niedziela, 2 sierpnia 2015

Pożegnanie ks. Edmunda w Przeoracie FSSPX w Gdyni 1 VIII 2015

W pierwszą sobotę sierpnia gdyński kościół Bractwa św. Piusa X licznie zapełnił się wiernymi. Piękna Msza św. śpiewana, komunia św. przebłagalna, wystawienie Najświętszego Sakramentu połączone z odmówieniem trzech części różańca dopełniły naszych comiesięcznych obowiązków i zobowiązań względem życzenia Naszej Pani z Fatimy. 
Po świętych obrządkach, z kolei wypełniła się salka pod kościołem, w której równie licznie pożegnaliśmy naszego pierwszego przeora w Przeoracie Wielebnego Księdza Edmundasa  Naujokaitisa. Pożegnanie zaczęło wygłoszenie laudacji, wykaligrafowanej na specjalnym papierze, okraszonym pięknymi wzorami kaszubskimi. Później trzy chóry: "seniorów" czyli wszystkich wiernych, naszych francuskich wiernych i "familijno-kaszubski" wprowadziły nas w miły nastrój. Dopełnieniem był tryumfalny wjazd pysznego tortu.

Laudacja

Znaki na ziemi i niebie wskazują zmiany wielkie i mniejsze. I nas wiernych Tradycji Katolickiej dotknęły. To już czwarte księżowskie pożegnanie w Gdyni. Dziś żegnamy Wielebnego Księdza Przeora Edmunda. Pierwszego Przeora w Trójmieście w naszym kościele pod wezwaniem Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny.

Drogi Księże, zostawiłeś po sobie ołtarz w prezbiterium, ornaty i paramenty liturgiczne, przebudowaną zakrystię, biuletyn i stronę internetową, nowo otworzone kaplice, naukę religii dla dzieci i na wysokim poziomie katechezę i wykłady dla dorosłych. Mimo Twoich boleści fizycznych mieliśmy pieszą pielgrzymkę do Matemblewa, pielgrzymki do Gierzwałdu, Klebarka i na Litwę, coroczne, niezapomniane Drogi Krzyżowe w Kalwarii Wejherowskiej. Nowatorsko wykorzystałeś coroczny Jarmark Dominikański w Gdańsku dla apostolatu. Mieliśmy spokojne i konsekwentne zarządzanie naszym wymodlonym kościołem, łącznie z dbaniem o otoczenie zewnętrzne, aby swym pięknem pociągało nowych miłośników Mszy Wszechczasów Nie udało się Wielebnemu Księdzu postawić dzwonnicy, ale tu należy wspomnieć piękną, ewangeliczną sentencję, „kto inny posieje, kto inny żąć będzie”.

Podczas swojej kapłańskiej pielgrzymki idziesz dalej, kierując się tam gdzie Bóg Cię pośle. Prosimy zapamiętaj nas lepszymi niż jesteśmy, a bez  sakramentów, które spływały z twoich kapłańskich dłoni, bylibyśmy jak „te woły nieużyteczne”.

Na dalszej drodze życzymy Szanownemu  Księdzu owocnego apostolatu, wzrostu duchowego w kapłaństwie i obfitszych żniw, większych niż w tym Przeoracie Północy.

 Wierni Tradycji Katolickiej
Gdynia, AD 2015

(podpisy)


Ksiądz Edmund w swej mowie pożegnalnej skonstatował, że jednej rzeczy w Bractwie jest się pewnym czyli zmian. Podziękował za spędzony z nami czas. Zaznaczył, że taka będzie Tradycja Katolicka, jaką my wierni jesteśmy. Bo właśnie wierni są tym nośnikiem, nawet nie księża. Aby nie żyć tymi zewnętrznymi  negatywnymi wiadomościami i nie koncertować się na tym co złe i ułomne. W modernistycznej niemieckiej organizacji "My jesteśmy kościołem" jest ziarno prawdy, bo właśnie wierni są kościołem, domowym czy wspólnotowym. Zaznaczył, że patrząc zwyczajnie taki ruch Tradycji nie mógłby powstać, jak postać Arcybiskupa Lefebvre też wcale nie powinna zaistnieć. Życzył nam kontynuowania naszego przeoratowego, duchowego życia z nowym-starym księdzem Anzelmem.


Brak komentarzy: