wtorek, 18 września 2018

niedziela, 16 września 2018

Benedykt XIV, o herezji "ekumenizmu".





































"Jest prawie niemożliwe, aby katolicy, którzy społem z heretykami
 lub schizmatykami uczestniczą w jakimkolwiek akcie kultu, warci byli usprawiedliwienia od tego pożałowania godnego przestępstwa."
(Benedykt XIV, 1748, De Synodo, księga VI, rozdział 5, Art. 2)

za:
https://www.facebook.com/890833471041735/photos/a.978494372275644/1105096869615393/?type=3&theater

środa, 12 września 2018

Różaniec publiczny wrzesień AD 2018

Od wielu miesięcy w miastach naszej Ojczyzny organizowane są publiczne Różańce w intencji moralnej odnowy Polski i Polaków. We wspólnej modlitwie uczestniczy wiele osób, a inicjatywa dociera do kolejnych miast. Poniżej prezentujemy daty i miejsca, gdzie odbędą się publiczne Różańce w najbliższych tygodniach.



WROCŁAW, Rynek, przy pręgierzu, 8 września (sobota), godz. 16:00;

BIAŁYSTOK, Rynek Kościuszki, 11 września (wtorek), godz. 19:00;

TARNÓW, Rynek, 12 września (środa), godz. 15:00;

BYDGOSZCZ, Plac Wolności, 13 września, godz. 17:00;

TORUŃ, Przy pomniku Kopernika, 13 września, godz. 17:00;

PUCK, Stary Rynek przed Urzędem Miasta, 13 września, godz. 17:00;

WEJHEROWO, Plac Wejhera, 13 września, godz 17:30;

GDYNIA, ul. Piłsudskiego, przy UM, 13 września, godz. 17:30;

GDAŃSK, ul. Wały Jagiellońskie 1, Przed budynkiem Rady Miasta, 13 września, godz. 17:30;

LESZNO, Rynek, przy Ratuszu, 13 września, godz. 17:30;
  
NOWY SĄCZ, Park przy ruinach Zamku Królewskiego, 13 września (czwartek), godz. 20:00;

KRAKÓW, Rynek, pod kościołem św. Wojciecha, 14 września (piątek), godz. 17:00;

KALISZ, pod pomnikiem Jana Pawła II na Placu Świętego Józefa 15 września, godzina 16:00;

POZNAŃ, wejście do Szpitala Klinicznego im. K. Marcinkowskiego od ul. Jackowskiego, 15 września (sobota), godz. 16:30 (zadośćuczynienie za grzech aborcji);

KIELCE, plac Najświętszej Maryi Panny, przed pomnikiem ks. Jerzego Popiełuszki, 15 września (sobota), godz. 17:00;

ZIELONA GÓRA, wejście od strony ul. Wazów do Szpitala Uniwersyteckiego im. K. Marcinkowskiego, 19 września (środa), godz. 18:00. (zadośćuczynienie za grzech aborcji);

GLIWICE, Rynek, przed figurą Matki Bożej, 21 września (piątek), godz. 19:00;

RYBNIK, Rynek, pod figurą św. Jana, 22 września, godz. 18:00;

WROCŁAW, pl. Kościelny przed kościołem św. Krzyża na Ostrowie Tumskim, 27 września (czwartek), godz. 19:00 (w intencji prześladowanych chrześcijan i ich prześladowców);

KĘDZIERZYN-KOŹLE, przed wejściem głównym do SPZOZ od ul. Roosevelta, 28 września (piątek), godz. 17:00 (w intencji zadośćuczynienia za grzech aborcji).


Read more: http://www.pch24.pl/kryzys-w-kosciele--demoralizacja-w-polsce--czas-na-wspolna-modlitwe-rozancowa--miejsca-i-terminy,49169,i.html#ixzz5QtOKl5Qj

wtorek, 11 września 2018

Dominikanie z Avrillé mówią co robić by nie utracić wiary w czasach Franciszka.

W niedzielę 9 września AD 2018 w Sopocie odbyła się mała konferencja duchowa ojców dominikanów z Avrillé  (tradycyjnych).

Po niej wierni Tradycji Katolickiej zadali kilka pytań min:


Dominicans of Avrille, France

Jak zachować Wiarę pod papieżem Franciszkiem, który jest heretykiem?

- modlić się za siebie, to jedyny akceptowalny egoizm i konieczność
- propagować Wiarę jednocześnie pogłębiając ją z pobożnych książek
- zachować nadzieję

Czy papież Franciszek jest Antychrystem jak twierdzą nie którzy katolicy?

- sprawdzić, czy Jorge Mario Bergogli spełnia kryteria znane z objawienia Matki Bożej w La Salette (ojciec biskup, z matki żydowskiej zakonnicy, fałszywej dziewicy) .

Czy wybór kardynała Jorge Mario Bergoglio spełnia wymogi formalne podczas konklawe, gdyż pojawiają się opinie o złamaniu regulaminu?

- gdyby konklawe nie spełniło regulaminu, kardynałowie, którzy są tytularnymi prezbiterami  i diakonami rzymskimi, wyraziliby sprzeciw.

inf. własna

http://www.dominicansavrille.us/
http://www.dominicansavrille.fr/

poniedziałek, 10 września 2018

Innowacja, kreatywność, rozwój: gospodarka w Średniowieczu

Innowacja, kreatywność, rozwój: gospodarka w Średniowieczu


Strona główna   >   Opinie

Innowacja, kreatywność, rozwój: gospodarka w Średniowieczu



Średniowieczna Europa była czasoprzestrzenią postępu gospodarczego rzadko spotykanego w historii. Coraz liczniejsza grupa badaczy zdumiewa się innowacyjnością ówczesnych ludzi w rozmaitych dziedzinach – w rolnictwie, handlu, produkcji i finansach.

Zdaniem Davida Landesa, autora „Bogactwa i nędzy narodów” średniowiecze było „jednym z najbardziej innowacyjnych środowisk społecznych w dziejach ludzkości”. Okres ten omawia autor w rozdziale pod znamiennym tytułem „Wynalezienie wynalazku”. Wiele z tych technologii nie powstało po raz pierwszy w Europie. Jednak właśnie tu upowszechniono je w sposób niespotykany w innych cywilizacjach.

„Dla dawniejszych pokoleń” – pisze Rondo Cameron w książce „Historia gospodarcza świata od paleolitu do czasów najnowszych” „zwrot wzrost gospodarczy w średniowieczu wydawałby się pełen sprzeczności. […] Tymczasem w rzeczywistości w średniowiecznej Europie nastąpił rozkwit twórczej działalności w zakresie techniki oraz dynamiki gospodarczej, który wyraźnie kontrastował z rutyną cechującą antyczny świat śródziemnomorski. Ponadto instytucje charakterystyczne dla tej epoki stworzyły ramy dla działalności gospodarczej służące aż do czasów najnowszych”.

całość na:

Read more: http://www.pch24.pl/innowacja--kreatywnosc--rozwoj--gospodarka-w-sredniowieczu--,62702,i.html#ixzz5Qh0NxIZ7

niedziela, 9 września 2018

czwartek, 6 września 2018

środa, 5 września 2018

Kult satanistyczny całkiem jawny - Little Rock, stan Arkansas, USA




Symbolika jest ważna, wie o tym Bóg jak i Lucyfer.
Dlatego w przestrzeni publicznej katolicy stawiają krzyże i kapliczki maryjne.
Ale tam gdzie masoneria zdobyła przewagę, usuwa się symbole Chrystusa
i stawia znaki diabła.

Na zdjęciu pomnik Lucyfera w miejscowości 
Little Rock, stolicy stan Arkansas, przed stanowym Kapitolem - miejscem władzy. Postawili go (na platformie samochodowej) i sfinansowali prominentni obywatele tego miasta i stanu - sataniści z organizacji "Świątynią Szatana" (kwerenda na oficjalnej stronie satanistów budzi zgrozę).
Diaboliczność pomnika, podkreślają dzieci mające zaufać na swej drodze życiowej Lucyferowi! 
Pomnik stał symbolicznie miesiąc, jako sprzeciw wobec chrześcijan, którzy w przestrzeni publicznej postawili  10 Tablic Mojżeszowych.

Niepokalana módl się za nami!

Redakcja

św. Pius, a modernizm


za: https://www.facebook.com/search/top/?q=%C5%9Bw.%20Pius%20x

wtorek, 4 września 2018

Załgany mit „tolerancji religijnej” XVI wieku

Załgany mit „tolerancji religijnej” XVI wieku



Polska historia mitami stoi, warto się przyjrzeć mitowi „złotego wieku” i panującej w niej „tolerancji religijnej”. Faktycznie od czasów prześladowań katolików  – co może być szokiem dla czytających. Jak opinia współczesnych katolików o fałszywym ojcu literatury polskiej Mikołaju Reju, o którym współcześni pamiętając mu profanację kościołów, wypędzanie księży katolickich i prześladowanie zakonników pisali, że był  „szatanem rozwiązanym, smokiem z Okszy, Sardanapalem Nagłowskim”.
Nie bez kozery wspominamy o Reju jako wręcz modelowym sposobie wprowadzania herezji w Królestwie Polskim i Wielkim Księstwie Litewskim. Nie przez władzę królewską wprowadzono nowe wyznania jak w Europie, ale oddolnie.
O ile luteranin rozszerzył się jak błyskawica wśród niemieckojęzycznych mieszczan (zajmowanie kościołów, klasztorów i antykatolickie, nietolerancyjne miejskie ustawodawstwo to norma), to kalwinizm miał bazę w szlachcie.

W formalnie katolickim państwie prześladowanie Kościoła dokonywani szlacheccy właściciele miast i wsi (mieli prawa własności również do świątyń) wypędzając kler, profanując katolickie ołtarze oraz zasiedlając swoje dobra heretykami z zagranicy. Proszę sobie wyobrazić przerażenie katolickiej ludności wiejskiej i miejskiej, z dnia na dzień pozbawionej miejsca kultu i sakramentów! „Wiek tolerancji” wręcz prosi się o historyczne opracowanie tych prześladowań.


Mikołaj Rej pod koniec życia był właścicielem 17 wsi, w 6 wsiach posiadał swoje części, aż strach pomyśleć ile bezeceństw się tam dopuścił, by w nich zakładać heretyckie zbory. Nie bez powodu podaję liczbę, gdyż wystarczy krótka kwerenda internetowa, by odsłonił się ponury obraz prześladować. W odróżnieniu do Europy w Polsce, kalwińska predestynacja (dobrobyt i zbawienie) miały ograniczać się do tej klasy społecznej. Mało znaną postacią był z kolei Szymon Zacjusz, właściwie Szymon Żak, który miał opinię niszczyciela kościołów katolickich na Litwie.

Historia wielu miast, miasteczek i wsi w XVI wieku ma podobny przebieg.
Najpierw wieś Bobina (należąca wcześniej do Reja), którą Kacper Smolik, właściciel w 1565 r. spalił i sprofanował kościół, i przez 48 lat parafia była w rękach innowierców.
Bełżyce – W 1558 ówczesny właściciel miasta, Andrzej Bzicki przekazał tutejszy kościół w ręce kalwinów. Wydał on również nakaz uczęszczania przez mieszczan w nabożeństwach w przekształconym ze świątyni katolickiej zborze. W przeciwnym wypadku mieszkańcowi Bełżyc grozi kara pieniężna (5 groszy) lub więzienia.
Kiszkowo – Od 1558 roku za sprawą właścicielki Węgrowa Anny z Radziwiłłów Kiszkowej nastąpił napływ osadników protestanckich. Miasto stało się ważnym ośrodkiem reformacji. Kościół parafialny został przekazany zborowi kalwińskiego. W mieście ufundowano drukarnię i szkołę ewangelicką. W 1565 roku Węgrów stał się kolebką ruchu braci polskich.
Dubiecko – W 1551 roku przeniósł się Stanisław Mateusz Stadnicki z Niedźwiedzia do Dubiecka i zaczął popularyzować reformację w Przemyskim. Jako właściciel Dubiecka skasował dobra katolików, a kościół zamienia na zbór kalwiński. Pierwszym kaznodzieją został mianowany przez Stadnickiego Albert z Iłży, apostata. W Dubiecku znaleźli schronienie i protekcję dwaj reformatorzy, Jerzy Tobołka i Andrzej z Dynowa, obaj wyklęci przez kościół rzymskokatolicki oraz przebywał tu Wojciech z Iłży.
Pińczów – Za sprawą Mikołaja Oleśnickiego miasto stało się ośrodkiem reformacji. Oleśnicki udzielił w nim schronienia m.in. Franciszkowi Stankarowi – profesorowi Akademii Krakowskiej, uwięzionemu przez biskupa krakowskiego na zamku w Lipowcu i wyzwolonemu przez grupę szlachty. W latach 1550–1551 z miasta wypędzono paulinów, a kościół zmieniono w zbór kalwiński. W budynkach poklasztornych powstało słynne na całą Europę gimnazjum pińczowskie nazywane później sarmackimi Atenami. W szkole nauczał m.in. Francuz Piotr Statorius-Stojeński (jedna z czołowych postaci herezji kalwińskiej, skierowanej do Polski przez samego jej założyciela).
Węgrów – Od 1558 roku za sprawą właścicielki Węgrowa Anny z Radziwiłłów Kiszkowej nastąpił napływ osadników protestanckich. Miasto stało się ważnym ośrodkiem reformacji. Kościół parafialny został przekazany zborowi kalwińskiego.
Pałecznica – wieś. W okresie rozwoju reformacji na ziemiach polskich podkomorzy łęczycki Stanisław Lasocki w 1551 r. przekształcił kościół w zbór kalwiński. W 1584 r. kościół przekształcony na zbór ariański braci polskich stał się jednym z najważniejszych ośrodków tego ruchu w Polsce. Został on zwrócony katolikom 33 lata później w okresie kontrreformacji..
Grodzisk Wielkopolski – miasto w latach 1563-1593 –  było ośrodkiem reformacji: kościół parafialny oddano protestantom, działała tu słynna szkoła, w której wykładał znany heretyk Erazm Gliczner Skrzetuski.
Kiedy w 1557 r. Mikołaj Radziwiłł „Czarny” przeszedł na kalwinizm (później arianizm) zaczął energicznie zwalczać katolicyzm i prawosławie w swoich litewskich i małopolskich posiadłościach: od 1560 odebrał katolikom kościoły m.in.w NieświeżuKlecku, OłyceSubotnikachMordach i Szydłowcu i przekazał je pastorom kalwińskim (wykonawcą był wspomniany wyżej, potęgowany „Czarnego” Szymon Zacjusz).


Lista jest długa. Przykładowo w roku 1569 istniało na terenie Małopolski 260 zbiorów kalwińskich i 52 ariańskich.  Na Liwie odpowiednio 191 zborów kalwińskich. W Wielkopolsce 37 polskojęzycznych i 120-140 niemieckojęzycznych zborów. Liczbę zborów ariańskich na Rusi w latach 1618-1620 ocenia się na 26. Cześć z nich powstała na fundamencie przejętych świątyń katolickich.

Znamienne są daty zajmowania katolickich kościołów. Pierwsze 10 lata panowania Zygmunta II Augusta, który w odróżnieniu od ojca nie posiadał „zmysłu katolickiego”. Może wyczuto jego obojętność, albo ustne przyzwolenie. Apogeum tych nastrojów przypada na rok 1555, kiedy na sejmie zaproponowano zwołanie soboru narodowego co zaakceptował król oraz biskupi katoliccy. Zygmunt August wysłał do papieża poselstwo z wręcz rewolucyjnymi postulatami.
Można powiedzieć, że uratował nasz cud przed całkowitym popadnięciem narodu w herezję. Jan Kalwin moderował sytuację w Królestwie Polskim wśród swoich wyznawców zachęcając do aktywności w zakładaniu „zborów Bożych” (do dziś zachowało się jego 80 listów). Jego następca Teodor Beza (zachowała się korespondencja w sprawie elekcji Henryka Walezego) był również w stałym kontakcie z gminą kalwińską w Polsce. Beza co ciekawe był głównym przedstawicielem ruchu „monarchomachów” (tyranobójcy), czyli przyzwolenia na zamordowanie monarchy przez „przedstawiciela ludu”. Polityczny ruch polityczny „egzekucji praw”, mający pełne poparcie heretyków, miał w programie uzależnienie od Rzymu i powstanie kościoła narodowego. Sytuacja stawała się niebezpieczna.  

Różnowiercy stanowili mniejszość szlachty, ale stanowili w pewnym okresie  2/5 izby poselskiej (było to możliwe dzięki dyscyplinie konfesyjnej i aktywności publicznej), a wg. obliczeń prof. Janusza Tazbira („Szlachta i teologowie”) w roku 1572 r. senatorów katolickich  było 58  (oraz 13 biskupów), a odpowiednio zwolenników protestantyzmu i prawosławia 59 senatorów. Zresztą przez cały wiek XVI wielu biskupów sprzyja protestantyzmowi (tkwili w Kościele chyba z powodu otrzymywanych dochodów) jak np. bp kujawski, chełmiński i kamieniecki Jan Drohojowski czy Jakub Uchański  abp. gnieźnieński, w sercu będąc heretykami. Sytuacja jest na tyle poważna , że ze względu na groźby bp. Luigi Lippomano – pierwszy nuncjusz apostolski w Polsce, w 1558 r. był zmuszony powrócić do Rzymu. Wielu odstępców od wiary było eks-księżami jak np. Jan Łaski (zlikwidował min. Kościół Katolicki we Fryzji), Marcin Krowicki, czy Andrzej Frycz Modrzewski (miał niższe święcenia kapłańskie).

Na szczęście ruch kalwinistyczny podzielił się na radykalne skrzydło ariańskie, wiele starych rodów szlacheckich wymarło na syfilis, a nowe polskie rody katolickie zrównoważyły wpływy protestanckie. Król ostatecznie nie zmienił wyznania (modlitwy jego siostry Anny Jagiellonki?).
Po sprowadzeniu jezuitów przez króla Stefana Batorego został zahamowany zwycięski pochód herezji, zaczęły się powroty do Kościoła. Nastąpiła zmiana pokoleniowa, dzieci szlacheckie ukończyły jezuickie kolegia (pierwsza szkoła w Braniewie w otwarta 1562 r.). Ustawy Soboru Trydenckiego zostały przyjęte przez ogólnokrajowy synod w 1577 r., choć w rzeczywistości dopiero synod prowincjonalny w roku 1589 zaczął wprowadzać je w życie. Panowanie ortodoksyjnego katolika króla Zygmunt III Waza (nominacje na urzędy Rzeczpospolitej i rozdawnictwo dzierżaw katolikom) ostatecznie przeważyło szalę. Rebelia Chmielnickiego na Ukrainie zniszczyła tamtejsze zbory. Najazdy: moskiewski, szwedzki i siedmiogrodzki dopełniły reszty.
Może modlitwy prześladowanych chłopów katolików zanoszone do Królowej Nieba dały potrzebną łaskę wiary dla Polski. Tego na tej ziemi już się nie dowiemy.
Piotr Błaszkowski
za: http://prawy.pl/78021-zalgany-mit-tolerancji-religijnej-xvi-wieku/

niedziela, 2 września 2018

Arcybiskup, Marcel Lefebvre celebruje Mszę św. 29 VIII 1976 w Lille

 (29 Aug 1976) The French Archbishop, Marcel Lefebvre, was severely condemned by Pope Paul on Sunday (August 29) for celebrating the old latin mass in Lille




sobota, 1 września 2018

Strój niedzielny na niedzielnej Mszy św.


Jeżeli mamy świadomość, że wchodząc do kościoła, stajemy przed Stwórcą, Panem i Zbawicielem, to problem właściwego ubioru praktycznie nie istnieje. Fakt przebywania w miejscu świętym na niewielu robi wrażenie, bowiem zatraciło się poczucie sacrum.

za: 
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10157878024885031&set=a.51977215030&type=3&theater

piątek, 31 sierpnia 2018

Od 2 IX 2018 w przeoracie w Gdyni dwie Msze św. niedzielne - FSSPX

Od niedzieli 2 września w kościele pw. Niepokalanego Serca NMP w Gdyni w niedziele będą odprawiane 2 Msze święte - o godz. 10.00 oraz o godz. 18.00.






za:
https://www.facebook.com/FSSPXGdynia/?hc_ref=ARR1c2McgY8W1_nuTGNPzq30bR7IRSmupa5_SxNKaxrUIdFtar7d63Z2YE_TSyh-fGw&fref=nf&__xts__[0]=68.ARBhK0pJk0fRmH0qFLAUmRKrfFQOcraEIOpy7k_94JpMPs0SYWVvG_HDQs0GuA4m4-tBiphevXr9eTuzG7LoI6GGj26v1leX7ZdqoFglBIehntYJ5evzs9rTt9d8QG3DTP9os9A&__tn__=kC-R


Buddyzm jest sprzeczny z wiarą katolicką | dr Anna Mandrela


czwartek, 30 sierpnia 2018

środa, 29 sierpnia 2018

Czy popieranie homoseksualistów to strategia Franciszka?

Jeszcze nie ucichła skandal z listem w sprawie  zaangażowana Franciszka w ochronę homoseksualnego drapieżcy i byłego kardynała Theodore'a McCarrick'a, a konserwatywny portal churchmilitant.com podaje inną rewelację. Arcybiskup Buenos Aires  Bergoglio, pozwolił uniknąć odpowiedzialności argentyńskiemu biskupowi Janowi Karolowi Maccarone, nagranego podczas aktu homoseksualnego z Afredem Serrano w 2005 r. Bergolio pomógł zrobić z Maccarone "ofiarę" zemsty politycznej czy wręcz prowokacji służb. W 2010 oficjalnie publicznie pojawili się na wspólnym udzieleniu sakramentu bierzmowania w  diecezji obok Buenos Aires. Bp. Maccarone widziano później w domu misyjnym dla upośledzonych dzieci w Claypole.
Odsyłamy do pełnej wersji poniżej
Redakcja

http://4christum.blogspot.com/2018/07/bergoglio-protected-in-uca-homosexual.html

BUENOS AIRES, Argentina (ChurchMilitant.com) - Pope Francis, currently implicated in protecting homosexual predator and former Cardinal Theodore McCarrick, reportedly was involved in a similar cover-up while archbishop of Buenos Aires, Argentina. 
The case involves the late homosexual Bp. Juan Carlos Maccarone, formerly of Santiago del Estero, who resigned as bishop in 2005 after a video surfaced of his homosexual encounter with 23-year-old Alfredo Serrano. An initial PR campaign under Cdl. Jorge Bergoglio made Maccarone out to be the victim while avoiding the moral implications of Bp. Maccarone's actions.
The scandal widened when Maccarone surfaced five years later administering the sacraments in a diocese next to Buenos Aires headed by Bergoglio. In 2010 Maccarone confirmed children at Holy Trinity parish in Rufino while residing a few hundred miles away in Claypole, a suburb of Buenos Aires, at a mission that was home to a large number of disabled children.
The immediate PR campaign begun in 2005 under Cdl. Bergoglio avoided the moral angle of homosexuality. Bishop Maccarone was made out to be the target of revenge or the victim of political enemies.

Father Guillermo Marco, spokesman for Cdl. Bergoglio, addressed the supposed motives of Maccarone's enemies.
"Everything points to ... political revenge," Marco said. Continuing this spin, Fr. Marco told a local radio station that the release of the video "sounds like it was put together by some intelligence arm."

Likewise, an episcopal commission chaired by Cdl. Bergoglio immediately following the incident in 2005 wrote a declaration of solidarity, sympathizing with Maccarone, which scandalized many of the faithful. The statement praises Maccarone, expressing gratitude to the former bishop for his "service of the poor and those who have threatened life and faith." 
Ultimately the church cited "health problems" that caused Maccarone to resign his episcopal office without mentioning the homosexual encounter that was caught on tape. Fortunato Mallimaci, a Buenos Aires sociologist, noted the soft-peddling of the incident by Church officials dealt a serious blow to the church's credibility.
"This means that the idea of the Catholic Church as the moral reference of the Catholic nation is very strongly put in doubt," Mallimaci said. "It shows that a double standard exists within the church itself." He said the incident and how it was handled also weakened the Church's moral authority, especially when teaching on issues of sexuality.
After Maccarone died in 2015, reports surfaced that he had also sexually abused at least one minor. While bishop of Chascomús, Maccarone was criminally implicated in the homosexual abuse of a minor but was allegedly protected by the Argentinian bishops' conference (CEA).
In spite of the alleged abuse of at least one minor, Maccarone was put in proximity with children at least by 2010 in Buenos Aires. The same year that Maccarone was seen confirming children in Rufino, media reported the former bishop of Santiago del Estero was residing in Claypole (Buenos Aires) in Cotolengo de Don Orione, home to a large number of children with disabilities. Maccarone reportedly was offering Mass for the nuns responsible for the children's care.
Maccarone was also in proximity of youth as dean of the faculty of theology at the Pontifical Catholic University of Buenos Aires, whose grand chancellor at the time was Cdl. Bergoglio.
The similarity between homosexual predators such as ex-Cdl. McCarrick and the late Bp. Maccarone was presented in an op-ed piece in The New York Times. The article noted homosexual relationships among clerics is given a pass by the hierarchy until it turns criminal and only then when it's outed:
The other rule of the clerical closet is not violating the civil law — or at least not getting caught. Francis defended Monsignor Ricca by distinguishing between sins and crimes: "They are not crimes, right? Crimes are something different." This distinction provides cover for sex abuse. When countless priests are allowed to live double lives, it is hard to tell who is concealing crimes. Cardinal McCarrick was widely seen as "merely" preying on adult seminarians. Now he has been credibly accused of sexual abuse of a minor."
 Pope Francis is now being called to hold to his own zero-tolerance policy, which includes as per the #CatholicMeToo movement, not only sexual abuse of minors but also of vulnerable adults.

https://www.churchmilitant.com/news/article/abp.-bergoglio-protected-homosexual-bishop-in-argentina

wtorek, 28 sierpnia 2018

List księdza arcybiskupa Carla Marii Viganò - fragment


Portal pch24.pl opublikował tłumaczenie całości opublikowanego w niedzielę na łamach portalu Life Site News listu księdza arcybiskupa Carla Marii Viganò. Były nuncjusz apostolski w Stanach Zjednoczonych ujawnił bulwersujące okoliczności ukrywania przez wysokich hierarchów Kościoła nadużyć obyczajowych, których dopuszczali się niektórzy duchowni.



(...)
"Jednak to nie wystarczy, aby uzdrowić sytuację skrajnie i poważnie niemoralnego zachowania ze strony duchowieństwa: biskupów i księży. Należy obwieścić czas nawrócenia i pokuty. Należy przywrócić cnotę czystości wśród duchowieństwa i w seminariach. Należy walczyć z korupcją w postaci niewłaściwego wykorzystania środków i ofiar wiernych. Należy potępić powagę homoseksualnego zachowania. Siatki homoseksualne obecne w Kościele muszą zostać wyplenione, jak Janet Smith, profesor teologii moralnej z Seminarium Najświętszego Serca w Detroit ostatnio napisała: „Problemu nadużyć duchowieństwa – stwierdziła – nie można rozwiązać po prostu poprzez złożenie rezygnacji przez niektórych biskupów, a tym mniej przez biurokratyczne dyrektywy. Głębszy problem tkwi w siatkach homoseksualnych wśród duchowieństwa, które należy wyplenić”. Te siatki homoseksualne, które teraz są rozpowszechnione w wielu diecezjach, seminariach, zakonach religijnych itd., działają pod przykrywką tajemnicy i kłamstw, z mocą macek ośmiornicy duszą niewinne ofiary i powołania kapłańskie oraz cały Kościół.

Błagam wszystkich, w szczególności biskupów, by zabrali głos, by zwalczyć ten spisek milczenia, który jest tak powszechny i donosić o przypadkach nadużyć, o których wiedzą, do mediów i władz cywilnych."

 (...)

całość:
Read more: http://www.pch24.pl/tylko-u-nas--pelny-tekst-listu-ksiedza-arcybiskupa-vigano-po-polsku,62424,i.html#ixzz5PTCMCW28



i reakcja Franciszka na zapytanie dziennikarki o list abp Viganò. Arcybiskup przytacza dowody, że kardynał McCarricka, który najpewniej pomagał kard. Bergoglio zostać papierzem, korzysta z jego protekcji




Irlandia katolicka 1979, Irlandia apostazji 2018


poniedziałek, 27 sierpnia 2018

Światowe Spotkanie Rodzin - homoseksualna propaganda LGBT o. Martin SI



komentarz:

A tymczasem na Światowym Spotkaniu Rodzin 
[IX Światowe Spotkanie Rodzin spotkanie katolickich rodzin z całego świata z papieżem, organizowane przez Papieską Radę ds. Rodziny. Inicjatorem tych spotkań był papież Jan Paweł II. Odbywają się co trzy lata, tu w Dublinie 21-26 VIII 2018]
można się było dowiedzieć od zaproszonego tam „eksperta” jezuity o. Jamesa Martina, że aktywni homoseksualiści powinni być zapraszani do wszystkich posług w parafii, w tym także do posługi lektorskiej czy „eucharystycznej”. „Istnieje tendencja do koncentrowania się na moralności seksualnej parafian LGBT, co jest złe, ponieważ, po pierwsze często nie mamy pojęcia, jak wygląda ich życie seksualne, a po drugie nawet jeśli upadają to nie są w tym osamotnieni” - mówił podczas spotkania rodzin w Dublinie o. Martin. „W efekcie osoby LGBT mogą się czuć nieuczciwie traktowani w odniesieniu do tego kim są i tego, że nie ma dla nich miejsca w posługach. Tak jak każdy w naszych parafiach, który nie postępuje zgodnie z Ewangelią, a w istocie chodzi o wszystkich, powinni być oni zapraszani do posługi euchrystycznej, muzycznej, do bycia lektorami, służby muzycznej i każdej innej posługi” - mówił jezuita.

Ale to nie wszystko. Jezuita przekonywał też, bez najmniejszych dowodów naukowych, że homoseksualiści nie wybierają swojej skłonności seksualnej. „Oni nie wybierają swojej orientacji. Ty też nie możesz wybrać swojej orientacji ani identyfikacji płciowej, tak jak nikt nie może wybrać bycia leworęcznym. Nie jest to także uzależnienie. Dlatego nie jest grzechem bycie osobą LGBT” - oznajmiał jezuita.

Słów tych trudno nie potraktować jako zagrożenia dla nauczania Kościoła. I to z wielu powodów. Po pierwsze nie jest grzechem bycie homoseksualistą, ale… wcale nie wynika to z faktu, że skłonność ta jest wrodzona (bo tego nie wiemy), a jedyni z tego, że grzechem jest dopiero akt homoseksualny. Nie oznacza to jednak, że bycie osobą LGBT nie może być traktowane w kategoriach grzechu. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta, jeśli ktoś obnosi się z łamanie zasad moralnych, jeśli sieje zgorszenie żyjąc w stylu gejowskim, to także grzeszy, podobnie jak grzeszy ten, kto próbuje przekonywać, że taki sposób życia jest normą czy czymś zwyczajnym. O. Martin niewątpliwie ma tego świadomość, ale nie chce głosić nauczania Kościoła.

Duchowny ten ma niewątpliwie także świadomość, że tu wcale nie chodzi o grzech, a tego rodzaju działania, jak zapraszanie do posługi lektorów czy nadzwyczajnych szafarzy Eucharystii ludzi, których życie jest jawnie sprzeczne z nauczaniem Kościoła i Jezusa Chrystusa byłoby nie tylko zgorszeniem, ale także normalizowanie tego, co zgodnie z Ewangelią uznane za normę być nie może. Tego typu działania rodziłyby zamęt w umysłach wiernych i sprzyjały rozpowszechnieniu opinii, że akty homoseksualne czy homoseksualny sposób życia nie są niczym złym, i że w istocie Kościół i Bóg akceptują związki osób tej samej płci. To nie ma nic wspólnego z tolerancją czy miłością do drugiej osoby, a jest działaniem na rzecz rozmycia nauczania Kościoła, odrzucenia Prawdy Ewangelii i zastąpienia jej poprawnością polityczno-seksualną. Jeśli chodzi o o. Martina to nic w tym nowego. Duchowny ten od dawna głosi raczej homoseksualną propagandę (sprawnie podlaną sosem socjalnej Ewangelii), a nie trudną niekiedy prawdę Pisma Świętego i Kościoła. Jeśli coś szykuje to fakt, że Stolica Apostolska dała mu trybunę podczas Światowego Spotkania Rodzin. To jednak pokazuje, że homolobby i homoherezja są mocne także tam, a skandale seksualne niczego tak naprawdę nie nauczyły wielu watykańskich hierarchów.

Tomasz Terlikowski

https://www.facebook.com/tomasz.terlikowski/posts/2317749468255246?__tn__=K-R

Portal www.PCH24 zwrócił uwagę na przyszykowane na tą okazję ornaty z Polski, które zostały pozbawione... krzyża! Zastąpił go znak celtycki, zaadoptowany na wyjaśnienie Trójcy Świętej, ale zupełnie nie czytelny na katolików na całym świecie. 



za; https://www.pch24.pl/swiatowe-spotkanie--nieczytelne-symbole--ornaty-dla-papieza--ktore-dziela,62276,i.html


niedziela, 26 sierpnia 2018

Dwa ołtarze, dwie rzeczywistości



z kościoła Santi Vincenzo e Anastasio a Trev, Italia
za:
https://www.facebook.com/ikomutoprzeszkadzalo/photos/a.1565119786842484/1973429816011477/?type=3&theater

sobota, 25 sierpnia 2018

VI Faz oswajania sodomii: "Tęczowy terror nadchodzi"

Tęczowy terror nadchodzi





14 czerwca Sąd Najwyższy uznał, że łódzki drukarz, który odmówił wydrukowania materiałów promocyjnych środowisk odmiennych seksualnie, złamał prawo. Jeszcze 25 lat temu Polacy nie mogliby uwierzyć w podobne rozstrzygnięcie.

FAZA I: APELOWANIE DO WSPÓŁCZUCIA

Już wówczas zaczęła się kampania propagandowa, przygotowująca przewartościowanie podstaw naszego myślenia. Początkowo homoseksualiści (i inni „kochający inaczej”) domagali się tolerancji, apelując do współczucia. Dlaczego nie mielibyśmy pozwolić dwóm panom czy paniom, którzy się kochają i nikogo nie krzywdzą, mieszkać razem i okazywać swoje uczucia? Rozmaite media prezentowały wzruszające opowieści pokazujące wzajemną wierność „kochających inaczej”, a także nieludzkie traktowanie, jakie zgotowała im okrutna większość. Polacy, podobnie jak inne społeczeństwa Zachodu, łatwo dali się więc takim opowieściom przekonać i w większości uznali, że każdy ma prawo kochać, tak jak mu się podoba.

FAZA II: NIE MAMY SIĘ CZEGO WSTYDZIĆ

Po sukcesie osiągniętym w fazie pierwszej lobby LGBTQ (Lesbian, Gays, Bisexuals, Transgenders, Queer, co praktycznie obejmuje wszelkie formy dewiacji seksualnych) przystąpiło do fazy kolejnej, a mianowicie uzyskania społecznej akceptacji dla swojego stylu życia. Służyć temu miały publiczne manifestacje „orientacji seksualnej”, które rozpoczęły się na dużą skalę po roku 2000. Celem nie jest już budzenie współczucia, celem jest przedstawienie odmiennych preferencji seksualnych i związanego z tym trybu życia, jako co najmniej równoprawnego wobec modelu naturalnego, który zachowania seksualne wiąże z prokreacją i zakłada wierność małżonków. Środkiem do tego są „coming outy” celebrytów i coraz bardziej agresywne „parady równości”, które stają się okazją do publicznego demonstrowania dewiacji seksualnych (to wymarzone miejsce dla wszelkiej maści ekshibicjonistów), a także do ataków na Kościół, oskarżany o represje wobec ekspresji seksualności. Celem tej fazy jest zapewnienie aktywistom LGBTQ ochrony we wszystkich środowiskach, w których działają. Dotyczy to zwłaszcza wszelkiego rodzaju placówek wychowawczych, które są miejscem szczególnego zainteresowania środowisk LGBTQ.

FAZA III: TO WY POWINNIŚCIE SIĘ WSTYDZIĆ

Kolejnym krokiem jest wzbudzenie poczucia wstydu u wszystkich, którzy nie wykazują należytego entuzjazmu dla homoseksualnego stylu życia. W tej fazie operacji media są całkowicie zdominowane przez homolobby, co znakomicie ułatwia jej przeprowadzenie. Pod ostrzałem są przede wszystkim osoby pełniące lub ubiegające się o stanowiska publiczne. Przykładem był włoski polityk Rocco Buttiglione, którego kandydatura na komisarza Unii Europejskiej, została zablokowana, ponieważ powiedział, że stosunki homoseksualne są grzechem. Środowisko homoseksualne nie ogranicza swojego zainteresowania do stanowisk na szczycie władzy. Celem ataku mogą być np. księża, jasno głoszący naukę Kościoła w tej sprawie, a nawet nauczyciele, którzy ośmielają się sprzeciwić „politycznej poprawności”. Media atakują agresywnie każdego, kogo wskażą dewiacyjni aktywiści. Przed paroma laty, aktorka i publicystka Joanna Szczepkowska, określiła sytuację, jaka panuje w teatrze, jako „dyktat gejów”. Bardzo szybko zaczęła się tłumaczyć, że w żaden sposób nie żywi niechęci do „kochających inaczej”. Jak można się domyślać, dyktat trwa. Głównym celem tej fazy, jest podporządkowanie ideologii homoseksualnej polityków. Na Zachodzie ta faza zakończyła się pełnym sukcesem homolobby. Rozmaici politycy, używający etykiet „chrześcijański” lub „konserwatywny”, prześcigają się w deklarowaniu entuzjazmu dla postulatów agresywnej mniejszości. Przykładem jest były premier Wielkiej Brytanii, Paul Cameron, który oświadczył, że popiera „homo małżeństwa” nie pomimo tego, że jest konserwatystą, ale właśnie dlatego, że nim jest.

FAZA IV: PRAWNE PRZYWILEJE DLA HOMOSEKSUALISTÓW

Skorumpowani albo zastraszeni przez media politycy, posłusznie uchwalają w parlamentach prawa sankcjonujące przywileje dla homolobby. Urobione przez media społeczeństwo nie rozpoznaje sytuacji ani nie ma siły aby przeciwstawić się agresywnej mniejszości. Jeśli dochodzi do referendów, przewaga medialna po stronie obrońców dewiacji jest olbrzymia, a zwolennicy szacunku dla ludzkiej natury i norm moralnych są represjonowani przez aparat państwa, tak jak było to w ostatnich latach w Irlandii.
Do tej pory osoby ośmielające się wyrażać wątpliwości wobec homopropagandy były piętnowane przez media. W tej fazie represjami zajmuje się aparat państwa. Tworzy się nowe konstrukcje prawne, w rodzaju „mowy nienawiści”, na podstawie których każdy, który nie spodoba się „odmiennym” może być skazany grzywnę lub więzienie. Słowo homofob nie znalazło jeszcze miejsca w kodeksach karnych, ale przygotowania propagandowe trwają.

FAZA V: OBOWIĄZKOWA EDUKACJA SEKSUALNA POD DYKTANDO HOMOLOBBY

Celem lobby homoseksualnego jest nieograniczony dostęp do dzieci i młodzieży. Adopcja przez pary homoseksualne, o której wiele się mówi, nie jest głównym celem tego środowiska. Po pierwsze, znikomy procent homoseksualistów tworzy trwałe związki, które są zainteresowane adopcją. Po drugie, wychowanie dzieci jest przedsięwzięciem absorbującym i kosztownym. Znacznie lepszym z punktu widzenia homoseksualistów rozwiązaniem jest obowiązkowa edukacja seksualna, promująca otwartość na „różnorodne” doświadczenia. Ten model został już wprowadzony w wielu krajach Europy Zachodniej i Kanadzie, poniżej podam kilka konkretnych przykładów.
Kilka lat temu do przedszkoli w szwajcarskiej Bazylei trafiły erotyczne gadżety przedstawiające narządy płciowe, które mają pomagać w „edukacji seksualnej” maluszków. Dzieci mają zajęcia praktyczne z ich użyciem, w trakcie których dotykają i masują swoje miejsca intymne. Ma to nauczyć przedszkolaków, że: „dotyk części ciała może wywoływać namiętność”.
W Nadrenii – Północnej Westfalii w Niemczech uruchomiono program „Szkoła różnorodności”. Proponowany program dla siedmiolatków, obejmuje takie tematy jak przedwczesny wytrysk, orgazm, sadomasochizm i seks grupowy. Ma także pomagać dzieciom przezwyciężać obawy przed „nowymi doświadczeniami” poprzez zabawę wibratorami. Oficjalnym celem tego programu, jak podają jego organizatorzy, jest: „wychowanie dzieci w duchu tolerancji dla osób z nietradycyjną orientacją seksualną”.
Już w 2007 roku w Niemczech podlegające ministerstwu zdrowia Federalne Centrum Edukacji Zdrowotnej wydało broszurę „Miłość, ciało i zabawy w doktora.” Wydrukowano jej aż 650 000 egzemplarzy i przez lata była lekturą obowiązkową dla wychowawców w żłobkach, przedszkolach i szkołach podstawowych w aż dziewięciu niemieckich landach. Jakie wytyczne można w niej przeczytać? „Matki nazywają pieszczotliwie penisy swoich synów i wyrażają w ten sposób swoje uznanie. Z kolei pochwa i łechtaczka doświadczają zbyt małej uwagi przez nazwanie i czułe dotykanie (zarówno ze strony ojca, jak i matki), co utrudnia dziewczętom rozwinąć dumę ze swojej płci.”
Trudno nie zauważyć, że tak „edukowane” dzieci staną się w przyszłości łatwym łupem pedofilów.

FAZA VI: OSWAJANIE PEDOFILII

Tym bardziej, że oswajanie społeczeństwa z pedofilią już działa w najlepsze. W ostatnim czasie internet obiegło nagranie z wykładu zatytułowanego „Pedofilia jako naturalna orientacja seksualna”, który odbył się na Uniwersytecie w Würtzbergu w Niemczech. Prowadząca stwierdziła, że pedofilia to nie żadna choroba czy zaburzenie a pedofile po prostu tacy się już rodzą i nic nie mogą na to poradzić. W związku z tym, powinni cieszyć się zrozumieniem i szacunkiem a nie odrzuceniem!
Jej zdaniem zaledwie 20-30% osób molestujących dzieci to pedofile. Cała reszta, która tylko „preferuje seksualnie” dzieci, nie robi niczego złego! Co więcej, jej zdaniem takim ludziom należy pomagać!
Dodała też, powołując się na anonimowe „badania naukowe”, że jednym z najsilniejszych czynników przyczyniających się do wykorzystywania seksualnego dzieci przez pedofilów jest izolacja społeczna tej grupy: „żyjemy obecnie w świecie, który wyklucza pedofili z powodu ich preferencji. Pedofile, z powodu tego, że są osamotnieni, częściej dopuszczają się molestowania dzieci (…) Nie powinniśmy zwiększać cierpienia pedofili poprzez wykluczanie ich ze społeczeństwa oraz przez oskarżanie ich i kpienie z nich. Poprzez takie działania powiększamy ich izolację społeczną i w ten sposób to my zwiększamy częstotliwość molestowania seksualnego dzieci.”
Ocieplanie wizerunku pedofili na postępowym Zachodzie właśnie ma miejsce. Ich strategia jest prosta – przedstawić się jako niewinne ofiary, które cierpią z powodu swojej „orientacji”. Póki co, jedynie „preferują seksualnie” dzieci. Niczego się nie dopuszczają, więc „nie dzieje się nic złego”. W związku z tym, muszą być traktowani tak samo jak inni ludzie a ich „orientacja” ma być szanowana i społecznie akceptowana.

CO NA TO POLSKA?

Z punktu widzenia homolobby Polska jest zapóźniona i rozmaite instytucje międzynarodowe nieustannie nam o tym przypominają. Nie znaczy to, że homoseksualna strategia nie jest realizowana. Akcja propagandowa trwa od wielu lat. Władze wielkich miast oficjalnie wspierają homoseksualistów. Policja państwowa pacyfikuje akcje społeczne sprzeciwiające się próbom narzucenia dewiacyjnych standardów. Dojście PiS do władzy niewiele w tym względzie zmieniło, poza oficjalną retoryką. Rząd PiS nie wypowiedział antyrodzinnej Konwencji Stambulskiej, a na forum międzynarodowym popiera kolejne deklaracje, realizujące postulaty środowisk homoseksualnych. Możemy się spodziewać, że przy kolejnej zmianie rządu, a może i bez niej, tęczowy terror zostanie wprowadzony w Polsce. Prześladowania dotkną wszystkich, którzy ośmielą się sprzeciwić molestowaniu ich dzieci.
Czy ten scenariusz musi zostać zrealizowany w Polsce? Czy Polacy nie mają szans, aby wymknąć się dyktatowi deprawatorów? Chrześcijanie wierzą, że świat nie jest zdeterminowany, a ludzie mają wolną wolę. Chodzi o to, aby z tej wolności korzystać. To czy następne pokolenia zostaną zamienione w niewolników seksualnych, zależy od tego jaki użytek z wolności my zrobimy dziś.

Mariusz Dzierżawski

https://stopaborcji.pl/author/stop-aborcji/