niedziela, 1 stycznia 2012

Nabożeństwo do Dzieciątka Jezus - ks. Koller - fragmenty


"Im bardziej będziecie Mnie czcić, tym więcej was wysłucham"
Dzieciątko Jezus z Pragi

(...) ci, którzy wykazują się inteligencją, nie zatrzymają się po prostu na aspekcie małego dzieciątka, ale będą widzieć dalej, zagłębią się w przesłanie, jakie przekazać chce im Jezus przez Swoje Święte Dzieciństwo.

Pierwszą cnotą, której Jezus nas uczy, jest pokora: "Uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem". Trzeba, byśmy zmierzyli głębokość naszej nędzy, głębokość naszej bezradności. "Beze Mnie nic uczynić nie możecie" powiedział Nasz Pan do swoich uczniów. Potrzebujemy Boga, ponieważ jesteśmy w głębokiej nędzy. Więc pierwszą i wielką cnotą, którą musimy praktykować, jest dokładnie ta pokora.

Powinniśmy uznawać naszą zależność wobec Boga, wobec przykazań, naszego obowiązku stanu, naszej reguły. Lucyfer krzyczał: "Non serviam!" podczas gdy Pan Jezus mówi: "Przyszedłem po to, by służyć".

Inną cnotą, którą możemy zauważyć, jest zawierzenie; trzeba się nauczyć zawierzyć Opatrzności.

Święta Teresa od Dzieciątka Jezus nam wyjaśnia w trzech punktach: po pierwsze jest konieczne, byśmy przyjęli okoliczności życia takimi, jakie one są, a nie jak sobie wyobrażamy; następnie, zobaczmy się takimi, jakimi jesteśmy w tych okolicznościach, to znaczy małymi, zdolnymi do niewielu rzeczy, wrażliwymi, czasem może niezdolnymi, a wreszcie, zanurzmy się natychmiast w Sercu Boga i tam pozostańmy.

Gdyż bardzo często, kiedy się modlimy podczas jakiejś trudności, pozostajemy w Bogu podczas modlitwy, a potem wracamy do naszej trudności, przełykamy ją i nie jesteśmy w stanie jej strawić. Stąd ta konieczność by się rzucić w Serce Boga i w Nim pozostać.

Dochodzimy do trzeciej cnoty, która jest przedłużeniem zawierzenia, to znaczy do ufności. Całkowitej i niewzruszonej ufności w Bogu, ale ufności, która nie przeczy pewnemu działaniu. A miłość Boga rodzi takie zaufanie.

Dobry Bóg nie żąda od nas rzeczy niemożliwych. Jesteśmy zdolni do niewielkich rzeczy, ale czyńmy to niewiele jak najlepiej umiemy, wypełniajmy nasze obowiązki stanu a jest pewne, że On nam pomoże.

Inną z wielkich cnót, których uczy nas Jezus - Dziecię, jest ofiara.

Stwórca nieba i ziemi zniża się stając się ludzkim stworzeniem, i zgadza się poddać swoją inteligencję i swoją wolę Maryi i Józefowi; a poza tym, głowa rodziny to święty Józef, najmniej doskonały ze Świętej Rodziny.

Musimy się więc nauczyć ofiarować, oddawać, pozostawiać naszą wolę Woli Bożej.

Musimy też przyznać, że bardzo często nie zgadzamy się z Opatrznością. Jak wiele kosztuje, by szybko uznać Wolę Bożą! Uczucia są częścią ludzkiej natury, ale, chociaż to wymaga siły, ofiary z naszej strony, powinniśmy mówić: zostawiam je, moje uczucia, to, co mnie obchodzi, to Wola Boża.

Dobry Bóg nie wymaga od nas, byśmy nie myśleli, byśmy już niczego nie chcieli, ale byśmy chcieli i myśleli tak, jak On chce.

Jak święty Paweł, musimy mówić: "Moje życie to Chrystus".


Za: Ks. Michel Koller, FSSPX, Dzieciątko Jezus z Pragi

Brak komentarzy: