piątek, 14 sierpnia 2015

13 sierpnia 1917 roku nastąpiło trzecie objawienie Matki Bożej

13 sierpnia 1917 roku nastąpiło trzecie objawienie Matki Bożej
"Widzieliście piekło, do którego idą dusze biednych grzeszników. Żeby je ratować, Bóg chce rozpowszechnić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca. "
13 sierpnia 1917 r. krótko po naszym przybyciu do Cova da Iria do dębu skalnego, gdy odmówiliśmy różaniec z ludźmi licznie zebranymi, zobaczyliśmy znany już blask światła, a następnie Matkę Boską na dębie skalnym.
- „Czego sobie Pani ode mnie życzy?" - zapytałam.
- „Chcę, żebyście przyszli tutaj 13 przyszłego miesiąca, żebyście nadal codziennie odmawiali różaniec na cześć Matki Boskiej Różańcowej, dla uproszenia pokoju na świecie i o zakończenie wojny, bo tylko Ona może te łaski uzyskać".
- „Chciałabym prosić, żeby Pani nam powiedziała, kim jest i uczyniła cud, żeby wszyscy uwierzyli, że nam się Pani ukazuje".
- „Przychodźcie tutaj w dalszym ciągu co miesiąc! W październiku powiem, kim jestem i czego chcę, i uczynię cud, aby wszyscy uwierzyli".

Potem przedłożyłam kilka próśb, nie pamiętam, jakie to były. Przypominam sobie tylko, że Nasza Dobra Pani powiedziała, że trzeba odmawiać różaniec, aby w ciągu roku te łaski otrzymać. I w dalszym ciągu mówiła:
- „Ofiarujcie się za grzeszników i mówcie często, zwłaszcza gdy będziecie ponosić ofiary: O Jezu, czynię to z miłości dla Ciebie, za nawrócenie grzeszników i za zadośćuczynienie za grzechy popełnione przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi".

Przy tych ostatnich słowach rozłożyła znowu ręce jak w dwóch poprzednich miesiącach. Promień światła zdawał się przenikać ziemię i zobaczyliśmy jakby morze ognia, a w tym ogniu zanurzeni byli diabli i dusze w ludzkich postaciach podobne do przezroczystych, rozżarzonych węgli, które pływały w tym ogniu. Postacie te były wyrzucane z wielką siłą wysoko wewnątrz płomieni i spadały ze wszystkich stron jak iskry podczas wielkiego pożaru, lekkie jak puch, bez ciężaru i równowagi wśród przeraźliwych krzyków, wycia i bólu rozpaczy wywołujących dreszcz zgrozy. (Na ten widok musiałam krzyczeć «aj», bo ludzie to podobno słyszeli.) Diabli odróżniali się od ludzi swą okropną i wstrętną postacią, podobną do wzbudzających strach nieznanych jakichś zwierząt, jednocześnie przezroczystych jak rozżarzone węgle.
Przerażeni, podnieśliśmy oczy do Naszej Pani szukając u Niej pomocy, a Ona pełna dobroci i smutku rzekła do nas:
- „Widzieliście piekło, do którego idą dusze biednych grzeszników. Żeby je ratować, Bóg chce rozpowszechnić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca. Jeżeli się zrobi to, co wam powiem, wielu przed piekłem zostanie uratowanych i nastanie pokój na świecie. Wojna zbliża się ku końcowi. Ale jeżeli ludzie nie przestaną obrażać Boga, to w czasie pontyfikatu Piusa Xl rozpocznie się druga wojna, gorsza. Kiedy pewnej nocy ujrzycie nieznane światło, (ma na myśli nadzwyczajne światło północne, które widziano w nocy 25 stycznia 1938 r. w całej Europie, także w Polsce. Łucja uważała je wciąż za znak obiecany z nieba) wiedzcie, że jest to wielki znak od Boga, że zbliża się kara na świat za liczne jego zbrodnie, będzie wojna, głód, prześladowanie Kościoła i Ojca Świętego.
Aby temu zapobiec, przybędę, aby prosić o poświęcenie Rosji memu Niepokalanemu Sercu i o Komunię św. wynagradzającą w pierwsze soboty. Jeżeli moje życzenia zostaną spełnione, Rosja nawróci się i zapanuje pokój, jeżeli nie, bezbożna propaganda rozszerzy swe błędne nauki po świecie, wywołując wojny i prześladowanie Kościoła, dobrzy będą męczeni, a Ojciec Święty będzie musiał wiele wycierpieć. Różne narody zginą. Na koniec jednak moje Niepokalane Serce zatriumfuje. Ojciec Święty poświęci mi Rosję, która się nawróci i przez pewien czas zapanuje pokój na świecie. W Portugalii będzie zawsze zachowany dogmat wiary itd. Tego nie mówcie nikomu; Franciszkowi możecie to powiedzieć. Kiedy odmawiacie różaniec, mówcie po każdej tajemnicy: „O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba, a szczególnie te, które najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia".

Nastała chwila ciszy, a ja zapytałam:
- „Pani nie życzy sobie ode mnie niczego więcej?"
- „Nie, dzisiaj już nie chcę od ciebie niczego więcej".

I jak zwykle uniosła się w stronę wschodu, aż znikła w nieskończonej odległości firmamentu.
13.08.2015, 20:25 http://www.fronda.pl/a/dzis-w-1917-roku-nastapilo-trzecie-objawienie-matki-bozej,55419.html

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Msza św. pontyfikalna, Hagasaki



9 sierpnia 1945 Amerykanie zrzucili bombę atomową na katolicką dzielnice Nagasaki, centrum japońskiego katolicyzmu. Zgineło 8500 japońskich katolików z ok 12 500 tam mieszkających. Misja "Ogród Niepokalnaej" założona przez św. Maksymiliana Kolbe ocalała, bo Święty zadecydował, że będzie ona zbudowana na obrzeżach miasta za wzgórzem. Fala uderzeniowa nic jej nie zrobiła. Zdjęcia powojenne. I japoński plakat jako komentarz polityczny.





piątek, 7 sierpnia 2015

Chory na raka mózgu ks. Jan Kaczkowski celebruje Mszę św. - 6 VI 2015, Rumia

blob:https%3A//www.youtube.com/b7124a9c-c746-4ce7-8949-61866cb35621

Msza święta w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego celebrowana przez ks. Jana Kaczkowskiego w parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Rumi (xx. Salezjanie). 06.06.2015. Liturgię przygotowało Gdańskie Środowisko Tradycji Katolickiej. Zdjęcia i montaż: Tomasz Olszyński.
Ks. Jan jest kapelanem w Hospicjum w Pucku, które założył. Mieszka z chorymi  i umierającymi.

za:
Gdańskie Środowisko Tradycji Katolickiej
https://www.facebook.com/versusdeum?fref=ts
http://versusdeum.pl

niedziela, 2 sierpnia 2015

Pożegnanie ks. Edmunda w Przeoracie FSSPX w Gdyni 1 VIII 2015

W pierwszą sobotę sierpnia gdyński kościół Bractwa św. Piusa X licznie zapełnił się wiernymi. Piękna Msza św. śpiewana, komunia św. przebłagalna, wystawienie Najświętszego Sakramentu połączone z odmówieniem trzech części różańca dopełniły naszych comiesięcznych obowiązków i zobowiązań względem życzenia Naszej Pani z Fatimy. 
Po świętych obrządkach, z kolei wypełniła się salka pod kościołem, w której równie licznie pożegnaliśmy naszego pierwszego przeora w Przeoracie Wielebnego Księdza Edmundasa  Naujokaitisa. Pożegnanie zaczęło wygłoszenie laudacji, wykaligrafowanej na specjalnym papierze, okraszonym pięknymi wzorami kaszubskimi. Później trzy chóry: "seniorów" czyli wszystkich wiernych, naszych francuskich wiernych i "familijno-kaszubski" wprowadziły nas w miły nastrój. Dopełnieniem był tryumfalny wjazd pysznego tortu.

Laudacja

Znaki na ziemi i niebie wskazują zmiany wielkie i mniejsze. I nas wiernych Tradycji Katolickiej dotknęły. To już czwarte księżowskie pożegnanie w Gdyni. Dziś żegnamy Wielebnego Księdza Przeora Edmunda. Pierwszego Przeora w Trójmieście w naszym kościele pod wezwaniem Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny.

Drogi Księże, zostawiłeś po sobie ołtarz w prezbiterium, ornaty i paramenty liturgiczne, przebudowaną zakrystię, biuletyn i stronę internetową, nowo otworzone kaplice, naukę religii dla dzieci i na wysokim poziomie katechezę i wykłady dla dorosłych. Mimo Twoich boleści fizycznych mieliśmy pieszą pielgrzymkę do Matemblewa, pielgrzymki do Gierzwałdu, Klebarka i na Litwę, coroczne, niezapomniane Drogi Krzyżowe w Kalwarii Wejherowskiej. Nowatorsko wykorzystałeś coroczny Jarmark Dominikański w Gdańsku dla apostolatu. Mieliśmy spokojne i konsekwentne zarządzanie naszym wymodlonym kościołem, łącznie z dbaniem o otoczenie zewnętrzne, aby swym pięknem pociągało nowych miłośników Mszy Wszechczasów Nie udało się Wielebnemu Księdzu postawić dzwonnicy, ale tu należy wspomnieć piękną, ewangeliczną sentencję, „kto inny posieje, kto inny żąć będzie”.

Podczas swojej kapłańskiej pielgrzymki idziesz dalej, kierując się tam gdzie Bóg Cię pośle. Prosimy zapamiętaj nas lepszymi niż jesteśmy, a bez  sakramentów, które spływały z twoich kapłańskich dłoni, bylibyśmy jak „te woły nieużyteczne”.

Na dalszej drodze życzymy Szanownemu  Księdzu owocnego apostolatu, wzrostu duchowego w kapłaństwie i obfitszych żniw, większych niż w tym Przeoracie Północy.

 Wierni Tradycji Katolickiej
Gdynia, AD 2015

(podpisy)


Ksiądz Edmund w swej mowie pożegnalnej skonstatował, że jednej rzeczy w Bractwie jest się pewnym czyli zmian. Podziękował za spędzony z nami czas. Zaznaczył, że taka będzie Tradycja Katolicka, jaką my wierni jesteśmy. Bo właśnie wierni są tym nośnikiem, nawet nie księża. Aby nie żyć tymi zewnętrznymi  negatywnymi wiadomościami i nie koncertować się na tym co złe i ułomne. W modernistycznej niemieckiej organizacji "My jesteśmy kościołem" jest ziarno prawdy, bo właśnie wierni są kościołem, domowym czy wspólnotowym. Zaznaczył, że patrząc zwyczajnie taki ruch Tradycji nie mógłby powstać, jak postać Arcybiskupa Lefebvre też wcale nie powinna zaistnieć. Życzył nam kontynuowania naszego przeoratowego, duchowego życia z nowym-starym księdzem Anzelmem.


poniedziałek, 27 lipca 2015

Dlaczego człowiek chce być Bogiem?



















Księga RodzajuWtedy rzekł wąż do niewiasty: «Na pewno nie umrzecie! Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło». 

W czasach ostatecznych każdy człowiek chce być 'bogiem".
Red.

niedziela, 19 lipca 2015

Jak powinni ubierać się katolicy?

22 czerwca 2015

Zaczęło już się lato, a wraz z nim przyszedł upał. Sprawia to, że czujemy potrzebę zrzucenia kolejnych warstw ubrań w celu uzyskania większej swobody ruchów. Z tym pragnieniem nie znika wszakże obowiązek ubierania się skromnie, w związku z czym prezentujemy kilka porad jak można go wypełnić w nadchodzących dniach.

proper dress

Dobrze jest sprawdzić instrukcje na temat ubioru jakie powinny być wywieszone przy wejściu kościołów zgodnie z Prawem Kanonicznym (CIC 1262, 2). Mimo że odzwierciedla to zdanie Kościoła co do świętych miejsc, zawiera również ogólne zasady odnoszące się do życia publicznego.
Pomimo że każdy katolik ma prawa (do otrzymywania sakramentów), on lub ona mają także obowiązki które muszą spełnić w celu utrzymania tych praw; właśnie dlatego Stolica Apostolska poszła aż tak daleko (w celu utrzymywania czystości dusz) zalecając by w razie potrzeby „wyprosić od Komunii a także z Kościoła nieodpowiednio ubrane kobiety” – ta zasada może oczywiście być także stosowana w stosunku do mężczyzn.
Kolejną ważną zasadą jest ubieranie się w sposób godny, wzbudzający szacunek. Poza zapewnieniem budującego przykładu, nasz strój definiuje także naszą pozycję w społeczeństwie. Dlatego stosowny strój matki lub ojca (zwłaszcza w zaciszu domowym) może wpłynąć pozytywnie lub negatywnie na proces wychowania ich dzieci – ważnym aspektem jest tu nie tylko nacisk na skromność ubrań rodziców, ale także na ich jakość, to jest schludność w przeciwieństwie do niedbałości.
Należy zwrócić także uwagę, by kobiety i mężczyźni ubierali się zgodnie ze swoją naturą, czyli odpowiednio w zgodzie ze swoją kobiecością lub męskością. Dla mężczyzn oznacza to by co do zasady nie ubierali obcisłych ubrań, albo nie wychodzili publicznie bez koszulki (a ojcowie nawet w domu przed swoimi dziećmi).
Dla pań zaś ubieranie się jak mężczyzna (na przykład noszenie spodni) jest niewłaściwe i sprzeczne z daną im przez Boga kobiecością. Nie chodzi tu wcale o „narzekanie niedzisiejszych staruszków”, co powinno być zrozumiane zwłaszcza kiedy uświadomimy sobie że proponenci ubrań typu unisex są tymi samymi ludźmi którzy stoją za promocją grzechów przeciwko naturze w postaci „teorii gender”.

„Jeśli nie będziemy żyć tak jak wierzymy, zaczniemy wierzyć tak jak żyjemy.”

Znaczące jest, że „Lew Campos”, biskup de Castro Mayer niegdyś wspomniał w liście pasterskim, że wolałby by kobiety nosiły minispódniczki niż spodnie. Mimo że są one nieskormne, są przynajmniej kobiece, podczas gdy spodnie są sprzeczne z kobiecą naturą (te pierwsze atakują zmysły, a te drugie powodują nieuporządkowanie intelektu)
Dlatego tak zwane „kobiece spodnie” (zwykle noszone dla przyjemności lub wygody) nie są normalnym strojem katolickiej (czyli naśladującej Maryję) dziewczyny lub damy, zarówno w życiu parafialnym, domowym, jak i społecznym. Jednakże, jeśli ubieranie spodni przez kobiety nie może być kompletnie uniknięty ze względu na warunki naszych czasów (zobowiązania zawodowe, bezpieczeństwo, nadzwyczajna aktywność itp.), powinny przynajmniej zniknąć z rodziny, parafii i życia towarzyskiego.
Co się tyczy skromnego ubioru – zarówno dla mężczyzn i kobiet – podstawową zasadą jest by więcej ukrywać niż odkrywać przed okiem postronnych. Dlatego zarówno męzczyźni jak i kobiety powinny zakładać takie rzeczy by wzbudzać szacunek i czystą miłość, a nie pożądanie.
Trzeba przyznać, że odnalezienie odpowiednich ubrań w dzisiejszych czasach może być bardzo trudne, ze względu na to że moda jest bardzo prowokacyjna i została zaprojektowana by szerzyć nieczystość. Dotyczy to zwłaszcza ubrań kobiecych, jednakże dobre kobiety (za pomocą odrobiny zaradności) mogą jeszcze z powodzeniem ubrać się w sposób podkreślający atrakcyjność, skromność i urok – bez wzbudzenia wrażenia że wyszły z planu „Małego domku na prerii”.
Na koniec należy poruszyć temat pływania. Niestety to co jest dzisiaj dostępne w sklepach nie jest nawet w połowie przyzwoite lub skromne, choć niektórzy próbują złagodzić ten fakt poprzez zakładanie koszulki na stroje kąpielowe. Jednak rzeczą nawet ważniejszą, choć często ignorowaną, są nawoływania kościelne o niebezpieczeństwach kąpieli w miejscach publicznych. Tak więc jesteśmy zmuszeni by nawoływać rodziny by te poczyniły trud odnalezienia zacisznych miejsc do plywania tylko w swoim towarzystwie – albo niepływania w ogóle. Lepiej zrezygnować z rekreacyjnej (i opcjonalnej) przyjemności niż narazić dusze członków swojej rodziny (lub innych).
Na konkluzję tego krótkiego tekstu o znaczeniu skromnego ubioru proponujemy przeczytanie kilku stosownych cytatów (i jednego przykładu) – które jako że nie są starożytne, a raczej dość świeżej daty, a przez to ciągle aktualne.
G.K. Chesterton: „Jeśli nie będziemy żyć tak jak wierzymy, zaczniemy wierzyć tak jak żyjemy.”
Papież Pius XII: „Czystość dusz żyjących ponadnaturalnym życiem łaski nie może być zachowana i nigdy nie będzie zachowana bez walki”. Wiele kobiet i dziewczyn uparcie „podąża za pewnymi bezwstydnymi stylami niczym owce (…) Bez wątpienia zarumieniłyby się jeśli dowiedziałyby się jakie wrażenie robią i jakie uczucia prowokują w tych którzy je widzą.”
Ojciec Pio (+1968) zawsze odmawiam udzielenia rozgrzeszenia kobietom które nie nasiły spódnicy kończącej się przynajmniej 20 cm pod kolanem, jednocześnie nalegając by nie nosiły spodni.
Nasz Pani z Fatimy: „Grzechy świata są zbyt wielkie! Grzechy które prowadzą większość dusz do piekła to grzechy ciała! Zostaną wprowadzone pewne mody które bardzo obrażą naszego Pana. Ci którzy służą Bogu nie mogą za nimi podążać. Kościół nie zna mód; nasz Pan pozostajea zawsze taki sam.”

Źródło: sspx.org

wtorek, 14 lipca 2015

Święcenia kapłańskie w FSSPX i FSSP

6 lipca 2015

W tym roku wyświęcono 13 nowych księży w Bractwie Kapłańskim św. Piusa X oraz 14 w Bractwie Kapłańskim św. Piotra.

fssp

FSSPX
12 czerwca – w święto Najświętszego Serca Pana Jezusa – w amerykańskim seminarium FSSPX pw. św. Tomasza z Akwinu (Winona) bp Bernard Tissier de Mallerais udzielił czterem subdiakonom święceń diakonatu oraz czterem diakonom święceń kapłańskich. Wszyscy nowowyświęceni są Amerykanami.
27 czerwca w niemieckim seminarium FSSPX pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa (Zaitzkofen) bp Alfonso de Galarreta udzielił dwóm subdiakonom (Kanadyjczykowi i Włochowi) święceń diakonatu oraz dwóm diakonom (Kanadyjczykowi i Niemcowi) święceń kapłańskich.
29 czerwca – w święto śś. Apostołów Piotra i Pawła – w szwajcarskim seminarium FSSPX pw. św. Piusa X (Ecône) Przełożony Generalny Bractwa św. Piusa X bp Bernard Fellay udzielił święceń diakonatu siedmiu subdiakonom oraz święceń kapłańskich dziewięciu diakonom – siedmiu członkom FSSPX oraz dwóm kapucynom z Morgon (wśród nich był brat ks. Szymona Bańki FSSPX, o. Maksymilian Bańka OFMCap).
Po tegorocznych święceniach Bractwo Kapłańskie św. Piusa X liczy ponad 600 kapłanów.
FSSP
30 maja w kościele pw. św. Tomasza z Akwinu w Nebrasce bp James D. Conley, ordynariusz diecezji Lincoln, udzielił święceń kapłańskich sześciu amerykańskim diakonom Bractwa św. Piotra studiującym w seminarium FSSP pw. Matki Bożej z Guadelupe w Denton w stanie Nebrasca.
13 czerwca w kaplicy diecezjalnego seminarium pw. św. Jacka w Ottawie arcybiskup Ottawy Terrence Prendergast SI udzielił święceń kapłańskich dwóm diakonom Bractwa św. Piotra. Były to pierwsze w Quebecu święcenia w tradycyjnym rycie od czasów reformy.
27 czerwca w Lindenberg w Bawarii ordynariusz francuskiej diecezji Tarbes-Lourdes bp Nicolas Brouwet udzielił święceń kapłańskich sześciu diakonom FSSP: czterem Francuzom, jednemu Kolumbijczykowi i jednemu Dominikańczykowi.

Źródło: news.fsspx.pl/rorate-caeli.blogspot.com

czwartek, 9 lipca 2015

Ks. Tomasz Jochemczyk (Włochy) „Chrystusowi Królowi dana jest wszelka władza na niebie i ziemi”



 IV  międzynarodowy kongresu dla społecznego panowania  Chrystusa Królas, zorganizowanego
w Poznaniu przez Stowarzyszenie Fides et Ratio, 2015
Toplista Tradycji Katolickiej
Powered By Blogger