piątek, 22 marca 2019

W kwestii papieża-heretyka


Zagadnienie precyzyjnej procedury postępowania z papieżem-heretykiem nie zostało do tej pory w całej Tradycji katolickiej omówione w taki sposób, który choćby w przybliżeniu miał charakter powszechnej zgody. Do tej pory żaden papież ani żaden sobór ekumeniczny nie sformułował ani odnośnej doktrynalnej deklaracji, ani nie wydał wiążących norm kanonicznych określających procedurę postępowania z papieżem-heretykiem podczas pełnienia przez niego urzędu Piotrowego.
W historii nie było przypadku papieża, który podczas pełnienia swojej posługi utraciłby urząd Piotrowy z powodu herezji lub oskarżenia o herezję. Papież Honoriusz I (625-638) został pośmiertnie ekskomunikowany przez trzy sobory ekumeniczne (Trzeci Sobór Konstantynopolitański w 681 r., Drugi Sobór Nicejski w 787 r. oraz Czwarty Sobór Konstantynopolitański w 870 r.) za to, że popierał heretycką doktrynę promotorów monoteletyzmu, przez co pomagał w szczerzeniu się tej herezji. W liście potwierdzającym dekrety Trzeciego Soboru Konstantynopolitańskiego święty Leon II, papież (+682-683), nałożył anatemę na papieża Honoriusza („anathematizamus Honorium”) stwierdzając, że jego poprzednik „Honoriusz, zamiast dążyć do oczyszczania Kościoła Apostolskiego, dopuścił, by nieskalana wiara została splamiona na skutek bluźnierczej zdrady” (Denzinger-Schönmetzer, n. 563).
Liber Diurnus Romanorum Pontificum, zbiór rozmaitych formularzy stosowanych w kancelarii papieskiej do XI stulecia, zawiera tekst przysięgi papieskiej, zgodnie z którą każdy papież w momencie objęcia urzędu musiał przysiąc, że “uznaje szósty sobór ekumeniczny, który nałożył wieczną anatemę na autorów herezji [monoteletyzmu], Sergiusza, Pyrrusa itd., razem z Honoriuszem” (PL 105, 40-44).
W niektórych brewiarzach aż do XVI czy XVIII wieku, w lekcjach matutinum we wspomnienie św. Leona II obchodzone 28 czerwca, papież Honoriusz wymieniany był jako heretyk: „In synodo Constantinopolitano condemnati sunt Sergius, Cyrus, Honorius, Pyrrhus, Paulus et Petrus, nec non et Macarius, cum discipulo suo Stephano, sed et Polychronius et Simon, qui unam voluntatem et operationem in Domnino Jesu Christo dixerunt vel praedicaverunt”. To, iż powyższe czytanie brewiarzowe przetrwało przez wiele stuleci, pokazuje, że liczne pokolenia nie uważały za skandaliczne tego, iż dany papież, w bardzo szczególnych okolicznościach, mógł być uznany winnym herezji lub wspierania herezji. W tamtych czasach wierni i hierarchia Kościoła potrafili dokonać jasnego rozróżnienia między niezniszczalnością katolickiej wiary zagwarantowaną dla Magisterium Stolicy Piotrowej a niewiernością i zdradą konkretnego papieża podczas sprawowania przez niego urzędu nauczycielskiego.


https://wrealu24.pl/w-kwestii-papieza-heretyka/

czwartek, 21 marca 2019

Różowe chłopaki z soborowego Kościoła (w Polsce)


foto z fb-grupy Konfrateria Białych Marianów



://www.facebook.com/photo.php?fbid=10213730742524709&set=gm.622043731591326&type=3&theater






środa, 20 marca 2019

Ars Celebrandi 11-18 lipca AD 2019, Licheń




Tydzień z Bogiem i świętą tradycyjną liturgią. Tydzień modlitwy za kapłanów uczących się odprawiać doskonałą Mszę św. katolicką. Tydzień modlitwy za siebie, za bliskich. Tydzień śpiewu gregoriańskiego i ludowego dla świeckich.
https://arscelebrandi.pl/category/aktualnosci/
Biuro warsztatów:
kontakt@arscelebrandi.pl
Biuro prasowe:
media@arscelebrandi.pl

wtorek, 19 marca 2019

Abp Jan Paweł Lenga: “Kogo Bóg kocha tego karze”


“Kogo Bóg kocha tego karze. Nie dlatego karze , że Bogu to się podoba, ale dlatego, żeby wskazać, także niewałaściwą drogę, że idziemy nieprawdziwą drogą, i wprowadzić nas na prawdziwą drogę. I nie ma dobrego ojca, kóry by nie karał swoich dzieci.”
Z kazania abpa Jana Pawła Lengi na Mszy św. Trydenckiej przed Konferencją Chrystusa Króla w Warszawie 16.03 AD 2019 – „Jaką drogą do Intronizacji Pana Jezusa na Króla Polski – Tradycyjna Liturgia jako zbroja w walce o Intronizację”

niedziela, 17 marca 2019

NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU

 


NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU
 
Msza dzisiejsza jest zachętą do dalszych wysiłków ku świętości i zrozumieniu Tajemnicy Wielkanocy. «Uświęcenie duszy naszej jest wolą Bożą» mówi św. Paweł w Lekcji. «Nie powołał nas bowiem Bóg do nieczystości, ale do świętości w Chrystusie».

Cnota czystości jest drogocennym skarbem religii chrześcijańskiej. O jej zachowanie należy walczyć i modlić się nieustannie (Kolekta). «Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą» (Mt 5, 8) — rzekł Chrystus. Jeżeli pragniemy choć trochę zakosztować tej radości, jaka była udziałem Apostołów na górze Tabor, musimy strzec się przewrotnych myśli i rozważać naukę Bożą (Ofertorium).

Przemienienie się Pana Jezusa opisane w Ewangelii stanowi ważny punkt zwrotny w Jego życiu. Z tą chwilą Chrystus sądzi, że spełnił w zasadzie swoje posłannictwo nauczycielskie, zatem teraz zaczyna przygotowywać swą arcykapłańską ofiarę i zwraca myśl swych uczniów ku wielkiej tragedii krzyża. Chwila ta była pomostem między działalnością nauczycielską, a dziełem Odkupienia, gdyż, jak mówi św. Leon: «Wiara Apostołów, którzy złożyli takie cudowne wyznanie wiary w Bóstwo Chrystusa (por. Mt 16, 16) musiała dopiero oswoić się z tajemnicą poniżenia i wzgardy», musiała się nauczyć Boskiej godności Pana, pod osłoną ludzkiej słabości i poniżenia nie tylko nie zapoznawać, ale tym bardziej cenić je i kochać.
Tajemnica, która się spełniła na górze Tabor powtarza się również i w dzisiejszej Eucharystii dla naszej wiary, która poprzez ziemskie postacie chleba i wina z radością dostrzega blask chwały niebieskiego króla.

sobota, 16 marca 2019

Droga Krzyżowa… we „Władcy pierścieni”?

„Władca pierścieni” J.R.R. Tolkiena to powieść, którą śmiało można czytać jako historię o męce, śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa.

Byliście w tym roku choć raz na drodze krzyżowej? Jeśli nie, to może Was do tego zachęcić książka, którą pewno znacie, ale której raczej nie kojarzycie z tym nabożeństwem.
Władca pierścieni to jedna z najbardziej znanych książek na świecie. I jedna z najmniej zrozumianych – uważa Joseph Pearce, autor książki Tolkien. Człowiek i mit. Co wspólnego ma zmyślona opowieść o hobbitach, elfach i orkach z prawdziwą historią Boga, który pozwolił się torturować i zamordować za moje grzechy?

Władca Pierścieni to dzieło religijne

Tolkien, który był żarliwym katolikiem i do końca życia odmawiał brewiarz po łacinie, zwierzył się kiedyś w liście przyjacielowi, ks. Robertowi Murrayowi: „Władca Pierścieni jest zasadniczo dziełem religijnym i katolickim, początkowo pisanym tak w sposób niezamierzony, lecz w poprawkach – świadomie”.
We Władcy pierścieni nie ma wprost nawiązań do Boga ani elementów kultu – ani katolickiego, ani żadnego innego. Tolkien tłumaczył w liście do syna Christophera, że zrobił to świadomie, bo starał się, aby „element religijny został wchłonięty przez opowieść i jej symbolikę”. Można wypunktować trzy motywy, w których chrześcijaństwo objawia się najwyraźniej: konflikt dobra i zła, bezinteresowna ofiara oraz pytanie o czas i wieczność, a szczególnie o życie i śmierć.

Istnienie realnego zła

W nieprzeniknionej czerni Pana Ciemności i jego sług, Upiorów Pierścienia, daje się wyczuć obiektywną realność zła. Zło jest jednak u Tolkiena – zgodnie z teologią św. Augustyna – wyłącznie brakiem dobra. Samo nie potrafi tworzyć, a jedynie psuje to, co już istnieje.
Najbardziej odrażające istoty, czyli orki, były kiedyś pięknymi elfami, które oddały się w służbę złu. Potwory powołane do życia przez złego czarodzieja Sarumana nie są tak naprawdę niczym nowym, lecz jedynie spotworniałą, skarlałą, niechlujną wersją już istniejących mieszkańców Śródziemia.

Gandalf i Aragorn – jak Chrystus

Wizja Tolkiena jest równie silna w przedstawianiu dobra. Z tego powodu mam zresztą odrobinę żalu do Petera Jacksona, który zrobił film na podstawie powieści. Choć ekranowy Władca pierścieni jest porywający i w wielu miejscach twórczo rozwija pomysły Tolkiena (sceny z Galadrielą jako Matką Bożą – majstersztyk!), to jednak ma zachwiane proporcje między dobrem a potwornościami.
Gandalf to archetyp obdarzonego mocą proroka albo patriarchy, który przynosi nieświadomym ludziom obietnicę Królestwa. Kiedy ofiarowuje swoje życie za przyjaciół w walce z podziemnym potworem Balrogiem, przypomina Chrystusa. Jego tajemniczy powrót od bram śmierci wywołuje zmianę postaci. Przed ofiarną „śmiercią” nazywa się Gandalf Szary, a po „zmartwychwstaniu” staje się Gandalfem Białym, obdarzonym większą mocą i głębszą mądrością. Typem Chrystusa jest także Aragorn – włóczęga pochodzący z królewskiego rodu. Jego wędrówka to historia wygnanego i powracającego Króla.
Z nieśmiertelności elfów oraz melancholii, którą ona wywołuje, możemy wynieść refleksję, że śmierć, której doświadczają ludzie, jest darem Boga, bo kończy wygnanie z doliny łez oraz pozwala zjednoczyć się z Opatrznością poza zasięgiem czasu. Natomiast główni bohaterowie – hobbici obrazują wzniosłość pokory, a opis ich nieskwapliwej odwagi to chyba najlepsze znane mi literackie studium heroizmu.

Pierścień, czyli krzyż

Najważniejszym symbolem zła w powieści jest pierścień. Ukuty przed wiekami, jest źródłem złowieszczej, potężnej mocy. Problem polega na tym, że ten, kto go używa, staje się jego niewolnikiem. Moc pierścienia najbardziej dotkliwie poznał Gollum. Kiedy go znalazł, sensem jego życia stało się pilnowanie „skarbu” i czułe przemawianie do niego. Zabrał pierścień do podziemnej pieczary, gdzie żywił się surowymi rybami i chodził nago na czworaka, a klejnot swoją mocą utrzymywał go w nędznej egzystencji.
Jedyne wyjście to zniszczenie pierścienia w ogniu Góry Przeznaczenia, w której został wykuty. Frodo zanosi go tam pomimo wielu przeciwności i pomimo tego, że pierścień kusi, żeby go użyć. On jednak wie, że nie można posługiwać się złem do zlikwidowania zła. Jedyne wyjście to przyjęcie brzemienia, którego się przecież nie szukało i które wydaje się ponad siły, a potem przejście wytyczoną drogą aż do końca, pokonując strach, niepokój, samotność i zmęczenie.

Weź swój pierścień

Niesienie pierścienia – symbolu wszelkiego zła – przez Froda to jakby dźwiganie krzyża.
Frodo rzeczywiście czuł, jak z każdym krokiem zbliżającym go do bram Mordoru rośnie i przytłacza go do ziemi ciężar Pierścienia, który niósł na łańcuszku u szyi. Bardziej jeszcze niż to brzemię gnębiła go myśl o Oku, bo tak sobie nazwał Nieprzyjaciela. Nie tylko Pierścień zginał mu kark, zmuszał do kulenia się i garbienia w marszu. Oko! Coraz wyraźniej, z coraz większą grozą wyczuwał wrogą, napiętą potężnie wolę, usiłującą przebić ciemności i chmury, ziemię i ciało, żeby go dostrzec, spętać morderczym spojrzeniem, obnażyć i obezwładnić.
Dla czytelnika nagle staje się jasne, że to nie ciężar krzyża sprawił, że Jezus potykał się idąc na Kalwarię, tylko ciężar zła, które wziął na swoje barki. „Nie brzemię drzewa Ciebie tak przygniata, lecz grzechy świata”.

Sługa Sam Gamgee

We Władcy pierścieni ważną rolę odgrywa postać Sama Gamgee – sługi i przyjaciela Froda. Kiedy Frodo traci resztkę sił, Sam bierze go na plecy, pokonawszy własną rozpacz i zwątpienie, i zanosi go do celu. Wcześniej miał okazję poznać nadnaturalny ciężar pierścienia. Teraz jednak ze zdziwieniem przekonuje się, że Frodo razem z pierścieniem jest zaskakująco lekki. Jest tak, jak w obietnicy Jezusa, że ten, kto weźmie swój krzyż i pójdzie za Nim, znajdzie to brzemię lekkim.
Tego ostatniego sobie i Wam życzę!
https://pl.aleteia.org/2017/03/17/droga-krzyzowa-we-wladcy-pierscieni-j-r-r-tolkiena/

piątek, 15 marca 2019

św. Maksymilian a szkoła bezwyznaniowa




Panowie Senatorzy i Posłowie, którzy kruszycie kopie o bezwyznaniową szkołę, pamiętajcie, że tysiące niewinnych dzieci do was słusznie będzie czuło żal, że "pierwej" o Bogu nie wiedziały i wy jesteście najokrutniejszymi wrogami młodzieży i narodu godnymi surowej kary po śmierci i na tym jeszcze świecie.To samo tyczy się wszystkich, którzy odważają się głosować na takich karygodnych kandydatów, popierać ich słowem, piórem albo prenumerowaniem lub szerzeniem "bezwyznaniowych" piśmideł."

św. Maksymilian Kolbe.

http://niepokalanow.pl/984-apel-w-sprawie-szkoly-wyznaniow…/

czwartek, 14 marca 2019

Ekwador: Pielgrzymka do sanktuarium Matki Bożej w Quito

24 stycznia br. grupa ponad dwustu amerykańskich wiernych, pod opieką ks. Adama Purdy’ego FSSPX, kapelana tercjarzy Bractwa Św. Piusa X w Stanach Zjednoczonych, pielgrzymowała do sanktuarium Matki Bożej w Quito, stolicy Ekwadoru.



Pątnicy rozpoczęli pobożne praktyki już o piątej rano, pod kościołem augustianów, odbywając tradycyjną ranną procesję ze świecami. Ks. Gerald Fallarcuna, z meksykańskiego dystryktu Bractwa, przemówił do wiernych po hiszpańsku, przypominając im o potrzebie modlitwy i ofiar zwłaszcza w bieżącym roku, w którym władze Ekwadoru zamierzają rozpatrzyć kwestię legalizację aborcji w tym kraju.

Po procesji wierni uczestniczyli we Mszach św. sprawowanych przez kapłanów Bractwa Św. Piusa X w sanktuarium Matki Bożej dzięki gościnności franciszkańskiego rektora bazyliki, o. Faustyna Traveza. Pielgrzymka była dla wiernych okazją do nawiedzenia grobu Gabriela Garcíi Moreno (1821–1875), katolickiego prezydenta Republiki Ekwadoru, zamordowanego z rozkazu masonerii w trakcie pełnienia swego urzędu.

Sanktuarium Matki Bożej Dobrego Zdarzenia (hiszp. Nuestra Señora del Buen Suceso de la Purificación) w Quito było na początku XVII w. miejscem uznanych przez Kościół objawień maryjnych. 2 lutego 1610 r. Najświętsza Maryja Panna poleciła wizjonerce, matce Mariannie od Jezusa Torres y Berriochoa (1563–1635), przeoryszy sióstr Niepokalanego Poczęcia NMP, sporządzenie Jej figurki. Podanie mówi, że rozpoczęta przez m. Mariannę statua została następnie cudowanie wykończona przez św. Franciszka z Asyżu i trzech archaniołów – śś. Michała, Gabriela i Rafała. Figurka ta po dziś dzień jest czczona przez pielgrzymów.

W trakcie objawień Matka Boża wyjawiła m. Mariannie rzeczy mające nastąpić w przyszłych wiekach. Przepowiedziała, że w XIX w. katolicki prezydent poświęci Ekwador Najświętszemu Sercu Jezusowemu, po czym zostanie zamordowany przez masonów; wskazała także, że w XIX w. zostaną ogłoszone dogmaty o Jej Niepokalanym Poczęciu i o nieomylności papieskiej. Najświętsza Maryja Panna objawiła również, że w XX w. będzie miał miejsce wielki kryzys wiary, sakramenty święte będą profanowane, a osoby zobowiązane do obrony wiary popadną w grzechy nieczystości. Matka Boża powiedziała również, że w tych ciemnych czasach wystąpi „biskup, który będzie przeciwwagą dla zobojętnienia dusz konsekrowanych i kapłańskich”.

Żyjąc w przepowiedzianych przez Matkę Bożą czasach próby, uciekajmy się do Jej Niepokalanego Serca, w którym miłość Boża nigdy nie została zachwiana, odnawiając w nas ducha czystości, wiary, nadziei i miłości.

https://news.fsspx.pl/2019/03/ekwador-pielgrzymka-do-sanktuarium-matki-bozej-w-quito/

środa, 13 marca 2019

Msza trydencka a dawne przepisy postne – suche dni




Zgodnie z tradycyjnym kalendarzem liturgicznym w tym tygodniu przypadają Suche Dni Wiosenne.
 
Suche Dni to środa, piątek i sobota obchodzone w Kościele zachodnim co kwartał, na początku lata, jesieni i zimy, a od końca VII w. także wiosny, jako dni modlitwy przebłagalnej, dziękczynnej i błagalnej połączone z postem ścisłym. Należą do najszacowniejszych zwyczajów roku kościelnego i sięgają do najdawniejszej epoki Kościoła rzymskiego – są starsze od Adwentu!
 
Po Soborze Watykańskim II uzależniono datę i sposób obchodu od decyzji poszczególnych ordynariuszy, co sprawiło, że ten prastary i powszechny zwyczaj praktycznie zniknął z obrzędowości katolickiej. Zachował się lub odrodził jedynie tam, gdzie wspólnoty katolickie posługują się trydenckim Mszałem i przypisanym do niego tradycyjnym kalendarzem liturgicznym, oraz w diecezjach, w których konsekwentnie trzymano się starodawnych zwyczajów i terminów.
 
W nawiązaniu do tego liturgicznego obchodu i towarzyszących mu praktyk postnych polecam uwadze Czytelników artykuł pana Artura R. Sypuły jednocześnie dziękując Autorowi za umożliwienie publikacji. 
 
Jakub Pytel
 



https://wrealu24.pl/msza-trydencka-a-dawne-przepisy-postne-suche-dni/

poniedziałek, 11 marca 2019

Nauki na Wielki Post


Niech pokuta sprawi byśmy z łatwością porzucili starego człowieka, a z mocą Ducha Świętego przyobrali nowe ciało i nowe serce, które w pełni otwarte na Boże działanie dążyło do coraz głębszej miłości z Chrystusem.

ze strony: ://www.facebook.com/trydentia/photos/a.1762122064031595/2301756596734803/?type=3&theater

Christus Vincit, Christus Regnat, Christus Imperat

niedziela, 10 marca 2019

PIERWSZA NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU



PIERWSZA NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU

Dzisiejsza niedziela była pierwotnie właściwym wstępem do Wielkiego Postu. Zbieramy się więc w najważniejszej i najstarszej bazylice poświęconej Zbawicielowi i św. Janowi Chrzcicielowi, aby pod ich przewodnictwem rozpocząć nasze przygotowanie do tajemnicy Odkupienia.
Chrystus ma być naszym pierwowzorem umartwienia i zaparcia się siebie.

Kuszenie Chrystusa nie powinno nam stwarzać trudności. Św. Grzegorz wyjaśnił je w homilii czytanej w brewiarzu. "W pokusie należy wyróżnić trzy rzeczy: sugestię, czyli podsunięcie grzesznego wyobrażenia, upodobanie i zgodę woli. W pokusach często doznamy upodobania, albo nawet zgadzamy się na nie, dlatego, że zrodzeni z grzechu ciała, nosimy w sobie to, co nam tyle przysparza walk. Lecz Bóg, który ciało swe wziął z Niepokalanej Dziewicy, przyszedł na ten świat bez grzechu, zatem nie zaznał w sobie nic z tych walk. Diabeł mógł Go kusić "per suggestionem", ale że jego dusza nie znała upodobania w grzechu, przeto całe to diabelskie pokuszenie pozostało czysto zewnętrzne i nie przedostało się do wnętrza".

Siłą Chrystusa w walce z szatanem była pokuta i ufna modlitwa. Introit dzisiejszy stanowiący jakoby motto Ewangelii, przypomina nam te środki słowami psalmu 90, który powtarza się w całej Mszy, jako klasyczny wyraz nastroju wielkopostnego.

Program wielkopostny jest nam jasno wyłożony przez św. Pawła w Lekcji: "Oto teraz czas pożądany, oto teraz dzień zbawienia". "Bo choć nie ma takiego czasu - mówi św. Leon w swym kazaniu (Jutrznia) - w którym miłosierdzie Boże nie spływałoby na nas, bo zawsze mamy dostęp do miłosierdzia Boga przez Jego własną łaskę, to jednak teraz umysły wszystkich powinny się skierować z tym większą troską ku postępowi duszy". Piękne responsoria brewiarzowe są najlepszym komentarzem dzisiejszej Mszy: "Poprawmy się z tego, cośmy w nieświadomości popełnili, byśmy potem nie szukali pokuty i nie mogli jej znaleźć, gdy nagle przerazi nas dzień śmierci. Pamiętaj o nas, Panie, i miej litość nad nami, bośmy przeciw Tobie zawinili".

http://msza.net/i/mszalik.html
#wrealu24#koscioliwiara

sobota, 9 marca 2019

Pikieta "Rodzina siłą Polski"  - 10 marca Warszawa




Panie z Narodowej Organizacji Kobiet Warszawa przygotowąły na niedzielne popołudnie piękną pikietę pod hasłem "Rodzina siłą Polski"  na Placu Zamkowym w stolicy.

Same tak o akcji piszą:

"Celem pikiety jest pokazanie, że takie wartości, jak rodzina, małżeństwo, życie od poczęcia i więzi międzyludzkie są wartościami bliskimi sercom wielu Polek. Jako kobiety mamy prawo wyrazić swoje stanowisko wobec różnych zjawisk w Polsce i chcemy to zrobić właśnie w formie pikiety. Zapraszamy serdecznie na Plac Zamkowy, pod Kolumnę Zygmunta, aby dołączyć do naszego wydarzenia."

za: //www.facebook.com/NOKWarszawa/photos/gm.368739497047568/301239447217680/?type=3&theater

#wrealu24#polskaiswiat

piątek, 8 marca 2019

Spacer Dam szlakiem Świetych - 9 marca Warszawa




Serdecznie zapraszamy wszystkie Damy z osobami towarzyszącymi lub bez na spacer po urokliwych uliczkach Warszawy trasą związaną ze Świętymi! Nasz przewodnik na spacerze oprowadzi Państwa w miłej atmosferze po pięknych i tajemniczych zaułkach stolicy :)

Trasa spaceru:

1. Spacer zaczniemy przy ulicy Wiślanej 2, gdzie mieszkają warszawskie Siostry Urszulanki, a przybliżona zostanie postać pewnej Świętej Matki Niepodległości.
2. Następnie udamy się do Kościóła Podwyższenia Św. Krzyża, gdzie dowiemy się, czym był "czwarty upadek Pana Jezusa" oraz kto w tej świątyni głosił kazania poruszające tłumy.
3. Później przejdziemy do Kościoła Sióstr Wizytek zapoznać się z pewnym świetnym, jeszcze nie oficjalnie świętym poetą, który żartował, że "Kanonizacji nie będzie".
4. Przy pokarmelickim kościele p.w. Wniebowzięcia NMP i Józefa Oblubieńca Bogarodzicy dowiemy się, który Święty ukończył tutejsze seminarium.
5. Dalej trasa poprowadzi nas do Kościoła Św. Anny związanego z Patronem Warszawy.
6. Przejdziemy następnie do Katedry p.w. Męczeństwa Św. Jana Chrzciciela, gdzie spoczywają relikwie Świętego, zarówno matematyka, jak i humanisty.
7. Po sąsiedzku odwiedzimy też Patronkę Warszawy i dowiemy się, skąd ma połamane strzały i w którym roku radni Stolicy oficjalnie uznali, że uchroniła miasto przed zarazą edyktem urzędowym.
8. Przejdziemy w kierunku skarpy, by przy Kościele Świętego Benona dowiedzieć się ,który Święty miał zwyczaj w kryzysowych sytuacjach pukać do tabernakulum z modlitwą: "Panie, pomóż! Już najwyższa pora!"
9. Podejdziemy pod Kościół oo. Bonifratrów, by wspomnieć Świętą, która doczekała się upamiętnienia we współczesnej telenoweli historycznej.
10. Spacer zakończymy na skwerze Matki Sybiraczki, by dowiedzieć się, który Święty nawrócił się tylko dlatego, ze obiecał swojej małej siostrze że pójdzie do spowiedzi i nie chciał złamać danego słowa.
P.s. Na spacer zapraszamy oczywiście także z osobami towarzyszącymi ;) Dzieci to skarb, są mile widziane:)

Narodowa Organizacja Kobiet Warszawa

za: ://www.facebook.com/NOKWarszawa/photos/gm.602614813522549/299123384095953/?type=3&theater
#wrealu24#polskaswiat

czwartek, 7 marca 2019

Posty w Wielkim Poście





O poście

"A gdy pościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, potem łaknął". Ew. u św. Mat. r. 4.
Za łaską Bożą rozpoczęliśmy, drodzy bracia, od Środy Popielcowej post czterdziestodniowy, wielkim zwany, jako przygotowanie do wielkiej uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego. Bóg w swej dobroci nieogarniony, pomimo żeśmy na to nie zasłużyli, nie powołał nas jak wielu innych na tamten świat dla zdania rachunku z przepędzonego czasu, ale zostawił jeszcze na tym świecie i przez to dał sposobność upamiętania się, odpokutowania za swe grzechy, wskazując za środek post, jaki sam odbył, zanim sprawę odkupienia rodzaju ludzkiego rozpoczął.

Nie wszyscy tę łaskę Jego umieją ocenić jak należy, wielu zamiast ten post uważać za łaskę, uważa go za ciężar i stara się uwolnić od postu, a tym samym pozbawić tej łaski. My bracia nie naśladujmy tych nierozsądnych, ale zagrzani przykładem Pana naszego, zapatrzeni na tylu Świętych, którzy post wielki z największą ścisłością obchodzili, korzystajmy z danej nam łaski i uczmy się w dzisiejszej rozmowie duchownej, jakim jest post, jak się obchodzić powinien, aby Bogu chwałę a nam pożytek przyniósł. O pilność w słuchaniu proszę i o posłanie modlitwy wspólnej do Pana Zastępów.
Na kolana przed Tobą padamy Panie nasz i Boże! racz do serc naszych mówić, racz je dla tego wielkiego postu dobrze usposabiać. Tyś się schronił na puszczę, usunął całkiem od ludzi, odmówił sobie pokarmu i napoju przez całe dni czterdzieści; nam daj, abyśmy serca nasze i myśli nasze oderwali od świata, a zwrócili ku Tobie; abyśmy ciałom naszym odmówili pokarmów zakazanych, a skazali je na umartwienie, na trud, na niewygodę. Poprzyj tę naszą prośbę swym wstawiennictwem Panno Najświętsza i przyjmij od nas pozdrowienie anielskie, zawsze Ci miłe.
(...)

N A U K A NA PIERWSZĄ NIEDZIELĘ WIELKIEGO POSTU, O POŚCIE KS. ANTONI CHMIELOWSKI

Varsaviae die 14 (26) Junii 1891 anno.
całość na fb-profilu: Wiara Jedyna, Święta, Niezmienna i Nieomylna.





środa, 6 marca 2019

Różańce publiczne marzec AD 2019



BIAŁYSTOK, Rynek Kościuszki, 12 marca (wtorek), godz. 19:00
 
BOCHNIA, pl. gen. Okulickiego, 22 marca (sobota), godz. 15:00
 
BRZESKO, Rynek, 22 marca (piątek), godz. 17:00
 
BYTOM, Rynek, 2 marca (sobota), godz. 12:00
 
GDAŃSK, ul. Wały Jagiellońskie 1, przed budynkiem Rady Miasta, 13 marca
(środa), godz 17:00
 
GLIWICE, Rynek, pod figurą Matki Bożej, 15 marca (piątek), godz. 19:00
 
KIELCE, ul. Prosta 30, przed wejściem głównym szpitala ŚCMiN, 23 marca
(sobota), godz. 16:00 (pokutny za grzech aborcji)
 
KRAKÓW, Rynek, obok kościoła św. Wojciecha, 8 marca (piątek), godz.
17:00
 
KRAŚNIK, Rynek, obok Placu Wolności, 15 marca (piątek), godz. 16:00
 
ŁOMŻA, Stary Rynek, 2 marca (sobota), godz. 17:00 (o odnowienie elit
Polski, Europy, świata)
 
OLKUSZ, Rynek, 13 marca (środa), godz. 16:00
 
RADOM, przed wejściem głównym do kościoła garnizonowego, od strony ul.
Żeromskiego, 3 marca (niedziela), godz. 19:15
 
SANOK, Plac św. Michała pod pomnikiem św. Michała Archanioła, 16 marca
(sobota), godz. 16:00
 
TARNÓW, Rynek, 12 marca (wtorek), godz. 15:00
 
WADOWICE, Plac Jana Pawła II (Rynek), 15 marca (piątek), godz. 17:00
 
WARSZAWA, Krakowskie Przedmieście 64, pod figurą Matki Bożej
Passawskiej, przy kaplicy Res Sacra Miser, 3 marca (niedziela), godz.
19:00
 
WARSZAWA, pod Szpitalem im. Orłowskiego, 10 marca (niedziela), godz.
19:00 (pokutny za grzech aborcji)
 
WARSZAWA, pod Szpitalem Bielańskim, 24 marca (niedziela), godz. 19:00
(pokutny za grzech aborcji)
 
WIELICZKA, Plac Kościuszki (przy fontannie), 28 marca (czwartek), 17:00
 
WYSZKÓW, pod pomnikiem Chrystusa Króla, rondo Daszyńskiego, 3 marca
(niedziela), godz. 19:15
 
#wrealu24#koscioliwiara

Post ścisły w Środę Popielcową. Czego nie jeść i ile posiłków wolno spożyć?



W środę 6 marca Kościół rozpoczyna czas Wielkiego Postu. Pierwszy dzień tego okresu – popielec – wiąże się z określonymi praktykami pokutnymi. Przypominamy ważne szczegóły dotyczące przypadającego wtedy postu ścisłego.

W kanonie 1251 Kodeksu Prawa kanonicznego czytamy: „Wstrzemięźliwość od spożywania mięsa lub innych pokarmów, zgodnie z zarządzeniem Konferencji Episkopatu, należy zachowywać we wszystkie piątki całego roku, chyba że w danym dniu przypada jakaś uroczystość. Natomiast wstrzemięźliwość i post obowiązują w środę popielcową oraz w piątek Męki i Śmierci Pana naszego Jezusa Chrystusa” [czyli w Wielki Piątek-red.].

„Prawem o wstrzemięźliwości są związane osoby, które ukończyły czternasty rok życia, prawem zaś o poście są związane wszystkie osoby pełnoletnie, aż do rozpoczęcia sześćdziesiątego roku życia. Duszpasterze oraz rodzice winni zatroszczyć się o to, ażeby również ci, którzy z racji młodszego wieku nie związani jeszcze prawem postu i wstrzemięźliwości, byli wprowadzeni w autentyczny duch pokuty” – precyzuje kanon 1252.

Zapisy te oznaczają, że w Środę Popielcową obowiązuje zarówno wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych jak i post ilościowy. Potraw zawierających mięso nie mogą tego dnia – tak jak w każdy piątek – spożywać osoby, które ukończyły 14 rok życia. Co ważne: nie istnieje górna granica wieku, która znosiłaby obowiązywanie tej zasady. Z kolei ograniczyć się do spożycia trzech posiłków (w tym tylko jednego do syta) muszą osoby pełnoletnie, które nie rozpoczęły jeszcze sześćdziesiątego roku życia.

Źródło: Kodeks Prawa kanonicznego / brewierza.pl /

Read more: http://www.pch24.pl/post-scisly-w-srode-popielcowa--czego-nie-jesc-i-ile-posilkow-wolno-spozyc-,66545,i.html#ixzz5hIST9QaQ

HEROIZM wiary Zofi Klepackiej wobec ataków lobby LGBT

Klepacka krytykuje LGBT w Warszawie. Homolobby chce zniszczyć jej dorobek sportowy

 

 Trwa nagonka na polską medalistkę olimpijską Zofię Klepacką. Wszystko przez to, że sprzeciwia się demoralizacji dzieci przez władze Warszawy, które działają jak na smyczy homolobby.



W dramatycznym wpisie na portalu społecznościowym medalistka igrzysk olimpijskich Zofia Klepacka informuje, że pojawiły się donosy i głosy, aby wyrzucić ją z klubu i odebrać jej medale. Dramat rozgrywa się ze względu na wygłoszoną wojnę przeciwko homolobby.
W ostatnich dniach polska zawodniczka windserfingu, znana z prawicowych poglądów poddała ostrej krytyce kartę LGBT wdrażaną przez Prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Medalistka igrzysk olimpijskich nie zrażona hejtem internautów, poczęła nawoływać do bojkotu zajęć szkolnych, gdzie poruszana jest tematyka mniejszości seksualnych.
W związku jej poglądami i zachęcaniem do bojkotu tzw. edukacji seksualnej , pojawiły się osoby, którym nie podoba się jej publiczny sprzeciw.

Słuchajcie!! To wielkie tolerancyjne towarzystwo… Tak liczy się z odmiennymi głosami, że zamiast merytorycznej dyskusji i argumentów postanowili wysyłać donosy na mnie z żądaniem wyrzucenia mnie z klubu i odebrania medali…. Za to że mam inne poglądy na życie I na wychowywanie swoich dzieci ? – pyta na Facebooku Klepacka. – To jest tolerancja w wydaniu tych… walczących o tolerancję…. Tylko, pomimo tego że wielu chciałoby abym straciła wszystko i spotkały mnie jakieś nieszczęścia To zawsze będę stała w obronie wartości które wyznaje – dodała na fb.




wtorek, 5 marca 2019

USA: „Tradsi” są bardziej religijni niż „zwykli” katolicy

Amerykańscy uczestnicy Mszy łacińskich w tzw. nadzwyczajnym rycie są religijniejsi i wierniejsi nauczaniu Kościoła niż ci chodzący na Mszę w rycie zwykłym. To wnioski z badania przeprowadzonego przez jedną z uczelni katolickich w USA.

Ankietowani byli pytani o ich poglądy dotyczące takich kwestii jak aborcja, antykoncepcja, legalizacja związków jednopłciowych oraz o zaangażowanie w życie religijne: częstotliwość spowiedzi czy uczestnictwo we Mszy św.
Badania wykazały, że uczestnicy Mszy św. w nadzwyczajnym rycie (po łacinie) mają w przytłaczającej większości poglądy zgodne z nauczaniem Kościoła w kwestiach moralnych oraz są bardziej zaangażowani religijnie.
To, co może zaskakiwać we wnioskach z badań zwłaszcza w Polsce to fakt, jak bardzo uczestnicy „zwykłych” Mszy św. są oddaleni od aktywnego życia religijnego i jak bardzo wybiórczo traktują nauczanie Kościoła w kwestiach moralnych.
Aż 89 proc. katolików w USA identyfikujących się ze „zwykłym” rytem Mszy św. w języku narodowym nie uważa antykoncepcji za grzech. 51 proc. z nich popiera dostęp do aborcji i 67 proc. z nich akceptuje legalizację związków jednopłciowych.
Na drugim biegunie są „tradycjonaliści”, gdzie jedynie 2 proc. akceptuje używanie antykoncepcji, jeden procent legalizację aborcji oraz jedynie 2 proc. legalizację związków jednopłciowych.
Jeśli chodzi o praktyki religijne obu grup rozbieżność wygląda podobnie. Jedynie 22 proc. identyfikujących się ze zwykłym, nowym rytem Mszy św. chodzi co niedziela na Eucharystię zaś przynajmniej raz w roku spowiada się jedynie 25 proc. W gronie identyfikujących się z nadzwyczajnym, łacińskim rytem na Mszę raz w tygodniu chodzi 99 proc. badanych zaś 98 proc. regularnie się spowiada.
Badaniem objęto grupę 1322 katolików z różnych stanów USA. Przeprowadzano je od marca do listopada 2018 r.

na zdjęciu dawna kapica FSSPX w Sopocie
ad, Catholic Herald
http://archidiecezja.warszawa.pl/wiadomosci/usa-tradsi-sa-bardziej-religijni-niz-zwykli-katolicy/?fbclid=IwAR0qDkm8FSt5LsdJMXBI7_843SNS9q0D7T7rHUXxYwPVNRidKCMwehT3Dp8

poniedziałek, 4 marca 2019

niedziela, 3 marca 2019

Na koniec usłyszycie “Ite, Missa est”


 



Ite, Missa est -usłyszycie  na koniec tradycyjnej Mszy św. w niedzielę. I odpowiecie: “Deo gratias”
Obrzędy końcowe (łac. Ritus conclusionis) – w Kościele rzymskokatolickim ostatnia część mszy, następująca po Liturgii eucharystycznej. Obejmują błogosławieństwo końcowe i rozesłanie.
Na zgromadzeniach liturgicznych wierni są witani, pozdrawiani jak i żegnani. Pożegnanie dokonywało się przez błogosławieństwo. Najstarsza jego forma znajduje się w “Konstytucjach apostolskich” (IV w.). Obejmowała:
wezwanie diakona, aby wierni pochylili głowy;
modlitwę odmawianą przez celebransa.
Z biegiem czasu obrzędy zakończenia rozbudowywano i upodabniały się do obrzędów wstępnych – wprowadzono inne modlitwy, śpiewy, formuły błogosławieństwa. W liturgii bizantyjskiej, np. tym, którzy nie przyjmowali Komunii rozdawano niekonsekrowane, ale pobłogosławione chleby zwane autidoron.
W rzymskim świecie starożytnym kończono zgromadzenie formułą “Missa” (w Bizancjum po grecku “Minsa”). Zostało to przejęte przez chrześcijan i nadano mu znaczenie religijne. Zwyczaj kończenia Eucharystii zwrotem (poświadczony jest od IV wieku):“Ite, Missa est” (Idźcie msza skończona) Poprzedzało go wyrażenie:
“Dominus vobiscum” (Pan z wami)
Odpowiedź zgromadzonych:
Et cum spiritu tuo” (I z duchem twoim)
“Ite, Missa est” (Idźcie, msza jest – co znaczy rozesłanie) albo “Benedicamus Domino” (Błogosławmy Panu)
Odpowiedź zgromadzonych:
“Deo gratias” (Bogu dzięki)
Inne ze znanych ówczesnych zakończeń to: “Idźcie w pokoju” (w Antiochii) czy “Idźcie w pokoju Chrystusa” (w zachodniej Syrii) – wierni na te słowa odpowiadali: “W imię Pana”.


W VIII wieku pojawiło się także w liturgii galijskiej zakończenie Mszy słowami “Benedicamus Domino”(Błogosławimy Pana). Popularność tego zwrotu spowodowała, że w XI wieku stał się on powszechnie używany w Mszach poza świątecznymi, które nadal kończono słowami “Ite, Missa est”. Natomiast już od XII wieku zakończenie Mszy za zmarłych brzmiało “Requiescant in pace” (Niech odpoczywają w pokoju).

sobota, 2 marca 2019

Komunistyczni agenci w Kościele Katolickim



To tylko jeden z przykładów komunistycznego marszu przez instytucje. Objął on nie tylko Kościół katolicki, ale również szkoły, uniwersytety i media. Co prawda trwa od dekad, tak jednak jego neomarksistowski, antykulturowy nurt doszedł do głosu dopiero w latach 70. XX wieku, gdy nową taktykę zarządził Rudi Dutschke, przywódca niemieckiej Nowej Lewicy.
[Jacobo]
://www.facebook.com/MlotNaMarksizm/photos/a.621223961568274/766176833739652/?type=3&theater
#wrealu24#koscioliwiara

piątek, 1 marca 2019

Ofiara Mszy Świętej w Tajemnicach i Cudach


Księga historyczna: Ofiara Mszy Świętej w Tajemnicach i Cudach


„Niezgłębione źródła łask i błogosławieństw – dla Chrześcijan żyjących i wiernych zmarłych”.
Przeszło 800 stron. Ponad wiek historii. Nieskończona doniosłość. Ofiara Mszy Świętej to wskrzeszona cząstka miłości, którą w 1904 roku ks. Proboszcz A. Reiners obdarował swoich wiernych. Księga ta, przetłumaczona na język polski przez ks. dra Wojciecha Galanta, miała odsłonić przed czytelnikami wiele z tajemnic, którymi owiana jest Msza św. Wszechczasów. Ofiara Mszy Świętej Tajemnicach i Cudach opowiada o historii i oporach, które ryt trydencki napotykał przez dzieje – oraz dlaczego właśnie ta forma oddawania czci Panu Bogu jest najczystszą i najbardziej wartościową, jaka jest nam dostępna.

Ofiara Mszy Świętej – świetna lektura na prezent

Nasz reprint tej legendy to wierne oryginałowi wydanie w twardej, złoconej oprawie. Nie ważne, czy będziecie to Wy, wasz wierny kapłan, czy po prostu ukochana osoba z rodziny. Ofiara Mszy Świętej będzie fascynującą lekturą i doskonałym prezentem dla każdego prawdziwego katolika, hołdownika i apologety.
Spis treści:
Część I: Historyczny rozwój Ofiary Mszy św.
Część II: Część ascetyczno-liturgiczna
Część III: Ofiara mszy św. w katolickim roku kościelnym
Część IV: Cuda Boże w ofierze Mszy świętej
Część V: Nabożeństwo domowe dla chorych i przy konających z dodatkiem modlitw przygodnych
Wydawnictwo 3DOM


czwartek, 28 lutego 2019

Kościół w Czechach – wymowne konwersje


Polski filo bohemizm, albo odwrotny, pogardliwy protekcjonalizm do Czechów zasłania procesy, które dokonują się w Republice Czeskiej, a co umyka polskim obserwatorom.
Cennych informacji dostarcza wywiad konwertyty na islam Piotra Ibrahim Kalwasa zAleksanderem  Kaczorowskim, “Sikając na Czechy czyli krótka rozmowa o narodzie który powstał z karpia”,  bohemistą, slawistą, pisarzem i tłumacz literatury czeskie zamieszony na portalu onet.pl
Analiza przedstawiona przez Kaczorowskiego jest tak cenna, że przytaczamy całe fragmenty dotycząc nacjonalizmu czeskiego i Kościoła:
“Z tym ateizmem Czechów to zawracanie głowy. Po prostu większość ludzi nigdy nie miała kontaktu z jakąkolwiek zinstytucjonalizowaną religią, oczywiście poza nacjonalizmem, który jest ich narodowym wyznaniem. Czeski nacjonalizm to jest coś nieprawdopodobnego. Może pan być faszystą albo komunistą, liberałem czy chadekiem, ale jeśli jest pan Czechem, to wolno panu wszystko. (…) Dlatego Czesi są najbardziej tolerancyjni wobec związków homoseksualnych, a jednocześnie najbardziej ksenofobiczni i najbardziej w Europie nienawidzą islamu. Bo szariat jest całkowitym zaprzeczeniem pomysłu na życie tej zbiorowości, dlatego budzi taki strach.
Te postawy sięgają jeszcze XIX wieku, gdy formował się czeski nacjonalizm, bardzo wsobny; w zasadzie jedynym kryterium było posługiwanie się językiem czeskim, plebejskie pochodzenie i niechęć do Niemców, szlachty i Żydów. Wraz z utworzeniem niepodległego państwa w 1918 roku za wroga uznano także kościół katolicki, ze względu na jego związki z Austrią – przed pierwszą wojną niemal cała hierarchia kościelna na ziemiach czeskich składała się z austriackich arystokratów.

Jak już wspomniałem, czeski nacjonalizm tradycyjnie był w kontrze do katolicyzmu. Antyklerykalny był nie tylko ruch robotniczy, bardzo silny w Czechach już od końca XIX wieku, ale i liberałowie pokroju Masaryka. Masaryk już za młodu zerwał z Watykanem, a po ślubie z Amerykanką przesiąknął unitarianizmem, który nie ma wiele wspólnego z chrześcijaństwem.

Ponadto Tomasz Masaryk (nazywany przez Czechów tatusiem – „tatíčkiem” – założycielem nowego narodu czeskiego) uważał husytyzm, będący w istocie średniowieczną schizmą, za jakiś czeski pre-protestantyzm sto lat przed Lutrem. Tak mu było wygodnie, bo dzięki Husowi mógł ustawić czeską tradycję narodową w kontrze zarówno do Wiednia, bastionu ultrakonserwatyzmu katolickiego, jak i do Berlina, czyli twierdzy niemieckiego protestantyzmu i nacjonalizmu, które były ze sobą splecione. Przy tym Masaryk, z pochodzenia Słowak [matka Niemka z Moraw – przyp. red.], był oczywiście człowiekiem o umysłowości niemieckiej, odebrał niemieckie wykształcenie, a po czesku nauczył się porządnie mówić i pisać dopiero jako trzydziestolatek, gdy zamieszkał w Pradze. Zresztą całe tzw. czeskie odrodzenie narodowe było kopią niemieckiego nacjonalizmu z przełomu XVIII/XIX wieku, to są bliźniacze zjawiska. 
On był Czechem z wyboru, więc ich sobie wymyślił, że to niby husyci, protestanci, wielcy humaniści. W latach dwudziestych Masaryk walczył z rodzimym kościołem katolickim jak Bismarck w czasach kulturkampfu, zresztą z tym samych powodów. Obydwaj mieli wątpliwości, czy katolik może być lojalnym obywatelem państwa narodowego.
Problem polegał na tym, że w chwili powstania tego państwa niemal sto procent Czechów nominalnie stanowili katolicy. To był relikt z czasów monarchii habsburskiej, gdzie każdy był przypisany do jakiegoś wyznania. Gdy zmieniła się koniunktura i nagle nie trzeba już było być katolikiem, ani nie opłacało się nim być – a nawet zdecydowanie opłacało się nim nie być – miliony Czechów zerwały z Kościołem, jedni z pobudek ideowych, jak komuniści, inni patriotycznych, a najwięcej ludzi chyba z wygodnictwa i koniunkturalizmu.
Część z nich, prawie milion ludzi, dołączył zresztą do kościoła narodowego, utworzonego w 1919 roku przez zbuntowanych księży katolickich, takich księży-patriotów, którzy przy okazji znieśli celibat i zaprowadzili obrządek w języku czeskim. Ten kościół wciąż istnieje, ma jakieś sto tysięcy wiernych. Natomiast do katolicyzmu przyznaje się co piąty Czech, z czego połowa praktykuje. Wbrew pozorom to katolicy są więc najliczniejszą grupą wyznaniową w Czechach. (…) Czeski katolicyzm wydaje mi się bardziej interesujący niż ateizm. Jest kwestią świadomego wyboru, sporo w nim konwertytów, takich jak znany myśliciel ks. Tomas Halik, który pochodzi z kompletnie zlaicyzowanej rodziny, ochrzcił się jako młody mężczyzna, jeszcze za komuny. Nikt tam nie zagania wiernych do kościoła, nie ma tej presji społecznej. Komenderowanie jest bardzo źle widziane. Przeżyłem coś takiego przed laty w Taize. Poznałem tam dwoje czeskich studentów, zaraz po aksamitnej rewolucji. Któregoś razu rozmawiamy sobie na trawie, a tu podchodzi Polak, taki pre-hipster z brodą i pyta, czemu nie idziemy na mszę, czy nas to nie obowiązuje. Po polsku, oczywiście. Na co Czeszka tylko spojrzała na niego przeciągle i powiedziała: Tak tenkrát si to přehnal. W wolnym tłumaczeniu: No, teraz to przegiąłeś… To było moje doświadczenie formacyjne, jeśli idzie o Czechów.
U nich widać już to nacjonalistyczne przegięcie, całkiem jak w Polsce. Prymas Duka płynie na tej fali strachu przed uchodźcami. W Czechach ludzie też się boją, chcą się pozamykać przed obcymi, a Kościół ich z tego rozgrzesza. Nie chcę Pana zmartwić, ale politycznie Kościół w Czechach ewidentnie rośnie w siłę, i to niestety w takim tradycyjnym polskim stylu.
Fenomenem ostatnich lat są zresztą konwersje znanych polityków, przeważnie związanych z eurosceptyczną centroprawicą, jak były premier Mirek Topolánek czy dysydent i przyjaciel Havla Alexandr Vondra. Niedawno ochrzcił się także rzecznik prezydenta Zemana Jiří Ovčáček. Kościół ma atrakcyjny przekaz: islam jest be, zachód to cywilizacja śmierci, a Czesi to dumny chrześcijański naród – przecież jak ich władcy się chrzcili, to Piastowie modlili się jeszcze do klocka drewna”.
na zdjęciu św. Wacław patron Czech


środa, 27 lutego 2019

Australia: kard. Pell uznany winnym aktów pedofilskich




W Australii w Melbourne ogłoszono właśnie wyrok, jaki ława przysięgłych wydała wobec kard. Georga Pella: winny aktów pedofilskich. Chodzi o molestowanie dwóch chłopców w wieku 13 lat. Do przestępstw miało dojść w 1996 r.

Chociaż wyrok zapadł w grudniu, ogłoszono go dopiero teraz. Kard. Pell należał do rady 8 najbliższych konsultantów papieża. W grudniu został z niej usunięty.
Ks. Georg Pell to australijski duchowny, biskup pomocniczy Melbourne w latach 1987–1996, arcybiskup metropolita Melbourne w latach 1996–2001, arcybiskup metropolita Sydney w latach 2001–2014, prefekt Sekretariatu ds. Gospodarczych Stolicy Apostolskiej od 2014, kardynał prezbiter od 2003.

niedziela, 24 lutego 2019

Agnus Dei – Baranku Boży




Agnus Dei (łac. Baranek Boży) zaśpiewacie na tradycyjnej Mszy św. w niedzielę bijąc się trzykrotnie w piersi.

Baranek Boży – tytuł, którego w Nowym Testamencie używał wobec Jezusa Chrystusa Jan Chrzciciel (J 1, 29). Jest to odwołanie do nauki starotestamentowej, w której baranek jest ofiarą składaną Bogu i ważnym elementem celebracji święta Paschy (Wj 12, 1-11). Baranek Boży symbolizuje ofiarę Jezusa na krzyżu, którą złożył dla odkupienia ludzkości (Iz 53, 7).

Agnus (łac. Baranek) w połączeniu z dopełniaczem słowa Deus (łac. Bóg) – Dei – tworzy znane wyrażenie Agnus Dei, co dosłownie znaczy Baranek Boga, choć w języku polskim zwykle tłumaczone jest za pomocą przymiotnika: Baranek Boży. Ten związek frazeologiczny pochodzi z Wulgaty, tj. Biblii tłumaczonej na łacinę przez św. Hieronima ze Strydonu, gdzie Jan Chrzciciel wypowiada się tymi słowy: Ecce Agnus Dei, ecce qui tollit peccatum mundi (“Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata”; Ewangelia według świętego Jana 1, 29). Wszyscy są odkupieni przez krew Chrystusa, przelaną na krzyżu na podobieństwo krwi baranka, którą oznaczano w noc paschalną drzwi Izraelitów w Egipcie. Krew Baranka – Chrystusa oczyszcza nas z grzechów.

Agnus Dei, qui tollis peccata mundi, miserere nobis. 
Agnus Dei, qui tollis peccata mundi, miserere nobis.
Agnus Dei, qui tollis peccata mundi, dona nobis pacem.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, obdarz nas pokojem.

#wrealu24# koscioliwiara

https://wrealu24.pl/agnus-dei-baranku-bozy/

sobota, 23 lutego 2019

Ilu księży odprawia Mszę w dawnym rycie? Znamy statystyki

Opublikowano szacunkowe dane dotyczące liczby księży odprawiających tradycyjną Mszę świętą. Według Christiana Marquanta z francuskiego stowarzyszenia liturgicznego „Paix liturgique” obecnie Mszę w rycie gregoriańskim na świecie odprawia 4500-5000 księży. To co najmniej 1,1 procent katolickich duchownych, a niewykluczone, że więcej.

 Ilu księży odprawia Mszę w dawnym rycie? Znamy statystyki


Według Christiana Marquanta wśród tych duchownych najliczniejszą grupę stanowi 3 tysiące lub więcej księży diecezjalnych działających na podstawie ogłoszonego przez Benedykta XVI motu proprtio Summorum Pontificum.

Do tego dochodzi około 760 duchownych z Bractwa świętego Piusa X i powiązanych z nim organizacji, a także około 600 księży ze wspólnot wcześniej określanych jako Ecclesia Dei.
Należy wspomnieć także około 130 kapłanów z jeszcze innych tradycyjnych organizacji religijnych, niezwiązanych ani z Ecclesia Dei, ani z FSSPX. To między innymi mnisi z Fontgombault.

Jak zauważa Marquant oznacza to że co najmniej 1,1 procent katolickich duchownych ze świata odprawia Mszę łacińską. Odsetek ten okazałby się jeszcze wyższy, gdyby uwzględnić tylko duchownych rytu łacińskiego oraz wykluczyć nieaktywnych już księży.

Według członka stowarzyszenia „Paix liturgique”, nie jest to mało, zważywszy na trudności, z jakimi w ostatnich dziesięcioleciach zmagali się duchowni przywiązani do tradycyjnej Mszy.

Trudno nie zgodzić się z tą opinią. Choć bowiem odsetek jest niewielki, to Msza łacińska cieszy się sporym zainteresowaniem ludzi młodych. To z nich brać się będą w znacznej mierze przyszli księża. Wzrost zainteresowania Mszą trydencką odnotowujemy również w Polsce.

Źródło: rorate-caeli.blogspot.com

mjend

piątek, 22 lutego 2019

Feliks Koneczny “Cywilizacja żydowska”


Opinia czytelników: “Książka, która z pewnością nie spodoba się miłośnikom poprawności politycznej. Jest to dzieło analizujące cywilizację żydowską na podstawie jej historii oraz ksiąg liturgicznych a także innych, które się wykształciły z czasem, a stały się bardzo ważne dla Żydów. Wnioski płynące z analizy stawiają Żydów w nie zawsze najlepszym świetle, ale należy pamiętać o tym, że badania prowadzone były na solidnych źródłach, które są święte dla samych Żydów oraz, że książka była pisana w pierwszej połowie ubiegłego stulecia, a zatem kiedy jeszcze nie istniała polityczna poprawność. Czyni to pozycję tym bardziej cenną, jako, że mało jest dzisiaj krytycznego spojrzenia na Naród Wybrany, za to dużo autocenzury w badaniach naukowych na jego temat.”

Na fotografi: prof. Feliks Koneczny

wtorek, 19 lutego 2019

Akcja “Gdańsk wolny od pedofilii”

 

Dnia 14 lutego zaczęła się akcja Gdańsk “Gdańsk wolny od pedofilii” o czym poinformował na konferencji prasowej działacz prolifer, koordynator na woj. pomorskie Maciej Wiewiórka. Konferencja nie bez przyczyny odbyła się przed gmachem Rady Miasta Gdańsk, tej samej, która zasłynęła wprowadzeniem diabolicznych programów in-vitro i deprawacji dzieci pod nazwą “modelu na rzecz równego traktowania”. Formalnie jest to tzw. edukacja typu B czyli wariant progresywny i demoralizujący, obecnie funkcjonujący na tzw. zachodzie, i wprowadzony przez agendę WHO. Jak wspomniał prolifer mamy już do czynienia z próbami pozbawienia wolności rodziców co do wychowania swych dzieci, o czym świadczy list vice-prezydenta do dyrektorów szkół.

Po konferencji po mieście Gdańsku zaczął jeździć samochód z plakatami anty-homoseksualnymi wraz z megafonem. Tego samego miasta, splugawionego przez dwa sodomskie pochody “równości”, pod patronatem ex-prezydenta Pawła Adamowicza, na który zjechała “tęczowa szarańcza” z całej Europy.
Akcja będzie trwała do ok. 1 marca.

inf. własna

cześć na: https://www.youtube.com/watch?v=lLTzksNMFv4

 https://wrealu24.pl/akcja-gdansk-wolny-od-pedofilii/