czwartek, 8 lutego 2018

Czy Izrael przetrwa do 2021 roku? TORAHJAI en ISRAEL.

Polecamy Państwu ciekawe nagranie mesjanistycznego żyda z Argentyny, prowadzący hiszpańskojęzyczny kanał na youtobe: TORAHJAI ISRAEL.

Miał on od 2014 roku otrzymywać od Boga sny i widzenia, zapowiadające karę za grzechy, przede wszystkim na Izrael, ale także na cały świat.  Bóg miał powiedzieć, że początek nieszczęść ma nastąpić za siedem lat czyli w 2021 r. . Izrael czeka silne trzęsienie ziemi i atak wojsk. Pierwszy sen miał miejsce w święto Szałasów 2014 roku. Cały świat czekają trzęsienia ziemi, deszcze meteorytów, wojny nuklearne i straszny głód. 
Żyd mesjanistyczny ostrzega wszystkich na swoim kanale i nawołuje, by nawracali się do Boga i Jego Prawa, wierzyli w Ewangelie i zbawczą krew Jezusa oraz opuszczali miasta i robili zapasy. Koniec tego świata, powtórne, obiecane przyjście Jezusa i początek siódmego millenium (odpowiednik siódmego dnia odpocznienia - świętego szabatu, stad za 7 lat) są bardzo, bardzo blisko. Wszystko to będzie poprzedzone globalną katastrofą (trzęsienia ziemi, tsunami, wojny nuklearne, mor i głód, meteoryty spadające na ziemie). Ale ci co zawierzyli Bogu i są Jemu całkowicie oddani oraz posłuszni, pozbyli się ludzkiej, płytkiej arogancji i dumy, a ukorzyli się przed Wszechmogącym Stwórcą, który ich odkupił poprzez krew Jezusa i daje im darmo życie wieczne w Jego Królestwie na Nowej Ziemi (Objawienie Jana 21:1), będą częścią wiecznego ludu Boga. 

Może jest tak,  że Nasz Pan Jezus Chrystus przemawia przed nawróceniem żydów do nich, ich językiem, snów, liczb i symboli. Do tych znaków można zaliczyć słynną notatkę Icchaka Kaduriego, zmarłego w 2006 r. rabina i kabalisty, który przed swoją śmiercią stwierdził, że przyjście Mesjasza dokona się zaraz po śmierci Ariela Szarona, izraelskiego polityka, który od 2006 przebywał w stanie śpiączki (zmarł 11 stycznia 2014 w Tel Awiwie). W ujawnionej po śmierci rabina notatki z imię Mesjasza brzmi: Yehoshua lub Yeshua, czyli po prostu Jezus.

Pisaliśmy o tym w:  http://katoliktradycjionline.blogspot.com/2014/01/mesjasz-zydowski-toyehoshua-yeshua.html

Redakcja




środa, 7 lutego 2018

Kardynał Marx tworzy "nowy Kościół".

Sześć powodów, dla których kardynał Marx tworzy nowy Kościół, który z katolickim nie ma nic wspólnego

Jeśli poważnie potraktować stanowisko kard. Reinharda Marxa to trzeba uznać, co znakomicie pokazuje niemiecki intelektualista Mathias Von Gersdorff, że tworzy on nowy Kościół, który z katolickim nie ma już nic wspólnego.

Skąd taki wniosek. Odpowiedzi dostarcza sam autor, w czterech punktach, ale wydaje się, że można do nich dołożyć kolejne. Zacznijmy od tych von Gersdorffa.


  1. Katolicka moralność seksualna jasno zakłada, że moralnie dopuszczalny akt seksualny może zachodzić tylko między mężczyzną a kobietą. Kardynał w istocie odrzuca taką zasadę, a to oznacza, że stawia się poza Kościołem katolickim, a proboszczowie, którzy próbowaliby postępować zgodnie z jego zasadami należeliby już do jakiegoś nowego Kościoła.
  1. Jeśli decyzja na temat błogosławienia par gejowskich miałyby być podejmowane na poziomie parafii, to oznaczałoby  to, ni mniej ni więcej, tylko tyle, że różne parafie podążałyby za różnymi teologiami moralnymi, miałyby różne, odmienne od siebie postrzeganie moralności. Teologia moralna jest nieoderwalna od doktryny, a to oznacza, że różne parafie miałyby różne doktryny. To zaś jest nie do zaakceptowania z punktu widzenia katolickiej eklezjologii. Parafie, tak jak diecezje, metropolie czy patriarchaty mają być bowiem połączone wspólną wiarą.
  1. Jeszcze lepiej widać to z poziomu Kościoła uniwersalnego. Jak słusznie zauważa von Gersdorff, Marx nie może zakładać, że jego propozycje zostaną przyjęte przez wszystkie konferencje episkopatów. A jeśli nie zostaną, to musi mieć on świadomość, że przez przyjęcie nowego postrzegania moralności, nowej doktryny i nowych obrzędów Kościół w Niemczech oddzieliłby się od reszty Kościoła, czyli stworzyłby nowy Kościół.
  1. Nie jest też jasne, jak chciałby rozpowszechnić swoje pomysły kard. Marx wśród katolików w Niemczech, którzy pochodzą z emigracji. Polacy, Chorwaci, Portugalczycy o Afrykańczykach nie wspominając są o wiele bardziej ortodoksyjni od Niemców. A to oznacza, że ich także trzeba by z nowego Kościoła wyeliminować, a tak się składa, że stanowią oni w wielkich miastach większość wiernych.
 Ale to nie wszystko. Do tych czterech punktów warto dodać następne. 

  1. Nowość Kościoła kard. Marxa opiera się także na tym, że byłby to Kościół, który odrzucałby nauczanie Pisma świętego w sprawie postrzegania aktów homoseksualnych, co w konsekwencji prowadziłoby do odrzucenia autorytetu Pisma Świętego w kwestiach moralności w ogóle. Jeśli odrzucamy jedno przykazanie czy zapis moralny, to możemy odrzucić każdy inny.
  2. Nie ma też wątpliwości, że przyjęcie założeń kardynała oznacza odrzucenie katolickiej eklezjologii, sakramentologii i wreszcie teologii moralnej. Te zaś opierają się na Tradycji. Kardynał Marx, w konsekwencji, odrzuca wiec także Tradycję Kościoła, która pozostaje jednym ze źródeł Objawienia. A skoro tak jest, to trudno nie zadać pytania, jakie mają być źródła Objawienia Nowego Kościoła? Czyżby miał to być heglowski duch czasów?

Tomasz P. Terlikowski

 http://malydziennik.pl/szesc-powodow-dla-ktorych-kardynal-marx-tworzy-nowy-kosciol-ktory-z-katolickim-nie-ma-nic-wspolnego,9705.html

 

 

wtorek, 6 lutego 2018

“Paul, Apostle of Christ” (2018)



31.01.2018 pokazano pierwszy zwiastun filmu  “Paul, Apostle of Christ”.
Pierwsza projekcja 28.03.2018 w Wielką Środę.

https://www.lifesitenews.com/news/watch-trailer-released-for-paul-apostle-of-christ-movie-starring-jim-caviez

poniedziałek, 5 lutego 2018

Biskup Marian Eleganti OSB dołączył do hierarchów popierających dokument „Wyznania niezmiennych prawd o małżeństwie sakramentalnym”

Biskup pomocniczy diecezji Chur w Szwajcarii dołączył do hierarchów popierających dokument „Wyznania niezmiennych prawd o małżeństwie sakramentalnym” napisany przez biskupów z Kazachstanu jako odpowiedź na zamieszanie związane z wprowadzaniem w życie zapisów adhortacji Amoris laetitia.




Biskup Marian Eleganti OSB udzielił swego poparcia, o czym donosi portal LifeSiteNews, trzy dni po apelu bp. Atanazego Schneidera, w którym duchowny wezwał hierarchów do podpisywania „Wyznania niezmiennych prawd o małżeństwie sakramentalnym”.

Trzech hierarchów: Tomasz Peta, arcybiskup archidiecezji Najświętszej Maryi Panny w Astanie, Jan Paweł Lenga, arcybiskup emerytowany z Karagandy i Atanazy Schneider, biskup pomocniczy archidiecezji Najświętszej Maryi Panny w Astanie, 18 stycznia 2017 r. wezwali wiernych do modlitwy, aby papież Franciszek „potwierdził niezmienną praktykę Kościoła w odniesieniu do prawdy o nierozerwalności małżeństwa”.

Dokument powstał w odpowiedzi na zamieszanie, które zaistniało w Kościele w związku z próbami wdrażania w życie rozdziału VIII Amoris laetitia oraz wprowadzaniem przez niektóre episkopaty „norm dających nie wprost aprobatę rozwodom i aktywności seksualnej poza ważnym związkiem małżeńskim”.

Biskup Marian Eleganti OSB jest benedyktyńskim mnichem z opactwa benedyktynów w Uznach.

Jak przypomina amerykański portal LSN, poparcie dla deklaracji biskupów z Kazachstanu wyrazili już: emerytowany metropolita Rygi kard. Janis Pujats, abp Carlo Maria Viganò, były nuncjusz apostolski w Stanach Zjednoczonych, abp Luigi Negri, emerytowany arcybiskup Ferrary-Comacchio; emerytowany biskup pomocniczy Andreas Laun z Salzburga, oraz Rene Gracida emerytowany biskup Corpus Christi w Teksasie.

Źródło: lifesitenews.com
luk