wtorek, 3 lutego 2015

Kim naprawdę jest Franciszek? Trzy hipotezy



franciszek.znak.zapytania.2Hipoteza pierwsza głosi, że Franciszek jest zwykłym chrześcijaninem, jak każdy inny. Na dodatek wybranym przez Boga, by pełnić w naszych czasach zaszczytny urząd św. Piotra. Franciszek poza całym dobrem, które czyni, ma swoje słabości i nieumiejętne działanie, i wszelka krytyka pod jego adresem powinna być rozpatrywana w tych właśnie kategoriach. Nie ma co się czepiać jego osoby.
Druga opcja jest taka, że jest „wykręconym liberałem”, bardzo pragnącym jednak być przy tym radykałem. Może i chce dobrze, ale wszystko to, co obserwujemy, to nie tyle same słabości i nieumiejętność, co źle pojęta powinność i brak dogłębnego zrozumienia katolicyzmu. Pozostając w ramach tej możliwości nie zakładamy złej woli Franciszka.
Hipoteza trzecia twierdzi – i to jest bardzo mocne stwierdzenie – że jest fałszywym prorokiem, wilkiem w owczej skórze. Niektórzy nawet twierdzą, że jest to ten jeden apokaliptyczny fałszywy prorok. W sposób perfekcyjny świadomie i celowo z dopustu Bożego niszczy Kościół katolicki.    
Istnieje jeszcze hipoteza czwarta, zupełnie przeciwna powyższym. Nie będziemy jej tutaj analizować – wystarczy, że otworzą Państwo świeckie i liberalne, a nawet antykatolickie, media, by posłuchać co świat mówi o Franciszku – jest wielkim świętym, wyjątkową i czystą duszą. Czy aby na pewno?
Padało już wiele wątpliwości co do działań i wypowiedzi Franciszka. Trudno o to wszystko oskarżać środki masowego przekazu. Na niniejszym blogu można wyczytać wiele z wątpliwości, nie dajemy jednak rady przytaczać każdego wątku, a co dopiero to komentować. Wszystkie te rzeczy każą nam bliżej się zastanowić nad pontyfikatem Franciszka, a szczególnie nad jego wyjątkowym i rewolucyjnym charakterem. Jakie są dążenia Franciszka?
Czy można jego zachowanie rozpatrywać tylko i wyłącznie poprzez słabości ludzkie? Można próbować tak to interpretować, ale takie patrzenie na sprawę wydaje się nam niewystarczające. Jeszcze na kilka lat przed tym, jak obecny papież zasiadł na tronie św. Piotra, wiadome było z przecieków z konklawe z 2005 roku, że właśnie kard. Bergoglio był wtedy przeciwnikiem kard. Ratzingera. Tym razem udało się go przeprowadzić zwycięsko przez elekcję. Jego wybór nie jest przypadkowy, jest celowo zamierzony od lat. Poza tym sam Franciszek zdaje się wyraźnie, konsekwentnie, bez pardonu dążyć do realizacji swoich planów. A jego pontyfikat jest doprawdy rewolucyjny.
To, co podejmuje papa Bergoglio, nie jest niespójne. Pomiędzy postawioną w początkach tego artykułu hipotezą pierwszą i drugą może istnieć ciągła różnica, ale mimo wszystko mamy wrażenie, że to, co robi jest wyraźnie zaplanowane, pontyfikat przybiera swój charakterystyczny rys nie bez konkretnego kierunku, który świadomie nadał mu sam Franciszek. W takim rozumieniu jednak hipoteza wpadek i niedociągnięć nie tłumaczy jego zachowania.
Franciszek jest sam w niemałej mierze przyczyną zamieszania medialnego na swój temat, na temat swoich wypowiedzi i działań. Po raz kolejny powtarza te same błędy w komunikacji (prywatne rozmowy, w których przekazuje dziwne tezy, luźne konferencje prasowe, dwuznaczne sformułowania, dawanie zgody na publikację tekstów będących parafrazą jego słów). Czy nie czyni tego wszystkiego świadomie?
Trzecia hipoteza zakłada już złą wolę. Pomiędzy pierwszą i drugą a trzecią hipoteza istnieje ogromna różnica, różnica stopnia. Franciszek jawi się w tym trzecim wypadku jako masońska wtyka, jako przeciwnik Kościoła świętego. To, co robi, to nie tylko niedociągnięcia i nieumiejętność, to przemyślny plan destrukcji katolicyzmu i chrześcijaństwa. Wersja radykalna tej hipotezy – apokaliptycznego fałszywego proroka – sytuuje nas bezpośrednio przed Powtórnym Przyjściem Chrystusa.

 https://franciszekfalszywyprorok.wordpress.com/2015/01/27/kim-naprawde-jest-franciszek-trzy-hipotezy/#more-1262

Brak komentarzy: