sobota, 19 stycznia 2019

Abp Ryś odmawia Ojcze Nasz z rękami w kieszeniach

Przed orszakiem Trzech Króli w Łodzi w 2019 r. abp Ryś odmawiał Ojcze Nasz z rękami w kieszeniach. Widać to na początku filmu:


Święta Rodzina


piątek, 18 stycznia 2019

czwartek, 17 stycznia 2019

Katechizm katolicki: Rozdział XII O rzeczach ostatecznych

 


580. Co w Piśmie świętym Bóg poleca nam jako nader skuteczny środek uchronienia się od grzechów?
W Piśmie świętym Bóg jako nader skuteczny środek uchronienia się od grzechów poleca nam pamiętać rzeczach ostatecznych, tak nas upominając: „We wszystkich sprawach swoich pamiętaj na ostateczne rzeczy swoje, a na wieki nie zgrzeszysz”.

581. Co to są rzeczy ostateczne?
Rzeczy ostateczne są to te rzeczy, które człowieka spotkają na ostatku, to jest śmierć, sąd, piekło, niebo; ale po sądzie przed niebem może być czyściec.

582. Co powinniśmy sobie głównie przypominać o śmierci?
O śmierci powinniśmy sobie przypominać głównie, ze jest ona karą za grzechy, że jest chwilą, od której zależy wieczność, tak, iż po śmierci nie ma już miejsca na pokutę i zasługę, i że nie wiemy, kiedy i jak umrzemy.

583. Co się dzieje z duszą zaraz po śmierci?
Zaraz po śmierci dusza staje przed trybunałem Chrystusa na sąd szczegółowy.

584. Z czego odbywa się sąd szczegółowy nad duszą?
Na sądzie szczegółowym dusza będzie sądzona ze wszystkiego, a więc z myśli, słów, uczynków i z opuszczenia dobrego; a wyrok ten zostanie zatwierdzony na sądzie powszechnym, który jest jakby ujawnieniem na zewnątrz wyroku na sądzie szczegółowym.

585. Co się stanie z duszą po sądzie szczegółowym?
Po sądzie szczegółowym dusza, jeżeli nie będzie mieć łaski z powodu grzechu śmiertelnego, zaraz idzie do piekła; jeżeli jest w stanie łaski, a jest także wolna od wszystkich grzechów powszednich i od wszystkich kar doczesnych, idzie zaraz do nieba; jeżeli zaś jest wprawdzie w stanie łaski, ale jeszcze ma na sobie jakiś grzech powszedni, albo jakąś nie odpokutowaną karę doczesną, dostaje się do czyśćca, dopóki nie uczyni w zupełności zadość sprawiedliwości Bożej.

586. Co będzie z potępionymi w piekle?
W piekle, które Pismo św. nazywa także przepaścią lub gehenną, wieczne męki cierpią złe duchy, a razem z nimi ludzie potępieni, na samej tylko duszy przed sądem powszechnym, a na duszy i ciele po sądzie powszechnym.

587. Na czym polegają kary potępionych?
Kary potępionych polegają na tym, że:
  1. nie mogą oni nigdy oglądać Boga;
  2. doznają najstraszliwszych mąk ognia piekielnego, który jest ogniem rzeczywistym, co pali a nie niszczy; doznają też potępieni mąk z powodu ciemności, wyrzutów sumienia i niewymownego smutku i rozpaczy, oraz z powodu towarzystwa szatanów i innych potępionych.
588. Czy kara utraty Boga jest jednakowa dla wszystkich?
Kara utarty Boga jest jednakowa dla wszystkich; inne natomiast kary i męki nie są jednakowe dla wszystkich, lecz rozmaite, zależnie od liczby i ciężkości grzechów.

589. Co będzie z duszą w czyśćcu?
Dusza w czyśćcu cierpi kary doczesne za grzechy, za życia jeszcze nie odpokutowane zupełnie, dopóki w pełności nie uczyni zadość sprawiedliwości Bożej i nie dostanie się do nieba.

590. Jakie męki cierpi dusza w czyśćcu?
Dusza w czyśćcu cierpi z tego powodu, że jeszcze nie ogląda Boga; cierpi ona też inne dotkliwe męki.

591. Czy kary doczesne dusz w czyśćcu cierpiących są jednakowe dla wszystkich?
Kary dusz w czyśćcu cierpiących nie są jednakowe dla wszystkich, lecz różnią się między sobą stopniem surowości i długością, zależnie od tego, za jakie grzechy powszednie każda dusza cierpi i jaką karę doczesną odpokutowuje; nadto męki te mogą być skrócone i złagodzone przez pomoc, z jaką się im spieszy.

592. Czy czyściec skończy się po sądzie ostatecznym?
Po sądzie ostatecznym czyściec skończy się: sprawiedliwości Bożej za dusze, które wtedy będą jeszcze w czyśćcu, stanie się zadość w sposób od Boga ustanowiony i te wszystkie dusze pójdą do nieba.

593. Co będzie z duszami w niebie?
W niebie dusze sprawiedliwych bez ciał przed sądem ostatecznym, a z ciałami po sądzie ostatecznym, cieszą się oglądaniem Boga twarzą w twarz, a przez to zażywają na wieki wszelkiego szczęścia, bez domieszki czy bojaźni jakiegokolwiek zła, w towarzystwie Pana naszego Jezusa Chrystusa, Najświętszej Maryi Panny i wszystkich Świętych.

594. Czy wszyscy święci w niebie zażywają jednakowej szczęśliwości wiecznej?
Święci w niebie nie wszyscy zażywają jednakowej szczęśliwości wiecznej, lecz jedni zażywają jej w mniejszym stopniu, drudzy zaś w większej.

595. Jaka jest przyczyna tej różnicy?
Przyczyna tej różnicy jest ta, że święci w niebie do oglądania Boga twarzą w twarz są dopuszczenie dzięki światłości chwały; tę światłość Bóg wlewa każdemu z nich, aniołom zaś według godności i łaski, jaką każdy z nich posiada, a ludziom według ich zasług, ale tak, że wszyscy, choć w stopniu nierównym obdarzeni światłością chwały, są zupełnie szczęśliwi.

z Katechizmu kard. Gasparriego

http://www.piusx.org.pl/katechizm/12

środa, 16 stycznia 2019

wtorek, 15 stycznia 2019

“Dzień judaizmu” i „dzień islamu" w Kościele katolickim” w Warszawie



Herezje i aberracje w Episkopacie Polski trwają od dawna i szybko się nie skończą.
W serwisie „Gościa Niedzielnego” pojawiły się zapowiedzi „najważniejszych planowanych wydarzeń z życia Kościoła w Polsce w 2019 r.”
17 stycznia będzie miał miejsce 22. dzień judaizmu w Kościele. Obchody będą miały miejsce w Warszawie. Hasłem tego dnia będzie „Nie przychodzę, żeby zatracać”.
Kolejne herezje odbędą się 26 stycznia  jako 19. dzień islamu w Kościele katolickim. Miejscem centralnych obchodów będzie Warszawa. Odbędą się one pod hasłem „Chrześcijanie i muzułmanie: Od współzawodnictwa do współpracy”. 
Modernizm zaciemnił im umysł. Czas ratować własna duszę!
Żydzi i muzułmanie mają niezły ubaw z tych anty-katolickich imprez.


poniedziałek, 14 stycznia 2019

Masońskie konotacje stalinowskiej ustawy aborcyjnej 1956 r.

 

 Ustawa aborcyjna z 27 kwietnia 1956 r. kojarzona jest z Jakubem Bermanem,  jednego z trzech - do maja 1956 r. - zarządców stalinowskiego PRL (obok Antoniego Zambrowskiego i Hilarego Minca).

Dzięki jednak nieocenionej  publikacji w magazynie "Wysokie Obcasy" koncernu wydającej głównie „Gazetę Wyborczą” wprowadzenie ustawy „o warunkach dopuszczalności przerywania ciąży” miało jeszcze jednego, jak się okazało, aktora tego dramatu, czyli masonerię.

Otóż w ten smutny kwietniowy dzień posłanka Maria Jaszczuk (1915-2007) występuje w stalinowskim Sejmie z projektem zalegalizowania aborcji ze względu na trudną sytuację życiową, co oczywiście zostaje formalnie przegłosowane. Nie była to jednak osoba z awansu społecznego (w odróżnieniu od ojca syna szewca), ale przedstawicielką przedwojennej inteligencji, dokooptowanej do nowej komunistycznej rzeczywistości.

Swoją formację ideową zawdzięcza właśnie ojcu, Stanisławowi Guzickiemu. Ambitny, aż do uzyskania tytułu profesorskiego, miał od młodości poglądy probolszewickie (członek Komunistycznej Partii Robotniczej Polski od 1919 r.), ale równocześnie 1923-1928 był członkiem Zarządu Stowarzyszenia Wolnomyślicieli Polskich. Po wojnie robi karierę w PRL zostając profesorem na Uniwersytecie Warszawskim.

Córka, po nieudanych studiach prawniczych w 1936 została sekretarzem zarządu Klubu Demokratycznego w Warszawie. Była również sekretarzem Sekcji Młodych KD. W 1939 r. znalazła się wśród członków nowo powstałego Stronnictwa Demokratycznego. SD było polityczną emanacją tej cześć masonerii, która w latach 30-tych była w opozycji, do przechylającego się na prawo dyktaturze sanacyjnej (też zresztą masońskiej). Tutaj pojawia się przyszły mąż Bolesław Borys Jaszczuk (1913 – 1990), członek młodzieżowego Komunistycznego Związku Młodzieży Polski w 1933 , by 1939 r. dzięki żonie, zostać członkiem Klubu Demokratycznego. Ten fakt wskazuje na infiltrację wywiadu sowieckiego tego środowiska już w przedwojniu.

Założycielami tego Klubu i czołowymi działaczami byli Marceli Handelsman, Mieczysław Michałowicz, Wincenty Rzymowski, Mikołaj Kwaśniewski, Romuald Miller Alfred Fiderkiewicz (pięciu pierwszych to ujawnieni wolnomularze) i były one organizowane w terenie w oparciu o lokalne loże. Wcześniej stanowili lewicowe skrzydło obozu piłsudczykowskiego, czerpiąc z tego zresztą profity.

Po wojennych podziałach i przekształceniach, już w czasach komunistycznych Stronnictwo Demokratyczne było fikcyjnym koalicjantem PPR/PZPR, dostarczając jego działaczom benefity w nowym ustroju. Choć ich wybory ideowe były dość konsekwentne, lewicowe i prosowieckie, często agenturalne.

W nowym ustroju wolnomyślna Maria Jaszczuk była w latach 1945–1957 posłanką: do Krajowej Rady Narodowej, na Sejm Ustawodawczy oraz na Sejm PRL I kadencji z ramienia Stronnictwa Demokratycznego. Mimo strat wojennych i  emigracji, resztki przedwojennej inteligencji starały się podtrzymywać więzi towarzyskie w swoich ideowych kręgach, co dotyczyło również wolnomularzy. Choć z uwagi UB/SB zachowali ostrożność rytualną (oficjalnie wolnomularstwo zostano rozwiązane w 1938 r.). Na początku lat 70- tych Maria Jaszczuk stanęła z nominacji SD na czele komitetu redakcyjnego biografii Mieczysława Michałowicza (zm. 1965) co zaowocowało książką biograficzną tego wybitnego masona i działacza politycznego przed i po II wojnie światowej.

Po odwilży październikowej mąż Bolesław Jaszczuk, stalinowiec (od 1952 do 1957 minister dwóch branżowych resortów), traci swoją pozycję, by w latach 1959–1963 pełnić funkcję ambasadora PRL w Związku Radzieckim. Żona wyjeżdża z nim. Później Bolesław powraca do łask, zostaje członkiem KC PZPR (od marca 1959), by dojść do członka BP PZPR (1964 -1970).

Maria Jaszczuk nie odeszła w niepamięć. Ostatnio została przypomniana przez proaborcyjną lewicę. Bolesław, syn tego małżeństwa nie przyjął lewicowego wolnomyślicielstwa po matce, ale poszedł ideową drogą marksizmu, zostając działaczem Związku Komunistów Polskich „Proletariat” (w 1990 r.)

Gdy Maria ma dziesięć lat, do jej matki przychodzi zrozpaczona sąsiadka. Jest w niechcianej ciąży. Ma już ośmioro dzieci. Dziewczynka widzi, jak sąsiadka płacze. Kilka dni później kobieta jest już martwa. Umiera wskutek powikłań po pokątnej aborcji. Robi to kawałkiem drutu. Podobno to zdarzenie z dzieciństwa miało wpływ na proaborcyjną postawę Jaszczukowej. Matka zabiła dziecko, siebie i osierociła dzieci. Jak szybko dusza dziecięca została zdeprawowana. Lewica ma zresztą jakaś manię eksterminacji.Wybijmy jakąś klasę społeczną, by drugiej było lepiej. Wyabortujmy młodsze rodzeństwo, by starsze jadło chleb z kiełbasą. Logika z piekła rodem. 

Grób tego wolnomyślnego-komunistycznego małżeństwa robi smutne wrażenia, opuszczenia bez krzyża.

Piotr Błaszkowski



https://pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Jaszczukowa
https://pl.wikipedia.org/wiki/Boles%C5%82aw_Jaszczuk
https://pl.wikipedia.org/wiki/Mieczys%C5%82aw_Micha%C5%82owicz

niedziela, 13 stycznia 2019

ks. prałat Roman Kneblewski: o kierownictwie neokatechumenatu

 


Natomiast to, co robi to całe kierownictwo, to moim zdaniem zmierza do czegoś bardzo niebezpiecznego. Do rezygnacji z Kościoła hierarchicznego i sakramentów […]


://www.youtube.com/watch?v=R5Ssi4jpOA0&list=PLNiqZPsFlXOFx2QrZoaouj9CqCuJG4dw0 od 2’23”

za:  #wrealu24#wiaraikosciol