piątek, 26 maja 2017

Prymicje 2017: Ks. Tymoteusz Szydło i Ks. Marcin Jakubiak

2017-05-21 
 
Serdecznie zapraszamy (Bractwo Kapłańskie św. Piotra) na msze prymicyjne tegorocznych neoprezbiterów z Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Krakowie, które odbędą się w kościele św. Krzyża w nastepujących terminach:

1. Ks. Tymoteusz Szydło (diecezja bielsko-żywiecka), Uroczystość Zesłania Ducha Św, 4 czerwca, godz. 19.15.

2. Ks. Marcin Jakubiak (archidecezja krakowska), Uroczystość Przenajświętszej Trójcy, 11 czerwca, godz. 19.15.

Neoprezbiterzy przyjmą święcenia kapłańskie w dniu 27 maja 2017 roku. Pamiętajmy o nich w naszych modlitwach.


 http://www.fssp.pl/articles/1242

św. Antoni Pustelnik: 'Przyjadą takie czasy..."


środa, 24 maja 2017

Nabożeństwa maryjne i rozważania na każdy dzień maja. ks. Goliana

Maj - dla wielu najpiękniejszy miesiąc roku - to w Kościele okres szczególnej czci Matki Bożej. W Polsce żywa jest tradycja gromadzenia się wieczorami w kościołach, przy grotach, kapliczkach i figurach przydrożnych na nabożeństwach majowych, nazywanych "majówkami". Jeszcze dziś przejeżdżając w majowy wieczór przez polskie wsie można usłyszeć pieśni maryjne. Zwyczaj ten trwa dopiero od połowy XIX wieku.

 fot. "Źródło Maryi" Gdynia-Karwiny

Rodowód tych nabożeństw jest jednak znacznie wcześniejszy niż się powszechnie uważa. Gromadzenie się i śpiewanie pieśni na cześć Matki Bożej było znane na Wschodzie już w V wieku. Dopiero na przełomie XIII i XIV w. powstała myśl, aby ten miesiąc poświęcić Maryi. Pierwszym, który rzucił tę myśl, był król hiszpański Alfons X (+ 1284). Władca ów zapraszał do udziału w nabożeństwach majowych, sam często brał w nich udział i swoim poddanym zalecał gromadzenie się w porze wieczornej na modlitwy wokół figur Matki Bożej. Dominikanin bł. Henryk Suzo (+ 1366), uczeń Jana Eckharta i przyjaciel Jana Taulera, znanych mistyków średniowiecza, wyznaje, że jako pacholę zbierał w maju kwiaty i niósł je do stóp Matki Bożej. Lubił z kwiatów pleść wieńce i kłaść je na głowę figur Bożej Rodzicielki. Matka Boża nagrodziła go za to wizją chwały, jaką odbiera od Aniołów. W roku 1549 ukazała się w Niemczech książeczka pod tytułem: Maj duchowy, gdzie po raz pierwszy maj został nazwany miesiącem Maryi. W żywocie św. Filipa Nereusza (+ 1595) czytamy, że gromadził on dziatwę przy figurach i obrazach Matki Bożej, śpiewał z nimi pieśni, zbierał kwiaty i zachęcał do składania ku Jej czci oprócz kwiatów - także duchowych ofiar i wyrzeczeń. Nowicjusze dominikańscy we Fiesole (w latach 1677-1709) w maju gromadzili się przed wizerunkiem Najświętszej Maryi i czcili ją muzyką, śpiewem i składaniem duchowych wyrzeczeń. Jednakże za autora właściwych nabożeństw majowych historycznie uważa się jezuitę, o. Ansolani (1713). On to w kaplicy królewskiej w Neapolu codziennie w maju urządzał koncert pieśni ku czci Bożej Matki, który kończył się błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem.

W Polsce pierwsze nabożeństwo majowe wprowadzili jezuici w Tarnopolu (1838), misjonarze w Warszawie w kościele Św. Krzyża w roku (1852), ksiądz Golian w Krakowie (w 1856) i we Włocławku biskup Marszewski (1859). W tym samym czasie cześć Królowej maja szerzył w Galicji poezją jezuita o. Karol Antoniewicz (+ 1852). Ks. Wincenty Buczyński (jezuita) wydał we Lwowie pierwszą książeczkę o nabożeństwach majowych (1839). W dziesięć lat potem podobną broszurę wydał we Wrocławiu w roku 1850 ks. Aleksander Jełowicki, zmartwychwstaniec. W połowie XIX wieku nabożeństwo majowe przyjęło się we wszystkich prawie krajach.

Centralną częścią nabożeństwa majowego jest Litania Loretańska, jeden ze wspaniałych hymnów na cześć Maryi, w którym wysławiane są Jej wielkie cnoty i przywileje, jakimi obdarzył Ją Bóg. To piękny zbiór komplementów dla Maryi. Nie ma pewności, kiedy powstała Litania Loretańska. Prawdopodobnie jakaś jej wersja znana była już w XII wieku we Francji. Pewne jest to, że zatwierdził ją oficjalnie papież Sykstus V w 1578 r. Nazwę "Loretańska" otrzymała od miejscowości Loretto we Włoszech, gdzie była szczególnie propagowana i odmawiana prawdopodobnie od 1531 r. Przypuszcza się, że część tytułów Maryi pochodzi z wpisów w księgach sanktuarium Domku Loretańskiego.

Tekst litanii miał przedłożyć do zatwierdzenia papieżowi Grzegorzowi XIII archidiakon Guido Candiotti. 11 czerwca 1587 r. Sykstus V obdarzył "Litanię Loretańską" dwustu dniami odpustu. Kolejne odpusty przypisali do niej Pius VII i Pius XI. W 1631 r. Święta Kongregacja Obrzędów zakazała dokonywania w tekście samowolnych zmian; te, które następowały, posiadały aprobatę Kościoła. Kiedyś w litanii było więcej tytułów, m.in.: Mistrzyni pokory, Matko Miłosierdzia czy Bramo odkupienia. Później pojawiały się inne wezwania (inwokacje): Królowo Różańca Świętego (1675), Królowo bez zmazy pierworodnej poczęta (1846), Matko Dobrej Rady (1903), Królowo pokoju (1917), Królowo Wniebowzięta (1950).
W litanii wymieniane są kolejne tytuły Maryi: jest ich w sumie 49, a w Polsce 50. Po zatwierdzeniu liturgicznej uroczystości NMP Królowej Polski, obchodzonej 3 maja, do Litanii dołączono 12 października 1923 r. wezwanie "Królowo Polskiej Korony", przekształcone po drugiej wojnie światowej na "Królowo Polski".

Warto w tym miejscu wspomnieć, że starsza od Litanii loretańskiej jest litania do dziś odmawiana z Zakonie Kaznodziejskim. Pochodzi ona z XII wieku (jest zatem starsza niż zakon dominikański, niewykluczone że jest ona zaginionym pierwowzorem Litanii Loretańskiej). Jej pełny tytuł brzmi: "Litania dominikańska do odmawiania we wszelkich utrapieniach".
Rozmyślania na każdy dzień maja, ks. Zygmunt Golian 

http://www.ultramontes.pl/golian_k_maj.pdf
za:  https://www.facebook.com/groups/959202444156709/

poniedziałek, 22 maja 2017

Nuncjusz apostolski Szwajcarii urzeczony Mszą trydencką. To odkrycie nowego świata

Data publikacji: 2017-05-20 07:00
Data aktualizacji: 2017-05-19 09:32:00
 
 
Zdjęcie ilustracyjne fot. Marcin Mituś / Trydent Przemyska
Nuncjusz apostolski w Szwajcarii po raz pierwszy w życiu celebrował mszę świętą w rycie trydenckim. To odkrycie nowego, cudownego świata – mówi o swoich wrażeniach hierarcha.

Arcybiskup Thomas Gullickson od 2015 roku pełni funkcję nuncjusza apostolskiego w Szwajcarii, te same obowiązki sprawując zarazem w Lichtensteinie. 13 maja tego roku był dla 66-letniego kapłana urodzonego w Stanach Zjednoczonych dniem szczególnym. Hierarcha, który święcenia kapłańskie przyjął ponad 40 lat temu, odprawił wówczas Mszę świętą w rycie trydenckim – po raz pierwszy w życiu. Podzielił się później swoimi wrażeniami, przyznając, że odkrył zupełnie nowy, cudowny świat liturgiczny.

Nuncjusz od dawna był znany z sympatii dla nurtu tradycjonalistycznego, choć sam nigdy nie sprawował liturgii w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego. „13 maja ten stary człowiek mógł przekroczyć próg w nowy i cudowny świat” – opisał hierarcha wrażenia z celebracji na swoim blogu. Mszę celebrowano w setną rocznicę objawień fatimskich w szwajcarskim Fischingen.

Zanim abp Gullickson objął funkcję nuncjusza apostolskiego w Szwajcarii i Lichtensteinie, ten sam urząd sprawował od 2011 roku na Ukrainie. Jego przeniesienie bardzo krytycznie skomentowały liberalne media szwajcarskie, przekonując, że to niewłaściwy człowiek na takim stanowisku.

Teolog i kierownik studiów Instytutu Pedagogiki Religii Uniwersytetu w Lucernie, Markus Arnold, mówił nawet o zagrożeniu pokoju religijnego w Szwajcarii. Uczony wystosował protest do prezydenta kraju, ostrzegając przed arcybiskupem jako rzekomym zwolennikiem „katolickiego fanatyzmu”.

W Mszy świętej uczestniczyli klerycy i kapłani z seminarium prowadzonego przez Bractwo Kapłańskie św. Piotra w szwajcarskim Wigratzbad.


Źródło: Katholisches.info 
Pach