sobota, 23 listopada 2013

I Asystent Przełożonego Generalnego FSSPX w Gdyni

W dniu 21 listopada gościł w przeoracie gdyńskim Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X z wizytą kanoniczną I Asystent Przełożonego generalnego ks. Mikołaja Pflugera (zdjęcie poniżej)

Po uroczystej Mszy św. odbył się wykład Wielebnego Gościa w salce przeoratu.
Od lewej księża: Raivo Kokis, Mikołaj Pfluger, przeor Edmund Naujokaitis 
Ksiądz Mikołaj postawił tezę, że oceniając papieża Franciszka trzeba unikać skrajnych stwierdzeń od sedewakantyzmu, po akceptację modernizmu. Trzeba oceniać papieża nie za to co mówi, a czego nie mówi. O ile główną troska Kościoła wg Franciszka mają być młodzi i starzy oraz margines społeczeństwa np. biedni, to nie mówi on, że celem Kościoła jest zbawienie dusz i dawanie środków dla tego zbawienia. Taki brak podkreślenia misji Kościoła jest pochodną modernizmu tzw. “nowej teologi” (wyróżnia ks. Pfluger dwie postacie, od “radykalnej” po wersję “złagodzoną”, przypomniał protestanckie korzenie modernizmu), która zakłada tzw. “powszechne zbawienie”, a wyznawana religia jest tutaj bez znaczenia. W tym kontekście, skoro wszyscy są zbawieni, pozostaje tylko Kościołowi wg Franciszka troska o sprawy społeczne itp. Reformy Franciszka są czysto administracyjne. Jako przykład postawy odmiennej podał życie i działalność abp Marcela Lefebvre, który kryzysowi Kościoła, chciał przeciwstawić odbudową kapłaństwa, powrotu to jego istoty. I w tym kierunku szły zawsze reformy w Kościele na przestrzeni wieków.
W rzeczywistości sytuacja Kościoła jest tragiczna, a kryzys wypływa z samego serca Kościoła. Kryzys Kościoła to kryzys biskupów. Można postawić tezę, że za 10 lat przestanie istnieć Kościół w niektórych krajach Europy. Są w tym wszystkim i jasne punkty, czego ma dowodzić właśnie skończona wizyta ks. Mikołaja w Ameryce Środkowej. Np. tamtejszy lokalny biskup z Nikaraguii zaproponował oddanie swoich seminarzystów pod opiekę Bractwa. Rozwijają się tam różne formy apostolatu.
Nie należy jednak popadać w pesymizm i znowu dał przykład Arcybiskupa, który właśnie formując nowych kapłanów sprawił, że dziś się spotykamy. Wierni żyjąc życiem prawdziwie chrześcijańskim, czyli patrząc na wszystko w sposób nadprzyrodzony mogą zażegnać kryzys, zbawiając np. swoich znajomych z pracy. Modląc się, chodząc do spowiedzi, uczęszczając na Mszę św., nie tylko w niedzielę, ale i w tygodniu, i korzystając z jej owoców przybliżamy Królestwo Niebieskie. Pamiętajmy o słowach św. Jana Chrzciciela, który mówił o pokucie. Do pokuty wzywał wielokrotnie Zbawiciel. Ofiarowujmy się za tych co pokuty nie czynią, by się nawrócili.
Ks. Pfluger odniósł się do postawy bp. Ryszarda Wiliamsona, który swoim pesymizmem, że wszystko stracone spowodował mały skandal, wśród tych co przyszli na spotkanie z nim w Kanadzie.
Na koniec na pytanie z sali czy ksiądz podziela pogląd, że Bractwo i “oficjalny Kościół” będzie żyły “równolegle” powiedział, że wszystko się może zdarzyć. Na spotkaniu Kapituły FSSPX w 2006 r. nikt nie przypuszczał, że papież Benedykt XVI zrehabilituje Mszę Wszechczasów. Może być taka sytuacja, że widząc ostateczny upadek katolicy pójdą do kaplic Bractwa.
Redakcja

Brak komentarzy: