niedziela, 23 sierpnia 2015

Biskup Schneider: to tradycjonaliści odnawiają Kościół

Data publikacji: 2015-08-13 13:00

Data aktualizacji: 2015-08-14 13:52:00
Biskup Schneider: to tradycjonaliści odnawiają Kościół
Fot. www.krasaliturgie.cz
W obszernym wywiadzie udzielonym hiszpańskojęzycznemu portalowi „Adelante la Fe” biskup Atanazy Schneider skrytykował zachodzące w Kościele negatywne zjawiska, które doprowadziły do osłabienia wiary. Są nimi udzielanie Komunii Świętej na rękę i odejście od liturgii łacińskiej. Duchowny porównał dzisiejszych tradycjonalistów do katolików, którzy sprzeciwili się herezji ariańskiej.



Jako sekretarz Konferencji Episkopatu Kazachstanu w 2005 roku biskup wziął udział w synodzie o Eucharystii, gdzie przywołał wspomnienia z dzieciństwa odnoszące się do właściwej postawy wobec Komunii świętej. Hierarcha mówił m.in. o dwóch księżach: błogosławionym Aleksieju Sarickim, który zginął śmiercią męczeńską i ks. Janisie Pawłowskim. Zdaniem matki bp Schneidera, znającej osobiście bł. Sarickiego, „nigdy wcześniej nie spotkała bardziej świętej osoby”. Duchowny był bardzo łagodny i wyrozumiały, ale jednocześnie „nauczał wiernych bez uszczerbku dla pełnej prawdy o prawie Bożym”.

Z kolei ks. Janis Pawłowski był proboszczem parafii w Estonii. To on udzielił młodemu wtedy Atanazemu Schneiderowi Pierwszej Komunii Świętej i dał mu przykład oddania i czci, z jakimi należy odprawiać Mszę Świętą. Bp Schneider wspomniał, że w chwili, gdy po raz pierwszy poczuł w swoim sercu powołanie do kapłaństwa - miał wówczas dwanaście lat - przypomniał sobie święte oblicze tego kapłana. - On był naprawdę człowiekiem Bożym -  wspomniał. Podczas synodu o Eucharystii 86-letni kapłan pomógł nałożyć biskupowi szaty liturgiczne i służył mu podczas Mszy z prostotą i pokorą ministranta.

Hierarcha powiedział, że w 1973 roku, gdy jego rodzina opuściła Związek Sowiecki, ksiądz Janis Pawłowski dał jemu i jego bliskim następującą radę: „Kiedy przyjedziecie do Niemiec, nie idźcie do kościołów, gdzie Komunia Święta jest udzielana na rękę”. Biskup wyjaśnił, że w owym czasie wstrząsnęły nimi te słowa, ale jak mówi, „to jest teraz udowodnione, że znaczna część ludzi, którzy przyjmują Komunię Świętą na rękę - zwłaszcza młode pokolenie, które nie poznało innego sposobu przyjmowania Komunii na kolanach i na język – ma osłabioną wiarę, ponieważ nie wierzy w realną obecność Pana Jezusa w przemienionych Hostiach. Traktują Hostię konsekrowaną prawie w ten sam sposób jak zwykłą żywność”.

Biskup, który niebawem odwiedzi Polskę, wskazał na pięć "ran liturgicznych", m.in. udzielanie Komunii na rękę, zanik łaciny, służenie kobiet podczas Mszy Świętej, nowe formuły modlitewne, wprowadzone pod dyktando niewielkiej grupy liturgistów, zajmujących kluczowe stanowiska w Kurii Rzymskiej bezpośrednio po Soborze Watykańskim II. Wykorzystując – jak to ujął hierarcha - „spryt i różne triki” wdrożyli oni radykalne zmiany (z wyjątkiem praktyki Komunii na rękę) czasami wbrew woli papieża, a niekiedy w wyniku niemal jednomyślnej decyzji członków komisji reformy liturgicznej. - Tego typu manipulacje – przypomina duchowny - są udokumentowane np. w książce kardynała Fernanda Antonellego pt. „Rozwój reformy liturgicznej" oraz w "Pamiętnikach" Ludwika Bouyera." Obaj autorzy byli członkami posoborowej komisji liturgicznej, a więc także naocznymi świadkami wyżej wymienionych manipulacji.

Liturgia w rękach bezbożnych
Jest tajemnicą Bożą, że dobre intencje Ojców Soboru Watykańskiego II i ich umiarkowane dyspozycje dotyczące reformy liturgicznej, wpadły w ręce bezbożnych i rewolucyjnych ideologów liturgicznych – stwierdził biskup Schneider. Purpurat ocenia, że ludzie ci „wprowadzili świętą liturgię Kościoła Rzymskiego w stan niewoli, coś w rodzaju liturgicznego ‘wygnania awiniońskiego’. Aby uwolnić ją z tego stanu – według duchownego – należałoby dokładne zbadać przyczyny „pięciu ran liturgicznych” i przyznać uczciwie, że stanowią one radykalne zerwanie z odwiecznym prawem lex orandi, a zatem również zerwanie z tradycją apostolską. Należałoby także – zdaniem biskupa Schneidera - dokładnie zbadać tekst „Sacrosanctum Concilium”, a szczególnie przebieg dyskusji soborowych w celu poznania prawdziwych intencji ojców soborowych. Zdaniem hierarchy, wiele praktyk liturgicznych, takich jak Komunia udzielana na rękę czy służba kobiet podczas Mszy świętej itp. powinno być natychmiast zarzuconych. Winno się także poprosić Stolicę Apostolską, aby wydała dokument, który przyzna celebransowi swobodę wyboru pomiędzy „nowoczesną” a „tradycyjną” modlitwą Ofiarowania podczas celebracji Mszy Świętej w zwykłej formie. Należy także organizować liturgiczne konferencje naukowe dla seminarzystów, duchownych i świeckich w celu pokazania wieloletnich zasad liturgicznych i organicznego charakteru świętej liturgii, a także, by zdemaskować współczesne mity liturgiczne. Biskup Schneider uważa, że katolicy powinni zaangażować się w upowszechnianie motu proprio "Summorum Pontificum" papieża Benedykta XVI.

Wedle hierarchy z Kazachstanu, fakt, że Chrystus pod postaciami eucharystycznymi stał się dziś bezbronny i wyszydzany w samym Kościele, „jest wyraźnym i smutnym wskaźnikiem, w jakim stopniu miłość i integralność wiary katolickiej zostały umniejszone w Eucharystii.”

Na protestanckiej fali
Biskup Schneider podkreślił, że postępuje „protestantyzacja” Kościoła Katolickiego. Istotą protestantyzmu jest odrzucenie pełni prawdy o Wcieleniu z wszystkimi tego konsekwencjami. Obecny kryzys Kościoła objawia się głównie w dwóch postawach: w gnostyckim spirytyzmie i naturalizmie, które z kolei są źródłem antropocentryzmu, typowej cechy protestantyzmu.

Hierarcha odrzucił także tezę „reformatorów”, jakoby Kościół przedsoborowy był zamknięty i odizolowany od prawdziwego świata. Biskup Schneider przypomniał, że okres przed Vaticanum II, zwłaszcza po Soborze Trydenckim, charakteryzował się rozległą i dynamiczną działalnością misyjną, a skutki tej działalności są porównywalne do pewnego stopnia do okresu misyjnego po Pięćdziesiątnicy. Praca misyjna św. Franciszka Ksawerego, zwłaszcza zakonu jezuitów jako całości i kilku innych zgromadzeń zakonnych na kontynentach: afrykańskim i azjatyckim jest godna podziwu. Praca ta zdecydowanie przyczyniła się do rozwoju wyższej kultury, nauki i podniesienia poziomu życia wielu narodów. Hierarcha dodał, że w okresie przed Soborem Watykańskim II Kościół dokonał „epokowego wkładu” do nauk przyrodniczych, między innymi dzięki kapłanom Gregorowi Mendelowi (genetyka), George’owi Lemaitre (astronomia i fizyka). Dla większości rodzimych ludów Ameryki, Afryki i Azji misjonarze katoliccy opracowali pierwsze książki gramatyki i alfabet ich języków. Kościół wniósł decydujący wkład do zniesienia niewolnictwa (począwszy od Pawła III i Las Casas w XVI wieku, aż do Leona XIII i księżnej Izabeli Katolickiej w Brazylii w XIX wieku).

W związku z tym Kościół przed Vaticanum II nie był w żaden sposób zamknięty w sobie i odizolowany od świata realnego – mówił biskup Schneider. - Ani papież Jan XXIII, ani ogromna większość Ojców Soboru Watykańskiego II nie zamierzała stworzyć innego Kościoła. Wszystkie dokumenty i przemówienia Jana XXIII, dokumenty wstępne Rady Soborowej i dzieje samej Rady to pokazują wystarczająco dobrze. Prawdziwy stosunek Kościoła do świata realnego lub społeczeństwa doczesnego był zawsze realizowany według zasady teologicznej 'gratia supponit naturam', czyli łaska (Kościół) przyjmuje naturę (świat), oczyszczając ją i udoskonalając. Jeśli zaś Kościół nie ma na tyle dużego wpływu na świat i jego rzeczywistość, by go ubogacać darami nadprzyrodzonymi (łaską prawdy Bożej) i zamiast tego zajmuje się przede wszystkim sferą przyrodniczą i społeczną, np. sprawiedliwością społeczną i ekologią, wtedy tenże Kościół ogranicza się do kwestii doczesnych i pozbawia tym samym świat perspektywy wieczności. Fakt, iż dominująca aktywność wielu oficjalnych struktur Kościoła katolickiego jest odizolowana od nadprzyrodzoności i zanurza się w doczesności, stanowi podstawowy problem obecnego kryzysu w Kościele – tłumaczył duchowny.

Przywilej wierności
Na pytanie, dlaczego tak wielu sprzeciwia się motu propio „Summorum Pontificum” Benedykta XVI, hierarcha podkreślił, że dokument ten jest aktem Najwyższego Magisterium i „ma prawdziwie epokowy wymiar”. Motu proprio było „absolutnie konieczne, by przekazać przyszłym pokoleniom integralnie i bez oznak pęknięcia skarby wiary (lex credendi) i kultu (lex orandi)”. Pęknięcia widoczne w postaci rewolucjonizowania wiary oraz kultu publicznego zaprzeczają organiczności natury Kościoła.

- Przeszkody w realizacji 'Summorum Pontificum' opierają się na fakcie, że znaczna część duchowieństwa ma zaburzoną relację z zasadą tradycji organicznej i manifestuje ducha pęknięcia w kierunku umniejszania znaczenia liturgii – powiedział bp Schneider. Purpurat podkreślił, że duchowny pełniący Najświętszą Ofiarę Mszy w nadzwyczajnej formie ma świadomość, że jest jedynie sługą, spełniającym wolę i nakazy Kościoła, Oblubienicy Chrystusa, modląc się w duchu, a nawet wykorzystując konkretne formuły i gesty, wykonywane od ponad tysiąca lat. Podczas takiej Mszy ma miejsce najwyższy akt adoracji niewysłowionego majestatu Boga w Trójcy Jedynego Prawdziwego, który obdarza nas tyloma łaskami.

Hierarcha podczas wywiadu wielokrotnie zwracał uwagę, że najgłębszym źródłem kryzysu wiary jest antropocentryzm i naturalizm, które przejawiają się w postawie postrzegania i osądzania prawd Objawienia Bożego i kultu Bożego w oparciu o czysto humanistyczne, racjonalne kryteria i zgodnie ze zmieniającymi się kryteriami ludzkości. Taka postawa prowadzi do dogmatycznego, moralnego i liturgicznego relatywizmu. Osłabia wiarę i w konsekwencji wiedzie do apostazji oraz pogaństwa.

Ekscelencja pocieszył kapłanów, którzy za wierność Tradycji Kościoła, są izolowani i którym odmawia się prawa do odprawiania Mszy świętej w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego, jak również wiernych pozbawionych tradycyjnej Najświętszej Ofiary.

- Chciałbym powiedzieć tym księżom, seminarzystom, młodzieży i rodzinom: to zaszczyt i przywilej, aby być wiernym prawdzie Bożej i duchowej, a także liturgicznej tradycji naszych przodków i świętych w sytuacji marginalizowania przez tych, którzy mają obecnie władzę administracyjną w Kościele. To Twoja wierność i odwaga stanowią realną władzę w Kościele. Jesteście prawdziwym – chociaż na uboczu – skarbem duchowym, który z mocy Bożej odnawia Kościół.

Ekscelencja na prośbę Stolicy Apostolskiej niedawno odwiedził dwa seminaria Bractwa św. Piusa X (FSSPX) w Stanach Zjednoczonych i Francji w celu, jak przyznał, „przeprowadzenia dyskusji na określony temat teologiczny z grupą teologów FSSPX i z Jego Ekscelencją biskupem Fellayem”. Kazachski hierarcha wyjaśnił, że fakt ten pokazuje, iż dla Stolicy Apostolskiej Bractwo Świętego Piusa X nie jest „znikomą” rzeczywistością kościelną i że musi być traktowane poważnie. Biskup Schneider stwierdził, że „odniósł dobre wrażenie ze swoich wizyt.” - Według mojej wiedzy nie istnieją ważkie powody, aby odmówić duchowieństwu i wiernym FSSPX prawa oficjalnego, kanonicznego uznania – dodał.

Źródło: onepeterfive.com
AS

Portal PCh24.pl i magazyn "Polonia Christiana" serdecznie zapraszają na spotkanie z Jego Ekscelencją Księdzem Biskupem Atanazym Schneiderem, które odbędzie się 15 sierpnia w Krakowie. Okazją do wizyty będzie promocja jego najnowszej książki pt. „Corpus Christi. Komunia święta i odnowa Kościoła”.

Biskup Atanazy Schneider spotka się z wiernymi o godz. 15:30 w sali im. bł. Jakuba Strzemię przy klasztorze ojców franciszkanów mieszczącym się w Krakowie przy Placu Wszystkich Świętych 5 (naprzeciw Kurii Metropolitalnej). Z kolei o godz. 19:15 odprawi Mszę świętą pontyfikalną w klasycznym rycie rzymskim w kościele pw. Św. Krzyża.

Organizatorem spotkania jest Instytut Ks. Piotra Skargi. Patronat medialny nad wydarzeniem objęły dwumiesięcznik „Polonia Christiana” oraz portal PCh24.pl. 

Kard. Raymond Burke napisał we wstępie do książki: „Biskup Athanasius Schneider, wzorowy duszpasterz, z pełną odwagi miłością stawia czoła współczesnej sytuacji w kwestii przyjmowania Komunii świętej w obrządku rzymskim. (…) w staranny sposób przedstawia najpoważniejsze konsekwencje obecnej praktyki przyjmowania Komunii świętej na rękę”.

Biskup Atanazy Schneider urodził się w 1961 roku w Kirgistanie, w deportowanej rodzinie niemieckiej, która w roku 1973 wyemigrowała do Niemiec. W 1990 został wyświęcony na kapłana. W 1997 roku uzyskał doktorat z patrologii na rzymskim Augustinianum. Od 1999 jest profesorem Wyższego Seminarium Duchownego w Karagandzie (Kazachstan). W 2006 roku został biskupem tytularnym Celeriny i biskupem pomocniczym w Karagandzie. Od 2011 roku jest biskupem pomocniczym w Archidiecezji Najświętszej Maryi w Astanie. Jest przewodniczącym Komisji Liturgicznej i sekretarzem generalnym Konferencji Biskupów Katolickich Kazachstanu.

http://www.pch24.pl/biskup-schneider--to-tradycjonalisci-odnawiaja-kosciol,37509,i.html

Read more: http://www.pch24.pl/biskup-schneider--to-tradycjonalisci-odnawiaja-kosciol,37509,i.html#ixzz3iooJJiXE

Brak komentarzy: