poniedziałek, 18 czerwca 2012

Męczeństwo św. Wawrzyńca w Gdyni

Błogosławione owoce męczeństwa św. Wawrzyńca spłynęły i na kościoł w Gdyni. Wczoraj 17 VI 2012, złożony z dzieci "teatr jasełkowy" (razem z mieszkającymi w Trójmieście dziećmi z Francji) wystawił sztukę o ostatnich dniach życia tego katolickiego bohatera. Widzowie byli pod wrażeniem dramatu z czasów prześladowań z III w. Wszystkich którzy pracują z dziećmi czy to w swoich parafiach, domach kultury czy świetlicach zachęcamy do wystawienia tej sztuki. Zainteresowanym wyślemy teskt z adresu katolik.tradycji@wp.pl . To znakomite przygotowanie siebie, aktorów i widzów na nowy czas prześladowań...


Męczeństwo św. Wawrzyńca


Autor: Piotr Błaszkowski Premiera:17 VI AD 2012 kościół Niepokalanego Serca NMP w Gdyni

Rekwizyty:

Zwój papieru x 1

Ruszt, zbite deseczki

Miseczki lub sakwa, zawiniątka

dalmatyka

palma

odtwarzacz /sanktus z Messea breves Palestriny/

Stroje: toga, dalmatyka, stroje biedaków, stroje katów, sandały

Występują:

Anioł 1- Marta

Anioł 2 – Lucyna

Św. Wawrzyniec – Jakub

Pretor – Piotr

Kat 1 – Marek

Kat 2 – Konrad

Biedak 1 – Ania,

Biedak 2 – Jadwiga

Biedak 3 – Marceli,

Biedacy-grupa – Józef, Ludwik, Remigiusz

Wdowa - Magda



Prolog:

Wchodzi za kurtyny św. Wawrzyniec, pięknie odziany w dalmatyce.

Witajcie wierni chrześcijanie. Nazywam się Wawrzyniec, co po łacinie brzmi Laurencjusz i jak wiecie jestem świętym naszego Kościoła. Urodziłem się w dalekiej Iberii. W Rzymie święty papież Sykstus II wyświęcił mnie na diakona. Zmarł on jako męczennik razem z 4 diakonami, kilka dni przede mną. Ja też umarłem. Ale… właściwie to ja żyję, tylko patrzę na Was z góry. A oto mój żywot.

Wawrzyniec schodzi ze sceny i wychodzi za drwi.



Scena I

Biedacy wychodzą za kurtyny i rozmawiają. Wszyscy razem potrząsając miseczkami I sakwami.
Biedak 1: O ja biedna, już 10 lat mija jak jestem sierotą, i nie mam nawet na obiad Biedak 2: A mnie porzucili rodzice i sprzedali w niewolę, a zły pan nie daje mi jeść. Biedak 3: Nie przechwalajcie się. Byłem wielkim kupcem, robiłem interesy z Egiptem, ale okręty moje zatonęły, wierzyciele mnie zlicytowali i dziś jestem pośmiewiskiem Rzymu Wdowa : A ja biedna wdowa, odkąd zmarł mi mąż, nasz jedyny żywiciel, tylko smutek i gorycz, teraz żebrzę dla mych biednych dzieci

Mówią: O wielce czcigodni obywatele Rzymu, dajcie coś ubogim, dajcie sierotom.



Pretor wychodzi za kurtyny, rozgląda się wokoło, zatyka nos.

Biedacy /Józef, Ludwik, Remigiusz/ - Panie! Daj jednego antoninianusa!

Pretor – Z drogi hołota, o tempores!, ale ich się namnożyło.



Pretor i św. Wawrzyniec (wychodzi od strony drzwi) mijają się na środku sceny jak przechodnie, pretor wychodzi za drzwi lub z boku widowni.

Biedacy mówią – O my nieszczęśni, tylko diakon Wawrzyniec może nam pomóc, o właśnie nadchodzi!



Scena II

Biedacy i św. Wawrzyniec

Biedacy razem: Salve diakonie Wawrzyńcu, bądź pozdrowiony sługo Naszego Pana
Wawrzyniec: Niech imię Pańskie będzie błogosławione! Witajcie
Biedak 1: Wiedzieliśmy, że nas nie zawiedziesz

Wawrzyniec: Nasz Pani o nikim nie zapomina, choć jego sługi to tylko ludzie. A znacie już dekrety cesarskie? Ale co tam! Powiedzcie co u was. Mam dla was jałmużnę zebraną przez Kościół.

Wawrzyniec rozdaje z sakiewki monety.

Biedacy: O! Bogu Jedynemu niech będą dzięki! Niech Bóg błogosławi Tobie diakonie!

Wawrzyniec – Tak jak Nasz Pan ofiarował się za nas, tak Kościół ofiarowuje wam, swe skromne środki. Tak i wy ofiarowujcie Naszemu Panu co macie. Jak biedę to biedę, jak poniżenie to poniżenie, jak samotność to samotność. Ale chodźmy stąd…, czuję się moja godzina jest już blisko.

Wszyscy wychodzą za kurtynę rozmawiając po przyjacielsku.


Scena III

Pretor wchodzi na scenę z za drzwi, ze zwojem, rozwija go cicho czyta.



Pretor - Dekrety cesarskie są proste. Chrześcijanie mają zakaz wszelkich czynności liturgicznych i gromadzenia się, ponadto grożą wysokie kary dla tych co należą do dworu cesarza. Zaraz się tym zajmę.



Pretor klaszcze w dłonie, wchodzą kaci i witają się

Razem: Salve czcigodny pretorze.

Pretor: Salve. Słyszeliście o tym „biedakolubie” Wawrzyńcu? Służy on na cesarskim dworze. To chrześcijanin. Wola cesarza Waleriana jest jasna. Chrześcijanie mają zniknąć. Przyprowadźcie mi go do pretorium. Wydam wyrok!

Kat 2: Ave Cezar! Zaraz po niego pójdziemy.

Kat 1: Mamy dobrych obywateli konfidentów, którzy szanują cesarza i prawo.

Pretor wychodzi w kierunku drzwi, a kacie za kurtynę.



Scena IV

Z za kurtyny wychodzi Wawrzyniec za nim kaci, za drzwi wychodzi pretor, spotykają się na środku sceny.

Pretor: A więc to ty. Czy nazywasz się Wawrzyniec i jesteś chrześcijaninem?

Wawrzyniec: Tak nazywam się Wawrzyniec i wyznaję prawdziwego Boga, jestem chrześcijaninem

Pretor: Cesarz jest łaskawy. Zapalisz kadzidło przed jego popiersiem i możesz sobie iść.

Ale prywatnie powiem, że ta wasza wschodnia religia to jakiś ciemnogród, sprzeciwia się i rozumowi i filozofii. W Rzymie mieszkają wyznawcy Mirty. Uznają oni i boskiego Jowisza i boskiego cezara. I nie ma problemu. Tylko wy chrześcijanie jesteście problemem!

Wawrzyniec: Tylko jeden jest Bóg i jedna jest jego chwała. Uczynić tego nie mogę. A jacy wasi bogowie, takie i wasze uczynki.

Pretor: A wiec zginiesz! W cesarstwie ma być ekumeniczny consensus. Ma być „wolnościowo” i „demoliberalnie”.

Wawrzyniec: Tylko Jezus daje wolność, a wy jesteście niewolnikami grzechu

Pretor: Dość! Wiem, że zajmujesz się tym waszym Kościele, pieniędzmi. Oddaj skarby Kościoła! Konfiskuję je na własność państwa.

Wawrzyniec: Pretorze, daj mi chwilę czasu, a przyprowadzę ci skarby Kościoła.



Pretor macha ręką. Wawrzyniec idzie do kurtyny i woła

Wawrzyniec: Chodźcie dzieci, chodźcie!



Wychodzą i stają na środku sceny.

Wawrzyniec: Oto są skarby Kościoła! To jego biedni, o to ci co żyją w łasce uświęcającej.

Pretor: To jakieś totalne głupstwa! Skazuję Cię na śmierć, będziesz upieczony na ruszcie. Słudzy wykonajcie wyrok. Skończyłem!



Biedni żegnają się z Wawrzyńcem, z chłopcami na sposób rzymski, z dziewczętami skinieniem głowy. Biedni wychodzą za kotarę, pretor wychodzi za drzwi. Scena ma być wzruszająca.

Wdowa - Żegnaj diakonie

Biedak 2 – Pamiętaj o nas w niebie.

Wawrzyniec – Żegnajcie i módlcie się za mnie

Biedak 3 - i Ty módl się za nas



Scena V

Na scenie zostają Wawrzyniec i kaci.

Kat 1: Zdejmij tunikę i połóż się na ruszcie.



Kat nr 1 wyjmuje ruszt. Wawrzyniec kładzie się na ruszcie.

Kat 2: Zapalaj!





Wawrzyniec recytuje kantyk Trzech Młodzieńców w Piecu Ognistym



Błogosławcie Pana, wszystkie dzieła Pańskie, *
chwalcie Go i wywyższajcie na wieki.
Błogosławcie Pana, aniołowie Pańscy, *
błogosławcie Pana, niebiosa.
Błogosławcie Pana, wszelkie wody podniebne, *
błogosławcie Pana, wszystkie potęgi.
Błogosławcie Pana, słońce i księżycu, *
błogosławcie Pana, gwiazdy na niebie.]
Błogosławcie Pana, deszcze i rosy, *
błogosławcie Pana, wszystkie wichry niebieskie.
Błogosławcie Pana, ogniu i żarze, *
błogosławcie Pana, upale i chłodzie. (…)



Kat 1: No jak tam chrześcijaninie, cieplutko co? Cha cha cha

Wawrzyniec – Obudźcie mnie lepiej na drugą stronę, bo tam za mało się przypiekłem.

Wawrzyniec zmienia pozycję i wzdycha.

- Panie, który królujesz na Niebiosach, nawróć Rzym! Nawróć moich oprawców!

Po chwili umiera

- W Twoje ręce oddaję ducha mego.

Skłania głowę



Scena VI

Kat 1 odchodzi do drzwi. Kat 2 zatrzymuje się i bije się w piersi i mówi.

-Jezus, Ty jesteś Zbawicielem świata, Synem Boga żywego, moja wina, moja wina przebacz mi Panie, przebacz…

I odchodzi za Katem 1



Za kurtyny słychać muzykę Palestriny. Aniołowie wychodzą na scenę. Jeden trzyma palmę, drugi tunikę.



Anioł 1: Wawrzyńcze, wstań! Wejdź do chwały Naszego Pana.



Wawrzyniec wstaje



Anioł 2: Ubierz suknię utkaną z dobrych uczynków, które dokonałeś.



Wawrzyniec się ubiera. Anioł daje mu palmę, drugi podaje ruszt. Odwracają się w kierunku widowni. Aniołowie składają ręce do modlitwy i razem śpiewają



- Sanctus, sanktus, sanktus…



Aktorzy wychodzą za kurtyny i przyłączają się do aniołów.



Koniec

Brak komentarzy: