niedziela, 20 stycznia 2019

sobota, 19 stycznia 2019

Abp Ryś odmawia Ojcze Nasz z rękami w kieszeniach

Przed orszakiem Trzech Króli w Łodzi w 2019 r. abp Ryś odmawiał Ojcze Nasz z rękami w kieszeniach. Widać to na początku filmu:


Święta Rodzina


piątek, 18 stycznia 2019

czwartek, 17 stycznia 2019

Katechizm katolicki: Rozdział XII O rzeczach ostatecznych

 


580. Co w Piśmie świętym Bóg poleca nam jako nader skuteczny środek uchronienia się od grzechów?
W Piśmie świętym Bóg jako nader skuteczny środek uchronienia się od grzechów poleca nam pamiętać rzeczach ostatecznych, tak nas upominając: „We wszystkich sprawach swoich pamiętaj na ostateczne rzeczy swoje, a na wieki nie zgrzeszysz”.

581. Co to są rzeczy ostateczne?
Rzeczy ostateczne są to te rzeczy, które człowieka spotkają na ostatku, to jest śmierć, sąd, piekło, niebo; ale po sądzie przed niebem może być czyściec.

582. Co powinniśmy sobie głównie przypominać o śmierci?
O śmierci powinniśmy sobie przypominać głównie, ze jest ona karą za grzechy, że jest chwilą, od której zależy wieczność, tak, iż po śmierci nie ma już miejsca na pokutę i zasługę, i że nie wiemy, kiedy i jak umrzemy.

583. Co się dzieje z duszą zaraz po śmierci?
Zaraz po śmierci dusza staje przed trybunałem Chrystusa na sąd szczegółowy.

584. Z czego odbywa się sąd szczegółowy nad duszą?
Na sądzie szczegółowym dusza będzie sądzona ze wszystkiego, a więc z myśli, słów, uczynków i z opuszczenia dobrego; a wyrok ten zostanie zatwierdzony na sądzie powszechnym, który jest jakby ujawnieniem na zewnątrz wyroku na sądzie szczegółowym.

585. Co się stanie z duszą po sądzie szczegółowym?
Po sądzie szczegółowym dusza, jeżeli nie będzie mieć łaski z powodu grzechu śmiertelnego, zaraz idzie do piekła; jeżeli jest w stanie łaski, a jest także wolna od wszystkich grzechów powszednich i od wszystkich kar doczesnych, idzie zaraz do nieba; jeżeli zaś jest wprawdzie w stanie łaski, ale jeszcze ma na sobie jakiś grzech powszedni, albo jakąś nie odpokutowaną karę doczesną, dostaje się do czyśćca, dopóki nie uczyni w zupełności zadość sprawiedliwości Bożej.

586. Co będzie z potępionymi w piekle?
W piekle, które Pismo św. nazywa także przepaścią lub gehenną, wieczne męki cierpią złe duchy, a razem z nimi ludzie potępieni, na samej tylko duszy przed sądem powszechnym, a na duszy i ciele po sądzie powszechnym.

587. Na czym polegają kary potępionych?
Kary potępionych polegają na tym, że:
  1. nie mogą oni nigdy oglądać Boga;
  2. doznają najstraszliwszych mąk ognia piekielnego, który jest ogniem rzeczywistym, co pali a nie niszczy; doznają też potępieni mąk z powodu ciemności, wyrzutów sumienia i niewymownego smutku i rozpaczy, oraz z powodu towarzystwa szatanów i innych potępionych.
588. Czy kara utraty Boga jest jednakowa dla wszystkich?
Kara utarty Boga jest jednakowa dla wszystkich; inne natomiast kary i męki nie są jednakowe dla wszystkich, lecz rozmaite, zależnie od liczby i ciężkości grzechów.

589. Co będzie z duszą w czyśćcu?
Dusza w czyśćcu cierpi kary doczesne za grzechy, za życia jeszcze nie odpokutowane zupełnie, dopóki w pełności nie uczyni zadość sprawiedliwości Bożej i nie dostanie się do nieba.

590. Jakie męki cierpi dusza w czyśćcu?
Dusza w czyśćcu cierpi z tego powodu, że jeszcze nie ogląda Boga; cierpi ona też inne dotkliwe męki.

591. Czy kary doczesne dusz w czyśćcu cierpiących są jednakowe dla wszystkich?
Kary dusz w czyśćcu cierpiących nie są jednakowe dla wszystkich, lecz różnią się między sobą stopniem surowości i długością, zależnie od tego, za jakie grzechy powszednie każda dusza cierpi i jaką karę doczesną odpokutowuje; nadto męki te mogą być skrócone i złagodzone przez pomoc, z jaką się im spieszy.

592. Czy czyściec skończy się po sądzie ostatecznym?
Po sądzie ostatecznym czyściec skończy się: sprawiedliwości Bożej za dusze, które wtedy będą jeszcze w czyśćcu, stanie się zadość w sposób od Boga ustanowiony i te wszystkie dusze pójdą do nieba.

593. Co będzie z duszami w niebie?
W niebie dusze sprawiedliwych bez ciał przed sądem ostatecznym, a z ciałami po sądzie ostatecznym, cieszą się oglądaniem Boga twarzą w twarz, a przez to zażywają na wieki wszelkiego szczęścia, bez domieszki czy bojaźni jakiegokolwiek zła, w towarzystwie Pana naszego Jezusa Chrystusa, Najświętszej Maryi Panny i wszystkich Świętych.

594. Czy wszyscy święci w niebie zażywają jednakowej szczęśliwości wiecznej?
Święci w niebie nie wszyscy zażywają jednakowej szczęśliwości wiecznej, lecz jedni zażywają jej w mniejszym stopniu, drudzy zaś w większej.

595. Jaka jest przyczyna tej różnicy?
Przyczyna tej różnicy jest ta, że święci w niebie do oglądania Boga twarzą w twarz są dopuszczenie dzięki światłości chwały; tę światłość Bóg wlewa każdemu z nich, aniołom zaś według godności i łaski, jaką każdy z nich posiada, a ludziom według ich zasług, ale tak, że wszyscy, choć w stopniu nierównym obdarzeni światłością chwały, są zupełnie szczęśliwi.

z Katechizmu kard. Gasparriego

http://www.piusx.org.pl/katechizm/12

środa, 16 stycznia 2019

wtorek, 15 stycznia 2019

“Dzień judaizmu” i „dzień islamu" w Kościele katolickim” w Warszawie



Herezje i aberracje w Episkopacie Polski trwają od dawna i szybko się nie skończą.
W serwisie „Gościa Niedzielnego” pojawiły się zapowiedzi „najważniejszych planowanych wydarzeń z życia Kościoła w Polsce w 2019 r.”
17 stycznia będzie miał miejsce 22. dzień judaizmu w Kościele. Obchody będą miały miejsce w Warszawie. Hasłem tego dnia będzie „Nie przychodzę, żeby zatracać”.
Kolejne herezje odbędą się 26 stycznia  jako 19. dzień islamu w Kościele katolickim. Miejscem centralnych obchodów będzie Warszawa. Odbędą się one pod hasłem „Chrześcijanie i muzułmanie: Od współzawodnictwa do współpracy”. 
Modernizm zaciemnił im umysł. Czas ratować własna duszę!
Żydzi i muzułmanie mają niezły ubaw z tych anty-katolickich imprez.


poniedziałek, 14 stycznia 2019

Masońskie konotacje stalinowskiej ustawy aborcyjnej 1956 r.

 

 Ustawa aborcyjna z 27 kwietnia 1956 r. kojarzona jest z Jakubem Bermanem,  jednego z trzech - do maja 1956 r. - zarządców stalinowskiego PRL (obok Antoniego Zambrowskiego i Hilarego Minca).

Dzięki jednak nieocenionej  publikacji w magazynie "Wysokie Obcasy" koncernu wydającej głównie „Gazetę Wyborczą” wprowadzenie ustawy „o warunkach dopuszczalności przerywania ciąży” miało jeszcze jednego, jak się okazało, aktora tego dramatu, czyli masonerię.

Otóż w ten smutny kwietniowy dzień posłanka Maria Jaszczuk (1915-2007) występuje w stalinowskim Sejmie z projektem zalegalizowania aborcji ze względu na trudną sytuację życiową, co oczywiście zostaje formalnie przegłosowane. Nie była to jednak osoba z awansu społecznego (w odróżnieniu od ojca syna szewca), ale przedstawicielką przedwojennej inteligencji, dokooptowanej do nowej komunistycznej rzeczywistości.

Swoją formację ideową zawdzięcza właśnie ojcu, Stanisławowi Guzickiemu. Ambitny, aż do uzyskania tytułu profesorskiego, miał od młodości poglądy probolszewickie (członek Komunistycznej Partii Robotniczej Polski od 1919 r.), ale równocześnie 1923-1928 był członkiem Zarządu Stowarzyszenia Wolnomyślicieli Polskich. Po wojnie robi karierę w PRL zostając profesorem na Uniwersytecie Warszawskim.

Córka, po nieudanych studiach prawniczych w 1936 została sekretarzem zarządu Klubu Demokratycznego w Warszawie. Była również sekretarzem Sekcji Młodych KD. W 1939 r. znalazła się wśród członków nowo powstałego Stronnictwa Demokratycznego. SD było polityczną emanacją tej cześć masonerii, która w latach 30-tych była w opozycji, do przechylającego się na prawo dyktaturze sanacyjnej (też zresztą masońskiej). Tutaj pojawia się przyszły mąż Bolesław Borys Jaszczuk (1913 – 1990), członek młodzieżowego Komunistycznego Związku Młodzieży Polski w 1933 , by 1939 r. dzięki żonie, zostać członkiem Klubu Demokratycznego. Ten fakt wskazuje na infiltrację wywiadu sowieckiego tego środowiska już w przedwojniu.

Założycielami tego Klubu i czołowymi działaczami byli Marceli Handelsman, Mieczysław Michałowicz, Wincenty Rzymowski, Mikołaj Kwaśniewski, Romuald Miller Alfred Fiderkiewicz (pięciu pierwszych to ujawnieni wolnomularze) i były one organizowane w terenie w oparciu o lokalne loże. Wcześniej stanowili lewicowe skrzydło obozu piłsudczykowskiego, czerpiąc z tego zresztą profity.

Po wojennych podziałach i przekształceniach, już w czasach komunistycznych Stronnictwo Demokratyczne było fikcyjnym koalicjantem PPR/PZPR, dostarczając jego działaczom benefity w nowym ustroju. Choć ich wybory ideowe były dość konsekwentne, lewicowe i prosowieckie, często agenturalne.

W nowym ustroju wolnomyślna Maria Jaszczuk była w latach 1945–1957 posłanką: do Krajowej Rady Narodowej, na Sejm Ustawodawczy oraz na Sejm PRL I kadencji z ramienia Stronnictwa Demokratycznego. Mimo strat wojennych i  emigracji, resztki przedwojennej inteligencji starały się podtrzymywać więzi towarzyskie w swoich ideowych kręgach, co dotyczyło również wolnomularzy. Choć z uwagi UB/SB zachowali ostrożność rytualną (oficjalnie wolnomularstwo zostano rozwiązane w 1938 r.). Na początku lat 70- tych Maria Jaszczuk stanęła z nominacji SD na czele komitetu redakcyjnego biografii Mieczysława Michałowicza (zm. 1965) co zaowocowało książką biograficzną tego wybitnego masona i działacza politycznego przed i po II wojnie światowej.

Po odwilży październikowej mąż Bolesław Jaszczuk, stalinowiec (od 1952 do 1957 minister dwóch branżowych resortów), traci swoją pozycję, by w latach 1959–1963 pełnić funkcję ambasadora PRL w Związku Radzieckim. Żona wyjeżdża z nim. Później Bolesław powraca do łask, zostaje członkiem KC PZPR (od marca 1959), by dojść do członka BP PZPR (1964 -1970).

Maria Jaszczuk nie odeszła w niepamięć. Ostatnio została przypomniana przez proaborcyjną lewicę. Bolesław, syn tego małżeństwa nie przyjął lewicowego wolnomyślicielstwa po matce, ale poszedł ideową drogą marksizmu, zostając działaczem Związku Komunistów Polskich „Proletariat” (w 1990 r.)

Gdy Maria ma dziesięć lat, do jej matki przychodzi zrozpaczona sąsiadka. Jest w niechcianej ciąży. Ma już ośmioro dzieci. Dziewczynka widzi, jak sąsiadka płacze. Kilka dni później kobieta jest już martwa. Umiera wskutek powikłań po pokątnej aborcji. Robi to kawałkiem drutu. Podobno to zdarzenie z dzieciństwa miało wpływ na proaborcyjną postawę Jaszczukowej. Matka zabiła dziecko, siebie i osierociła dzieci. Jak szybko dusza dziecięca została zdeprawowana. Lewica ma zresztą jakaś manię eksterminacji.Wybijmy jakąś klasę społeczną, by drugiej było lepiej. Wyabortujmy młodsze rodzeństwo, by starsze jadło chleb z kiełbasą. Logika z piekła rodem. 

Grób tego wolnomyślnego-komunistycznego małżeństwa robi smutne wrażenia, opuszczenia bez krzyża.

Piotr Błaszkowski



https://pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Jaszczukowa
https://pl.wikipedia.org/wiki/Boles%C5%82aw_Jaszczuk
https://pl.wikipedia.org/wiki/Mieczys%C5%82aw_Micha%C5%82owicz

niedziela, 13 stycznia 2019

ks. prałat Roman Kneblewski: o kierownictwie neokatechumenatu

 


Natomiast to, co robi to całe kierownictwo, to moim zdaniem zmierza do czegoś bardzo niebezpiecznego. Do rezygnacji z Kościoła hierarchicznego i sakramentów […]


://www.youtube.com/watch?v=R5Ssi4jpOA0&list=PLNiqZPsFlXOFx2QrZoaouj9CqCuJG4dw0 od 2’23”

za:  #wrealu24#wiaraikosciol

sobota, 12 stycznia 2019

Mężczyzna z Całunu zrekonstruowany w 3D. Ewangelia mówi prawdę

Tekst Ewangelii wydaje się zgodny z odkryciami profesora Giulio Fantiego z Uniwersytetu Padewskiego. Zobaczcie zrekonstruowane ciało!

„Ten posąg to naturalnej wielkości trójwymiarowa rekonstrukcja Mężczyzny z Całunu Turyńskiegowykonana z dokładnością do milimetra na podstawie płótna, w które owinięte było ciało Chrystusa po ukrzyżowaniu” – tłumaczy Giulio Fanti, wykładowca pomiarów mechaniczno-termicznych na Uniwersytecie Padewskim, a zarazem badacz relikwii. Na podstawie jego pomiarów stworzono trójwymiarowy model, który, zdaniem profesora, pozwala stwierdzić, jak rzeczywiście wyglądał ukrzyżowany Chrystus.

„Uważamy zatem, że wreszcie jesteśmy w stanie powiedzieć, jak wyglądał Jezus, kiedy żył na ziemi. Teraz nie będzie już można przedstawiać Go, pomijając to dzieło”. W wywiadzie udzielonym tygodnikowi Chiprofesor stwierdził: „Z naszych badań wynika, że Jezus był niesłychanie piękny: smukły, a zarazem dobrze zbudowany. Miał metr osiemdziesiąt, podczas gdy w tamtych czasach średni wzrost wynosił około 1 m 65 cm. Miał królewski i dostojny wygląd”. (Vatican Insider)

Dzięki badaniom i stworzeniu trójwymiarowego modelu Fanti mógł również policzyć rany na ciele Mężczyzny z Całunu:

„Na Całunie doliczyłem się 370 ran powstałych wskutek biczowania. Do tego trzeba dodać rany boczne, które nie odcisnęły się na płótnie, ponieważ przykrywało ono ciało tylko z przodu i z tyłu. Możemy zatem założyć, że w sumie było przynajmniej 600 uderzeń. Ponadto trójwymiarowa rekonstrukcja wykazała, że w chwili śmierci Mężczyzna z Całunu osunął się na prawo, ponieważ prawe ramię było zwichnięte na tyle poważnie, że doszło do uszkodzenia nerwów”. (Il Mattino di Padova)






piątek, 11 stycznia 2019

Kardynał-heretyk Kasper zagrywa kartą “strachu”

 



Antykatolicki kardynał Walter Kasper (85) jest przekonany, że Katolicy “wykorzystują”
 nadużycia homoseksualne, “wolność religijną w komunistycznych Chinach”
 i “populizm narodowy” by “osłabić Franciszka”.

3 stycznia powiedział on ReligionNews.com, że pod płaszczykiem katolickiej opozycji wobec Franciszka kryje się “strach” [mimo że potrzeba odwagi, by zmierzyć się z oligarchicznymi mediami chroniącymi Franciszka].

Antykatolicki kardynał oskarża Katolików o dostrzeganie “tak wielu niepewności”, mimo że są oni pewni wiary, a liberałowie Kaspera – nie.

Kasper nazywa Katolików “sekciarzami”. Podążanie za zasadami wiary jest według niego “recytowaniem reguł z podręcznika pobożności”.

 ReligionNews.com interpretuje tę tyradę przeciwko Katolikom jako wyraz “wewnętrznego spokoju”.



czwartek, 10 stycznia 2019

środa, 9 stycznia 2019

W 2019 mija 50-lecie "reformy" liturgicznej Pawła VI



Zwyczajna forma rytu rzymskiego, nowy porządek mszy (łac. Novus Ordo Missae, pot. Msza, msza posoborowa) – w Kościele katolickim porządek celebrowania mszy obrządku łacińskiego promulgowany w 1969 przez papieża Pawła VI konstytucją apostolską Missale Romanum i przyjęty za podstawowy (zwyczajny) w Kościele zachodnim. Obecnie podstawą celebracji mszy w tej formie jest Mszał Rzymski w wydaniu Benedykta XVI z 2008.

Może największy dramat Kościoła od jego początków, gorszy niż wszystkie herezje, której zawsze zdrowa cześć Mistycznego Ciała stawiała opór.

za: https://gloria.tv/photo/4ZLPk4gJVcz7CsqkFpkPXDCDF
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zwyczajna_forma_rytu_rzymskiego

wtorek, 8 stycznia 2019

„Sutanna jest jak...

„Sutanna jest jak dźwięk dzwonów. Światu, który nie wierzy, nie ma nadziei i nie kocha przypomina, że Bóg istnieje”.



poniedziałek, 7 stycznia 2019

Publiczne różańce w styczniu AD 2019

Znalezione obrazy dla zapytania różaniec

Od wielu miesięcy w miastach naszej Ojczyzny organizowane są publiczne Różańce w intencji moralnej odnowy Polski i Polaków. We wspólnej modlitwie uczestniczy wiele osób, a inicjatywa dociera do kolejnych miast. Poniżej prezentujemy daty i miejsca, gdzie odbędą się publiczne Różańce w najbliższych tygodniach.

Jak powiedział św. Augustyn: „Wyobraźmy sobie wojsko złożone z żołnierzy takich, jakich formuje nauka Jezusa Chrystusa; wyobraźmy sobie gubernatorów, małżonków, rodziców, dzieci, nauczycieli, służących, królów, sędziów, podatników, poborców takich, jakich chce doktryna chrześcijańska! I niech poganie ośmielą się jeszcze mówić, że takie nauczanie jest sprzeczne z interesem państwa! Przeciwnie, muszą oni przyznać bez wahania, że taka doktryna jest ochroną państwa, jeżeli się jej wiernie przestrzega” (CXXXVIII, al. 5, Ad Marcellinum, rozdz. II, nr.15).

Z kolei błogosławiony papież Pius IX mówił: Dajcie mi armię modlących się na Różańcu, a podbiję świat!
  
Zapraszamy do modlitwy różańcowej:

Styczeń 2019 

BIAŁYSTOK, Rynek Kościuszki, 8 stycznia (wtorek), godz. 19:00

 BYTOM, Rynek, 5 stycznia (sobota), godz. 12:00

GDAŃSK, ul. Wały Jagiellońskie 1, przed budynkiem Rady Miasta, 13 stycznia (niedziela), godz. 17:00

GLIWICE, Rynek, pod figurą Matki Bożej, 18 stycznia (piątek), godz. 19:00

KRAKÓW, Rynek Główny obok kościoła św. Wojciecha, 11 stycznia (piątek), godzina 17:00 (pokutny za grzech aborcji)

LUBLIN, Plac Litewski, naprzeciwko kościoła oo. Franciszkanów, 20 stycznia (niedziela), godz. 15:30

ŁOMŻA, Stary Rynek, 5 stycznia (sobota), godz. 17:00 (o odnowienie elit Polski, Europy, świata)

NOWY SĄCZ, na Zamku Królewskim, 13 stycznia (niedziela), godz. 19:00

TARNÓW, Rynek, 12 stycznia (sobota), godzina 15:00 (pokutny za grzech aborcji);

WARSZAWA, Krakowskie Przedmieście 64, pod figurą Matki Bożej Passawskiej, przy kaplicy Res Sacra Miser, 13 stycznia (niedziela), godz. 19:00;

WARSZAWA, pod Szpitalem Bielańskim, 13 stycznia (niedziela), godz. 19:00 (pokutny za grzech aborcji)

*****
  
W czasie, kiedy zło coraz mocniej nas atakuje, potrzebna jest gorliwa modlitwa. Prosiła o nią Matka Boża objawiająca się sto lat temu trójce fatimskich dzieci. Moc Różańca jest ogromna. Może ocalić każdego z nas, ale i cały świat. Nic dziwnego, że złe moce z nią walczą.



Read more: http://www.pch24.pl/styczen-2019--czas-na-modlitwe-rozancowa--zobacz-kiedy-i-gdzie--i-przybadz--nowe-terminy-,49169,i.html#ixzz5bXWAyP9d

niedziela, 6 stycznia 2019

O postanowieniach na nowy rok AD 2019

Ks. Krzysztof Gołębiewski, Kazanie na dzień Oktawy Bożego Narodzenia (O postanowieniach na nowy rok) 1.1.2019 (video)

 

 https://gdynia.fsspx.pl/2019/01/01/ks-krzysztof-golebiewski-kazanie-na-dzien-oktawy-bozego-narodzenia-o-postanowieniach-na-nowy-rok-1-1-2019-video/

Flores da Modéstia – Kwiaty Skromności: w każdym szczególe chwalić Boga


 


Piękny portugalskojęzyczny blog, który można przetłumaczyć Kwiaty Skromności.
 Zebrano na nim wiele artykułów o skromności, kazania księży w tym temacie,
a zwłaszcza wiele artykułów o katolickiej duchowości!

://https://www.facebook.com/FemininaModestaEElegante/photos/a.528346207193329/2355232957837969/?type=3&theater



sobota, 5 stycznia 2019

Abp Paweł Lenga: Protestantyzm – „niebezpieczeństwo od diabła”

 

Jak wiemy, protestantyzm to jest jedna z głównych gałęzi chrześcijaństwa, która powstała na skutek ruchów reformacyjnych wewnątrz Kościoła katolickiego, rozpoczętych wystąpieniem Marcina Lutra w XVI wieku.

Potem były rozruchy, przemiany, rok po roku, stulecie po stuleciu, w tych już zreformowanych kościołach i powstawały nowe odłamy: luteranizm, kalwinizm, prezbiterianizm, anglikanizm, baptyzm, metodyzm, adwentyzm i pentekostalizm. Ciężko nawet wymówić te wszystkie nazwy tych odłamów, które się pojawiły jeden po drugim przez lata. Obecnie na świecie te protestanckie kościoły głównych odłamów skupiają około 800 milionów protestantów, co stanowi prawie 40% chrześcijan całego świata i te protestanckie kościoły dynamicznie rozwijają się szczególnie w naszych czasach. Jak mówi statystyka, że nawet codziennie przybywa prawie do 60 tysięcy nowych protestantów na świecie. Codziennie. Z nich prawie 40 tysięcy to charyzmatycy, a reszta to reprezentanci tych starych, klasycznych denominacji protestanckich.
 
Jeżeli pamiętamy, że jeszcze niedawno w 50. latach XX wieku bardzo dynamicznie rozwijał się Kościół katolicki i w Stanach Zjednoczonych, i w Afryce, i w Azji, to widzimy, że dzisiaj Kościół katolicki nie rozwija się tak, a te właśnie ruchy rozwijają się bardzo mocno. Doktryna tych wszystkich protestantów to faktycznie jest podobna jednych do drugich. Oni trzymają się mniej więcej tych samych założeń. Można powiedzieć, że jest pięć takich założeń.

Oni ufają jedynie w Pismo Święte, które dla nich jest autorytetem w sprawach wiary i praktyk chrześcijańskich.

Dla nich jest jedynie Jezus Chrystus prawdziwy Bóg i człowiek, jedyny pośrednik między Bogiem i człowiekiem.

Oni uważają, że jedynie łaska Boża jest podstawą usprawiedliwienia grzesznika poprzez wiarę i niezależnie od jego uczynków.

Również dla nich jest ważne, że jedynie Bóg jest godzien oddania Mu czci przez każde stworzenie.

Taka jest mniej więcej ich koncepcja wierzeń.
Protestanci odrzucają tradycję, odpusty, czyściec, kult Maryi, świętych, celibat księży, prymat papieża.

 Prowadzą między sobą spory, o to czy w sakramencie Eucharystii, jest realnie obecny Chrystus czy symbolicznie.
Spierają się też o to, czy chrzcić dorosłych, czy chrzcić dzieci. Oni raczej wybierają dorosłych.

Przed XVI wiekiem były już podobne rodzaje protestantów, przed reformacją jeszcze. W całej historii Kościoła były różne schizmy i herezje, które miały taki kierunek protestancki, jak jest w dzisiejszym czasie. To były ruchy, w XII w. Piotra Waldo i „ubogich z Lyonu”. Potem był taki ruch Jana Wiklifa. To był XIV wiek w Anglii. Również Jan Hus i husytyzm w Czechach w 1417 roku też byli podobni do dzisiejszych protestantów. 

Również Girolamo Savonarola. On też kierował się właśnie takim duchem protestantyzmu, chociaż dzisiaj Kościół jeszcze do końca nie może o nim powiedzieć, czy on święty, czy grzesznik. Jakby między jednym, a drugim. Może chciał coś dobrego, ale nie do końca poznał prawdziwą wiarę, może nie do końca był jakiś wykształcony w tej wierze. Od tego czasu, od tych różnych protestanckich wyznań pochodzą nowe, które nabierają charakteru nieściśle protestanckiego, powiedzmy, świadkowie Jehowy, scjentyści, mormoni, adwentyści, kwakrzy i wielu innych.

Trzydzieści lat temu w Stanach Zjednoczonych było 15 tysięcy różnych religii i sekt. 15 tysięcy. Żeby o każdej religii chociażby jeden dzień coś poczytać, jakie ma ona znaczenie i jaka jest jej doktryna, no to trzeba prawie dziesiątków lat żeby z tym wszystkim się pobieżnie zaznajomić. To życia nie starczy, żeby te wszystkie odłamy, różne zepsucia, które człowiek sobie sam wyfantazjował, żeby je poznać.

A to Chrystus dał tą jedyną prawdziwą wiarę i posłał apostołów swoich, żeby oni głosili tą prawdziwą wiarę. Jeżeli ktoś odchodzi od prawdziwej drogi, wtedy błądzi, albo w rowie z prawej strony tej drogi, albo w rowie z lewej strony tej drogi. I ta droga niewłaściwa i ta droga niewłaściwa.


Wiemy, jak powstała herezja Lutra. Luter próbował dopasować Pismo Święte do swoich grzechów. I oddawał majątki kościelne, które nie były jego majątkami, bogatym panom. Spowodował w ten sposób 30-letnią wojnę w Europie. Luteranizm doszedł i do Polski i do Węgier i do państw skandynawskich. To wszystko opierało się na jego fantazjach i, nie mogąc się uporać ze swoimi grzechami, on faktycznie zaczął folgować im i przerabiać Pismo Święte według swoich zachcianek, no i potem, jak wiemy, porzucił klasztor, ożenił się z zakonnicą i pokazał całemu światu, zakładając w taki sposób luterański kościół, który widzimy, że jest w błędzie po dzisiejszy dzień.

On jest biedny ten kościół luterański, szczególnie szkoda tych ludzi, którzy nie mają ani sukcesji apostolskiej, ani nie mają normalnych biskupów, nie mają normalnych kapłanów, nie mają Mszy Świętej prawdziwej, nie mają Komunii Świętej, nie mają Matki Bożej.
Protestanci posługują się stereotypami w odniesieniu do Kościoła katolickiego, zarzucają nam te rzeczy, o których sami nie mają pojęcia.

Powstał też Kościół anglikański. Król Henryk VIII był królem, który otrzymał od papieża tytuł obrońcy wiary. Ten obrońca katolickiej wiary, nie miał następcy. Miał 6 różnych żon, pozabijał je i chciał się jeszcze raz ożenić i unieważnić swoje ostatnie małżeństwo. Zniszczył faktycznie Kościół katolicki na wyspach brytyjskich, bo papież nie poddał się presji króla i nie unieważnił jego małżeństwa. Wtedy król podporządkował Kościół w swoim państwie samemu sobie. Zrobił z siebie jego głowę.

Jak wiemy, niewielu wierzących pozostało wiernych Kościołowi katolickiemu. Wiemy, że jeden biskup Jan Fisher, który właśnie pozostał wierny papieżowi do końca, został stracony. Jak również prawdziwym katolikiem okazał się świecki, Tomasz Morus, kanclerz królewski. On też został stracony.

Oni pokazali, jak trzeba trwać przy wierze katolickiej, nawet do przelewu krwi.
Niestety, dzisiaj widzimy opłakane skutki zabawiania się z protestantyzmem, nawet najwyższych hierarchów Kościoła katolickiego, wraz, niestety, z Bergoglio.
Dyscyplina kościelna, wierność tradycji, wychowanie wiernych na przykładach świętych i męczenników poszły w zapomnienie. Hierarchowie jakby zapomnieli o swoich obowiązkach – nauczać jak Chrystus. Sami stracili prawdziwą wiarę, szacunek do Najświętszego Sakramentu i próbują stworzyć Kościół według ludzkich swoich błędów, a nie woli Bożej.


Niestety, skutki tego widzimy w dzisiejszym kościele i ten zamęt, który dzisiaj się sieje. Wszystko zmierza do tego, że wierni Chrystusowi będą prześladowani, a ci, którzy poszli za duchem tego świata, będą uważać, że oddają cześć Bogu, prześladując prawdziwie wierzących, prawdziwych wyznawców i naśladowców Chrystusa.
Zasada, która została przyjęta w czasach Lutra – „Jaka władza, taka religia” dzisiaj zaczyna też być urzeczywistniana. Tego się boję, również w odniesieniu do Kościoła katolickiego.

Zbliżamy się do ohydy spustoszenia, gdzie może być zmieniona konsekracja w czasie Mszy Świętej i nastąpi synkretyczny Kościoła bez Chrystusa. To są te skutki tego zabawiania się protestantyzmem i życia nie według pouczeń Chrystusa.
Takie są skutki tego, że nie idzie się drogą tradycji Kościoła i ciągłości jego nauczania, a idzie się za duchem świata.

Protestantyzm dzisiaj wraca do Kościoła i wsiąka w Kościół jak w gąbkę.
Jak sucha gąbka napełnia się wodą, tak i Kościół napełnia się tym, co niosą za sobą te wszystkie protestanckie ruchy, szczególnie ten ruch zielonoświątkowców.
Ten ruch, tak mi się wydaje, jest najbardziej dla katolicyzmu niebezpieczny, bo nie jest to duch Chrystusa, nie jest to Duch Święty, który jest trzecią osobą Trójcy Świętej, a jest to duch raczej księcia ciemności, który wykorzystuje ten upadek prawdziwego ducha w Kościele katolickim, wykorzystuje to zejście z drogi Chrystusa, rezygnację z niesienia swego krzyża.

Dziś idzie się w Kościele na łatwiznę, wybiera się w praktyce synkretyzm – taką łączność wszystkich ze wszystkimi i to tylko na płaszczyźnie ludzkiej, a raczej nie ludzkiej, a diabelskiej płaszczyźnie, która wykorzystuje iluzję do tego, żeby odwrócić się od Boga, a pójść właśnie drogą diabła.

To jest bardzo niebezpieczne, bo ci ludzie, którzy dzisiaj są wierni Kościołowi, będą zmuszeni iść do katakumb, a już mogę powiedzieć z pełną świadomością i odwagą to, że już dzisiaj po cichutku zaczyna się prześladowanie tych, którzy naprawdę wiernie służą Kościołowi, wiernie służą Chrystusowi, są wierni tradycji.
Już to po cichutku to prześladowanie ma miejsce. Nie na taką skalę, żeby to wszystko było widoczne, ale już to cichcem to wszystko działa, niestety. I to wiemy, płyną te sygnały od tych właśnie wiernych Kościołowi ludzi, którzy naprawdę odczuwają ten nacisk i presję właśnie od najwyższych hierarchów Kościoła.

Tak to protestantyzm, w taki sposób wracając dzisiaj do Kościoła katolickiego, staje się jakby jego awangardą.

Wszyscy ci biskupi zaczynają takimi nowymi słowami mówić, taką nieprawdziwą mową, nie tak-tak, nie-nie, a coś takie między jednym i drugim.
Właśnie to jest od diabła niebezpieczeństwo bardzo groźne.
A to przecież nie jest sprawa jedzenia, nie jest sprawa picia, a sprawa zbawienia. A zbawienie jest tylko w Chrystusie i w wykonaniu Jego woli, a nie w ludzkich zachciankach i przerabianiu Ewangelii pod dzisiejszy świat.
To nie Ewangelię trzeba przerabiać pod dzisiejszy świat, lecz Ewangelią Chrystusa zmieniać ten świat, w którym żyjemy. Amen.
Książka liczy sobie180 stron i kosztuje w sprzedaży wysyłkowej 30,00 zł (razem z kosztami wysyłki).

Można zamawiać ją: savoir@savoir-vivre.com.pl
lub: 601-519-847.

Od redakcji: ks. abp Jan Paweł Lenga (ur. 1950) przez ponad 60 lat był poza Polską, przez ponad 30 lat był misjonarzem, apostołem, duszpasterzem w Azji Środkowej. Gdy przyjechał do Polski poznał ją i poznał Europę, doznał olbrzymiego wstrząsu. zorientował się, że trafił do świata i Kościoła, który duchowo umiera, że w tym świecie hierarchia i kapłani, łącznie z tym, który dziś zasiada na Stolicy Piotrowej w znacznej mierze zdradzili Chrystusa, zdradzili Kościół, oddali swoje dusze i umysły we władanie temu światu, pochowali głowy w piasek, przestali głosić Ewangelię.
Dziś stwierdził, że nie można już milczeć, że trzeba odkryć i ujawnić do końca prawdę o tym i zacząć ewangelizować Polskę i Europę w taki sam sposób jak robili to pierwsi apostołowie.

Ks. abp Jan Paweł Lenga MIC

piątek, 4 stycznia 2019

Takie rzeczy tylko w Polsce! Orszaki Trzech Króli w gotowości





Takie rzeczy tylko w Polsce!  Odkąd  ustawowo przywrócono święto Objawienia Pańskiego zwanego potocznie Świetem Trzech Króli (od 6 stycznia 2011 r.) rozmnożyły się w wielu miastach, miasteczkach i wioskach publiczne, iście średnioweczne misteria jasełkowe.
Jak ponformuje Fundacja Orszak Trzech Króli w tym roku pochody wyruszą, aż w 752 miejscowości w Polsce i 22 poza jej granicami.

Mottem przewodnim, będą słowa Jana Pawła II wypowiedziane podczas pierwszej pielgrzymki papieża w Warszawie w 2 czerwca 1979 r.

„Wołam, ja, syn polskiej ziemi,  zarazem ja, Jan Paweł II, papież. Wołam z całej głębi tego Tysiąclecia, wołam w przeddzień Święta Zesłania, wołam wraz z wami wszystkimi: Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój! I odnowi oblicze Ziemi!... Tej Ziemi!” 

Mają  zachęcić do głębokiej refleksji nad do zbiorowego wysiłku na rzecz budowania lepszego świata, budowania dobra w naszej Ojczyźnie i do osobistej pracy nad przemianą naszych serc.
Z grecka Epifania  była pierwszym oficjalnym świętem ustanowionym przez Kościoł po ustaniu antycznych prześladowań i w zasadzie była pierwotnie świętem Bożego Narodzenia.
Przypomnijmy że w powojennej Polsce 6 stycznia był dniem wolnym od pracy do 16 listopada 1960 roku. Święto zostało zniesione ustawą Sejmu PRL przez komunistów.

Orszaki Trzech Króli są drugim po procesjach Bożego Ciała publicznym wyrażeniem Świętej Wiary. Mają niesamowity wpływ na formowanie dusz dzieci w ich przyszłym życiu religijnym.
Jak co roku, będziemy świadkami Walki Dobra ze Złem. Diabły będą próbowały nas przekonać, abyśmy nadal trwali w naszych grzechach, nie pracowali nas sobą, odrzucili postanowienia poprawy i zaniedbali spowiedź. Na szczęście, Aniołowie zwyciężą!

Film zapraszajacy: https://www.youtube.com/watch?v=_zlLt0i2Z0A

materiały za:
http://orszak.org/dla-mediow

#wrealu24#koscioliwiara

czwartek, 3 stycznia 2019

Niech imię Pańskie będzie błogosławione!

Niech imię Pańskie będzie błogosławione!


Jednym z najbardziej lekceważonych Przykazań Bożych, niestety także przez wielu całkiem pobożnych katolików, jest Przykazanie Drugie: Nie będziesz brał imienia Pana, Boga twego, nadaremno. W ogóle często jest ono przedmiotem drwin niedowiarków i kieszonkowych wrogów Pana Boga, którzy pytają z nutką rozbawienia w głosie: Co to znaczy brać nadaremno i co w tym złego?

Tutaj z pomocą zarówno tym nieszczęśnikom, jak i nam wszystkim, przychodzi Pismo Święte, opisujące spotkanie Mojżesza z Bogiem na Górze Synaj. Stwórca dyktując świętemu Izraela Prawo moralne, nie pozostawił żadnych wątpliwości, co oznacza ten zakaz, przestrzegając równocześnie, że złamanie go nie pozostanie bezkarne: Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, gdyż Bóg nie pozostawi bezkarnie tego, który wzywa Jego imienia do czczych rzeczy (Wj 20, 7).

Jestem, który Jestem

U podnóża góry Synaj tenże Mojżesz usłyszał od Boga, objawiającego się w krzewie gorejącym, Jego imię Jahwe (JHWH), które oznacza „Jestem, Który Jestem” (por. Wj 3,14). W tym tajemniczym imieniu wyraża się istota bytu i kwintesencja istnienia, które nie ma początku ani końca. Jest ono tak święte, że Żydzi podczas czytania Biblii nie wymawiali go zastępując je słowem Adonai – Pan (Wszechwładny). Święte imię JHWH mógł wypowiadać jedynie arcykapłan i to jeden raz w roku, gdy w Dniu Pojednania (Jom Kippur) stawał w Świętym Świętych (Kodesz Ha-Kodaszim) sam na sam z Bogiem. Gdy wymawiał imię Boże, wszyscy zgromadzeni w Świątyni Jerozolimskiej z bojaźnią padali na twarz. Tego samego imienia wielokrotnie odważnie używał w odniesieniu do siebie Chrystus Pan (mimo krańcowego zgorszenia uczonych w Piśmie), dowodząc, że On jest prawdziwym Bogiem.

W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy o imieniu Jahwe: Jest ono imieniem objawionym, a zarazem w pewnej mierze uchyleniem się od objawienia imienia, i właśnie przez to wyraża ono najlepiej, kim jest Bóg, który nieskończenie przekracza to wszystko, co możemy zrozumieć lub powiedzieć o Nim; jest On „Bogiem ukrytym” (Iz 45, 15). Jego imię jest niewymowne, a zarazem jest On Bogiem, który staje się bliski ludziom (KKK 206). 
(...)

Całość na: 

Read more: http://www.pch24.pl/niech-imie-panskie-bedzie-blogoslawione-,40173,i.html#ixzz5bXnbeQx5

środa, 2 stycznia 2019

Rycerstwo Niepokalanej – tradycjonalistyczne


Militia Immaculatae (w języku łacińskim, w tłumaczeniu polskim: Rycerstwo Niepokalanej)
 jest dziełem św. Maksymiliana Kolbe.
Ojciec Kolbe założył w 1917 roku w Rzymie razem z kilkoma franciszkanami katolicką organizację
 Militia Immaculatae (MI). Po I wojnie światowej zbudował niedaleko Warszawy centrum misyjne: Niepokalanów. Zgodnie z zamiarem św. Maksymiliana chodzi o duchową armię w służbie
 Niepokalanej walczącą o ratowanie dusz.
Oryginalne statuty Rycerstwa Niepokalanej
Zgodnie z programem Rycerstwa Niepokalanej założonym przez św. Maksymiliana Kolbego celem Rycerzy Niepokalanej Tradycyjnej Obserwancji jest:
(przekazujemy na obrazku wyróżniajacym w formie, w jakiej zostały ręcznie napisane przez św. Maksymiliana)
„Ona zetrze głowę twoją.” (Rdz 3,15)
„Wszystkie herezje Samaś zniszczyła na całym świecie.” (z brewiarza rzymskiego)
I. Cel:
Starać się o nawrócenie grzeszników, heretyków, schizmatyków itd., a zwłaszcza masonów oraz o uświęcenie wszystkich pod opieką i za pośrednictwem Niepokalanej.
II. Warunki:
Oddać się całkowicie Niepokalanej jako narzędzie w Jej Niepokalanych rękach.
Wpisać się do księgi Rycerstwa w miejscu, gdzie Rycerstwo Niepokalanej Tradycyjnej Obserwacji jest założone.
Nosić Cudowny Medalik.
III. Środki:
Odmawiać codziennie akt strzelisty do Niepokalanej:
„O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy,
 i za wszystkimi, którzy się do Ciebie nie uciekają, a zwłaszcza za masonami
 i poleconymi Tobie.”
Wykorzystać dla sprawy Niepokalanej wszystkie środki godziwe, na jakie pozwala stan, warunki i okoliczności — co zostawia się gorliwości i roztropności każdego rycerza.
Zaleca się rozpowszechnianie Cudownego Medalika
://militia-immaculatae.info/pl/rycerstwo/
Kontakt:
Militia Immaculatae (Polska)
Militia Immaculatae
ul. Garncarska 32
04-886 Warszawa
Polska
polska@militia-immaculatae.info
Od Redakcji dodamy:
Czym wyróżnia się Rycerstwo Niepokalanej Tradycyjnej Obserwacji?
NIE jest – Ekumeniczne, NIE jest – Liberalne, NIE – dostosowuje się do świata