piątek, 25 listopada 2016

Film "Pius XIII" czyli popkulturowa, ortodokcyjna prowokacja.




Piotr Pętlicki: Make The Catholic Church Great Again

Przemówienie Ojca Świętego do kardynałów: „Nastawienie ostatniego papieża zyskało dla Kościoła mnóstwo przejawów uwielbienia od mas. Kościół stał się popularny. Otrzymaliśmy wiele szacunku i mnóstwo przyjaźni. Nie mam pojęcia, co zrobić z przyjaźnią całego tego świata. Publiczne place były zatłoczone, lecz w sercach nie było Boga. (…) Liturgia nie będzie już spotkaniem towarzyskim, tylko ciężką pracą. (…) Od dziś słowo kompromis zostało przegnane ze słownika. Wykasowałem je. Kiedy Jezus zawisł na krzyżu, nie zawierał kompromisów. Ja też tego nie zrobię. Amen.”
Niestety, póki co, to jedynie filmowa fikcja. Słowa te wypowiada papież Pius XIII, bohater amerykańsko-włoskiego serialu „Młody Papież” (The Young Pope, 2016), emitowanego właśnie w Polsce na HBO.

ReTurn Your Revolt Into Style
Wskutek kompromisu pomiędzy frakcjami konserwatystów i liberałów podczas konklawe papieżem zostaje amerykański 47-letni kardynał Lenny Belardo. Kandydat kompromisowy i dotychczas niczym nie wyróżniający się szokuje wszystkich wyborem imienia, które zwiastuje obrany przez niego kierunek prowadzenia Łodzi Piotrowej. „Ekumenizm? Znamy to. Tolerancja? Już tu nie mieszka, została eksmitowana”. Nakazuje odkupić tiarę, którą Paweł VI w 1964 sprzedał, a otrzymane pieniądze rozdał na cele charytatywne. Jest to pewien symbol. Tiara Pawła VI nie grzeszy urodą ani estetyką, wykonana była w latach 60. w modnym wówczas stylu modernistyczno-futurystycznym, w jakim wykonywano również szpecące do dzić niektóre kościoły instalacje metaloplastyczne. Żartobliwie została nazwana „pociskiem kosmicznym”. Pius XIII mógłby zamówić sobie nową, ładną tiarę (a gust ma dobry – co widać na każdym kroku), bądź też użyć jednej z tiar poprzedników Pawła VI. Jednakże woli odkupić to, z czego pochopnie zrezygnowano. Symbolicznie wraca do tradycji sprzed reformy Kościoła. Przywraca również tradycyjną Mszę świętą – w serialu ani razu nie widzimy Novus Ordo Missae, za to wielokrotnie widzimy papieża i kardynałów odprawiających Mszę w rycie sprzed reformy Pawła VI. Protestanckiej premier Grenlandii mówi – my, katolicy, byliśmy tam pierwsi. O patriarsze Moskwy – nudniejszy niż mecz golfowy. Premierowi Włoch, który chce wprowadzić małżeństwa homoseksualne grozi przywróceniem zasady „non expedit” – a więc zakazu udziału w wyborach dla katolików włoskich, która została wprowadzona w XIX wieku po zaborze Państwa Kościelnego przez włoskich rewolucjonistów.

Rewolucja konserwatywna w Watykanie?
Pius XIII to połączenie tradycji z nowoczesnością. Papież rozmawiający przez Skype’a na swoim MacBooku, ćwiczący na siłowni, wychodzący w nocy na miasto po papierosy (które pali w niemal każdej scenie), pijący Cherry Coke Zero na śniadanie, a jednocześnie bezkompromisowo wierny doktrynie i tradycji. Czy Pius XIII jest rewolucyjnym konserwatystą? Jeśli za rewolucyjny konserwatyzm uznamy trwanie przy wiecznych prawdach przy jednoczesnym radykalnym odrzuceniu przestarzałych form, wówczas Pius XIII jest rewolucyjnym konserwatystą wręcz wzorcowym. Odrzuca bez pardonu obłudne, puste rytuały kurii rzymskiej, za którymi kryje się zwykle wygodnictwo i zakłamanie. Czyści Watykan z pederastów i intrygantów. Łamie konwenanse spacerując w dresach po Wiecznym Mieście. Ale jednocześnie odrzuca wykorzystanie nowoczesnej techniki do ewangelizacji. Okiełznanie przez człowieka techniki i nowożytnych metod to obrócenia ich przeciwko nowoczesności było jednym z ważniejszych postulatów rewolucji konserwatywnej. Z tego punktu widzenia wzorcowym rewolucyjnym konserwatystą był św. Maksymilian Kolbe, który powiedział: „Wszelkie środki, wszelkie najnowsze wynalazki winny służyć sprawie uświęcenia dusz przez Niepokalaną”. Serialowy Pius XIII odrzuca nowoczesne papiestwo PR-owe, grę wizerunkiem, wywiady i telewizyjne show. Pozostaje w ukryciu, nie ujawnia światu swojego wizerunku, rezygnuje z papieskich pielgrzymek. Zderzeniem nowoczesności z przednowoczesnością wydaje się być skontrastowanie amerykańskiego stylu bycia Piusa XIII (Cherry Coke, papierosy, bezpośrednie podejście do ludzi) z tradycjonalizmem – ale czyż po ostatnich wyborach prezydenckich może nas to zadziwić? Spotkanie serialowego papieża z nowowybranym prezydentem Trumpem byłoby bardzo ciekawe – obaj panowie z pewnością dobrze by się dogadali…

Skrajny kulturowy konserwatyzm
Papież bezkompromisowy w sprawach wiary, ale jednocześnie bliski ludziom. Ten obraz Piusa XIII przypomina jednego z jego wielkich imienników – św. Piusa X. Postać św. Piusa X pojawia się zresztą w dwóch symbolicznych scenach, co uważny widz z pewnością odnotował.
Wątpliwości w wierze, porywczy charakter, namiętności trapiące dusze, przywiązanie do nałogu – te wszystkie cechy Piusa XIII są z pewnością problemami egzystencjalnymi bliskimi każdemu katolikowi. Poszukiwanie wiary i jej pragnienie, które trwa praktycznie cały sezon serialu, przywodzi na myśl powieści francuskiego pisarza katolickiego, monarchisty Georges’a Bernanosa (1888-1948).
Na uwagę zasługuje również czołówka – Pius XIII przechadzający się korytarzem na tle wielkich dzieł malarstwa sakralnego, obraca się do widza i puszcza oko przy obrazie „Noc św. Bartłomieja” Giorgio Vasariego… Czołówkę wieńczy kontrowersyjna instalacja Maurizio Cattaleny przedstawiająca Jana Pawła II przygniecionego meteorytem. Papież Polak wspominany w serialu jest wyłącznie raz, gdy na słowa kardynała Voiello, że w apartamentach papieskich nie można palić, ponieważ zakazał tego Jan Paweł II, Pius XIII z szelmowskim uśmiechem odpowiada – teraz papieżem jestem ja.
Warto docenić walory artystyczne i estetyczne serialu. Reżyser Paulo Sorrentino (ur. 1970) znany jest z wysmakowanych stylistycznie dzieł. Ten lewicowy włoski ateista jest jednak bardziej związany z kulturą i tradycją Starej Europy niż niejeden „katolicki” wytwórca dewocyjnej chałtury pseudofilmowej. Kulturowy konserwatyzm Sorrentino przypomina twórczość innego wielkiego włoskiego reżysera – Piera Paolo Passoliniego (1922 – 1975).

Czekamy na kolejny sezon!

Piotr Pętlicki
The Young Pope, Włochy-Hiszpania-Francja 2016, reż. Paolo Sorrentino

http://xportal.pl/?p=27529



Brak komentarzy: