środa, 16 października 2013

"Lefebryści ostro o Franciszku..."

Wrogowie Kościoła znowu o FSSPX,


Lefebryści ostro o Franciszku. Za kanonizację Jana XXIII i Jana Pawła II, za postawę wobec gejów

Łukasz Woźnicki

15.10.2013 , aktualizacja: 15.10.2013 13:23
A A A Drukuj
Arcybiskup Marcel Lefebre
Arcybiskup Marcel Lefebre (Fot. AP)
- Postawa papieża jest pełna sprzeczności. Z jednej strony Franciszek twierdzi, że zgodnie z nauczaniem Kościoła homoseksualizm jest grzechem. A z drugiej tworzy wrażenie, że bycie gejem jest w porządku. To już katolickie nie jest - mówi ojciec Matthias Gaudron z niemieckiego Bractwa św. Piusa X
Matthias Gaudron jest głównym dogmatykiem Bractwa św. Piusa X w Niemczech. To katolicka wspólnota, która zrzesza kilkuset księży i działa w 63 krajach - także w Polsce.

Lefebryści - zwani tak od założyciela wspólnoty Marcela Lefebvre'a - reprezentują najbardziej konserwatywną część Kościoła. Odrzucają liberalne postanowienia Soboru Watykańskiego II. Nie akceptują zmian liturgicznych, które wprowadził, a także posoborowej nauki - np. poświęconej ekumenizmowi.

Samego Lefebvre'a i innych biskupów bractwa Watykan ukarał ekskomuniką. W 2009 roku zdjął ją Benedykt XVI.

Mimo zbliżenia Kościół nadal uznaje wspólnotę za schizmatycką. I raczej szybko się to nie zmieni, bo lefebrystom nie odpowiada sposób, w jaki Kościołem kieruje nowy papież. - Za pontyfikatu Benedykta XVI krytyka soboru w jakimś stopniu była dozwolona. Obecnie stwierdzono, że nie możemy wyrażać żadnej krytyki. Rozmowy pomiędzy Watykanem a bractwem są na lodzie - potwierdza Matthias Gaudron.

Wywiad z głównym dogmatykiem opublikował "Der Spiegel". Gaudron w rozmowie z dziennikiem odrzucił ideę otwarcia Kościoła na inne religie, o którym mówi papież Franciszek. - Wielu mówi, że Kościół odzyska wiernych, jeśli stanie się otwarty. Gdyby tak było, ludzie gromadziliby się masowo w kościołach protestanckich, gdzie są małżeństwa gejów i nie ma celibatu - mówił.

"Kościół nie ma potomstwa"

Zdaniem Gaudrona niemiecki Kościół załamie się w ciągu najbliższych 15-20 lat, bo jest niewiele powołań i spada liczba wiernych. - Dlatego nie rozumiem, jak Franciszek może mówić, że teraz będzie tak dobrze jak nigdy wcześniej. To jest dalekie od rzeczywistości. Kościół nie ma potomstwa. Podczas Światowych Dni Młodzieży widzieliśmy bardzo wielu młodych ludzi, którzy nigdy nie chodzą do kościoła i nie mają nic wspólnego z Chrystusem - mówi główny dogmatyk lefebrystów.

Gaudron skrytykował także podejście papieża do homoseksualistów. - Postawa papieża jest pełna sprzeczności. Z jednej strony twierdzi, że zgodnie z nauczaniem Kościoła homoseksualizm jest grzechem. A z drugiej sprawia wrażenie, że bycie gejem jest w porządku. Można albo trzymać się nauczania Kościoła i nie aprobować homoseksualizmu, albo aprobować. Ale wtedy już się nie jest katolikiem - mówił.

- Papież nie jest katolikiem? - dopytywał dziennikarz "Der Spiegel".

- Tego bym nie powiedział. Chciałbym tylko podkreślić, że nauka Kościoła mówi na temat gejów inaczej - odparł Gaudron.

Lepsza mała wspólnota niż rozmycie wiary?

Gaudron wątpi także w słuszność kanonizacji Jana XXIII i Jana Pawła II. Uważa, że przy kanonizacji pierwszego "kanonizowany" zostanie przede wszystkim Sobór Watykański II, który Jan XXIII otworzył. Z kolei Jan Paweł II miał, według Gaudrona, tworzył wrażenie, jakby wszystkie religie były sobie równe. Był pierwszym papieżem, który od czasów św. Piotra przekroczył próg synagogi. Spotykał się m.in. z Dalajlamą.

- Religie nie są równe. To Kościół katolicki jest założony przez Chrystusa, a zatem prawdziwy. Gdy uświadomiłem sobie tę prawdę, to nie mogę udawać, że nie ma znaczenia, w co wierzę. Tylko Kościół katolicki jest prawdziwym Kościołem - komentował Gaudron.

- Ja chciałbym dużego Kościoła zdecydowanych katolików, jak to było przed soborem. Ale jeśli będzie to prowadzić do rozmycia wiary, wolę małą wspólnotę - dodał.

To druga w ostatnim czasie krytyka papieża ze strony bractwa. W lipcu włoska gałąź wspólnoty ostro skrytykowała Franciszka po jego podróży na wyspę Lampedusę, gdzie zwracał uwagę na los imigrantów z Afryki.

"Od IX stulecia papieże - a między nimi wielu świętych - wyposażali floty i przedsiębrali środki obronne, aby odeprzeć - oczywiście uzbrojony - napór muzułmanów. Chcieli poprzez to ochronić wiarę katolicką tam, gdzie nie była zabezpieczona przed mahometańską inwazją. Papież Franciszek tymczasem chciał dzięki swojej podróży na Lampedusę sprowadzić cały problem do prostej formuły: istnieją ubodzy, którzy chcą się dostać do bogatych egoistów. Ci jednak pozwalają im umierać na morzu, a tymi winnymi bogaczami jesteśmy my wszyscy" - napisali włoscy lefebryści. 

Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75477,14780552,Lefebrysci_ostro_o_Franciszku__Za_kanonizacje_Jana.html#ixzz2huMdyors

Brak komentarzy: