obowiązki stanu a jest pewne, że On nam pomoże.

Inną z wielkich cnót, których uczy nas Jezus - Dziecię, jest ofiara.

Stwórca nieba i ziemi zniża się stając się ludzkim stworzeniem, i zgadza się poddać swoją inteligencję i swoją wolę Maryi i Józefowi; a poza tym, głowa rodziny to święty Józef, najmniej doskonały ze Świętej Rodziny.

Musimy się więc nauczyć ofiarować, oddawać, pozostawiać naszą wolę Woli Bożej.

Musimy też przyznać, że bardzo często nie zgadzamy się z Opatrznością. Jak wiele kosztuje, by szybko uznać Wolę Bożą! Uczucia są częścią ludzkiej natury, ale, chociaż to wymaga siły, ofiary z naszej strony, powinniśmy mówić: zostawiam je, moje uczucia, to, co mnie obchodzi, to Wola Boża.

Dobry Bóg nie wymaga od nas, byśmy nie myśleli, byśmy już niczego nie chcieli, ale byśmy chcieli i myśleli tak, jak On chce.

Jak święty Paweł, musimy mówić: "Moje życie to Chrystus".


Za: Ks. Michel Koller, FSSPX, Dzieciątko Jezus z Pragi
Toplista Tradycji Katolickiej
Powered By Blogger