sobota, 9 czerwca 2018

Kard. Burke do Polaków: Bądźcie odważni


TYLKO U NAS. Kard. Burke do Polaków: Bądźcie odważni. Nie pozwólcie sobie wmówić, że nic nie można zrobić. Przygotowujcie się do walki

  

Sytuacja w Kościele jest bardzo alarmująca. Przede wszystkim dlatego, że fundamentalne prawdy wiary są podważane, stawiane pod znakiem zapytania

— mówi amerykański kardynał Raymond Leo Burke w rozmowie z Jackiem Karnowskim. I wyjaśnia:
Nauczanie moralne uczy nas, że pewne zachowania zawsze i wszędzie były złem, i że nie mogą być uznane za dobro pod jakimkolwiek pozorem. To dotyczy pozbawienia życia niewinnej i bezbronnej osoby. To dotyczy aktywności seksualnej z osobą tej samej płci, a także pozamałżeńskich relacji seksualnych. Teraz przyzwolenie na tego typu praktyki pojawia się również w Kościele. Powtarzam: to bardzo alarmujące. Obecnie nie ma też silnego przywództwa płynącego z Rzymu, które mogłoby te sprawy wyjaśnić, ujednoznacznić. W Irlandii, podczas kampanii przed referendum dotyczącym ochrony życia nienarodzonych, podobnie jak przed wcześniejszym referendum dotyczącym tzw. małżeństw jednopłciowych, ludzie walczący w tych bitwach nie dostali wsparcia z Rzymu, a i sami biskupi zbyt słabo bronili zasad moralnych
Zapytany o to, jakie jest jego przesłanie do Polaków, Ksiądz Kardynał odpowiada:
Przede wszystkim bądźcie odważni. Nie pozwólcie, by zawładnęło wami przekonanie, że nic nie możemy zrobić. Przygotowujcie się do walki, także do cierpienia. To cierpienie może być zarówno fizyczne, jak i społeczne, np. wyśmiewanie, wyszydzanie, izolacja, obojętność. Ale może też pojawić się prześladowanie, więzienie. Ale musimy walczyć o to, co jest naszym życiem, co jest naszym życiem wiecznym. Nie możemy pozwolić, by Kościół poszedł w fałszywym kierunku.
Kardynał Burke jest wielkim orędownikiem nauczania św. Jana Pawła II. Dwa lata temu (razem z trzema innymi kardynałami) wysłał do papieża Franciszka tzw. dubia, czyli wątpliwości dotyczące interpretacji „Amoris laetitia”. Do tej pory nie nadeszła odpowiedź.

Cały wywiad - w tym odpowiedź na pytanie, co należy robić w obecnej sytuacji, w najbliższym wydaniu tygodnika „Sieci”.
 
Prej
za: https://wpolityce.pl/kosciol/397580-tylko-u-nas-kard-burke-do-polakow-badzcie-odwazni-nie-pozwolcie-sobie-wmowic-ze-nic-nie-mozna-zrobic-przygotowujcie-sie-do-walki

piątek, 8 czerwca 2018

Uroczystość Najświetszego Serca Pana Jezusa


Piątek po 2 niedzieli po zesłaniu Ducha Świętego

Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa – w liturgii Kościoła katolickiego uroczystość ku czci Serca Jezusa przypadająca w pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała[1], a zatem w piątek po drugiej niedzieli po Zesłaniu Ducha Świętego (Zielonych Świątkach, Pięćdziesiątnicy). Może więc wypaść pomiędzy 29 maja a 2 lipca.
Uroczystość ta została ustanowiona po objawieniu się Chrystusa świętej Małgorzacie Marii Alacoque w latach 1673-1675. W objawieniach tych Chrystus polecił, by ustanowiono święto ku czci Jego Serca w pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała oraz odprawiania specjalnego nabożeństwa. Wiernym, którzy będą oddawać cześć Boskiemu Sercu, obiecał wiele łask (tzw. obietnice Serca Jezusowego).
Formalnie święto, jako uroczystość liturgiczna, zostało ustanowione przez papieża Klemensa XIII w dniu 6 lutego 1765, wówczas tylko dla Królestwa Polskiego, w wyniku zgody papieża na skierowany do niego memoriał biskupów polskich. Uroczystość tę rozszerzył na cały Kościół dopiero papież Pius IX w dniu 23 sierpnia 1856. (...)

za: https://pl.wikipedia.org/wiki/Uroczysto%C5%9B%C4%87_Naj%C5%9Bwi%C4%99tszego_Serca_Pana_Jezusa

czwartek, 7 czerwca 2018

Zdobycie kościoła Saint Nicolas du Chardonne w Paryżu w dniu 27 lutego 1977 roku



Prise de Saint Nicolas du Chardonnet (Paris 5e) le 27 février 1977.
Zdobycie kościoła Saint Nicolas de Chardonnet w Paryżu 27 lutego 1977 r.


wtorek, 5 czerwca 2018

"Modlcie się" - św. Urszula Ledóchowska



za:
https://www.facebook.com/katecheci/photos/a.1809828592361744.1073741829.1421430281201579/1963967610281174/?type=3&theater

poniedziałek, 4 czerwca 2018

Rozmowa Pawła VI z abp. Lefebvre’em

Rozmowa Pawła VI z abp. Lefebvre’em


Paweł VI
17 maja br. Katolicka Agencja Informacyjna zamieściła w swoim serwisie internetowym artykuł pt. Opublikowano zapis rozmowy Pawła VI z abp Lefebvre’m, będący w zasadzie tłumaczeniem wpisu pt. Ecco il verbale segreto dell’incontro fra Paolo VI e Lefebvre z witryny „Vatican Insider”; z polskim tekstem można się zapoznać także na stronie „Gościa Niedzielnego”. Znany dziennikarz Andrzej Tornielli poinformował w artykule, że wydana w maju br. książka zatytułowana La barca di Paolo (Łódź Pawłowa), poświęcona pontyfikatowi papieża Montiniego (jej autorem jest regens Prefektury Domu Papieskiego, ks. Leonard Sapienza), zawiera transkrypt1 rozmowy, jaką podczas audiencji udzielonej mu 11 września 1976 r. w Castel Gandolfo abp Marceli Lefebvre przeprowadził z Pawłem VI w obecności abp. Jana (Giovanniego) Benellego, substytuta w Sekretariacie Stanu oraz prałata Paskala Macchiego, prywatnego sekretarza papieża2.
Książka ks. Sapienzy, zawierająca różne niepublikowane dotąd dokumenty – m.in. dwa listy z decyzją o rezygnacji z urzędu papieskiego, przygotowane przez Pawła VI i datowane na 2 maja 1965 r. (a więc w dwa lata po wyborze na Stolicę Piotrową) na wypadek choroby, która uniemożliwiłaby mu dalszą posługę (wł. in caso di malattia invalidante)3 – została, co oczywiste, napisana i wydana w perspektywie zapowiedzianej na 14 października br. kanonizacji papieża Montiniego. W podobnej perspektywie został napisany wspomniany artykuł w „Vatican Insider”; czytelnik może zeń poznać krótką historię wydarzeń, które doprowadziły do ukarania abp. Lefebvre’a suspensą a divinis, a następnie do dramatycznego spotkania w Castel Gandolfo. Obraz rozmówców, jaki wyłania się z artykułu, jest jednoznaczny: z jednej strony zatwardziały w nieposłuszeństwie abp Lefebvre (Paweł VI: „Waszej Ekscelencji powiedziano i napisano wiele razy, że się myli i dlaczego się myli. Wasza Ekscelencja nigdy nie chciał słuchać. […] Gdyby Wasza Ekscelencja podjął wysiłek, aby zobaczyć i zrozumieć to, co czynię i mówię każdego dnia, by zapewnić Kościołowi wierność wobec wczoraj oraz wymagań dnia dzisiejszego i jutrzejszego, to nie doszedłby do tej bolesnej sytuacji, w której się znajduje […]”), z drugiej – udręczony, bolejący nad krnąbrnością francuskiego hierarchy, ale także nad problemami w Kościele papież, który jest pełen pokory („Z pokorą przyjmuję reprymendy Waszej Ekscelencji”) i który z całych sił nieustannie pracuje dla dobra tego Kościoła („Każdego dnia pracujemy z wielkim wysiłkiem i z równym uporem, by wyeliminować pewne nadużycia, niezgodne z obowiązującym prawem Kościoła, które jest prawem Soboru i Tradycji. […] To my pierwsi ubolewamy z powodu nadużyć. Jesteśmy pierwszymi i najbardziej dbającymi o szukanie lekarstwa”). Papież, który – jak do tamtej pory bezskutecznie – starał się („Trzykrotnie Paweł VI pisał listy do arcybiskupa i posyłał swoich wysłanników, by odwiedzili siedzibę tradycjonalistów”) zażegnać rozłam, jaki tamtego „gorącego lata” 1976 r. groził Kościołowi. Czy jednak ten obraz dobrego papieża i złego arcybiskupa jest prawdziwy?
Nie ma tu miejsca ani na szeroki opis relacji abp. Lefebvre’a z Rzymem (został on zresztą przedstawiony w kilku książkach), ani na szczegółową analizę wypowiedzi Pawła VI. Przyjrzyjmy się bliżej jednemu fragmentowi artykułu: (...)

Więcej na: https://news.fsspx.pl/2018/06/rozmowa-pawla-vi-z-abp-lefebvreem/