czwartek, 6 listopada 2008

W obliczu śmierci...

Listopad jest miesiącem modlitwy za zmarłych, a dokładniej - za dusze cierpiące w Czyśćcu. Nasza modlitwa za nie wznosi się wraz z pięknymi słowami z Mszy żałobnej, którą kapłani często w tym miesiącu odprawiają: De profundis clamavi ad Te, Domine, Domine, exaudi vocem meam... Z głębokości wołam do Ciebie Panie, Panie wysłuchaj mego głosu. Dusze cierpiące w Czyśćcu wołają istotnie z wielkiej głębokości, głębokości miejsca, w którym ogień je oczyszcza, jak oczyszcza się złoto, ale i z głębi własnych dusz, istnień, które wiedzą już, ze zostały zbawione, że kiedyś połączą się z Bogiem na zawsze. Nasza modlitwa, refleksja, ofiara za nie są dobrymi uczynkami, o których mówi Zbawiciel. Przypomnijmy sobie piękną historię Tobiasza, nagrodzonego z swoją troskę o zmarłych, przypomnijmy sobie dbałość tych, którzy byli przy śmierci Chrystusa, o jego pogrzeb, o jego grób. Jest to dla nas przykład, jak mamy dbać o mogiły bliskich, i jak w sercu zachować wiarę w Zmartwychwstanie.

Bo przecież Kościół, składając ciało w ziemi, z której Bóg stworzył Adama, śpiewa: Niech Aniołowie prowadzą cię do raju. Światłość wiekuista niechaj im świeci...

Żyjmy nadzieją na zmartwychwstanie, wiedząc jednak, że musimy uciec się do źródła Łask, jakim jest Msza święta, odnowienie mistyczne Chrystusowego Całopalenia. Nasze grzechy połóżmy w Jego Krwi, jak i grzechy zmarłych, aby ta Krew stała się dla nich, jak mówi tekst Mszy, źródłem ochłody i odpoczynku.


GREGORIAŃSKI CHORAŁ:

Msza św. za zmarłych

Introit

Brak komentarzy: