wtorek, 2 maja 2017

"MANIFEST KOBIECOŚCI"

Z przyjemnością prezentujemy głos niebanalnej kobiety o roli niewiasty w rodzinie, narodzie i świecie. Autorka pani dr Marta Cywińska użyła nowego, stworzonego przez siebie terminu terminu "kobiecjonizm", który trudny do zafunkcjonowania w potocznym języku proponujemy zastąpić doskonałym i adekwatnym, pochodzących od Boga-Stwórcy słowem "kobiecość". Stąd nasz tytuł "Manifest Kobiecości".
 Redakcja

Manifest kobiecjonizmu

Feminizm jest przeżytkiem. Podobnie jak gender. Czas przywrócić godność kobiecie w pełni jej kobiecości, wdzięku, subtelności, bezbrzeżnego powołania do bycia kobietą we wszystkich wymiarach istnienia. Kobiecość ma być wreszcie pełnią – również w wymiarze jej piękna duchowego, wiedzy, mądrości oraz intelektu.


Niemodne feministki, zasuszone genderystki próbują epatować powierzchowną wiedzą oraz zabierać głos tam, gdzie ich kobiecość jeszcze bardziej więdnie. Dosyć tego!
Kobiecjonistki są intelektualistkami emanującymi kobiecością w kruchej oprawie fizycznej, ale silne duchem!



Prawdziwa kobieta ma w sobie przepastne pokłady miłości, a miłość mnoży i w swym sercu znajdzie zawsze miejsce dla bezbronnej, ukochanej istoty. Jej misją jest nie tylko dobroczynność, ale i dobroczynienie oraz ochrona życia za wszelką cenę. Prawdziwa kobieta nigdy nie dokona morderstwa na swym nienarodzonym dziecku.

W sytuacji, gdy nie może mieć dzieci własnych, niechaj przygarnie do serca – choćby w wymiarze duchowym nienarodzone, a także cierpiące poprzez niesienie pomocy rzeczywistej.
Nieodzownym elementem kobiecości jest intelekt i błyskotliwość ale w proporcjach takich, by nie skłaniały nawet w najmniejszym stopniu do pokus egoistycznych.


Jesteśmy piękne duchem, bo spełniamy się w naszej ziemskiej misji kobiecości, nie po to by deklarować „sztuką dla sztuki” lub dla kokieterii jak Róża w ,,Małym Księciu”, ale by pokornie służyć innym i przyczynić się do odrodzenia wizerunku szlachetnej Polki.

Bóg, Honor, Ojczyzna wpisane mamy w sercu od pokoleń – i tak już na zawsze pozostanie.

W pierwszej połowie XX wieku w Europie pojawiło się wiele nurtów w literaturze i sztuce zwanych powszechnie -izmami. W każdym z nich artyści oraz artystki okazywali swe burzliwe emocje, dojmujące poczucie zagrożenia i lęk przed jutrem. Kobiecjonistki łączą naturę artystyczną ze sferą pogłębionego intelektu, wypełniając przy tym codzienne, wynikające z misji oraz roli kobiety obowiązki.

Impresjonizm też ma swój wpływ na kobiecjonizm – swą zamaszystością uczuć. Symbolizm – poprzez przywołanie i reinterpretację symboliki kobiecości. Fowizm, który dotychczas kojarzył się odbiorcom z żywiołową kolorystyką dzieł sztuki niechaj będzie kobiecjonistyczną metaforą walki o dobro prześladowanych, krzywdzonych, poniżonych z racji przekonań, wychowywanych oraz wychowujących ku wartościom i przywiązaniu do wzorców paseistycznych. Z ducha romantyczne kobiecjonistki mają zmysł praktyczny pozytywistek w wykonywaniu obowiązków codziennych oraz powinności wobec Ojczyzny.

Jako zadeklarowana badaczka neosurrealizmu w sztuce i literaturze dodałabym doń nowego znaczenia „kobiecości onirycznej XXI wieku”, którą wypełnia permanentna niezgoda na wszelkie przejawy trywialności oraz dyletanctwa w otaczającym ją świecie.
Choć pozornie krucha i delikatna, ma silną wolę oraz determinację w działaniu na rzecz dobra. Sprzeciwia się czynnie wszelkim przejawom kreowania zdeformowanego obrazu kobiety w mediach, w literaturze oraz w innych wymiarach ekspresji artystycznej i naukowej.

Manifest kobiecjonizmu, który w sposób sformalizowany wyraża potrzebę walki kobiety o przywrócenie godności jej piękna duchowego i siły intelektu będzie sukcesywnie uzupełniany o kolejne postulaty.

Tym samym ogłaszam narodziny nowego nurtu. Kobiecjonizm to nowa epoka, nowa kobieta i początek upadku feminizmu.
dr Marta Cywińska
Warszawa, 
http://prawy.pl/49982-manifest-kobiecjonizmu/

Brak komentarzy: