piątek, 20 stycznia 2017

Bp Nitkiewicz: "potępianie ekumenizmu jest herezją"

Artur Stelmasiak
Rozmowa z bp. Krzysztofem Nitkiewiczem, ordynariuszem diecezji sandomierskiej i przewodniczącym Rady KEP ds. Ekumenizmu


ARTUR STELMASIAK: – Trwa właśnie Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. Czy nie jest tak, że formuła Tygodnia już się wyczerpała?
BP KRZYSZTOF NITKIEWICZ: – To prawda, że z ekumenizmem podczas Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan jest trochę, jak ze sztuczną choinką, którą wyciągamy na Boże Narodzenie. Później ją chowamy na strychu i przez kolejny rok leży zakurzona. Natomiast ekumenizm powinien być obecny w świadomości Kościoła przez cały rok.

– Dlaczego to takie ważne?
 – Trzeba sobie uświadomić, że podziały wśród chrześcijan są grzechem, a ekumenizm jest próbą przezwyciężenia tego grzechu. Przecież Chrystus w przededniu swojej Męki modli się o jedność swoich uczniów. Modląc się razem, rozmawiając ze sobą i współdziałając z innymi chrześcijanami wypełniamy wolę samego Chrystusa.

 – Ale nie wszyscy katolicy są przekonani do ekumenizmu.
– Niestety, nie zawsze jest idealnie. Są wrogowie, którzy mają nawet cenzusy naukowe w dziedzinie teologii i obarczają ruch ekumeniczny za kryzys Kościoła szczególnie na Zachodzie. Widzą w ekumenizmie jakąś herezje, a przecież w świetle nauczania Kościoła prawdziwą herezją jest potępianie ekumenizmu. Jestem prawnikiem i muszę powiedzieć, że nawet Kodeks Prawa Kanonicznego mówi, że ekumenizm jest obowiązkiem katolików.

– Sprzeciwianie się ekumenizmowi jest herezją. Czy dużo jest w Kościele katolickim takich "heretyków"?
– Ale ja mówię, że odrzucanie ekumenizmu jest herezją. Nikogo nie nazywam heretykiem. Ale są ludzie, którzy idą za daleko w krytyce ekumenizmu, jakby nie rozumieli tego, że taka jest wola samego Chrystusa. Taka postawa wynika z niewiedzy i nieznajomości dokumentów soborowych. Wiele się mówi, że Polacy kochają św. Jana Pawła II. Przecież ten nasz ukochany Papież w 1995 r. wydał wspaniałą ekumeniczną encyklikę. Ojciec Święty jasno wskazał, że ekumenizm jest ruchem, od którego nie ma odwrotu, bo taka jest droga Chrystusa.

 –Słuchając Księdza Biskupa, odnoszę wrażenie, że potrzebujemy nawrócenia ekumenicznego.
– Oczywiście, że tak. Musimy się nawrócić przede wszystkim ze swoich osobistych grzechów, ale także trzeba jasno wskazać, że brak troski o jedność chrześcijan także jest grzechem, który wymaga nawrócenia nas wszystkich.

 http://niedziela.pl/artykul/26815  2017-01-19 17:14

Takie głupoty mogą głosić tylko posoborowi biskupi w "posoborowym" Kościele,
z którego wyeliminowano wszelkie pojęcie o herezji
Redakcja

Brak komentarzy: