poniedziałek, 6 lutego 2017


Pierwszy taki remont

  Agata Bruchwald
dodane 04.02.2017 18:30
XIX-wieczną nastawę ołtarzową kupiono poprzez… aukcję internetową.
25 lutego w kaplicy na terenie klasztoru sióstr benedyktynek misjonarek w Kwidzynie zostanie odprawiona Msza św. trydencka z requiem w intencji żołnierzy wyklętych. Jest to jedyna kaplica w diecezji elbląskiej przystosowana jedynie do celebrowania Mszy trydenckiej. To zasługa poprzedniej przełożonej sióstr benedyktynek, s. Dolores, oraz obecnej - s. Krystiany.
Był czas, kiedy nikt nie korzystał z kaplicy. Przed dwoma laty postanowiła to zmienić s. Dolores. Z jej inicjatywy rozpoczął się remont kaplicy. Na pierwszą Mszę trydencką, odprawioną przez ks. Jacka Haca, proboszcza parafii św. Jana Chrzciciela w Ostaszewie, przyszło ok. 60 osób, w większości ludzi młodych. Obecnie uczestniczą w niej nie tylko mieszkańcy Kwidzyna, ale i okolicznych miast, m.in. Gniewa, Tczewa, Pelplina, Sztumu, Starogardu Gd. czy Iławy. Osoby współtworzące wspólnotę zapewniają, że nie chcą działać „po partyzancku”, lecz zgodnie z listem apostolskim motu proprio „Summarum Pontificum” Benedykta XVI.
- Chcemy, by wszystko odbywało się oficjalnie, tak jak zostało to napisane w dokumencie papieskim. Dlatego w sierpniu udaliśmy się do ks. bp. Jacka Jezierskiego. Wyraził zgodę na celebrację Mszy trydenckiej. Teraz czekamy na formalny dekret biskupa, jak ma to miejsce w innych diecezjach - mówi pan Łukasz, przedstawiciel Wspólnoty Trydenckiej w Kwidzynie.
W Kwidzynie jest ona celebrowana nie częściej niż raz w miesiącu. Zazwyczaj w trzecią niedzielę miesiąca o 15.30. Wspólnota czeka na moment, gdy na miejscu będzie kapłan regularnie celebrujący Mszę w rycie przedsoborowym. Być może stanie się tak już niebawem, gdyż jeden z kapłanów uczy się tego. Nie ma za to problemu z ministrantami. Łacińską ministranturę opanowało już kilku, m.in. 10-letni Ziemowit i ponad 40-letni Tomasz.
Dzięki zaangażowaniu sióstr oraz hojności darczyńców do kaplicy zakupiono XIX-wieczną nastawę ołtarzową z kościoła w Bawarii. Zakupu dokonano poprzez… aukcję internetową. W podobny sposób nabyto część ornatów. Powstała także ambona, balaski oraz chór i stele, ołtarz, nowa posadzka, antepedia. Wspólnocie brakuje jeszcze dwóch świeczników.
W kaplicy są cztery relikwiarze. Trzy są współczesne, z relikwiami św. Jana Pawła II, św. Andrzeja Boboli i św. Klary. Czwarty zaś jest zabytkowy. - W ołtarzu jest relikwiarz, który pochodzi z kościoła w Łucku na Ukrainie. Łuck to miasto, w którym w 1917 roku zostało założone Zgromadzenie Sióstr Benedyktynek Misjonarek. Z Łucka pochodzi także ponad 100-letnia pieta - opowiada pan Andrzej ze Wspólnoty Trydenckiej w Kwidzynie.
Kiedy w wyniku wojny i komunistycznej zawieruchy siostry musiały uciekać, relikwiarz został wykuty z ołtarza. Po latach wmurowano go do ołtarza w kwidzyńskiej kaplicy. - Nie wiemy, czyje to są relikwie. Nie dociekamy tego. Relikwiarz jest z fragmentem ołtarza. Pieczęć informująca, czyje one są, jest wewnątrz. Chcąc się tego dowiedzieć, musielibyśmy go uszkodzić - kontynuuje pan Andrzej.
Cały tekst w "Gościu Elbląskim" 05/2017 na 5 lutego.


http://elblag.gosc.pl/doc/3685964.Pierwszy-taki-remont

Brak komentarzy: